Strona startowa | O mnie | Blog | Linki | Napisz do mnie
 
A to ja
 

Marek Szewczyk fot. Włodzimierz Sierakowski


Marek Szewczyk

Śmiać się czy płakać?

Nadesłany przez Marek Szewczyk 7.11.2013, 17:03:51 (3445 odsłon)

Postanowi┼éem dowiedzie─ç si─Ö, co s┼éycha─ç w sprawie Jacka K. Czy s─ůd zaj─ů┼é si─Ö t─ů spraw─ů? Czy zapad┼éo ju┼╝ jakie┼Ť rozstrzygni─Öcie? Niestety, w biurze PZJ nikt nic na ten temat nie wiedzia┼é. Ma┼éo tego, powiedziano mi, ┼╝e skoro nie ma ┼╝adnego ┼Ťladu w dokumentach (?), to zapewne nie ma ┼╝adnej sprawy s─ůdowej. Na szcz─Ö┼Ťcie znalaz┼éem w swojej dokumentacji, któr─ů zabra┼éem ze sob─ů odchodz─ůc z redakcji „Konia Polskiego”, pismo, z którego wynika czarno na bia┼éym, kiedy sekretarz generalny PZJ, Micha┼é Wróblewski, z┼éo┼╝y┼é doniesienie do prokuratury „o podejrzeniu pope┼énienia przest─Öpstwa z art. 270, par. 1 kk. przez Jacka K.”

Zanim jednak rozwin─Ö ten w─ůtek, nale┼╝a┼éoby przypomnie─ç tym, którzy ju┼╝ nie pami─Ötaj─ů, a wyja┼Ťni─ç tym, którzy nie wiedz─ů -  o co chodzi. A chodzi o cz┼éowieka, który u┼╝ywa┼é tytu┼éu „trenera klasy mistrzowskiej” na podstawie sfa┼észowanego dokumentu.

Szczegó┼éowo ta sprawa zosta┼éa opisana w majowym numerze „Konia Polskiego” z 2011 roku w wywiadzie, jaki przeprowadzi┼éem z Nemezjuszem Kasztelanem, ówczesnym prezesem Lubuskiego Zwi─ůzku Je┼║dzieckiego. Przypomn─Ö zatem w skrócie o co chodzi┼éo.



Jak to było?

Otó┼╝ w 2008 roku PZJ nada┼é Jackowi K. licencj─Ö szkoleniowca, a do tego tytu┼é trenera klasy mistrzowskiej. Smaczku tej sprawie dodaje to, ┼╝e wcze┼Ťniej tylko jeden cz┼éowiek w Polsce mia┼é taki tytu┼é. Podstaw─ů do takiego uhonorowania Jacka K. by┼é dyplom rzekomo wystawiony mu przez Bawarskie Ministerstwo ┼╗ywno┼Ťci, Rolnictwa i Le┼Ťnictwa w grudniu 1996 roku. Szkopu┼é w tym, ┼╝e Jacek K. dostarczy┼é do PZJ kopi─Ö tego dokumentu, a nie jego orygina┼é. Mimo tego, PZJ, przy aktywnym poparciu Lubuskiego Zwi─ůzku Je┼║dzieckiego, nada┼é Jackowi K. tak wysokie uprawnienia. Dzi─Öki temu Jacek K. nie tylko móg┼é uchodzi─ç za jednego z dwóch najlepiej przygotowanych do zawodu trenera ludzi w Polsce, ale zosta┼é tak┼╝e wybrany na przewodnicz─ůcego Wojewódzkiej Komisji Egzaminacyjnej w Lubuskiem. Teraz zacytuj─Ö cz─Ö┼Ť─ç wspomnianego wywiadu:

Tymczasem w 2010 roku PZJ powzi─ů┼é podejrzenia co do wa┼╝no┼Ťci tego dyplomu i 9 kwietnia Micha┼é Wróblewski zwróci┼é si─Ö do Bawarskiego Ministerstwa ┼╗ywno┼Ťci, Rolnictwa i Le┼Ťnictwa z pismem o potwierdzenie przedstawionego dokumentu. 7 maja nadesz┼éa odpowied┼║ neguj─ůca autentyczno┼Ť─ç przedstawionego dyplomu. Co wi─Öcej, Claudia Kühn-Heydrich, zajmuj─ůca  si─Ö wyszkoleniem je┼║d┼║ców, trenerów i hodowców koni w wymienionym ministerstwie, zada┼éa sobie trud sprawdzenia w ca┼éych Niemczech, czy przypadkiem Jacek K. nie zdoby┼é tytu┼éu magistra gospodarki konnej w innym landzie. Definitywnie stwierdzi┼éa, ┼╝e nie istnieje ┼╝aden ┼Ťlad o zdobyciu jakiegokolwiek wykszta┼écenia w sprawdzanym przez ni─ů zakresie przez Jacka K. Ona pierwsza u┼╝y┼éa okre┼Ťlenia: „podejrzenie dokonania oszustwa”.

13 maja 2010 roku Micha┼é Wróblewski za┼╝─ůda┼é na pi┼Ťmie od Jacka K. dostarczenia orygina┼éu dokumentu lub wyja┼Ťnie┼ä w tej sprawie. 9 czerwca Jacek K. stawi┼é si─Ö w biurze PZJ. Oczywi┼Ťcie ┼╝adnego orygina┼éu nie przedstawi┼é, a jedynie – tu ponownie cytat ze wspomnianego wywiadu:

...z┼éo┼╝y┼é pisemne o┼Ťwiadczenie o zawieszeniu swojej dzia┼éalno┼Ťci we wszystkich strukturach PZJ i LZJ do czasu ostatecznego wyja┼Ťnienia spraw dotycz─ůcych jego uprawnie┼ä trenerskich, co mia┼éo nast─ůpi─ç najpó┼║niej do 31 sierpnia. /…/ Poniewa┼╝ w wyznaczonym terminie niczego nie wyja┼Ťni┼é, 24 wrze┼Ťnia PZJ wys┼éa┼é do niego pismo-monit wyznaczaj─ůc termin na ostateczne wyja┼Ťnienie sprawy do ko┼äca wrze┼Ťnia. 1 pa┼║dziernika Jacek K. wys┼éa┼é do PZJ pismo, w którym wyja┼Ťni┼é, ┼╝e kopi─Ö przedstawionego dokumentu otrzyma┼é faksem od Klausa Kampsa, w┼éa┼Ťciciela stajni sportowej Mühlenhof, i tam w┼éa┼Ťnie zdoby┼é swoje uprawienia trenerskie.

Decyzje po lini sportowej

Poniewa┼╝ nikt ju┼╝ nie móg┼é mie─ç w─ůtpliwo┼Ťci, ┼╝e Jacek K. pos┼éugiwa┼é si─Ö kopi─ů sfa┼észowanego dokumentu, PZJ podj─ů┼é jedyn─ů decyzj─Ö, jak─ů ju┼╝ dawno powinien podj─ů─ç: 12 pa┼║dziernika 2010 roku cofn─ů┼é Jackowi K. licencj─Ö szkoleniowca.

Nemezjusz Kasztelan za┼Ť wzi─ů┼é si─Ö za przeprowadzenie operacji, do jakiej si─Ö zobowi─ůza┼é wobec w┼éadz PZJ – usuni─Öcia oszusta ze struktur Lubuskiego Zwi─ůzku Je┼║dzieckiego. A nie by┼éo to bynajmniej ┼éatwe.

Wcze┼Ťniej przeprowadzi┼é swoje ┼Ťledztwo. Najpierw porozmawia┼é telefonicznie ze wspomnian─ů Claudi─ů Kühn-Heydrich z Bawarskiego Ministerstwa ┼╗ywno┼Ťci, Rolnictwa i Le┼Ťnictwa i uzyska┼é potwierdzenie, ┼╝e Ministerstwo ┼╝adnego dokumentu Jackowi K. nie wystawia┼éo. Nast─Öpnie zadzwoni┼é do stajni sportowej Mühlenhof. Tu ponownie zacytuj─Ö s┼éowa Nemezjusza Kasztelana:

Okaza┼éo si─Ö, ┼╝e Klaus Kamps, który rzeczywi┼Ťcie prowadzi┼é od 1974 roku nie tyle stajni─Ö sportow─ů, co hodowl─Ö koni w Mühlenhof, zmar┼é na pocz─ůtku 2010 roku. My┼Ťl─Ö, ┼╝e Jacek K., formu┼éuj─ůc swoje pismo do PZJ z 1 pa┼║dziernika 2010 roku, musia┼é o tym wiedzie─ç.

W efekcie rozmów z wdow─ů po Klausie Kampsie i jego synem Nermezjusz Kasztelan ustali┼é kilka wa┼╝nych faktów:

Po pierwsze, w stadninie w Mühlenhof nigdy nie pracowa┼é ┼╝aden pracownik z Polski. Po drugie, Klaus Kamps nie móg┼é wystawia─ç jakichkolwiek dokumentów, poniewa┼╝ sam nie mia┼é ani odpowiedniego wykszta┼écenia w tym kierunku, ani uprawnie┼ä do szkolenia innych. Po trzecie gospodarstwo Mühlenhof le┼╝y na terenie Dolnej Saksonii, a dokument, który rzekomo pan Kamps wys┼éa┼é faksem Jackowi K., wystawiony zosta┼é w Bawarii!

Kiedy Nemezjusz Kasztelan przedstawi┼é wszystkie te fakty na otwartym zebraniu  Lubuskiego Zwi─ůzku Je┼║dzieckiego w lutym 2011 roku i oficjalnie zwróci┼é si─Ö  do Jacka K., aby ten z┼éo┼╝y┼é rezygnacj─Ö z funkcji zajmowanych w strukturach LZJ, ten – cytuj─Ö: Zdecydowanie odmówi┼é, twierdz─ůc, ┼╝e nie jest przeciwko niemu prowadzone ┼╝adne post─Öpowanie prawne, sta┼é si─Ö niewinn─ů ofiar─ů pomówie┼ä i bezpodstawnych oskar┼╝e┼ä, a stwierdzenie o „niewa┼╝no┼Ťci” posiadanego dokumentu nie przekre┼Ťla jego autentyczno┼Ťci (podkre┼Ťlenie moje).

W tej sytuacji prezes Kasztelan zwo┼éa┼é Nadzwyczajne Walne Zebranie LZJ, które odwo┼éa┼éo Jacka K. z funkcji przewodnicz─ůcego Komisji Rewizyjnej oraz przewodnicz─ůcego Wojewódzkiej Komisji Egzaminacyjnej. Odby┼éo si─Ö one 26 marca 2011 roku.

Ślepa Temida

Tyle faktów z nie tak odleg┼éej przesz┼éo┼Ťci. A teraz czas na to, co uda┼éo mi si─Ö ustali─ç obecnie.

Zawiadomiona przez Micha┼éa Wróblewskiego w maju 2011 roku prokuratura wszcz─Ö┼éa post─Öpowania, w wyniku którego 24 listopada 2011 roku z┼éo┼╝y┼éa do S─ůdu w Nowej Soli akt oskar┼╝enia wobec Jacka K. z paragrafu 272 – „wy┼éudzenie po┼Ťwiadczenia nieprawdy” (sygnatura akt 3D-152/11).  W s─ůdzie sprawa si─Ö toczy pod sygnatur─ů IIK-1525/11.

Ale dlaczego toczy si─Ö tak d┼éugo? Akt oskar┼╝enia zosta┼é z┼éo┼╝ony w listopadzie 2011 roku, min─Ö┼éy równo dwa lata i nic. S─ůd jeszcze sprawy nie rozpatrzy┼é! A dlaczego? Jak si─Ö dowiedzia┼éem – bo rozpatrywa┼é wniosek obrony – i tu dochodzimy do clou programu - by zbada─ç poczytalno┼Ť─ç umys┼éow─ů Jacka K.!

Nie wiadomo – ┼Ťmia─ç si─Ö czy p┼éaka─ç. S─ůdy reprezentuj─ů Pa┼ästwo. Dzia┼éaj─ů za nasze, podatników pieni─ůdze. I na co te pieni─ůdze id─ů? Czy mo┼╝na powa┼╝nie traktowa─ç s─ůd, który na powa┼╝nie rozpatruje unik cz┼éowieka oskar┼╝onego o pos┼éugiwanie si─Ö sfa┼észowanym dokumentem. A unik polega na tricku – nie mo┼╝na mnie skaza─ç, bo jestem chory umys┼éowo!

Oszustwo to cz─Öste w Polsce (i nie tylko w Polsce) przest─Öpstwo. Przest─Öpstwo do┼Ť─ç pospolite. To konkretne, o niewielkim ci─Ö┼╝arze gatunkowym. Gdyby polski wymiar sprawiedliwo┼Ťci dzia┼éa┼é sprawnie, przypadek ten, jako bardzo ┼éatwy i prosty, ju┼╝ dawno powinien zosta─ç rozpatrzony. Oskar┼╝ony powinien ponie┼Ť─ç kar─Ö. Zapewne by┼éaby niewielka, a mo┼╝e nawet w zawieszeniu. Chodzi jedynie o potwierdzenie, ┼╝e by┼éo to oszustwo. ┼╗e Jacek K. jest oszustem. Kuriozalny za┼Ť wniosek obrony, powinien by─ç z punktu odrzucony. Kuriozalny, bo przecie┼╝ Jacek K. nie jest oskar┼╝ony o morderstwo w afekcie. Jest oskar┼╝ony o oszustwo. Czy jest norm─ů w polskim s─ůdownictwie, aby przyjmowa─ç wnioski o zbadanie poczytalno┼Ťci osób oskar┼╝onych o pos┼éugiwanie si─Ö sfa┼észowanym dokumentem? Czy to raczej wyj─ůtek?

 

Widocznie nie tylko ja mam tego typu w─ůtpliwo┼Ťci, bo – jak mnie poinformowa┼éa pani s─Ödzia Ewa Fliegner, rzecznik prasowy s─ůdu w Zielonej Górze, któremu podlega s─ůd w Nowej Soli - decyzja o przyj─Öciu wniosku obrony o badanie psychiatryczne oskar┼╝onego, zosta┼éa zaskar┼╝ona. Ostatecznie badania zosta┼éy jednak przeprowadzone. W tak zwanym mi─Ödzyczasie nast─ůpi┼éa zmiana s─Ödziego prowadz─ůcego t─Ö spraw─Ö. Bieg┼éy psychiatra orzek┼é za┼Ť, ┼╝e oskar┼╝ony w momencie pope┼éniania czynu by┼é poczytalny, a zatem mo┼╝e odpowiada─ç przed s─ůdem za pope┼énienie tego┼╝ czynu. I – jak powiedzia┼éa pani rzecznik – jeszcze w tym roku (podkre┼Ťlenie moje) – sprawa trafi na wokand─Ö. O jej wyniku nie omieszkam poinformowa─ç Czytelników mojego blogu.

Jakie konkluzje na koniec?

Po pierwsze - smutne jest to, ┼╝e ┼Ťmier─ç Micha┼éa Wróblewskiego, sekretarza generalnego PZJ, i zmiana w┼éadz sprawia, ┼╝e PZJ jako instytucja nie interesuje si─Ö ci─ůgiem dalszym sprawy, która nie tak dawna zbulwersowa┼éa ┼Ťrodowisko je┼║dzieckie w Polsce. A przynajmniej jak─ů┼Ť jego cz─Ö┼Ť─ç, do której i ja si─Ö zaliczam.

 

Po drugie – smutne jest to, ┼╝e PZJ nada┼é bardzo wysokie uprawnienia komu┼Ť, kto pokaza┼é tylko kopi─Ö dokumentu. I to dokumentu, który z miejsca powinien wzbudzi─ç nieufno┼Ť─ç co do jego autentyczno┼Ťci.

 

Po trzecie – smutno si─Ö robi, kiedy sobie u┼Ťwiadomimy, w jaki sposób dosz┼éo do ujawnienia tej sprawy. Jak enigmatycznie we wspomnianym wywiadzie napisa┼éem: „…w 2010 roku PZJ powzi─ů┼é podejrzenia co do wa┼╝no┼Ťci tego dyplomu…” A dlaczego powzi─ů┼é te podejrzenia? Bo osoby, które dobrze Jacka K. zna┼éy i wiedzia┼éy jak to naprawd─Ö z tym dyplomem by┼éo, donios┼éy na niego do PZJ. Ale poinformowa┼éy PZJ, ┼╝e Jacek K. jest oszustem,  dopiero wówczas, kiedy im zalaz┼é za skór─Ö.

Najlepsz─ů obron─ů - atak

Po czwarte – chcia┼éem zwróci─ç uwag─Ö na metod─Ö, jak─ů cz─Östo stosuj─ů  oszu┼Ťci – najlepsz─ů obron─ů jest atak.

T─Ö metod─Ö stosowa┼é najwi─Ökszy oszust w historii sportu, ameryka┼äski kolarz Lance Armstrong. Wszystkich tych, którzy zaczynali g┼éo┼Ťno mówi─ç b─ůd┼║ pisa─ç (dziennikarze) o stosowaniu przez niego dopingu, pozywa┼é do s─ůdu. I wygrywa┼é! By┼éo to skuteczne, ale do czasu. Do czasu, kiedy prawda zatriumfowa┼éa ostatecznie. Do czasu kiedy wreszcie sam Armstrong si─Ö przyzna┼é (vide s┼éynny wywiad z Oprah Winfrey). Nie czas tu na szczegó┼éy. Zainteresowanych tym przypadkiem namawiam do przeczytania tekstu, jaki napisa┼éem po owym g┼éo┼Ťnym wywiadzie, a który ukaza┼é si─Ö na blogu na stronie internetowej „Konia Polskiego”. Przypominam ten tekst dla u┼éatwienia na moim prywatnym blogu. Je┼Ťli za┼Ť kto┼Ť chcia┼éby dowiedzie─ç si─Ö, jak to by┼éo naprawd─Ö, jak doping w kolarstwie wygl─ůda od kuchni, to polecam ┼Ťwietn─ů ksi─ů┼╝k─Ö-spowied┼║ innego ameryka┼äskiego kolarza, który przez wiele lat je┼║dzi┼é razem z Armstrongiem w jednym zespole. Ksi─ů┼╝ka nosi tytu┼é „Wy┼Ťcig tajemnic”, a jest to spowied┼║ Tylera Hamiltona spisana przez Daniela Coyla.

 

T─Ö sam─ů metod─Ö obrony przez atak zastosowa┼é inny dopingowicz, z naszego ┼Ťrodowiska – Piotr Jacek T. Do tej sprawy niebawem powróc─Ö, bo doczeka┼éa si─Ö ona fina┼éu. Niestety, fatalnego dla naszego ┼Ťrodowiska.

 

Teraz wró─çmy jednak do sprawy Jacka K. On te┼╝ stosowa┼é i stosuje metod─Ö atakowania tych, którzy mówi─ů i pisz─ů o nim prawd─Ö. Niebawem po tym, jak w „Koniu Polskim” ukaza┼é si─Ö cytowany przeze mnie wielokrotnie wywiad z Nemezjuszem  Kasztelanem, do redakcji wp┼éyn─Ö┼éo pismo od adwokata Jacka K. Domaga┼é si─Ö w nim zamieszczenia na ┼éamach KP przeprosin i sprostowania oraz - bagatela - 300 tys. z┼é odszkodowania!  A podstaw─ů do takich roszcze┼ä by┼éo to, ┼╝e – jak napisa┼é adwokat – Nie┼Ťcis┼éo┼Ť─ç publikacji przejawia si─Ö w tym, ┼╝e autor nie sprawdzi┼é, czy obecnie toczy si─Ö oficjalne post─Öpowanie przygotowawcze prowadzone przez Prokuratur─Ö lub Policj─Ö maj─ůce na celu wyja┼Ťnienie, czy Jacek K. pope┼éni┼é przest─Öpstwo oszustwa. Tymczasem sprawdzi┼éem to i kiedy powiadomi┼éem listownie adwokata o tym, ┼╝e PZJ wys┼éa┼é do prokuratury zawiadomienie  „o podejrzeniu pope┼énienia przest─Öpstwa z art. 270, par. 1 kk. przez Jacka K.” on i jego „Mandant” zamilkli. 

 

Po pi─ůte i najwa┼╝niejsze - smutne jest to, ┼╝e prawo, które powinno s┼éu┼╝y─ç obronie ludzi uczciwych, a ┼Ťciga─ç przest─Öpców, cz─Östo tych funkcji nie wykonuje. Cz─Östo prawo lepiej s┼éu┼╝y oszustom. S─ů aktywniejsi, pierwsi si─Ögaj─ů po rewolwer w postaci zaskar┼╝eniu kogo┼Ť do s─ůdu. Maj─ů lepszych adwokatów. Uciekaj─ů si─Ö do ró┼╝nych wybiegów. Przeci─ůgaj─ů sprawy w niesko┼äczono┼Ť─ç. Dzieje si─Ö tak w s─ůdach, które s─ů op┼éacana z naszych podatków, a my na to – jak stado bezwolnych baranów – pozwalamy. Czy tak powinno by─ç? Czy tak musi by─ç? Czy nic nie mo┼╝na na to zaradzi─ç?

Marek Szewczyk 

 
Komentarze s─ů w┼éasno┼Ťci─ů ich autor├│w. Tw├│rcy serwisu nie ponosz─ů odpowiedzialno┼Ťci za ich tre┼Ť─ç.

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 28.11.2013, 1:40  Uaktualniono: 28.11.2013, 16:18
 BYC ALBO NIE BYC
Hamletowskie-do rozwiniecia .."uczciwym czlowiekiem"? Odpowiedz nasuwa sie sama. A Ty Marku to jeszcze wierzysz w sprawiedliwe Sady', oraz w stwierdzenia, ze one sa takie same dla wszystkich? Zazdroszcze , ale jestem z Toba, bo ..jak to mowil pewien pan "chamstwu w zyciu nalezy przeciwstawiac sie...". pozdrawiam ANNA
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 08.11.2013, 8:52  Uaktualniono: 08.11.2013, 14:26
 Bardziej p┼éaka─ç...
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Zasady komentowania*
Zawsze akceptuj komentarz zarejestrowanego u┼╝ytkownika.
Tytuł*
Nazwa*
E-mail*
Strona www*
Tre┼Ť─ç*
Kod potwierdzaj─ůcy*

Kliknij tutaj, aby od┼Ťwie┼╝y─ç obrazek, je┼Ťli nie jest wystarczaj─ůco czytelny.


Wpisz znaki widoczne na obrazku
Kod rozróżnia małe i wielkie litery
Liczba pr├│b, kt├│re mo┼╝esz wykona─ç: 5