Strona startowa | O mnie | Blog | Linki | Napisz do mnie
 
A to ja
 

Marek Szewczyk fot. Włodzimierz Sierakowski


Marek Szewczyk

Jak działa koń (fizycznie)

Nadesłany przez Marek Szewczyk 23.01.2018, 15:20:00 (852 odsłon)

Czy mo┼╝na je┼║dzi─ç samochodem nie maj─ůc poj─Öcia, jak dzia┼éa silnik, sprz─Ög┼éo i inne mechanizmy? Mo┼╝na. Najwy┼╝ej gdy z powodu niewiedzy co┼Ť popsujemy, zap┼éacimy za t─Ö niewiedz─Ö u mechanika. Ci, którzy maj─ů wi─Öksz─ů wiedz─Ö, p┼éac─ů mniej, bo rzadziej do mechanika trafiaj─ů. Z ko┼ämi jest inaczej.

 

Je┼Ťli z powodu swojej niewiedzy „psujemy” konia, to niestety nie naprawimy tego, jak w samochodzie. Nie pojedziemy do mechanika, zap┼éacimy za wymian─Ö „zepsutej” cz─Ö┼Ťci i ko┼ä b─Ödzie funkcjonowa┼é, jak nowy. „Psucie” konia bardzo trudno naprawi─ç. Cz─Östo jest ju┼╝ „popsuty” na zawsze i b─Ödzie ju┼╝ stale gorzej funkcjonowa┼é. Równie cz─Östo ko┼äczy si─Ö to konieczno┼Ťci─ů kupna nowego egzemplarza, bo ten „popsuty” ju┼╝ nie nadaje si─Ö w ogóle do u┼╝ytku. A je┼Ťli nadal b─Ödziemy pope┼énia─ç te same b┼é─Ödy, to ten nowy egzemplarz za chwil─Ö te┼╝ „popsujemy”, a by─ç mo┼╝e jego te┼╝ trzeba b─Ödzie wymieni─ç na nowy.  Dlatego tak wa┼╝ne, aby, ci którzy maj─ů ambicj─Ö nazywa─ç si─Ö „je┼║d┼║cami”, a nawet „koniarzami”, wiedzieli, jak funkcjonuje ko┼ä. Zarówno psychicznie, jak i fizycznie.

 

Je┼Ťli chodzi o ten drugi obszar, to z przyjemno┼Ťci─ů chcia┼ébym poleci─ç ┼Ťwie┼╝o wydan─ů ksi─ů┼╝k─Ö doktora Marcina Komosy pt. „Anatomia funkcjonalna konia sportowego” (wydawca Marcin Komosa, Deum Sequere, Krzyszkowo, Pozna┼ä 2017).



Autor jest nie tylko teoretykiem, ale i praktykiem. Z jednej strony jest adiunktem (doktor habilitowany) Zak┼éadu Anatomii Zwierz─ůt Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, autorem wielu prac i artyku┼éów na temat schorze┼ä struktur aparatu ruchu konia, a z drugiej czynnym je┼║d┼║cem o ambicjach sportowych, zawodnikiem w skokach i WKKW (nie wiem, czy nadal?).

Okładka Komosa

W jaki sposób wiedza o ko┼Ť─çcu, mi─Ö┼Ťniach i ┼Ťci─Ögnach konia mo┼╝e nam pozwoli─ç unikn─ů─ç b┼é─Ödów w u┼╝ytkowaniu tych zwierz─ůt? Zamiast si─Ö o tym rozpisywa─ç, przytocz─Ö kilka przyk┼éadów.

 

O najwi─Ökszej trzeszczce, czyli rzepce

Sytuacjami sprzyjaj─ůcymi (ze┼Ťlizgni─Öciu si─Ö rzepki z bloczka ko┼Ťci udowej - przyp. M.Sz.)) s─ů nag┼ée zwroty, które mog─ů si─Ö przytrafi─ç tak┼╝e przy wypuszczaniu koni na zbyt w─ůskie padoki. Rozp─Ödzone konie cz─Östo do┼Ť─ç pó┼║no wyhamowuj─ů i robi─ů ostre zwroty na zadzie, zamiast wykonywa─ç ┼éagodniejsze zakr─Öty. Warto to mie─ç na uwadze przy projektowaniu padoków…

O „przepuszczalno┼Ťci”

Termin przepuszczalno┼Ťci w kontek┼Ťcie wy┼╝ej przedstawionej budowy anatomicznej kr─Ögu szczytowego nale┼╝y zatem definiowa─ç jako zdolno┼Ť─ç konia do rozlu┼║nienia mi─Ö┼Ťni powy┼╝ej stawu szczytowo-potylicznego (Ryc. II.4). W nast─Öpstwie warunkuje ona wra┼╝liwo┼Ť─ç konia na przyj─Öcie pó┼éparady, co je┼║dziec odbiera jako brak oporu ze strony pyska konia na przymkni─Öcie palców d┼éoni. Mo┼╝na powiedzie─ç, ┼╝e jest to ┼éagodny ci─ůg reakcji na linii: r─Öka je┼║d┼║ca – pysk – staw szczytowo-potyliczny. Dalsz─ů tego konsekwencj─ů b─Ödzie wspomniana aktywizacja ca┼éego cia┼éa konia.

 

O rzekomej twardo┼Ťci pyska konia

W tym drugim przypadku o przepuszczalno┼Ťci nie mo┼╝e by─ç mowy, poniewa┼╝ zadzieranie g┼éowy anga┼╝uje te same mi─Ö┼Ťnie, które usztywniaj─ů staw szczytowo-potyliczny. Sytuacja ta ma miejsce zw┼éaszcza u koni boj─ůcych si─Ö o pysk. Konie uchodz─ůce za „twarde w pysku” otrzymuj─ů to okre┼Ťlenie w┼éa┼Ťnie ze wzgl─Ödu na usztywnienie (napi─Öcie) mi─Ö┼Ťni wokó┼é potylicy, gdy┼╝ w tej pozycji w─Ödzid┼éo nie uciska podniebienia (Ryc. II.5). Dlatego z anatomicznego punktu widzenia w┼éa┼Ťciwszym okre┼Ťleniem by┼éaby „sztywno┼Ť─ç w potylicy”. Paradoksalnie, takie konie w ten sposób chroni─ů wn─Ötrze jamy ustnej, zw┼éaszcza podniebienie i j─Özyk, rzekoma wi─Öc twardo┼Ť─ç pyska nie wynika ze znieczulenia tych struktur. Nacisk odbierany jest w tej pozycji zw┼éaszcza przez k─ůciki warg i t─ů cz─Ö┼Ť─ç dzi─ůse┼é ┼╝uchwy, które le┼╝─ů bli┼╝ej przedtrzonowców, a nawet przez pierwsze przedtrzonowce. Ko┼ä wybiera zatem tak─ů pozycj─Ö g┼éowy, w której czuje si─Ö cho─ç troch─Ö lepiej.

 

O szkodliwo┼Ťci rolkuru autor pisze kilka razy, oto jeden z fragmentów

Podobna sytuacja (jak przy przeganaszowaniu – przyp. M.Sz.) ma miejsce podczas rolkuru, gdy ca┼éy kr─Ögos┼éup szyjny ulega hiperfleksji, czyli zbyt silnemu zgi─Öciu równie┼╝ w okolicy ostatnich kr─Ögów szyjnych. Ca┼éa szyja nie do┼Ť─ç ┼╝e jest nadmiernie zgi─Öta, to tak┼╝e zbyt nisko u┼éo┼╝ona wzgl─Ödem tu┼éowia. Daje to je┼║d┼║cowi pozorne poczucie mi─Ökko┼Ťci w pysku, poniewa┼╝ ko┼ä nie walczy z r─Ök─ů. W konsekwencji dochodzi do zaburzenia motoryki konia, poniewa┼╝ utrudnione jest podstawienie tylnych ko┼äczyn pod k┼éod─Ö i nadmiernie obci─ů┼╝one s─ů ko┼äczyny przednie.

 

Podobnych fragmentów, kiedy autor w oparciu o dok┼éadn─ů analiz─Ö pracy uk┼éadu jakiego┼Ť fragmentu ko┼Ť─çca i powi─ůzanych z nim mi─Ö┼Ťni, wyja┼Ťnia inne je┼║dzieckie terminy i pozwala je lepiej zrozumie─ç, jest wiele. Nie b─Öd─Ö ich wszystkich przytacza─ç, bo trzeba co┼Ť zostawi─ç czytelnikom tego cennego podr─Öcznika. Powiem tylko, ┼╝e np. dotycz─ů one takich zagadnie┼ä, jak pracy na cavaletti, skoków luzem w przypadku bardzo m┼éodych koni, dlaczego mo┼╝na, a nawet czasami nale┼╝y (ale z wyczuciem) „majzlowa─ç”, jaka jest ró┼╝nica mi─Ödzy pó┼éparad─ů a cofaniem r─Öki, i do czego prowadzi to drugie, szkodliwe dzia┼éanie je┼║d┼║ca.

 

Jak wspomnia┼éem, z przyjemno┼Ťci─ů rekomenduj─Ö ksi─ů┼╝k─Ö Marcina Komosy. Mam te┼╝ satysfakcj─Ö, gdy┼╝ u ┼║róde┼é jej powstania le┼╝y cykl artyku┼éów, jaki na nasze zamówienie (bo satysfakcja nale┼╝y si─Ö tak┼╝e moim by┼éym wspó┼épracownikom z KP, których przy okazji pozdrawiam) napisa┼é dla „Konia Polskiego” autor, co by┼é uprzejmy zaznaczy─ç w dedykacji, z jak─ů przys┼éa┼é mi egzemplarz. Satysfakcj─Ö tym wi─Öksz─ů, ┼╝e to ju┼╝ druga ksi─ů┼╝ka, której prapocz─ůtkiem by┼é cykl artyku┼éów w „Koniu Polskim”. Ta druga, a w┼éa┼Ťciwie pierwsza, bior─ůc pod uwag─Ö chronologi─Ö, to ksi─ů┼╝ka Huberta Szaszkiewicza pt. „Sztuka jazdy konnej”.

 

Jednak do tej beczki miodu musz─Ö w┼éo┼╝y─ç ┼éy┼╝eczk─Ö dziegciu. Stare, redaktorskie nawyki sprawi┼éy, ┼╝e troch─Ö zgrzyta┼éem z─Öbami, czytaj─ůc prac─Ö Marcina Komosy. Zabrak┼éo redaktorskiego oka. Sporo b┼é─Ödów interpunkcyjnych (za ma┼éo przecinków). Nie „ilo┼Ť─ç”, a „liczba” ko┼Ťci, bo wszystko, co jest policzalne w j─Özyku polskim prawid┼éowo okre┼Ťlamy s┼éowem „liczba”! W kilku przypadkach ┼éaci┼äskie nazwy mi─Ö┼Ťni czy ko┼Ťci nie zosta┼éy zapisane kursyw─ů, cho─ç w wi─Ökszo┼Ťci tak – niekonsekwencja.

 

To s─ů usterki, których przeci─Ötny czytelnik zapewne w ogóle nie zauwa┼╝y. Nie utrudni─ů mu czytanie tej warto┼Ťciowej pozycji. Dwie inne jednak mog─ů to zrobi─ç. Mówi─Ö o drobnym druku i o jej trwa┼éo┼Ťci, czyli o klejeniu tzw. grzbietu ksi─ů┼╝ki. To nie jest pozycja do jednorazowego przeczytania. To jest pozycja, do której u┼╝ytkownicy koni powinny si─Öga─ç cz─Östo. A odnosz─Ö wra┼╝enia, ┼╝e przy wielokrotnym jej u┼╝ywaniu, szybko si─Ö rozpadnie.

 

A wi─Öc tym bardziej trzeba j─ů cho─ç raz dok┼éadnie – nie przeczyta─ç – a przestudiowa─ç.

Marek Szewczyk

 
Komentarze s─ů w┼éasno┼Ťci─ů ich autor├│w. Tw├│rcy serwisu nie ponosz─ů odpowiedzialno┼Ťci za ich tre┼Ť─ç.
Dodaj komentarz
Zasady komentowania*
Zawsze akceptuj komentarz zarejestrowanego u┼╝ytkownika.
Tytuł*
Nazwa*
E-mail*
Strona www*
Tre┼Ť─ç*
Kod potwierdzaj─ůcy*

Kliknij tutaj, aby od┼Ťwie┼╝y─ç obrazek, je┼Ťli nie jest wystarczaj─ůco czytelny.


Wpisz znaki widoczne na obrazku
Kod rozróżnia małe i wielkie litery
Liczba pr├│b, kt├│re mo┼╝esz wykona─ç: 5