Strona startowa | O mnie | Blog | Linki | Napisz do mnie
 
A to ja
 

Marek Szewczyk fot. Włodzimierz Sierakowski


Marek Szewczyk

Smutne

Nadesłany przez Marek Szewczyk 7.06.2018, 22:40:00 (1275 odsłon)

Przeczyta┼éem na stronie „Hodowcy i Je┼║d┼║ca”  dwa teksty i zrobi┼éo mi si─Ö bardzo smutno. Bo┼╝e, do czego to dosz┼éo. Ludzie ze ┼Ťwiata „arabskiego”, którzy przez wiele lat dmuchali w t─Ö sam─ů tr─ůbk─Ö, teraz -  przynajmniej dla postronnych obserwatorów tak to wygl─ůda –  stoj─ů po dwóch stronach barykady. Taki wniosek mo┼╝na w ka┼╝dym razie wyci─ůgn─ů─ç z lektury owych, polemicznych tekstów na stronie „HiJ”.

 

Anno (do Anny Stojanowskiej), Jurku (do Jerzego Bia┼éoboka) i Marku (do Marka Treli) – mam do was pretensje. Pretensje o to, ┼╝e w swoich wypowiedziach (obaj panowie) i pytaniach (Anna Stojanowska) pomin─Öli┼Ťcie rol─Ö Marka Grzybowskiego i firmy Polish Prestige w tym, co si─Ö dzia┼éo na rynku handlu ko┼ämi arabskimi w Polsce w tamtych latach.



W tym miejscu musz─Ö Czytelnikom zrobi─ç ma┼éy wyk┼éad, aby wyja┼Ťni─ç, co w tej materii wiedzia┼éem, jakie mia┼éem kiedy┼Ť odczucia. A wszystko to, co zosta┼éo opisane w wywiadzie „Inny punkt widzenia – konie czystej krwi arabskiej” i w polemicznym tek┼Ťcie Marka Grzybowskiego „Z┼éo prywatyzacji – w odpowiedzi na wywiad Anny Stojanowskiej z Markiem Trel─ů i Jerzym Bia┼éobokiem” – mia┼éem mo┼╝liwo┼Ť─ç obserwowa─ç, kiedy pracowa┼éem w „Koniu Polskim”. Nigdy konie arabskie nie by┼éy moim priorytetem, bardziej si─Ö interesowa┼éem sportem je┼║dzieckim i wy┼Ťcigami konnymi, a wi─Öc ko┼ämi u┼╝ytkowymi, ale oczywi┼Ťcie docenia┼éem rol─Ö polskiej hodowli koni arabskich.

 

„Docenia┼éem” - ┼║le si─Ö wyrazi┼éem, bo pozwoli┼éem sobie na popatrzenie na te sprawy z mojego, prywatnego punktu widzenia. A wówczas (lata 1970. i 1980.) by┼éem najpierw ┼Ťwie┼╝o po studiach przyj─Ötym do redakcji „Konia Polskiego” pracownikiem, a z czasem  pocz─ůtkuj─ůcym dziennikarzem. To ówczesny redaktor naczelny, Antoni ┼Üwi─Öcki, decydowa┼é o tre┼Ťci pisma, ale dla mnie, ┼╝ó┼étodzioba o innych zainteresowaniach ni┼╝ „koty” nie podlega┼éo dyskusji, ┼╝e pismo musi pisa─ç o tym, co jest polsk─ů wizytówk─ů na ┼Ťwiecie, czyli o polskiej hodowli koni arabskich. O narodowym pokazie i o aukcji w tych latach pisa┼é sam redaktor ┼Üwi─Öcki, a potem pisywa┼éa na zlecenie redakcji Izabella Pawelec-Zawadzka. Zdarzy┼éo si─Ö, ┼╝e i ja opisywa┼éem te wa┼╝ne wydarzenia. Mia┼éem te┼╝ okazj─Ö pozna─ç dyrektora Andrzeja Krzyszta┼éowicza (nieco lepiej) i Ignacego Jaworowskiego. By┼éem kilka razy na przegl─ůdach w zarz─ůdzanych przez nich stadninach, a jako cz┼éowiek z bran┼╝y, mia┼éem te┼╝ mo┼╝liwo┼Ť─ç wzi─ů─ç udzia┼é (udzia┼é, to za du┼╝o powiedziane, po prostu przys┼éuchiwa─ç si─Ö) w dyskusjach po przegl─ůdzie, w których rol─Ö wylewaj─ůcej oliw─Ö na nieco wzburzone fale pe┼éni┼éa, jak zwykle niezwykle kulturalna i bardzo dyplomatyczna Pani Inspektor (┼Ťwiadomie pisz─Ö o Niej z du┼╝ych liter, bo zas┼éuguje na to).

By┼éy dyskusje, by┼éy ró┼╝nice zda┼ä, ale wszyscy chcieli jednego – aby poziom polskiej hodowli koni arabskich by┼é nieustannie wysoki.

 

Po tym nieco mo┼╝e zbyt osobistym wtr─Öcie – ad rem.

Ka┼╝dy z nas ma to, ┼╝e wyolbrzymia swoje zas┼éugi, kosztem zas┼éug innych. To ludzkie. A zatem, nawet je┼Ťli Marek Grzybowski ma tendencje do wyolbrzymiania swoich zas┼éug, to o jedno mam do Was (Anno, Jurku, Marku) pretensje. W waszej rozmowie czytelnik nie znajdzie ani s┼éowa o tym, ┼╝e Marek Grzybowski zawsze twardo i konsekwentnie broni┼é pa┼ästwowej hodowli koni, zawsze by┼é przeciwnikiem pomys┼éu prywatyzacji stadnin arabskich. Zabiera┼é w tych sprawach publicznie g┼éos. Nie zaj─ůkn─Öli┼Ťcie si─Ö s┼éowem o tym, ┼╝e napisa┼é o Agencji Nieruchomo┼Ťci Rolnych (wówczas jeszcze chyba AWRSP?), ┼╝e jest macoszym w┼éa┼Ťcicielem. A przecie┼╝ jest niew─ůtpliwym faktem, ┼╝e tym si─Ö narazi┼é Agencji. Nie mam powodu nie wierzy─ç mu, jak pisze, ┼╝e kierownictwo Agencji wywiera┼éo na Was presj─Ö, aby odebra─ç Polish Prestige prawo organizacji aukcji.

 

Oczywi┼Ťcie, drug─ů stron─ů medalu s─ů pieni─ůdze. Piszecie, ┼╝e mar┼╝a Polish Prestige by┼éa wysoka, a do tego dochodzi┼éy jeszcze inne, niema┼ée koszty. Zreszt─ů to przyznaje sam Marek Grzybowski.

 

Nad tym punktem warto si─Ö na chwil─Ö zatrzyma─ç. Pami─Ötaj─ů Pa┼ästwo, jak minister Krzysztof Jurgiel grzmia┼é, ┼╝e prezesi stadnin do spó┼éki z firm─ů Poltur tucz─ů si─Ö na maj─ůtku pa┼ästwowym, bo zysk tej firmy od sprzeda┼╝y koni wynosi a┼╝ 12 procent! Tak na marginesie – domy aukcyjne handluj─ůce obrazami bior─ů 14-20%!

 

A wracaj─ůc do Marka Grzybowskiego, przyznaje on, ┼╝e W pierw­szych latach wspó┼é­pra­cy mar­┼╝a z kosz­ta­mi wyno­si­┼éa od 22%, poprzez 20, 18, 14 do 10% w ostat­nim roku wspó┼é­pra­cy. Nie znam szczegó┼éów „tego ostatniego roku”, ale wcze┼Ťniej to by┼éo co najmniej 14%! W porównaniu do 10%, jakie bra┼éa firma Polturf w pierwszych latach, jest to spora ró┼╝nica.

 

Nie ma powodu nie wierzy─ç Wam, ┼╝e g┼éównym powodem rezygnacji z us┼éug firmy Polish Presige by┼éa zbyt wysoka mar┼╝a. Jednak by┼éoby elegancko, gdy┼Ťcie przyznali, ┼╝e firma ta znalaz┼éa si─Ö na cenzurowanym w kierownictwie Agencji. Teraz, po latach, kiedy jeste┼Ťcie poza „swoimi” stadninami, mogliby┼Ťcie przyzna─ç, ┼╝e obawa o wasze sto┼éki te┼╝ mia┼éa w wyborze nowej firmy jaki┼Ť udzia┼é. Przecie┼╝ to ludzkie, ┼╝e nie chcieli┼Ťcie gin─ů─ç za Polish Prestige, za ┼Ťmia┼ée s┼éowa Marka Grzybowskiego.

 

Inna kwestia. Po┼é─ůczenie aukcji z narodowym pokazem koni arabskich. Piszecie, ┼╝e: Inicjatorami tego byli g┼éów­nie pani Izabela Pawelec-Zawadzka, któ­ra obok panów Andrzeja Krzyszta┼éowicza i Ignacego Jaworowskiego wie­le s─Ödzio­wa­┼éa za gra­ni­c─ů, oraz pan Tomasz Skotnicki, któ­ry swo­je do┼Ťwiad­cze­nia ame­ry­ka┼ä­skie pró­bo­wa┼é popu­la­ry­zo­wa─ç w Polsce. I znowu ani s┼éowa o Marku Grzybowskim. Tymczasem on pisze na swoim blogu, ┼╝e to on stworzy┼é ide─Ö Arabian Summer Festival.

 

Nie znam kulis powstania tej idei. Nie wiem, jak by┼éo naprawd─Ö. By─ç mo┼╝e Marek Grzybowski przecenia swoj─ů rol─Ö. Ale to, ┼╝e przy omawianiu tego aspektu nie wspomnieli┼Ťcie ani s┼éowem o nim, uwa┼╝am za ma┼éo eleganckie. Nale┼╝a┼éo bowiem napisa─ç, ┼╝e: 1. Marek Grzybowski nie odegra┼é w tej kwestii ┼╝adnej roli, a to co on o tym pisze, jest nieprawd─ů; 2. Owszem Marek Grzybowski te┼╝ w tej kwestii mia┼é udzia┼é, ale wi─Öksz─ů rol─Ö odegrali… ci, których wymienili┼Ťcie. Pomini─Öcie jego nazwiska w ogóle,  nie podoba mi si─Ö.

 

Pisz─Ö o tym, co mi si─Ö nie podoba. Ale musz─Ö napisa─ç o tym, co mi si─Ö w tej polemice podoba. Jest prowadzona w sposób kulturalny, na poziomie, co w dzisiejszych czasach, cho─çby w kontra┼Ťcie do chamstwa, jakie widzimy na przyk┼éad w sejmie – jest czym┼Ť niecodziennym. Jest czym┼Ť, na co trzeba zwróci─ç uwag─Ö.

  

To jednak nie zmienia postaci rzeczy, ┼╝e jest mi smutno. Bo wola┼ébym, aby zarówno Marek Grzybowski, jak i Anna Stojanowska, Jerzy Bia┼éobok i Marek Trela, dzia┼éali nadal zgodnie na rzecz polskiej hodowli koni arabskich.

 

Co si─Ö z nami porobi┼éo? Co si─Ö porobi┼éo z Polsk─ů? Podzielona na pó┼é, a mury graniczne coraz wy┼╝sze, zasieki coraz g─Östsze. Dok─ůd zmierzamy? Co z nami b─Ödzie?

 

A tak wracaj─ůc do czasów „Konia Polskiego”. Przecie┼╝, ju┼╝ jako ten decyduj─ůcy o tre┼Ťci tego pisma, zamawia┼éem artyku┼éy u S┼éawomira Pietrzaka (nie o koniach arabskich, a o trakenach, czy o sporcie), u Krystyny Chmiel (o koniach arabskich), a tak┼╝e u Macieja Grzechnika (te┼╝ nie o koniach arabskich, a o trakenach), a teraz… Do czego ta zbrodnicza (nie waham si─Ö u┼╝y─ç tego s┼éowa) decyzja o wyrzuceniu prezesów-hodowców i pani inspektor doprowadzi┼éa? Jak g┼é─Öbokie i nieodwracalne podzia┼éy w jej nast─Öpstwie w naszym, koniarskim ┼Ťrodowisku nast─ůpi┼éy. Smutne…

Marek Szewczyk

 
Komentarze s─ů w┼éasno┼Ťci─ů ich autor├│w. Tw├│rcy serwisu nie ponosz─ů odpowiedzialno┼Ťci za ich tre┼Ť─ç.

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 11.06.2018, 15:23  Uaktualniono: 11.06.2018, 16:45
 Do rzeczy...
No tylko dla "postronnych obserwator├│w" to tak wygl─ůda (i┼╝ ludzie "┼Ťwiatka arabskiego" stoj─ů po dw├│ch stronach barykady), dla mniej postronnych tak┼╝e. Co wi─Öcej, nawet nie jest to kwestia takiego czy innego ogl─ůdu, a po fakt. Tak, jak - od czasu przej─Öcia w┼éadzy przez lud pisowski, po czym z┼éapania tego kraju bezceremonialnie za "twarz" - nasze spo┼éecze┼ästwo podzieli┼éo si─Ö na dwa wra┼╝e "plemiona", tak te┼╝ w rzeczonym ┼Ťrodowisku dosz┼éo do zasadniczego podzia┼éu. Linia tego┼╝ (z grubsza), to z jednej strony ci, kt├│rzy ciesz─ů si─Ö ze zwolnienia by┼éych prezes├│w i pani inspektor ("bandy trojga", jak nieraz mo┼╝na us┼éysze─ç) oraz tych, kt├│rzy op┼éakuj─ů ten fakt (nie mog─ůc si─Ö z nim pogodzi─ç) do dzi┼Ť. Nie ma co ukrywa─ç, ┼╝e do tych ostatnich zalicza (-┼é) si─Ö i nasz gospodarz, podchodz─ůc nieraz zupe┼énie bezkrytycznie (jednostronnie) do r├│┼╝nych kwestii. Dlatego ciesz─Ö si─Ö, ┼╝e redaktor Marek Szewczyk zaczyna wreszcie kojarzy─ç fakty, a tym samym dostrzega─ç rysy na "nieska┼╝onym dot─ůd obliczu" (jak chcieli niekt├│rzy, gotowi nawet za to umrze─ç) J. Bia┼éoboka, M. Treli i A. Stojanowskiej. Dobrze, ┼╝e tak si─Ö dzieje, gdy┼╝ wcale nie byli oni i nie s─ů takimi ┼Ťwi─Ötymi, jak by na to wskazywa┼é nieraz ju┼╝ fanatyzm (objawiaj─ůcy si─Ö totalnym za┼Ťlepieniem) ich "wyznawc├│w".

Ergo, sedno sprawy powy┼╝szego tekstu M. Szewczyka - drodzy Pa┼ästwo komentuj─ůcy go dotychczas - nie le┼╝y w tym, jaki dzi┼Ť jest Marek Grzybowski i jak niegrzecznie oraz niesympatycznie okre┼Ťla pos┼é├│w opozycji, a w tym, ┼╝e zosta┼é ca┼ékowicie i bezpardonowo pomini─Öty w zagadnieniu, w kt├│rym odegra┼é wiod─ůc─ů rol─Ö. Pytanie wyp┼éywaj─ůce st─ůd jest wi─Öc takie, ile trzeba mie─ç w sobie z┼éej woli i hipokryzji (zak┼éamania, cynizmu, oportunizmu), by nie wspomnie─ç o nim ni s┼éowem wtedy, gdy elementarna przyzwoito┼Ť─ç to nakazywa┼éa? Wr─Öcz nikczemno┼Ťci─ů jest, i┼╝ nawi─ůzuj─ůc do zasadniczych zmian zachodz─ůcych wok├│┼é polskiej hodowli koni arabskich czystej krwi w latach 70. i 80. XX w. - akcentuj─ů rol─Ö ├│wczesnych dyrektor├│w stadnin, gdy tymczasem przyjmowali oni postaw─Ö najbardziej zachowawcz─ů, czy Tomasza Skotnickiego, kt├│rego udzia┼é "w zagadnieniu" by┼é niemal ┼╝aden, a zupe┼énie "zapomnieli" o tak wspania┼éym i zas┼éu┼╝onym cz┼éowieku (nigdy w┼éa┼Ťciwie nie docenionym), jak inspektor Adam Na┼é─Öcz-Sosnowski, a przede wszystkim g┼é├│wnym animatorze tych┼╝e przeobra┼╝e┼ä (autorze wielu wa┼╝kich inicjatyw i projekt├│w), z kt├│rych wi─Ökszo┼Ť─ç zako┼äczy┼éa si─Ö ogromnym sukcesem komercyjnym i wizerunkowym, tj. Marku Grzybowskim w┼éa┼Ťnie. Co wi─Öcej, niezwykle ┼╝enuj─ůcy jest brak jakiejkolwiek reakcji na to oczywist─ů nieprawd─Ö tego┼╝ ┼Ťrodowiska, przez co sam zainteresowany - pomini─Öty u podstaw - musi zabiera─ç g┼éos nie tylko w obronie w┼éasnej, ale przede wszystkim prawdy (fakt├│w). Rzeczone, po┼╝al si─Ö Bo┼╝e, "┼Ťrodowisko", bardzo aktywne i wyraziste zawsze wtedy, gdy przychodzi do "┼╝arcia si─Ö" i opluwania mi─Ödzy sob─ů", wykazuje ju┼╝ ca┼ékowit─ů bezwolno┼Ť─ç wtedy, gdy jest potrzeba zabrania mocnego g┼éosu w ┼╝ywotnych dla niego kwestiach (nota bene). Tak czy owak nie zapomnimy pani Stojanowskiej, panu Bia┼éobokowi i panu Treli tych haniebnych pr├│b tworzenia "nowej polityki historycznej" w odniesieniu do wsp├│┼éczesnych dziej├│w rodzimej hodowli koni arabskich (kt├│ra powinna wszak ┼é─ůczy─ç, a nie dzieli─ç). Co wi─Öcej, przyjdzie te┼╝ jeszcze czas, by opowiedzie─ç, jakimi to "wybitnymi hodowcami" byli ci dwaj panowie, a jak─ů "fantastyczn─ů inspektor" owa pani (to tak, a propos)... Robert Raznowiecki
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 10.06.2018, 14:56  Uaktualniono: 10.06.2018, 20:51
 TJ
"Ciekawe, jak cz┼éowiek zdaje si─Ö kulturalny mo┼╝e w taki spos├│b pisa─ç o parlamentarzystach Rzeczpospolitej, czyli o osobach, kt├│rym z definicji nale┼╝y si─Ö szacunek." - zdecydowanie z┼ée podej┼Ťcie. Nikomu nie nale┼╝y si─Ö szacunek ot, tylko dlatego, ┼╝e pe┼éni jak─ů┼Ť funkcj─Ö. Takiej osobie nale┼╝y si─Ö elementarna grzeczno┼Ť─ç i uprzejmo┼Ť─ç - ale taka sama uprzejmo┼Ť─ç nale┼╝y si─Ö ka┼╝demu, od papie┼╝a po menelika spod budki z piwem. Na szacunek natomiast trzeba sobie zas┼éu┼╝y─ç. Tym, co si─Ö m├│wi i tym, co si─Ö robi. I ┼╝eby jedno by┼éo sp├│jne z drugim. Dlatego NIE b─Öd─Ö szanowa┼é kogo┼Ť, kto zrobi┼é mn├│stwo z┼éego tylko dlatego, ┼╝e jest parlamentarzyst─ů.
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 11.06.2018, 9:21  Uaktualniono: 11.06.2018, 10:01
 Odp.: TJ
" Nikomu nie nale┼╝y si─Ö szacunek ot, tylko dlatego, ┼╝e pe┼éni jak─ů┼Ť funkcj─Ö."
No ale to w┼éa┼Ťnie jest z┼ée podej┼Ťcie. Szacunek pos┼éom, podobnie jak prezydentowi czy s─Ödziom, nale┼╝y si─Ö nie dlatego, ┼╝e to dotyczy Iksi┼äskiego czy Igrekowskiego, ale dlatego, ┼╝e s─ů to osoby pe┼éni─ůce publiczne funkcje.
Jest taki paragraf, który warto znać, nim się napisze o poselskiej hołocie:

Art. 226 KK
┬ž 1. Kto zniewa┼╝a funkcjonariusza publicznego lub osob─Ö do pomocy mu przybran─ů, podczas i w zwi─ůzku z pe┼énieniem obowi─ůzk├│w s┼éu┼╝bowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolno┼Ťci albo pozbawienia wolno┼Ťci do roku.
┬ž 3. Kto publicznie zniewa┼╝a lub poni┼╝a konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej,podlega grzywnie, karze ograniczenia wolno┼Ťci albo pozbawienia wolno┼Ťci do lat 2.

IG
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 13.06.2018, 12:05  Uaktualniono: 13.06.2018, 15:50
 Odp.: IG
Jeszcze raz: szacunek mo┼╝e nale┼╝e─ç si─Ö STANOWISKU pos┼éa, ale OSOBA pos┼éa musi sobie na ten szacunek zas┼éu┼╝y─ç. Je┼Ťli kto┼Ť pisa┼é o poselskiej ho┼éocie to pisa┼é nie dlatego, ┼╝e nienawidzi wszystkich pos┼é├│w, ┼╝e chce zdyskredytowa─ç rol─Ö pos┼éa, czy ┼╝e neguje instytucj─Ö sejmu jako tak─ů, tylko m├│wi─ůc to mia┼é na my┼Ťli zachowanie okre┼Ťlonej grupy owych pos┼é├│w.

I jeszcze: szacunku nie nabywa si─Ö gro┼║b─ů restrykcji prawnych. Straszenie oponent├│w prawem podpada tu dla mnie idealnie pod niedawne s┼éowa Antoniego Szpaka o tym, ┼╝e "tylko w tym durnym, ko┼étu┼äskim kraju mog┼éo doj┼Ť─ç do takiej paranoi". To┼╝ nawet w londy┼äskim Hyde Parku wolno m├│wi─ç co si─Ö chce i jak si─Ö chce, a jedyn─ů osob─ů przed tym chronion─ů jest Kr├│lowa. Dlaczego wi─Öc u nas polityk, kt├│ry nie dor├│s┼é do swojej roli, nie grzeszy rozs─ůdkiem ani w┼éasnym zdaniem, a kt├│ry zosta┼é jakim┼Ť cudem pos┼éem, mia┼éby by─ç nietykaln─ů "┼Ťwi─Öt─ů krow─ů" ?
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 13.06.2018, 17:27  Uaktualniono: 13.06.2018, 18:30
 Odp.: IG
Anonim: "Dlaczego wi─Öc u nas polityk, kt├│ry nie dor├│s┼é do swojej roli, nie grzeszy rozs─ůdkiem ani w┼éasnym zdaniem, a kt├│ry zosta┼é jakim┼Ť cudem pos┼éem, mia┼éby by─ç nietykaln─ů "┼Ťwi─Öt─ů krow─ů"?"

Nie m├│wi─Ö, ┼╝e ma by─ç ┼Ťwi─Öt─ů krow─ů. Nikt nie broni krytykowa─ç pos┼éa u┼╝ywaj─ůc s┼é├│w parlamentarnych. Ja m├│wi─Ö, ┼╝e u┼╝ywanie chamskich epitet├│w jest z┼ée i jest szczeg├│lnie naganne w odniesieniu do os├│b pe┼éni─ůcych funkcje konstytucyjne, co odnotowuj─ů stosowne paragrafy kk.
Sytuacja, o jakiej tu m├│wimy, jest nast─Öpuj─ůca: pan MG daje wyraz swoim sympatiom do jednej strony politycznej oraz niech─Öci do drugiej strony. Nie pisze, ┼╝e "kasa" si─Ö ministrom nale┼╝a┼éa, bo...". Pisze, ┼╝e ci, kt├│rzy uwa┼╝aj─ů inaczej, to ho┼éota. Bo przecie┼╝, zapewne, nie chodzi┼éo mu o uznanie krzyku pos┼é├│w za naganny, bo wtedy musia┼éby tak┼╝e w stosownym czasie da─ç wyraz swej dezaprobaty wobec pos┼éa, kt├│ry krzycza┼é o mordach zdradzieckich, a takiego wpisu na blogu sobie nie przypominam. Teraz pan MG daje wyraz swoim negatywnym emocjom wobec tych, kt├│rzy, jego zdaniem, co┼Ť gdzie┼Ť rozkradli, a teraz o┼Ťmielaj─ů si─Ö g┼éo┼Ťno odzywa─ç w sejmie. Co wi─Öcej, uwa┼╝a, ┼╝e cudze z┼éodziejstwo upowa┼╝nia go do obra┼║liwego wys┼éawiania si─Ö.
Przypomina mi to przypadek gwa┼étu na prostytutce, bo przecie┼╝ "daje za pieni─ůdze, to zgwa┼éci─ç mo┼╝na".Ot├│┼╝ nie mo┼╝na, podobnie jak nie mo┼╝na nazywa─ç ho┼éot─ů najgorszego nawet pos┼éa.
IG
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 14.06.2018, 6:23  Uaktualniono: 14.06.2018, 11:11
 Odp.: IG
Moja uwaga o konieczno┼Ťci zapracowania sobie na szacunek mia┼éa charakter og├│lny i dotyczy┼éa wszystkich bez wzgl─Ödu na pogl─ůdy. Oczywi┼Ťcie prawd─ů jest, ┼╝e epitet├│w nie powinno si─Ö u┼╝ywa─ç. Jednak┼╝e jak wida─ç po takich osobach (ciekawe, ┼╝e zwykle s─ů to ludzie formalnie i/lub emocjonalnie powi─ůzani z Niemi┼éo┼Ťciwie Nam Panuj─ůcymi) jest to ich j─Özyk potoczny. I patrz─ůc na to, co si─Ö dzieje robi─Ö si─Ö coraz bardziej przekonany, ┼╝e ewentualna odpowied┼║ takim ludziom musi by─ç sformu┼éowana takim samym j─Özykiem, ┼╝eby w og├│le mia┼éa jakiekolwiek szanse "trafienia pod strzech─Ö". Cho─ç oczywi┼Ťcie to jest "z┼ée i szczeg├│lnie naganne". Ale w ko┼äcu - jak powiedzia┼é Pan Majster Kobuszewski: "Chamstwu w ┼╝yciu nale┼╝y si─Ö przeciwstawia─ç si┼éOM i godno┼ŤciOM osobistOM" ! :)

Byle do wybor├│w ! :)
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 08.06.2018, 14:58  Uaktualniono: 08.06.2018, 16:50
 Nie tu
Proponuj─Ö nie miesza─ç fachowej wiedzy o hodowli z politycznymi emocjami. Niestety przyw├│dcy opozycji s─ů ma┼éo atrakcyjni, gdy si─Ö ich ┼Ťlepo nie kocha.
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 07.06.2018, 23:20  Uaktualniono: 07.06.2018, 23:39
 refleksje
Sprawa nie jest taka prosta. Zacytuj─Ö z bloga Pana Grzybowskiego "Kobiety wierne, m─ůdre i ofiarne, odwa┼╝ne i bezkompromisowe, nieustraszone, takie jak Pani, Pani Kaju (Godek - przypis autora postu), gdy barbarzy┼äcy chc─ů swoje piek┼éo przynosi─ç pod Pani dom. Kobiety, kt├│re zas┼éuguj─ů na najwy┼╝szy szacunek, jak Pani Premier, kt├│rej m─ůdre s┼éowa ho┼éota z ┼éaw poselskich zak┼é├│ca wrzaskiem ÔÇ×oddaj kas─ÖÔÇŁ, bezczelna ho┼éota, kt├│ra nigdy nie powinna znale┼║─ç si─Ö w polskim Sejmie, kt├│ra sama rozkrad┼éa, albo umo┼╝liwi┼éa wielomiliardowy rabunek Polski". Doceniam kultur─Ö wypowiedzi obu stron, czytam blog Pana Grzybowskiego. Mo┼╝na nie zgadza─ç si─Ö z wieloma sprawami, ale nazywanie pos┼é├│w opozycji "bezczeln─ů ho┼éot─ů" kulturalne nie jest. Bije z bloga Pana Grzybowskiego wielki ┼╝al za minionymi czasami, wszystko co nasta┼éo po czasie "Polish Prestige" by┼éo z┼ée lub ukradzione, notoryczna krytyka, dzia┼éania Polturf zosta┼éy okre┼Ťlone jako "prostackie". Min─Ö┼éo 19 lat, zmieni┼éy si─Ö diametralnie uwarunkowania zewn─Ötrzne i wewn─Ötrzne, sama hodowla te┼╝. Trzeba i┼Ť─ç do przodu, a nie tkwi─ç mentalnie w latach 70,80,90-tych i wszystko/wszystkich krytykowa─ç. Trudno w takich okoliczno┼Ťciach oczekiwa─ç pochwa┼é i chwa┼éy. Je┼Ťli wymagamy klasy i kultury to od wszystkich stron. Jestem za takim rozwi─ůzaniem, ale aktualnie to bardzo trudne do zrealizowania.
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 08.06.2018, 12:42  Uaktualniono: 08.06.2018, 14:17
 Odp.: refleksje
Widzę, że nie tylko mnie ukłuły słowa o "bezczelnej hołocie", czemu dałam wyraz na blogu kilka wpisów temu.
Ciekawe, jak cz┼éowiek zdaje si─Ö kulturalny mo┼╝e w taki spos├│b pisa─ç o parlamentarzystach Rzeczpospolitej, czyli o osobach, kt├│rym z definicji nale┼╝y si─Ö szacunek. Ironia losu jest taka, ┼╝e do tego ch├│ru za chwil─Ö do┼é─ůczy┼é jeszcze jeden zwyk┼éy pose┼é, czyli Prezes, nakazuj─ůc oddanie premii swoim pisowskim ministrom. Mam pytanie, czy pan MG r├│wnie┼╝ zalicza prezesa do ho┼éoty?

No i drugie pytanie. Prokuratura ┼Ťciga nielubiane przez w┼éadz─Ö osoby za u┼╝ywanie ma┼éo parlamentarnych s┼é├│w (vide ┼╝ona prezydenta Poznania czy J. Owsiak), a ja si─Ö pytam, czemu nie we┼║mie w obron─Ö pos┼é├│w opozycji publicznie wyzywanych od ho┼éoty. Bo ja, jako zwyk┼éy wyborca, kt├│rego reprezentuj─ů w sejmie pos┼éowie opozycji, czuje si─Ö obra┼╝ona przez pana Grzybowskiego. A to akurat nie ma nic wsp├│lnego z moj─ů opini─ů, czy wpisy pana MG na temat arab├│w uwa┼╝am za s┼éuszne czy te┼╝ nie.
IG
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Zasady komentowania*
Zawsze akceptuj komentarz zarejestrowanego u┼╝ytkownika.
Tytuł*
Nazwa*
E-mail*
Strona www*
Tre┼Ť─ç*
Kod potwierdzaj─ůcy*

Kliknij tutaj, aby od┼Ťwie┼╝y─ç obrazek, je┼Ťli nie jest wystarczaj─ůco czytelny.


Wpisz znaki widoczne na obrazku
Kod rozróżnia małe i wielkie litery
Liczba pr├│b, kt├│re mo┼╝esz wykona─ç: 5