Strona startowa | O mnie | Blog | Linki | Napisz do mnie
 
A to ja
 

Marek Szewczyk fot. Włodzimierz Sierakowski


Marek Szewczyk

Los pa┼ästwowej hodowli koni i Janowa jest przes─ůdzony, cz. IV

Nadesłany przez Marek Szewczyk 25.02.2019, 16:40:00 (1697 odsłon)

Ciesz─Ö si─Ö, ┼╝e w dyskusji, jaka si─Ö rozwin─Ö┼éa po tekstach Beaty Kumanek „Kilka pyta┼ä do…”, Agnieszki Bojanowskiej „Najwa┼╝niejsze – warto┼Ťciowe stado matek” oraz moich z cyklu „Los pa┼ästwowej hodowli…” pad┼éo tak wiele merytorycznych wypowiedzi. G┼éównie w postaci wpisów pod kolejnymi artyku┼éami, ale cz─Östo s─ů to wypowiedzi podpisane, ale w┼Ťród tych anonimowych te┼╝ s─ů takie, które co┼Ť wnosz─ů do owej dyskusji (vide Pan X).

 

Niestety, w┼Ťród tych podpisanych z imienia i nazwiska s─ů te┼╝ i takie, z których wieje g┼éównie olbrzymi─ů niech─Öci─ů do wyrzuconych 19 lutego 2016 roku fachowców, nawet je┼Ťli s─ů te┼╝ w nich w─ůtki ┼Ťwiadcz─ůce o znajomo┼Ťci materii.

 

Ta konstatacja, to przy okazji odpowied┼║ na apel Lidii Paw┼éowskiej, aby nie drukowa─ç wypowiedzi anonimowych. Zastanawia┼éem si─Ö nad tym, ale chyba na to za wcze┼Ťnie. Taki ruch móg┼éby zubo┼╝y─ç ow─ů dyskusj─Ö, a przecie┼╝ Robert Raznowiecki podpisuje swoje wypowiedzi. A w nich, poza fragmentami merytorycznymi s─ů te┼╝ personalne ataki na wyrzuconych fachowców. Ataki g┼éupie, niesprawiedliwe, a na dodatek wpisuj─ůce si─Ö w to, czym minister Jurgiel stara┼é si─Ö uargumentowa─ç swoje haniebne decyzje.

 

Oczywi┼Ťcie, jako zarz─ůdzaj─ůcy swoim blogiem móg┼ébym po prostu nie drukowa─ç pana R., ale poniewa┼╝ jestem demokrat─ů, to drukuj─Ö wszystkie wpisy, nawet te, z których wylewa si─Ö jad wynikaj─ůcy z kompleksów i osobistych urazów. Taka jest cena demokracji. To tak na marginesie.



Wracaj─ůc do dyskusji – troch─Ö mnie zmartwi┼éo, ┼╝e mój ostatni, prowokuj─ůcy tekst, spowodowa┼é mniejsz─ů liczb─Ö wypowiedzi, ni┼╝ si─Ö spodziewa┼éem. Z drugiej strony ciesz─Ö si─Ö, ┼╝e maj─ů one swoj─ů wag─Ö merytoryczn─ů.

Dlaczegó┼╝ mieliby tak uwa┼╝a─ç?

Pani Beata Kumanek w dramatycznych słowach zaapelowała do Anny Stojanowskiej i Jerzego Białoboka:

by wykorzystali ca┼éy swój autorytet i si┼é─Ö perswazji by przekona─ç ministra rolnictwa, ┼╝e pa┼ästwo musi przyj─ů─ç na siebie obowi─ůzek utrzymywania pa┼ästwowych stadnin koni arabskich, traktuj─ůc ten wydatek jako inwestycj─Ö d┼éugoterminow─ů, a nie jako koszt. W skali bud┼╝etu pa┼ästwa nie b─Öd─ů to du┼╝e pieni─ůdze, a korzy┼Ť─ç dla pa┼ästwa oka┼╝e si─Ö niewspó┼émiernie wielka. Aby tak mog┼éo si─Ö sta─ç, pa┼ästwowe stadniny koni arabskich musz─ů zmieni─ç swoj─ů form─Ö prawn─ů. Jest to absolutnie mo┼╝liwe, i jest na to wiele sposobów. Trzeba tylko chcie─ç.

 

Teraz si─Ö dziwi, ┼╝e adresaci jej apelu nie odpowiadaj─ů. Ich milczenie mo┼╝na zatem odczytywa─ç, ┼╝e nie uwa┼╝aj─ů tak, jak pani Kumanek. Napisa┼éem, ┼╝e zgadzam si─Ö z autork─ů w 90% (i to rozwin─Ö w kolejnym odcinku), co nie oznacza, ┼╝e podobnie jak ona uwa┼╝am, ┼╝e musz─ů naciska─ç na ministra Jana Krzysztofa  Ardanowskiego, aby pa┼ästwo wzi─Ö┼éo stadniny arabskie na swój garnuszek.

 

Szanowna Pani Beato – a nie przysz┼éo Pani do g┼éowy, ┼╝e taki apel w stosunku do Jerzego Bia┼éoboka jest nietrafiony? W stosunku do cz┼éowieka, który ca┼ée swoje zawodowe ┼╝ycie sp─Ödzi┼é w ┼Ťwietnie prosperuj─ůcym gospodarstwie rolnym, najpierw przy boku Ignacego Jaworowskiego, a potem samodzielnie prowadz─ůc to gospodarstwo. Realizowa┼é g┼éówne cele stadniny – hodowanie wspania┼éych koni, utrzymywanie rodów i rodzin – a jednocze┼Ťnie prowadzi┼é firm─Ö, która przynosi┼éa zawsze zyski.

 

Przecie┼╝ gdyby teraz taki apel wystosowa┼é w stosunku do ministra, to czy nie wygl─ůda┼éoby to na megalomani─Ö? Jak mnie zabrak┼éo, to pa┼ästwo musi szybko wzi─ů─ç na garnuszek stadnin─Ö, bo inaczej ona upadnie. To co, ju┼╝ nikt inny w Polsce nie jest w stanie jej prowadzi─ç tak, aby nie przynosi┼éa strat?

 

A mo┼╝e Jerzy Bia┼éobok uwa┼╝a, ┼╝e ten okr─Öt, z którego go wyrzucono, ma wszelkie dane, aby nadal z powodzeniem p┼éywa─ç po wzburzonym morzu uwarunkowa┼ä rynkowych i pomoc pa┼ästwa nie jest do tego niezb─Ödna. Niezb─Ödne jest znalezienie odpowiednich fachowców na kapita┼äski mostek.

 

A mo┼╝e Anna Stojanowska, która przez wiele lat nadzorowa┼éa pa┼ästwowe stadniny pod k─ůtem hodowlanym i wspó┼étworzy┼éa sukcesy na tym polu i podczas janowskich aukcji, te┼╝ ma podobny pogl─ůd – pa┼ästwowe stadniny koni arabskich s─ů w stanie dobrze prosperowa─ç finansowo, a jednocze┼Ťnie spe┼énia─ç statutowe cele w hodowli. To tylko kwestia odpowiednich fachowców. Trzeba my┼Ťle─ç, sk─ůd ich wzi─ů─ç, co trzeba zrobi─ç, aby mogli realizowa─ç te cele, a nie o tym, ┼╝eby Pa┼ästwo dotowa┼éo hodowl─Ö.

Strzelanie do wirtuozów

Podoba┼é mi si─Ö ten wpis Pana X o zastrzeleniu Rubinsteina. Dok┼éadnie tak – odstrzelenie przez Jurgiela dwóch wirtuozów unaoczni┼éo nam wszystkim bole┼Ťnie, ┼╝e nast─Öpnych nie ma i nie wiadomo, czy jeszcze kiedykolwiek pojawi─ů si─Ö warunki, aby pojawili si─Ö ich nast─Öpcy.

 

Stadniny w Janowie Podlaskim i Micha┼éowie mia┼éy do lutego 2016 roku wyj─ůtkowe szcz─Ö┼Ťcie. By┼éy w tym momencie jedynymi w Polsce (je┼Ťli si─Ö myl─Ö, to prosz─Ö mnie sprostowa─ç), w których prezesami byli ludzie, którzy wcze┼Ťniej pracowali w nich przez wiele lat jako hodowcy. I tymi hodowcami – zreszt─ů wybitnymi – pozostali tak┼╝e w sytuacji, kiedy zacz─Öli pe┼éni─ç funkcj─Ö prezesa. To wielkie szcz─Ö┼Ťcie polega┼éo równie┼╝ na tym, ┼╝e obaj okazali si─Ö te┼╝ bardzo sprawnymi mened┼╝erami. Bo to, ┼╝e dobry hodowca b─Ödzie te┼╝ w stanie poradzi─ç sobie z materi─ů gospodarcza, jak zostanie prezesem spó┼éki prawa handlowego, a wi─Öc takiej, w której zysk jest spraw─ů nadrz─Ödn─ů – nie jest wcale oczywiste. Tym wi─Öksz─ů zbrodni─ů by┼éo to, ┼╝e minister Jurgiel, namówiony przez kolesi pa┼éaj─ůcych ch─Öci─ů zemsty, kaza┼é tych wybitnych hodowców i mened┼╝erów usun─ů─ç. Mam nadziej─Ö, ┼╝e doczekamy momentu, kiedy stanie za to przed trybuna┼éem stanu.

 

Sytuacja, kiedy autentyczni hodowcy zostali po jakim┼Ť czasie jednocze┼Ťnie prezesami spó┼éki, sprawia┼éa, ┼╝e w tych spó┼ékach nadal hodowla by┼éa celem nr 1. Zysk by┼é bardzo wa┼╝ny, bo zapewnia┼é przetrwanie, ale nie by┼é celem wa┼╝niejszym od celów hodowlanych.

 

We wszystkich innych stadninach w tym momencie (luty 2016) by┼éo inaczej. Tam prezesami byli ludzie najcz─Ö┼Ťciej przypadkowi. Po prostu kolesie innych kolesi, wybrani wg zasady – TKM. Jak rz─ůdzi┼éo PO z PSL, to prezesami byli ludzie, którzy si─Ö ko┼éo tej w┼éadzy potrafili zakr─Öci─ç. Zdoby─ç poparcie jakich┼Ť miejscowych partyjnych kacyków, albo poparcie kogo┼Ť z kierownictwa Agencji. Jak rz─ůdzi┼é PiS z przybudówkami, i jak to si─Ö dzieje obecnie – to prezesami zostaj─ů ludzie – kopiuj wklej, to co napisa┼éem powy┼╝ej.

 

Niestety, ┼╝aden z nich nie by┼é wcze┼Ťniej hodowc─ů, wi─Öc nic dziwnego, ┼╝e w kierowanych przez nich spó┼ékach hodowla zawsze przegrywa ze wszystkim innym. A ┼╝e na dodatek najcz─Ö┼Ťciej s─ů marnymi szefami przedsi─Öbiorstwa rolnego, to wyniki finansowe tych spó┼éek s─ů op┼éakane.

W┼éasno┼Ť─ç pa┼ästwowa = w┼éasno┼Ť─ç partyjna

I tak przede wszystkim hodowla, ale i gospodarka niestety te┼╝, przegrywa z polityk─ů. A mówi─ůc precyzyjniej -  z partyjnym kolesiostwem.

  

Takim klinicznym przyk┼éadem tego jest to, co si─Ö obecnie dzieje w Prudniku. Po wyrzuceniu dobrego mened┼╝era, który by┼é jednocze┼Ťnie koniarzem, czyli Dariusza ┼Üwiderskiego, od 2016 roku kieruj─ů stadnin─ů w Prudniku Józef St─Öpkowski. Cz┼éowiek, który dosta┼é to stanowisko, bo Opolszczyzna to strefa wp┼éywów Partyka Jakiego. Pan St─Öpkowski nie cierpi koni. W krótkim czasie sprawi┼é, ┼╝e Prudnik, który by┼é liderem w┼Ťród pa┼ästwowych stadnin je┼Ťli chodzi o hodowanie koni do sportu i wystawianie ich w MPKM, znikn─ů┼é z tej mapy. Wszyscy którzy umieli je┼║dzi─ç konno i pracowali, aby przygotowywa─ç konie do MPMK czy do ZT, odeszli ze stadniny b─ůd┼║ zostali zwolnieni. Teraz stadnina jest skazana na to, aby m┼éode, surowe konie sprzedawa─ç po kilka tysi─Öcy z┼é, no i nie spe┼énia zadania, jakim jest dostarczanie m┼éodych ogierów w PSO, bo nie ma ich kto przygotowywa─ç, nawet jak si─Ö nadal rodz─ů w stadninie.

 

Pan St─Öpkowski zagi─ů┼é parol na Katarzyn─Ö Wiszowaty, hodowc─Ö pracuj─ůcego w tej stadninie od wielu lat. Hodowc─Ö, który mo┼╝e by─ç dumny z wyhodowania takich koni jak: El Camp, Chef Supreme, Senior, Dolce Bie, Gio Candio, Miwie i wiele innych. Pan prezes wr─Öczy┼é hodowczyni po kolei trzy nagany i ju┼╝ trzyma┼é palec na cynglu, aby wykona─ç wyrok. Wstrzyma┼é wykonanie tego wyroku, bo dyrektor generalny KOWR uj─ů┼é si─Ö za pani─ů Wiszowaty.

 

Czy to oznacza, że sytuacja jest już naprawiona? Absolutnie nie. Pan Stępkowski nie pokochał koni i nie pokocha ich. Czeka co się wydarzy. Jak pan Serafin przestanie być dyrektorem KOWR, to wyrok wykona. To tylko kwestia czasu.

Prawdziwym uzdrowieniem sytuacji by┼éoby odwo┼éanie pana St─Öpkowskiego. Nawet nie trzeba by┼éoby go posy┼éa─ç w niebyt, po prostu da─ç mu jaki┼Ť PGR, gdzie nie ma koni. Ale na taki ruch, zdj─Öcie pana St─Öpkowskiego z funkcji prezesa spó┼éki w Prudniku, Piotr Serafin, dyrektor generlany KOWR, jest po prostu „za krótki”. Musia┼éby mie─ç mocne poparcie ministra, ale ten te┼╝ nie zaryzykuje wojny z koleg─ů z co prawda z innej partii, ale  z tego samego obozu rz─ůdz─ůcego. Ardanowski da┼é ju┼╝ raz zielone ┼Ťwiat┼éo – do zdj─Öcia Grzechnika, ale widocznie w tej sprawie mia┼é du┼╝o determinacji, no i mo┼╝e poparcie kogo┼Ť z obozu rz─ůdz─ůcego (premiera?), albo zapewnienie, ┼╝e cz┼éowieka Jurgiela mo┼╝na odstrzeli─ç bez nara┼╝ania na gniew prezesa wszystkich prezesów.

 

W KOWR-e s─ů ludzie, którzy wiedz─ů i widz─ů co si─Ö dzieje w Prudniku (i w innych stadninach), ale s─ů nisko w hierarchii tej instytucji, aby co┼Ť zrobi─ç. No i maj─ů poprzetr─ůcane kr─Ögos┼éupy. Tak wi─Öc mimo ┼╝e obecnie w KOWR nawet dyrektor tej instytucji chcia┼éby, aby hodowca w Prudniku móg┼é spokojnie pracowa─ç, to jednak nie s─ů w stanie tego sprawi─ç. Jedynie na jaki┼Ť czas zosta┼éo odroczone wyroku na tym┼╝e hodowcy.

 

Czy jest nadzieja, ┼╝e to si─Ö mo┼╝e zmieni─ç po jesiennych wyborach sejmowych? Jak PiS te wybory przegra, to tak, w tym sensie, ┼╝e gn─Öbiciel hodowczyni z Prudnika b─Ödzie wówczas móg┼é zosta─ç odwo┼éany. Ale co to zmieni w przypadku hodowli w ogóle?

 

Nic. Nast─ůpi jedynie zmiana jednej ekipy na drug─ů. I grupa innych kolesi i cwaniaczków ruszy do walki o posady prezesów stadnin i stad ogierów. A rz─ůdz─ůcy b─Öd─ů na to pozwala─ç. Bo niestety w Polsce w┼éasno┼Ť─ç pa┼ästwowa oznacza to samo co partyjna. I hodowla nadal b─Ödzie przegrywa─ç z polityk─ů.

Marek Szewczyk

c.d.n

 
Komentarze s─ů w┼éasno┼Ťci─ů ich autor├│w. Tw├│rcy serwisu nie ponosz─ů odpowiedzialno┼Ťci za ich tre┼Ť─ç.

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 17.03.2019, 12:42  Uaktualniono: 17.03.2019, 15:47
 By zreasumowa─ç jako┼Ť...
Do┼Ť─ç chyba niespodziewanie ÔÇťk─ůcik tenÔÇŁ zdominowa┼é w─ůtek o ÔÇťszpitalu w JanowieÔÇŁ. Taki kiedy┼Ť by┼é (za Krzyszta┼éowicza), nast─Öpnie s┼éuch o nim zagin─ů┼é (za Treli), a potem pojawi┼éy si─Ö g┼éosy o potrzebie jego reaktywacji, na kt├│rych si─Ö sko┼äczy┼éoÔÇŽ Jednak nie tylko o nim tu dywagowali┼Ťmy, ale o ewentualnym systemie dobrze zorganizowanej opieki nad koniem arabskim w stadninach pa┼ästwowych, w tym skutecznej interwencji wobec najci─Ö┼╝szych przypadk├│w. To jest "rzecz" absolutnie niezb─Ödna, gdy┼╝ to co by┼éo wczoraj i jest dzisiaj pozostawia wiele do ┼╝yczenia (wo┼éa o pomst─Ö do nieba). System ÔÇťaktywnej opieki nad koniemÔÇŁ nie tylko jest niezb─Ödny, ale te┼╝ mo┼╝liwy do stworzenia, gdy┼╝ do jego powstania potrzebna jest zrazu dobra wola, a dopiero w drugim rz─Ödzie nieodzowne ┼Ťrodki finansowe.

Stadniny (my┼Ťl─Ö to o Janowie i Micha┼éowie), kt├│re poczyni┼éy ongi┼Ť milionowe wydatki na r├│┼╝nego typu infrastruktur─Ö (np. hale), nie mog─ů pomin─ů─ç rzeczy tak podstawowej, jak ponadstandardowa opieka weterynaryjna. Wydatkowane na ni─ů ┼Ťrodki, w tym na sal─Ö chirurgiczn─ů z zapleczem, kompatybiln─ů z ca┼éym mechanizmem interwencji dora┼║nej, nie b─Öd─ů ÔÇťzb─Ödnym wydatkiemÔÇŁ, a tylko ÔÇťinwestycj─ůÔÇŁ na drodze optymalizacji procesu hodowlanego (jasne, ┼╝e nie jest to program na dzisiaj, kiedy to stada ledwie wegetuj─ů i nie wiadomo co z nimi b─Ödzie - a ÔÇťnormalne czasyÔÇŁ /dufam, ┼╝e takie nadejd─ů/). To (docelowo) musi sta─ç si─Ö trwa┼éym elementem ichniejszego ÔÇťkrajobrazuÔÇŁ - tyle┼╝ z punktu widzenia progresji (post─Öpu biologicznego) polskiej hodowli, jak te┼╝ niebagatelnej (ogromnej) warto┼Ťci rynkowej (marketingowej) hodowli oo w Polsce. Skoro prywatni w┼éa┼Ťciciele s─ů w stanie po┼Ťwi─Öci─ç tak wiele, by ratowa─ç swe konie, warte niekiedy "5 tysi─Öcy z┼éotych", to w┼éodarze pa┼ästwowych stadnin musz─ů poczu─ç si─Ö wreszcie odpowiedzialni za warte setki tysi─Öcy i miliony euro, a przy tym stanowi─ůce polskie ÔÇťdobro narodoweÔÇŁ (chlub─Ö i wizyt├│wk─Ö kraju). W obliczu tych wyzwa┼ä niezb─Ödne s─ů tak┼╝e dzia┼éania ekstraordynaryjne, jak transport helikopterowy, kt├│ry ÔÇô wbrew temu, jak postrzegaj─ů go niekt├│rzy ÔÇô nie jest ┼╝adn─ů ÔÇťlegend─ů o ┼╝elaznym wilkuÔÇŁ czy ÔÇťbajk─ů z mchu i paprociÔÇŁ, a tylko og├│lnodost─Öpn─ů mo┼╝liwo┼Ťci─ů cywilizacyjn─ů (obok systemu monitoringu, alarmowych aplikacji na smartfony itp.)... Skoro tak wy┼Ťmienicie sprawdzi┼éo si─Ö w praktyce Lotnicze Pogotowie Ratunkowe (ratuj─ůc ludzi, przewo┼╝─ůc organy do przeszczep├│w), to dlaczego mamy wyklucza─ç tego typu ┼Ťrodki transportu (szybkie, mobilne) w procedurze ratowania najcenniejszych koni, jakie mo┼╝na spotka─ç na polskiej ziemi (ju┼╝ nie m├│wi─ůc o tym, ┼╝e ÔÇťko┼ä to te┼╝ cz┼éowiekÔÇŁ)? Tak naprawd─Ö nie ma tu nic niemo┼╝liwego do zrealizowania, gdy┼╝ w istocie to tylko kwestia dogadania si─Ö i zorganizowania kilku spraw, jak np. zawarowania us┼éugi ┼Ťmig┼éowca i takiego stanu obsady w s┼éu┼╝ewieckiej klinice, z kt├│rego mo┼╝na by, w razie potrzeby, ÔÇťwykroi─çÔÇŁ kompletny zesp├│┼é operacyjny (nie by┼éoby potrzeby tworzenia tam l─ůdowiska, gdy┼╝ ┼Ťmig┼éowiec l─ůdowa┼éby na tamtejszym parkingu). Co do stadnin, to skoro 30 lat temu ┼Ťmig┼éowce z VIPami l─ůdowa┼éy na b┼éoniach Wygody, to 3 dekady p├│┼║niej, mog─ů te┼╝ l─ůdowa─ç w procedurze ratunkowej. To wszystko jest do ÔÇťogarni─ÖciaÔÇŁ. Wystarczy ledwie ÔÇťiskierka dobrej woliÔÇŁ (wg Kanta tyle┼╝ niewyczerpana, ile najdoskonalsza form─ů)!


Druga kwestia. Ze zdziwieniem odnotowuj─Ö pe┼éne pogubienie si─Ö (zap─Ötlenie) prof. G┼éa┼╝ewskiej w polemice ze mn─ů. Z jednej strony twierdzi bowiem, i┼╝:

1."Na blogu toczy si─Ö dyskusja o okoliczno┼Ťciach ┼Ťmierci Pianissimy, a ja pozwol─Ö sobie na kontrowersyjne stwierdzenie, ┼╝e co z tego, ┼╝e wybitnie pi─Ökna, jak z rodziny podatnej na skr─Öt jelit. A rodzinna podatno┼Ť─ç sugeruje genetyczne pod┼éo┼╝e przypad┼éo┼Ťci"... 2. "W moich uwagach dotycz─ůcych Pianissimy i jej krewnych wyrazi┼éam przypuszczenie, ┼╝e mo┼╝e tu zachodzi─ç przypadek choroby warunkowanej czynnikami dziedzicznymi." 3. "Je┼╝eli w grupie spokrewnionych osobnik├│w w danej populacji wyst─Öpuje ten sam problem zdrowotny lub anatomiczny, to pierwsze skojarzeniem jest takie, ┼╝e mamy do czynienia z chorob─ů/wad─ů o pod┼éo┼╝y genetycznym. W swoich wpisach odnios┼éam si─Ö do konstatacji, ┼╝e koligacje rodzinne pad┼éych klaczy mog─ů sugerowa─ç dziedziczny charakter schorzenia."

Z drugiej bezceremonialnie napomina: "Prosz─Ö o uwa┼╝ne czytanie moich wpis├│w, poniewa┼╝ nigdzie nie napisa┼éam, ┼╝e chodzi o lini─Ö "P", jak Pan to nazywa, lub szerzej, lini─Ö Szamraj├│wki. Koligacje rodzinne obejmuj─ů wi─Öcej przodk├│w ni┼╝ tylko samice w linii ┼╝e┼äskiej i rzecz jasna dotyczy to te┼╝ koni i omawianego przypadku".

Wobec tej konfrontacji, to ja ÔÇťniezbyt uwa┼╝nie czytamÔÇŁ (b┼é─Ödnie interpretuj─Ö) wpisy prof. G┼éa┼╝ewskiej, czy raczej pani profesor wykazuje si─Ö jawn─ů niepami─Öci─ů i ewidentn─ů niekonsekwencj─ů? W ┼Ťwietle cho─çby tych 3 przyk┼éad├│w, mia┼éem prawo zak┼éada─ç, i┼╝ chodzi jej o ÔÇťlini─Ö PÔÇŁ (rodzin─Ö ┼╝e┼äsk─ů Szamraj├│wki). Po c├│┼╝ wi─Öc to ÔÇťofukni─Öcie mnieÔÇŁ, ta pr├│ba dyskredytacji? Ok, wszyscy jeste┼Ťmy tylko lud┼║mi i ka┼╝demu przytrafiaj─ů si─Ö pomy┼éki. Rzecz w tym jednak, by - nim komu┼Ť co┼Ť zarzucimy ÔÇô wpierw sprawdzi─ç, co wcze┼Ťniej pisali┼Ťmy (by nie paln─ů─ç kolejnej ÔÇťgafyÔÇŁ). Nie godz─Ö si─Ö te┼╝ z jej (czy kogokolwiek innego) sugesti─ů, by usuwa─ç z hodowli jednostki (ca┼ée linie), co do kt├│rych istnieje cho─çby przypuszczenie, i┼╝ mog─ů by─ç one nosicielami jakiego┼Ť recesywnego genu. Pomijaj─ůc wszystko inne, jak np. brak naukowego potwierdzenia danego za┼éo┼╝enia, to taki postulat jest w praktyce awykonalny ÔÇô nawet w obliczu potwierdzenia si─Ö faktu. Czy ktokolwiek bowiem m├│g┼éby sobie wyobrazi─ç, i┼╝ eliminujemy z polskiej hodowli wszystkich reprezentant├│w ÔÇťlinii PÔÇŁ (unicestwiamy rodzin─Ö ┼╝e┼äsk─ů Szamraj├│wki)? Niech mi kto┼Ť wska┼╝e ÔÇťodwa┼╝negoÔÇŁ, kt├│ry by si─Ö kiedykolwiek wa┼╝y┼é na taki krok! Nie rzecz w eksterminacji, pani G┼éa┼╝ewska, a we w┼éa┼Ťciwej opiece weterynaryjnej i tylko ta ostatnia mo┼╝e by─ç recept─ů na jednostkowe przypadki (bowiem ┼╝adna pandemia tu nie grozi), a nie ┼╝adne (automatyczne) brakowanie...


No i wreszcie PianissimaÔÇŽ Tak si─Ö z┼éo┼╝y┼éo, i┼╝ przez prawie 2 lata pisa┼éem monografi─Ö rodziny ┼╝e┼äskiej Szamraj├│wki ca 1810 Bia┼éa Cerkiew. W ┼Ťwietle tego b─Ödzie wi─Öc truizmem stwierdzenie, ┼╝e mn├│stwo czasu po┼Ťwi─Öci┼éem temu zagadnieniu i zgromadzi┼éem sporo materia┼é├│w. Co wi─Öcej, bardzo z┼╝y┼éem si─Ö ÔÇťlini─ů PÔÇŁ;jej histori─ů, osi─ůgni─Öciami i poszczeg├│lnymi jej przedstawicielami. W tej mierze, najpewniej jak ma┼éo kto w Polsce, jestem uprawniony do tego, by zabiera─ç w pewnych kwestiach g┼éos jak te┼╝ broni─ç ÔÇťdziedzictwa PiewicyÔÇŁ i dobrej pami─Öci Pianosy, Perolii, Prerii i Pianissimy... A propos tej ostatniej, to nie bez kozery Marek Trela tak ba┼é si─Ö pierwszego wy┼║rebienia w Janowie. Wola┼é j─ů wys┼éa─ç w tym (cho─ç nie tylko) celu do USA, gdy┼╝ jak stwierdzi┼é - z rozbrajaj─ůc─ů szczero┼Ťci─ů w wywiadzie dla polskicharab├│w.com - ÔÇťopieka weterynaryjna jest tam na znacznie wy┼╝szym poziomie, ni┼╝ w Polsce (jakby mu ktokolwiek kiedykolwiek zabroni┼é r├│wna─ç do tego poziomu)ÔÇŁ. I┼╝ tak jest w istocie, to ujawni┼é cho─çby przyk┼éad Piaffa, kt├│ry mia┼é to szcz─Ö┼Ťcie w nieszcz─Ö┼Ťciu, i┼╝ nabawi┼é si─Ö skr─Ötu jelit b─Öd─ůc w ameryka┼äskiej dzier┼╝awie (sko┼äczy┼éo si─Ö to tym, ┼╝e ko┼ä trafi┼é na st├│┼é operacyjny w przeci─ůgu godziny i do dzi┼Ť jest aktywny hodowlanie). Mia┼é wi─Öc pan prezes okre┼Ťlon─ů wiedz─Ö czy ┼Ťwiadomo┼Ť─ç stanu rzeczy (wi─Öksz─ů po totalnie nie udanej pr├│bie ratowania Pianosy) - i┼╝ Pianissima mo┼╝e by─ç tu ÔÇťobci─ů┼╝ona dziedzicznieÔÇŁ. W tej mierze chyba zasadnym jest pytanie, dlaczego nie zrobi┼é nic t─ů ┼Ťwiadomo┼Ťci─ů? Dlaczego nigdy nie pomy┼Ťla┼é o prewencyjnym przygotowaniu takich mechanizm├│w i procedur, kt├│re dawa┼éyby jej szanse ratunku w obliczu tego, co j─ů spotka┼éo- nie by┼éa dla niego do┼Ť─ç cenn─ů (na co tu liczy┼é)? Dlaczego wreszcie, sam b─Öd─ůc doktorem weterynarii, a do tego ojcem wybijaj─ůcego si─Ö na tym polu, Jana Treli, tak nonszalancko zaniedba┼é wymiar opieki weterynaryjnej w SK Jan├│w Podlaski?! Po jednej z wizyt w USA przywi├│z┼é wiedz─Ö odno┼Ťnie jakiej┼Ť metody poprawiaj─ůcej dobrostan/wydajno┼Ť─ç mlecznego stada kr├│w. To chwalebne, gdy┼╝ wydajno┼Ť─ç mleczna to wa┼╝na rzecz, pytanie tylko dlaczego nie spr├│bowa┼é przenie┼Ť─ç na janowski grunt tak┼╝e cz─Ö┼Ťci ameryka┼äskich standard├│w opieki nad koniem?! W ┼Ťwietle tych fakt├│w nie mog─Ö wi─Öc przej┼Ť─ç do porz─ůdku dziennego nad komunikatem strony janowskiej (po ┼Ťmierci ÔÇťPennyÔÇŁ), sugeruj─ůcym k┼éamliwie, i┼╝ ÔÇťnie mo┼╝na tu m├│wi─ç o jakichkolwiek zaniechaniachÔÇŁ, a tym bardziej wobec ju┼╝ osobistej wypowiedzi prezesa Treli, i┼╝ ÔÇťnie ma sobie tu nic do zarzuceniaÔÇŁ, gdy┼╝ ÔÇťnie mie┼Ťci si─Ö to w g┼éowie cywilizowanego cz┼éowiekaÔÇŁÔÇŽ R. Raznowiecki
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 01.03.2019, 20:54  Uaktualniono: 01.03.2019, 21:00
 Los SK Prudnik niestety przes─ůdzony
Niestety czarny scenariusz w SK Prudnik si─Ö zi┼Ťci┼é :( Pani Katarzyna zosta┼éa zwolniona...TYLKO KONI ┼╗AL
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 27.02.2019, 7:16  Uaktualniono: 27.02.2019, 10:35
 szpital w Janowie
Niestety, je┼╝eli chodzi o kwesti─Ö szpitala dla koni w stadninie w Janowie nic si─Ö nie zmieni┼éo, pomimo zwolnienia dyr. Treli, poprzez wszystkich kolejnych jego nast─Öpc├│w. Ja doskonale pami─Ötam, jak po ┼Ťmierci Pianissimy i dw├│ch klaczy p. Watts grzmiano o tym, jak to powstanie nowoczesny (przyda┼éby si─Ö chocia┼╝ zwyk┼éy, z podstawowymi lekami i pierwsz─ů pomoc─ů w nag┼éych, trudnych przypadkach - a kolka u koni zawsze jest stanem zagro┼╝enia ┼╝ycia) szpital dla koni w tamtejszej stadninie. Min─Ö┼éy trzy lata i co? I d..., przepraszam, i nic! A rzeczy takie, jak z tamtejszymi klaczami dziej─ů si─Ö nadal. Ostatnio w miniony pi─ůtek. Tylko oczywi┼Ťcie wszystko zamiecie si─Ö pod dywan, bo nie by┼é to ko┼ä klasy Pianissimy ani Amry czy Prerii. Nadal my┼Ťli si─Ö zbyt d┼éugo, a droga do szpitala na S┼éu┼╝ewiec daleka. Nie wiem, gdzie by┼é w tym czasie prezes, ale pani g┼é├│wna hodowczyni lansuje si─Ö w Arabii Saudyjskiej... To wszystko nie mo┼╝e si─Ö dobrze sko┼äczy─ç i mo┼╝emy sobie tylko pogada─ç, jakie to skarby narodowe s─ů w janowskiej stadninie i jeszcze dodatkowo sk┼é├│ci─ç si─Ö tutaj na tym blogu. Mamy "za cienkie uszy", a g┼éosu "plebsu" w tym kraju dawno ju┼╝ nikt nie s┼éucha... I z premedytacj─ů si─Ö nie podpisz─Ö, ze wzgl─Öd├│w oczywistych, a jak kto┼Ť nie rozumie, jak mo┼╝na si─Ö nie podpisa─ç, to ma┼éo rozumie...
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 27.02.2019, 17:01  Uaktualniono: 27.02.2019, 17:50
 Odp.: szpital w Janowie
Pa┼äskie oko konia tuczy, ale czy leczy? W nag┼éych przypadkach morzysk wystarczy koniuszy z prawdziwego zdarzenia, natychmiastowe podanie biovetalginu obserwacja i decyzja co dalej? Je┼Ťli zale┼╝ny nam na koniu, to je┼Ťli objawy natychmiast nie ust─ůpi─ů wtedy po przygotowaniu konia do podro┼╝y przez lekarza wiezie si─Ö go bezzw┼éocznie do kliniki, ryzykuj─ůc w razie niepotrzebnego alarmu niezbyt kosztown─ů wycieczk─Ö. Na S┼éu┼╝ewiec z koniem mo┼╝na przy dobrych warunkach zajecha─ç w 4 godziny. Niestety to jest ju┼╝ troch─Ö du┼╝o i decyduje czas od wyst─ůpienia pierwszych objaw├│w do zapakowania konia do transportu.
Problem szpitala w Janowie wraca┼é wielokrotnie, ja uwa┼╝am to za typowe bicie piany. Do leczenia lekkich przypadk├│w (kontuzje, skaleczenia, flegmony itp.) szpital nie jest potrzebny, wystarczy co najwy┼╝ej sala zabiegowa. Wyposa┼╝enie sali operacyjnej koniecznej do otwarcia jamy brzusznej (w przypadku skr─Ötu jelit, wg┼éobienia, uwi─Ö┼║ni─Öcia albo konieczno┼Ťci wykonania cesarskiego ciecia), jej utrzymanie, zatrudnienie lekarzy (chirurg i anestezjolog) i asystent├│w, zapewnienie zmiany w razie urlop├│w czy wolnych dni, bo taka ekipa powinna by─ç w gotowo┼Ťci przez ca┼éa dob─Ö i okr─ůg┼éy rok uwa┼╝am za nierealne. Robi to tylko garstka lekarzy w Polsce. Nie wierz─Ö te┼╝ w mo┼╝liwo┼Ť─ç skompletowania w razie potrzeby takiej ekipy z zewn─ůtrz i dostarczenia jej za pomoc─ů helikopter├│w, bo czyta┼éem i o takich pomys┼éach. Je┼Ťli kto┼Ť wyliczy i poka┼╝e biznesplan na takie przedsi─Öwzi─Öcie, w dodatku b─Öd─ůcy w mo┼╝liwo┼Ťciach finansowych stadniny, to i owszem...
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 27.02.2019, 22:59  Uaktualniono: 27.02.2019, 22:59
 Odp.: szpital w Janowie
Nie chodzi tu "o bicie piany", ani szpital z pe┼én─ů obsad─ů, gdy┼╝ nie tylko nie ma na to ┼Ťrodk├│w, ale te┼╝ potrzeby tworzenia czego┼Ť takiego w ┼╝adnej polskiej stadninie. Natomiast w ka┼╝dej warto pomy┼Ťle─ç o segmencie ci─Ö┼╝szych przypadk├│w, w sk┼éad kt├│rego wchodzi┼éaby sala zabiegowa z zapleczem, gdzie asystentem (w razie potrzeby) by┼éby zatrudniony na miejscu lekarz weterynarii (np. stadnina janowska licz─ůca p├│┼é tysi─ůca koni, a┼╝ prosi si─Ö o taki etat). Na tej sali i takim cz┼éowieku mo┼╝na by oprze─ç ca┼éy system interwencyjny w oparciu o ekstraordynaryjny tryb zawezwania ┼Ťmig┼éowca wraz ekip─ů fachowc├│w ze s┼éu┼╝ewieckiej kliniki dla koni, kt├│rzy - w ramach alertu - byliby przez ├│w dostarczani do stadniny. To oczywi┼Ťcie by┼éby finalny efekt ca┼éego systemu specjalnej ochrony najcenniejszych ("top ten") klaczy janowskiego (czy micha┼éowskiego) stada. ├ôw uprzednio wi─ůza┼éaby si─Ö m.in. z obj─Öciem ich dozorem monitoringu i rozpisan─ů "na role" procedur─ů dzia┼éa┼ä w razie wszcz─Öcia alertu. Oczywistym jest, ┼╝e zawsze szybciej (┼Ťmig┼éowcem) dotrze specjalista do konia, ni┼╝ pora┼╝ony ko┼ä (przyczepk─ů) do specjalisty. To s─ů sposoby niepor├│wnywalne, a pozytyw├│w owych stara┼ä by┼éoby o wiele wi─Öcej. Przede wszystkim "ofiara" nie musia┼éaby by─ç wleczona na ┼╝ywca do przyczepki, a potem wieziona ni─ů w "sin─ů dal", w totalnym dyskomforcie ca┼éej tej sytuacji. Zamiast tego by┼éaby przygotowywana do zabiegu - na miejscu i przez osob─Ö sobie znan─ů, a wi─Öc w mo┼╝liwie pe┼énym (jak na t─Ö okoliczno┼Ť─ç) komforcie. R├│wnolegle fachowcy ju┼╝ lecieliby ┼Ťmig┼éowcem na miejsce, docieraj─ůc do celu w czasie nie d┼éu┼╝szym, ni┼╝ 100 minut od momentu wszcz─Öcia alarmu ("gra" wi─Öc wi─Öc by┼éaby warta ┼Ťwieczki)...

Pianosa, Pianissima, Perolia i Preria nie mia┼éy szcz─Ö┼Ťcia, jednak w Janowie i w Micha┼éowie s─ů inne cenne klacze (konie), niezwykle wa┼╝ne dla naszego programu hodowlanego, wi─Öc stworzenie realnego mechanizmu ich skutecznej ochrony (w razie nieszcz─Ö┼Ťcia) powinno by─ç spraw─ů honoru w┼éodarzy tych stad. Co do koszt├│w i tego, "czy si─Ö to op┼éaca?", to my┼Ťl─Ö, ┼╝e taniej wyjdzie zap┼éaci─ç nawet 20 tysi─Öcy z┼é za specjalistyczn─ů akcj─Ö ratunkow─ů, ni┼╝ straci─ç konia wartego kilkaset tysi─Öcy euro (chyba ┼╝e si─Ö myl─Ö)... ┼Ürodki na tak zorganizowany system ratunkowy m├│g┼éby zapewni─ç specjalny fundusz, na kt├│ry wsp├│lnie ┼éo┼╝y┼éyby stadniny (np. 1 procent dochod├│w). Mo┼╝na by te┼╝ ow─ů kwesti─Ö nag┼éo┼Ťni─ç medialnie, w ramach akcji "zapewnienia specjalnej ochrony arabskim gwiazdom RP", kreuj─ůc j─ů tak na "potencja┼é reklamowy" lub wr─Öcz "produkt marketingowy". W efekcie ┼Ťrodki na bie┼╝─ůce utrzymanie systemu, jak te┼╝ ka┼╝d─ů akcj─Ö ratunkow─ů mog┼éyby pochodzi─ç w du┼╝ej cz─Ö┼Ťci z zewn─ůtrz, od firm i darczy┼äc├│w (tak naprawd─Ö to tylko rzecz pomys┼éu i inwencji). R. Raznowiecki

Ps. Na niekorzy┼Ť─ç tego rozumowania dzia┼éa ta okoliczno┼Ť─ç, i┼╝ m├│wi─Ö tu o arabach hodowli/w┼éasno┼Ťci pa┼ästwowej, wi─Öc dla wielu tak naprawd─Ö niczyich. Rzecz (dramat) w tym, ┼╝e niekt├│rzy decydenci nawet nie maj─ů nic przeciwko temu, by po┼Ťwi─Öci─ç tego czy innego konia, byle si─Ö tylko nie narobi─ç (a "swoje" pieni─ůdze pobra─ç)...
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 28.02.2019, 9:43  Uaktualniono: 28.02.2019, 9:59
 Odp.: szpital w Janowie
Chcia┼éoby si─Ö du┼╝o, ale rzeczywisto┼Ť─ç skrzeczy, prosz─Ö Pana. Odnosz─Ö wra┼╝enie,┼╝e nie by┼é Pan nigdy obecny przy takiej operacji, nie widzia┼é takiej kliniki i zupe┼énie nie zna reali├│w.
Tak─ů operacj─Ö mo┼╝na wykona─ç jedynie na profesjonalnej sali, ze sto┼éem operacyjnym, z d┼║wigiem do umieszczenia konia na stole i podci─ůgni─Öcia ko┼äczyn a potem przetransportowania go do boksu wybudzeniowego i z aparatur─ů do kr─ů┼╝enia pozaustrojowego. Ko┼ä po takiej operacji wymaga te┼╝ specjalistycznej opieki przez kilka dni, wiele koni prze┼╝ywa sam─ů operacj─Ö a pada na wskutek ro┼╝nych komplikacji potem.
Sam S┼éu┼╝ewiec ma czasem k┼éopoty ze skompletowaniem zespo┼éu operacyjnego, zw┼éaszcza w okresach nasilenia si─Ö kolek, dojazd ludzi z Warszawy a czasem okolic na S┼éu┼╝ewiec czy l─ůdowisko mo┼╝e trwa─ç nawet nawet godzin─Ö lub wi─Öcej. Trudno sobie te┼╝ wyobrazi─ç ┼╝e ekipa zostawi u siebie na stole jakiego┼Ť rozbebeszonego konia i poleci do Janowa, gdy┼╝ zaraz potem mog┼éaby trafi─ç do krymina┼éu.
Sam przelot ┼Ťmig┼éowca, post├│j kosztowa─ç b─Ödzie co najmniej kilkana┼Ťcie tysi─Öcy z┼éotych, operacja mo┼╝e trwa─ç kilka godzin.
Zyskuje si─Ö, realnie patrz─ůc, co najwy┼╝ej godzin─Ö - p├│┼étorej a to nie jest znowu tak wiele. Z ko┼ämi do kliniki tez Pan zapewne nie podr├│┼╝owa┼é, ludzie je┼╝d┼╝─ů w takich przypadkach po kilkaset kilometr├│w i je┼Ťli ko┼ä jest dobrze przygotowany to nic tak strasznego si─Ö nie dzieje.
S─ů przypadki ┼╝e klinika jest pod bokiem, ko┼ä trafia natychmiast i nie prze┼╝ywa, takie jest to bardzo kruche ┼╝ycie.
Trudno te┼╝ sobie wyobrazi─ç zrzutk─Ö stadnin na ratowanie janowskich skarb├│w. Ka┼╝de ko┼äskie ┼╝ycie jest warte tyle samo i ka┼╝demu powinno si─Ö pom├│c, to tylko ludzie omamieni mamon─ů warto┼Ťciuj─ů je kwotami.
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 28.02.2019, 13:59  Uaktualniono: 28.02.2019, 14:30
 Odp.: szpital w Janowie
Nie musi mi Pan przypomina─ç, ┼╝e "rzeczywisto┼Ť─ç skrzeczy", gdy┼╝ doskonale o tym wiem... Rozumiem, ┼╝e przedstawi┼éem do┼Ť─ç idealistyczny (jednak nie nierealny) obraz warunk├│w i dzia┼éa┼ä ratunkowych - wymy┼Ťlony spontanicznie w obliczu pora┼╝aj─ůcych szczeg├│┼é├│w "odchodzenia Pianissimy". W tej mierze by┼é on te┼╝ swego rodzaju "aktem protestu i niezgody" na bierno┼Ť─ç, marazm, nonszalancj─Ö i wszelkie zaniechania na polu nale┼╝ytej os┼éony weterynaryjnej naszego arabskiego stada ("skarb├│w narodowych"). Wymy┼Ťli┼éem ├│w "projekt" w ho┼édzie dla tej wyj─ůtkowej postaci; poruszony bezmiarem jej gehenny i skandalicznymi okoliczno┼Ťciami jej odej┼Ťcia. Tu nie ma mej zgody na to, i┼╝ nie zrobiono nic, by najcenniejsza klacz arabska ┼Ťwiata /arcydzie┼éo hodowlane/ nie musia┼éa odchodzi─ç w taki spos├│b (z ka┼éem w jamie brzusznej) i przy zerowych szansach na jej uratowanie!

Nie, nie znam rozk┼éadu i spisu wyposa┼╝enia specjalistycznej sali operacyjnej i nie wioz┼éem nigdy konia kilkaset km do kliniki, ale tego rodzaju wiedza i do┼Ťwiadczenia nie s─ů mi niezb─Ödne, by nie zgadza─ç si─Ö na patologiczne (karygodne) zaniechania na tym polu i by chcie─ç inicjowa─ç dzia┼éania w tej mierze. Rzecz w tym, by nigdy wi─Öcej nie mog┼éo doj┼Ť─ç do czego┼Ť podobnego. Wiem, ┼╝e wielu koni nie da si─Ö uratowa─ç, ┼╝e wiele odchodzi mimo podj─Ötych pr├│b pomocy (jak Pianosa), a cz─Ö┼Ť─ç w wyniku komplikacji pooperacyjnych. Jednak w przypadku Pianissimy dosz┼éo do czego┼Ť, co nie mia┼éo prawa si─Ö zdarzy─ç, a mianowicie do tego, ┼╝e praktycznie nie doczeka┼éa si─Ö interwencji chirurgicznej, niezb─Ödnej do prze┼╝ycia (tak uwa┼╝am, bo gdy, w s┼éu┼╝ewieckiej klinice, podejmowali wobec niej czynno┼Ťci operacyjne, to na realn─ů pomoc by┼éo ju┼╝ dalece za p├│┼║no)! Taka jest prawda i nic nie da zaklinanie rzeczywisto┼Ťci przez tego czy innego (jak te┼╝ pr├│by rozmycia tematu)! Dosz┼éo tu do rzeczy nie tylko nie mieszcz─ůcej si─Ö "w poj─Öciu cywilizowanego cz┼éowieka", ale te┼╝, de facto, do z┼éamania prawa - "wyczerpania znamion czynu zabronionego" w rozumieniu kodeksu karnego!

Co do samego tekstu. Nie musi mnie Pan tu "punktowa─ç", gdy┼╝ propozycje jakie w nim ujawni┼éem, by┼éy na poziomie idei i pomys┼é├│w, a nie "projektami rozwi─ůza┼ä" sensu stricto. Poza wszystkim moj─ů intencj─ů by┼éo rozbudzenie pewnej energii, jak te┼╝ my┼Ťlenia o tych kwestiach. Nie chodzi┼éo mi o "zrzutk─Ö na ratowanie janowskich skarb├│w", a o stworzenie systemu, kt├│ry by obj─ů┼é najwybitniejsze (najcenniejsze) konie pa┼ästwowej hodowli. Wbrew Pana pesymistycznemu nastawieniu (optyce widzenia wszystkiego tylko w ciemnych barwach i kategoriach niemo┼╝no┼Ťci), jednak sporo da┼éo by si─Ö na tym polu zrobi─ç - z lud┼║mi, kt├│rzy mieliby stosown─ů wol─Ö, ch─Ö─ç i wyobra┼║ni─Ö. St─ůd to nie rzecz pod aktualn─ů rzeczywisto┼Ť─ç, a swego rodzaju propozycja (pole dyskusji) na przysz┼éo┼Ť─ç. Natomiast najlepiej jest tylko wszystko skrytykowa─ç i generalnie uzna─ç, ┼╝e nic si─Ö nie da. jakie to polskie... R. Raznowiecki

Ps. Zyskuje si─Ö, realnie patrz─ůc, co najwy┼╝ej godzin─Ö - p├│┼étorej a to nie jest znowu tak wiele. Czy wiesz co m├│wisz? Dla pora┼╝onego ostrym zespo┼éem skr─Ötu jelit czy okr─Ö┼╝nicy, p├│┼étorej godziny to "nie tak znowu wiele"? A ja my┼Ťl─Ö, ┼╝e najcz─Ö┼Ťciej by─ç albo nie by─ç dla takiego konia.

...ludzie je┼╝d┼╝─ů w takich przypadkach po kilkaset kilometr├│w i je┼Ťli ko┼ä jest dobrze przygotowany to nic tak strasznego si─Ö nie dzieje. Czy┼╝by? W og├│le co znaczy "dobrze przygotowa─ç konia" do drogi, w obliczu faktu i┼╝ przechodzi on ostr─ů posta─ç skr─Ötu okr─Ö┼╝nicy wielkiej? No i co z up┼éywaj─ůcym niemi┼éosiernie czasem - gdy na realny ratunek jest go tak zastraszaj─ůco ma┼éo (max. dwie godziny)?
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 05.03.2019, 8:05  Uaktualniono: 05.03.2019, 9:33
 Odp.: szpital w Janowie
Co to znaczy "dobrze przygotowa─ç konia do drogi" ? To znaczy przede wszystkim zastosowa─ç wlew do┼╝ylny p┼éynu fizjologicznego (nawet 10-30 l), bo najwi─Ökszym zagro┼╝eniem na tym etapie jest bardzo szybko post─Öpuj─ůce odwodnienie organizmu. Czasem jest tak wielkie, ┼╝e powoduje zaburzenie pracy uk┼éadu kr─ů┼╝eniowego praktycznie uniemo┼╝liwiaj─ůce wykonanie operacji. Je┼Ťli wlewu dokona si─Ö za p├│┼║no, np. dopiero po przyje┼║dzie do kliniki t─Ötno skacze do ponad 100 uderze┼ä na minut─Ö. T─Ötno powy┼╝ej 60 to ju┼╝ jest w zasadzie stan nieoperacyjny.

Je┼Ťli komu┼Ť bardzo zale┼╝y na koniu, i nie chce ryzykowa─ç (bo mo┼╝e przejdzie) to najp├│┼║niej w godzin─Ö od wyst─ůpienia pierwszych niepokoj─ůcych objaw├│w (brak apetytu, niespokojne zachowanie, grzebanie ┼Ťci├│┼éce, ogl─ůdanie si─Ö na boki) i braku natychmiastowej odpowiedzi na podanie lek├│w ko┼ä powinien si─Ö znale┼║─ç w transporcie i pozostaje si─Ö modli─ç, by droga posz┼éa g┼éadko. Je┼Ťli ko┼ä trafi na st├│┼é do 4 godzin, to s─ů szanse ┼╝e mo┼╝na powalczy─ç. Decyduje to czy, i w jakim stopniu jelita uleg┼éy martwicy.
W skrajnym przypadku, jakim jest skr─Öt ca┼éej okr─Ö┼╝nicy wst─Öpuj─ůcej (chyba o tym Pan my┼Ťli), z niezwykle ostrym i gwa┼étownym przebiegiem, kiedy ko┼ä rzuca si─Ö i zachowuje si─Ö zupe┼énie nieobliczalnie cz─Östo trudno jest nawet zbada─ç konia czy poda─ç lek do┼╝ylnie a wtedy czasu to i godzin─Ö mo┼╝e by─ç za ma┼éo. Wtedy to ju┼╝ jest cz─Östo dylemat moralny - czy ryzykowa─ç m─Öczarniami konia (najcz─Ö┼Ťciej z minimaln─ů szans─ů powodzenia) ratuj─ůc te osza┼éamiaj─ůce miliony i warto┼Ťci hodowlane, czy po prostu skr├│ci─ç jego cierpienia.

Ja te┼╝ bym chcia┼é, podobnie jak Pan ┼╝eby nie by┼éo przypadk├│w, jakie Pan opisuje. Nie jestem pesymist─ů, ja tylko staram si─Ö by─ç realist─ů i to trze┼║wym. W takiej rzeczywisto┼Ťci jak─ů mamy jedyna szanse widz─Ö w bardzo dobrej organizacji i szybko┼Ťci akcji, nawet wytrenowanej za pomoc─ů pr├│bnych alarm├│w. A w zmian─Ö rzeczywisto┼Ťci to chyba nawet i Pan nie wierzy.
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 05.03.2019, 10:20  Uaktualniono: 05.03.2019, 10:44
 Odp.: szpital w Janowie
Tak ┼╝eby nie by─ç pos─ůdzonym o skrajne czarnowidztwo dodam jeszcze - w mo┼╝liwo┼Ť─ç przeprowadzenia takich ci─Ö┼╝kich i skomplikowanych operacji w Janowie albo transport ┼Ťmig┼éowcem dalej nie wierz─Ö. Natomiast w transport w eskorcie policyjnej na sygnale - owszem. Zawsze to jakie┼Ť minuty w wy┼Ťcigu z czasem.
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 05.03.2019, 20:54  Uaktualniono: 06.03.2019, 7:00
 Odp.: szpital w Janowie
Wierz─Ö nie wierz─Ö (to nie ma ┼╝adnego znaczenia dla sprawy). Pianissima mia┼éa do┼Ť─ç ostro przebiegaj─ůcy skr─Öt okr─Ö┼╝nicy wielkiej (du┼╝ej), w kt├│rym to przypadku rol─Ö graj─ů nie godziny, a minuty ("z┼éote 100 minut"). Jednako: 1). Gdyby w jej boksie by┼é zamontowany monitoring - w zwi─ůzku z czym jej nienormalny stan zauwa┼╝ono by znacznie szybciej, ni┼╝ mia┼éo to miejsce w rzeczywisto┼Ťci. 2) Gdyby b─Öd─ůcy na miejscu, a nie wzywany jedynie na telefon, weterynarz zadzia┼éa┼é stosownie szybko i profesjonalnie, a nie skupia┼é si─Ö wy┼é─ůcznie na tym, by dodzwoni─ç si─Ö do bawi─ůcego we W┼éoszech szefa (z czym by┼éy ogromne problemy, gdy┼╝ tamtemu wy┼éadowa┼éa si─Ö bateria). 3) Gdyby wreszcie wcze┼Ťniej pomy┼Ťlano o jakich┼Ť ekstraordynaryjnych dzia┼éaniach w tego typu sytuacji, jak cho─çby eskorta policyjna bookmanki wioz─ůcej Pianissimi─Ö na S┼éu┼╝ewiec, to mo┼╝e - mimo wszystko - by┼éa jaka┼Ť minimalna szans─ů na udzielenie jej skutecznej pomocy. Niestety, o niczym takim wcze┼Ťniej nie pomy┼Ťlano; o nic takiego zawczasu nie zadbano... Gdy wi─Öc, po up┼éywie dobrze ponad 5 godzin od momentu zaistnienia problemu (faktycznie mog┼éo to by─ç bli┼╝ej 6 godzin) otwierano j─ů wreszcie, w klinice na S┼éu┼╝ewcu, to klacz by┼éa ju┼╝ w stanie agonalnym (stwierdzono u niej "perforacj─Ö jelit skutkuj─ůc─ů obecno┼Ťci─ů odchod├│w w jamie brzusznej")... Zasadnicze wi─Öc pytanie jest takie, czy tak mia┼éa (powinna) wygl─ůda─ç "akcja ratunkowa" wobec najwybitniejszej (najcenniejszej) klaczy arabskiej w dziejach polskiej hodowli? W moim odczuciu, bynajmniej... R. Raznowiecki
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 06.03.2019, 10:28  Uaktualniono: 06.03.2019, 20:32
 Odp.: szpital w Janowie
Oczywi┼Ťcie, ze nie powinna tak wygl─ůda─ç. Uwa┼╝am, ┼╝e maj─ůc tak cenne konie w ka┼╝dej chwil na ternie stadniny pod nieobecno┼Ť─ç prezesa powinna znajdowa─ç si─Ö osoba (hodowca? koniuszy?) maj─ůca "carte blanche" na podjecie natychmiastowej decyzji o transporcie i operacji. To jest zdaje si─Ö wed┼éug kodeksu sp├│┼éek handlowych niezgodne z prawem, decyzje wi─ů┼╝─ůce si─Ö ze skutkami finansowymi mo┼╝e podejmowa─ç tylko prezes, wi─Öc jest to kwestia dobrej woli i zaufania albo mo┼╝e stosownego upowa┼╝nienia.
Znam przypadek, kiedy hodowca pojechał z koniem do kliniki bez zgody prezesa. Koń przeżył ale hodowca musiał w majestacie prawa za to zapłacić. Tak to działa.
W takich przypadkach jaki Pan opisuje w b┼éyskawicznym tempie mo┼╝e dochodzi─ç do ogromnych, b┼éyskawicznie post─Öpuj─ůcych i nieodwracalnych zmian w ca┼éym organizmie zwierz─Öcia. Czasem ju┼╝ nawet w godzin─Ö mo┼╝na orzec, ┼╝e sprawa jest beznadziejna.

Nie by┼éem wtedy w Janowie, nie widzia┼éem, nie mnie ocenia─ç co si─Ö wtedy dzia┼éo. Mog─ů to zrobi─ç na sw├│j prywatny u┼╝ytek ludzie, kt├│rzy przy tym byli i maj─ů jakie┼Ť weterynaryjne czy zootechniczne podstawy do wyci─ůgania swoich prywatnych wniosk├│w. Od wi─ů┼╝─ůcej oceny tego wszystkiego i wydawania wyroku jest s─ůd. Amen.
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 07.03.2019, 10:23  Uaktualniono: 07.03.2019, 11:16
 Odp.: szpital w Janowie
Nie Amen, bo Amen jest w pacierzu, a tu go nie odmawiamy, a jedynie pr├│bujemy oceni─ç (skomentowa─ç) pewne kwestie...

No wreszcie. W ko┼äcu do kogo┼Ť dotar┼éo, ┼╝e casus (okoliczno┼Ťci ┼Ťmierci) Pianissimy, to sprawa dla s─ůdu ! Ca┼ékowicie zgadzam si─Ö z takim postawieniem sprawy. Ciesz─Ö si─Ö z tej Pana ostatecznej konstatacji, gdy┼╝ nieraz mia┼éem ju┼╝ wra┼╝enie (granicz─ůce z pewno┼Ťci─ů), ┼╝e to co tu ujawniam kompletnie do nikogo nie dociera; ┼╝e uparcie przechodzicie obok istoty problemu. Przyk┼éadem tego jest I. G┼éa┼╝ewska, kt├│ra fanatycznie uczepi┼éa si─Ö w─ůtku podatno┼Ťci genetycznej owej ga┼é─Özi na tego typ przypad┼éo┼Ťci, jakby to mia┼éo w jakikolwiek spos├│b t┼éumaczy─ç i usprawiedliwia─ç, a tym bardziej legalizowa─ç fakt braku racjonalnego mechanizmu ratunkowego wobec legendarnej klaczy, wartej rynkowo 3 mln euro!

Pan te┼╝, jak zauwa┼╝y┼éem, "broni┼é si─Ö r─Ökami i nogami", byle tylko nie odnie┼Ť─ç si─Ö bezpo┼Ťrednio do zasadniczego w─ůtku naszej "rozprawy". Wreszcie jednak si─Ö uda┼éo... Reasumuj─ůc, tak - zgadzam si─Ö w ca┼éej rozci─ůg┼éo┼Ťci z tym, ┼╝e o tej sprawie b─Ödzie si─Ö musia┼é wypowiedzie─ç s─ůd, bo nie mo┼╝na jej, ot tak, zamie┼Ť─ç pod dywan (skoro aspirujemy -owali┼Ťmy, do bycia demokratycznym pa┼ästwem prawa)... R. Raznowiecki
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 07.03.2019, 11:58  Uaktualniono: 07.03.2019, 19:52
 Odp.: szpital w Janowie
Akurat argument 3 milion├│w euro zupe┼énie do mnie zupe┼énie nie przemawia. Dla mnie ka┼╝de zwierz─Öce cierpienie jest warte tyle samo. Ludzie niekiedy gnaj─ů do klinik z ko┼ämi kupionym za 5 tysi─Öcy.

Ale zgadzam si─Ö, ┼╝e to mo┼╝e by─ç argument dla ludzi warto┼Ťciuj─ůcych zwierz─Öce cierpienia pod wzgl─Ödem wi─Ökszej lub mniejszej warto┼Ťci finansowej tych┼╝e zwierz─ůt.

Nie uwa┼╝am ┼╝eby aspekt podatno┼Ťci genetycznej kt├│ry poruszy┼éa pani profesor G┼éa┼╝ewska w jakikolwiek spos├│b bagatelizowa┼é czy usprawiedliwia┼é spraw─Ö akcji ratunkowej w takich przypadku. Jej chodzi┼éo o co┼Ť zupe┼énie innego.

Odnosz─Ö wra┼╝enie, ┼╝e w kontek┼Ťcie ca┼éej sytuacji i wszystkich okoliczno┼Ťci wymiar sprawiedliwo┼Ťci stanie (albo ju┼╝ nawet od dawna staje) na g┼éowie, ┼╝eby dociec prawdy.

A nasze aspiracje do demokratycznego pa┼ästwa prawa? Ko┼ä by si─Ö u┼Ťmia┼é.
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 07.03.2019, 23:20  Uaktualniono: 08.03.2019, 9:40
 Odp.: szpital w Janowie
"Jej chodzi┼éo o co┼Ť zupe┼énie innego."
Tak, dokładnie o co innego.
Co do samego incydentu, zaraz po ┼Ťmierci Pianissimy spyta┼éam weta mojego psa, cz┼éowieka z wieloletnim sta┼╝em w cenionej klinice chirurgii na jednym z Wydz. Weterynarii, jaki by┼é sens wo┼╝enia Pianissimy do W-wy. Ot├│┼╝ ten weterynarz mi u┼Ťwiadomi┼é, ┼╝e operacja takiego schorzenia u konia jest bardzo trudna i wymaga wybitnego profesjonalisty, wi─Öc nie mia┼éoby ┼╝adnego sensu operowanie klaczy w zwyk┼éej lokalnej klinice, w kt├│rej szanse konia by┼éyby znikome. Wi─Öc przyjmuj─Ö, ┼╝e co do samego transportu do W-wy, decyzja by┼éa s┼éuszna. A co do czasu i innych okoliczno┼Ťci towarzysz─ůcy podejmowaniu takiej decyzji, w odr├│┼╝nieniu od pana RR, nie mam gor─ůcej linii z Janowem i jego personelem i nie mam ┼╝adnej wiedzy, co si─Ö tam dzia┼éo. Wi─Öc si─Ö nie wypowiadam.

Co do sensu mojej wypowiedzi i predyspozycji genetycznych, przytocz─Ö nast─Öpuj─ůcy przyk┼éad zaczerpni─Öty ze starego ameryka┼äskiego podr─Öcznika genetyki. Ogier Superb rasy perszeron z Ohio w 1880 r. zosta┼é przewieziony do Japonii.30 lat p├│┼║niej stwierdzono, ┼╝e by┼é nosicielem genu niedro┼╝nosci jelita grubego, kt├│ra powoduje ┼Ťmier─ç kilkudniowych ┼║rebi─ůt. 40 lat od sprowadzenia Superba 26% zimnokrwistych ogier├│w na Hokkaido mia┼éo w swoim rodowodzie tego ogiera.
Jako wniosek? A no taki, ┼╝e czasem wybitne osobniki, kt├│re tak dobrze oceniamy za ich ┼╝ycia, po latach okazuj─ů si─Ö najwi─Ökszym przekle┼ästwem danej hodowli.
Iwona G.
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 07.03.2019, 23:21  Uaktualniono: 08.03.2019, 9:40
 Odp.: szpital w Janowie
Wypraszam sobie, by ktokolwiek mia┼é gdziekolwiek pr├│bowa─ç sugerowa─ç, i┼╝ nale┼╝─Ö do os├│b warto┼Ťciuj─ůcych zwierz─Öce cierpienie w zale┼╝no┼Ťci od danej warto┼Ťci rynkowej! Taka pr├│ba jest absolutnie niedopuszczalna i dyskwalifikuj─ůca ka┼╝dego w wymiarze potencjalnej "warto┼Ťci merytorycznej (polemicznej)". Wystarczy nie kierowa─ç si─Ö z┼é─ů wol─ů, by nie mie─ç problem├│w z nale┼╝ytym zinterpretowaniem prawdziwych intencji mych wpis├│w, jak te┼╝ inicjatyw (propozycji) maj─ůcych s┼éu┼╝y─ç wzmocnieniu poziomu opieki weterynaryjnej w stadninach koni. Dodam tu tylko, i┼╝ jedn─ů z rzeczy, kt├│rych szczeg├│lnie nie "trawi─Ö", jest "altruistyczna arogancja i pogarda" okazywana drugiemu (nie ma nic bardziej destrukcyjnie idiotycznego)...

Znalaz┼é si─Ö "t┼éumacz" wpis├│w G┼éa┼╝ewskiej. A propos tej ostatniej. Tak usilne eksponowanie jednych kwestii, kosztem innych - budzi m─ů w─ůtpliwo┼Ť─ç. Jak mo┼╝na m├│wi─ç w takim trybie o czym┼Ť, co nie jest jeszcze nawet oficjalnym za┼éo┼╝eniem, a mianowicie, i┼╝ ÔÇťlinia ÔÇťPÔÇŁ wykazuje genetyczne uwarunkowania do zapadania na skr─Öt jelit"? O ile wiem, nie dosz┼éo w tej mierze do stosownych bada┼ä (analiz), a skoro nie zosta┼éo to cho─çby uprawdopodobnione, to po co o tym "tr─ůbi─ç" na wszystkie strony? Czy tak ma wygl─ůda─ç w┼éa┼Ťciwe podej┼Ťcie "naukowca" do zagadnienia: opieranie si─Ö na pierwszych skojarzeniach (ledwie przypuszczeniach), lub tak "powa┼╝nych ┼║r├│d┼éach" (sic!), jak ÔÇťballada o TreliÔÇŁ? Nie s─ůdz─Ö...

┼Ümiechu warte jest m├│wienie o "wymiarze sprawiedliwo┼Ťci", gdy jedyne z czym mamy dzi┼Ť do czynienia, to z "wymiarem (bez)Praw(i)a i (nie)Sprawiedliwo┼Ťci" ("prawem ZiobryÔÇŁ). Odrzucam te┼╝ cynizm wobec aspiracji zbudowania czegokolwiek sensownego w Polsce; nawet demokratycznego pa┼ästwa prawa. Nie widz─Ö w tym nic, co mog┼éo by by─ç potraktowane szyderczo. Tyle w temacie. R.R.
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 08.03.2019, 13:04  Uaktualniono: 08.03.2019, 21:09
 Odp.: szpital w Janowie
Co do samego incydentu, zaraz po ┼Ťmierci Pianissimy spyta┼éam weta mojego psa, cz┼éowieka z wieloletnim sta┼╝em w cenionej klinice chirurgii na jednym z Wydz. Weterynarii, jaki by┼é sens wo┼╝enia Pianissimy do W-wy. Ot├│┼╝ ten weterynarz mi u┼Ťwiadomi┼é, ┼╝e operacja takiego schorzenia u konia jest bardzo trudna i wymaga wybitnego profesjonalisty, wi─Öc nie mia┼éoby ┼╝adnego sensu operowanie klaczy w zwyk┼éej lokalnej klinice, w kt├│rej szanse konia by┼éyby znikome. Wi─Öc przyjmuj─Ö, ┼╝e co do samego transportu do W-wy, decyzja by┼éa s┼éuszna. (I. G┼éa┼╝ewska)

NO WŁAŚNIE NIE! RZECZ W TYM, ŻE WŁAŚNIE NIE BYŁA SŁUSZNA, GDYŻ ODBIERAŁA JEJ WSZELKIE SZANSE NA RATUNEK !!!

Na tym, ale nie tylko, przyk┼éadzie daj─Ö si─Ö zauwa┼╝y─ç, ┼╝e ma pani zasadnicz─ů "przypad┼éo┼Ť─ç", kt├│ra sprawia, ┼╝e rzeczowy dialog z pani─ů staje si─Ö bardzo trudny czy wr─Öcz niemo┼╝liwy. Owa polega na tym, ┼╝e jak ju┼╝ raz co┼Ť pani przeczyta (w balladzie o Treli) lub zas┼éyszy, to nie ma ju┼╝ szans na to, by zechcia┼éa pani przyj─ů─ç do wiadomo┼Ťci inne opinie. Co gorsza, jest tu pani te┼╝ "impregnowana" na fakty (rzecz niebywa┼éa)!

Jak ju┼╝ raz znajomy weterynarz co┼Ť pani zasugerowa┼é, to "amentus morus", tymczasem nie mo┼╝na abstrahowa─ç od logiki, zdrowego rozs─ůdku, fakt├│w i stanu rzeczy! W pewnym wycinku tej sprawy pani znajomy mia┼é racj─Ö, a mianowicie tak─ů, ┼╝e przy ci─Ö┼╝kich przypad┼éo┼Ťciach wskazany jest wysokiej klasy specjalista, gdy┼╝ najbli┼╝szy weterynarz - maj─ůcy mo┼╝e ch─Öci i ambicj─Ö, ale te┼╝ niedostateczne umiej─Ötno┼Ťci - nie wystarczy. Ilustracj─ů tego by┼é casus Pianosy, kt├│ra zosta┼éa (nieudolnie) zoperowana w okolicznej lecznicy i nie uda┼éo si─Ö jej uratowa─ç...

Umiej─Ötno┼Ťci prowadz─ůcego operacj─Ö, to jednak tylko jeden z warunk├│w udanej akcji ratunkowej. Drugim, nie mniej wa┼╝nym, a mo┼╝e nawet najwa┼╝niejszym, jest okre┼Ťlony "czas reakcji"! Je┼Ťli zostanie on znacz─ůco przekroczony, to nawet najlepszy fachowiec b─Ödzie bezradny. W przypadku Pianissimy, przy do┼Ť─ç ostro przebiegaj─ůcym skr─Öcie okr─Ö┼╝nicy wielkiej realny czas reakcji to godzina do p├│┼étorej (przy wielkim szcz─Ö┼Ťciu 2), tymczasem trafi┼éa ona w r─Öce s┼éu┼╝ewieckich specjalist├│w dobrze ponad 5 godzin po zauwa┼╝eniu objaw├│w! O jakiej wi─Öc "s┼éuszno┼Ťci decyzji" wys┼éania jej przyczepk─ů do Warszawy - m├│wimy?! Naprawd─Ö nie jest pani w stanie w┼éa┼Ťciwie odczyta─ç tego faktu?! Czy w og├│le - poza mocno w─ůtpliwymi ┼║r├│d┼éami i wypowiedziami znajomych - mo┼╝e do pani dotrze─ç cokolwiek? Jednoznacznie co do niemo┼╝no┼Ťci uratowania Pianissimy w tamtej danej (trelowskiej) rzeczywisto┼Ťci, wypowiedzieli si─Ö naukowcy z Wroc┼éawskiego Uniwersytetu Przyrodniczego. W konkluzji napisali: i┼╝ Pianissima nie mia┼éa szansy by─ç uratowan─ů ani w stadninie, ani (tym bardziej) poprzez transport do Warszawy Miar─ů zaniecha┼ä i nieudolno┼Ťci (dramatu) na tym polu jest fakt, ┼╝e najwi─Öksze szanse na ratunek, bo jakiekolwiek, dawa┼éaby jej operacja w nieodleg┼éej lecznicy weterynaryjnej (w normalnym trybie ostatnia opcja!)... Na koniec powt├│rz─Ö fraz─Ö z poprzedniego wpisu: nie ma pani jeszcze 100% pewno┼Ťci co do tego, ┼╝e linia Piewicy jest obarczona genetycznym uwarunkowaniem zapadalno┼Ťci na skr─Öt jelit (mo┼╝e tak by─ç, ale nie musi). Dlaczego wi─Öc tak jednoznacznie nam to pani przedstawia? Czy to aby w┼éa┼Ťciwa postawa naukowca? R. Raznowiecki
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 14.03.2019, 8:05  Uaktualniono: 15.03.2019, 10:10
 Odp.: szpital w Janowie
Doprawdy trudno zrozumie─ç o co Panu chodzi, z wyj─ůtkiem ch─Öci dokopania panu Treli za wszelk─ů cen─Ö. Gdyby kaza┼é po godzinie klacz u┼Ťpi─ç - ┼║le. Operowa─ç w "nieodleg┼éej lecznicy" (bez szans, tam mo┼╝na operowa─ç najwy┼╝ej psa albo kota) - tak┼╝e ┼║le. Wie┼║─ç - do Warszawy - r├│wnie┼╝ ┼║le. No wi─Öc tak: klacz zachorowa┼éa, pan Trela odbiera telefon i co Pana zdaniem powinien zadecydowa─ç - kr├│tko i zwi─Ö┼║le ?

Uwa┼╝am, ┼╝e to i┼╝ jednak nie zosta┼é Pan nast─Öpc─ů Krzyszta┼éowicza to wielka szkoda dla naszej hodowli czystej krwi. Wtedy na pewno mieliby┼Ťmy wszystkie te rody, rodziny, ┼╝adnych saklawi, ┼╝adnych kolek, klinik─Ö w Janowie z helikopterem i nawet sam minister Jurgiel nie ┼Ťmia┼éby Pana ruszy─ç.

W hodowli koni je┼Ťli kt├│re┼Ť z rodze┼ästwa, rodzic├│w lub ich rodze┼ästwa danego osobnika zesz┼éo na taka przypad┼éo┼Ť─ç albo wykazuje takie sk┼éonno┼Ťci, to si─Ö takiego osobnika usuwa ze stada bez kosztownych analiz, bada┼ä i zbytecznych ceregieli.

A co do wymiaru sprawiedliwo┼Ťci - je┼Ťli nawet ten bezprawny Pana zdaniem PiS, ┼╝ywi─ůcy do pana Treli r├│wnie nami─Ötne uczucia co Pan i staj─ůcy na g┼éowie, ┼╝eby jednak co┼Ť na niego znale┼║─ç niczego do tej pory nie znalaz┼é, to raczej nie znajdzie i normalny wymiar sprawiedliwo┼Ťci.
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 14.03.2019, 17:58  Uaktualniono: 14.03.2019, 19:21
 Jak to ze lnem by┼éo?...
W sumie nie powinienem odpowiada─ç na anonimowe zaczepki, no ale niech strac─Ö...

Doprawdy trudno zrozumie─ç o co Panu chodzi, z wyj─ůtkiem ch─Öci dokopania panu Treli za wszelk─ů cen─Ö.

Rzecz w tym, ┼╝e w og├│le mi nie chodzi "o dokopanie Treli", a tym bardziej "za wszelk─ů cen─Ö". Nawet, na sw├│j spos├│b, lubi─Ö tego cz┼éowieka, bo nie spos├│b darzy─ç antypati─ů kogo┼Ť o tak mi┼éej aparycji i ujmuj─ůcym sposobie mowy. Nigdy te┼╝ specjalnie nie pogniewa┼éem si─Ö za jego ma┼éo eleganckie, gdy┼╝ do┼Ť─ç agresywne (st─ůd skuteczne) wywarcie presji na Sylwi─Ö I┼éend─Ö (onegdaj w Bia┼éce), by nie dawa┼éa swych zdj─Ö─ç do mych tekst├│w w "KT". Nie mam wi─Öc szczeg├│lnych powod├│w, by "chcie─ç mu dokopa─ç". Napisa┼éem nawet, co prawda nie ksi─ů┼╝ce, a tylko w tek┼Ťcie mu po┼Ťwi─Öconym, i┼╝ by┼é bardziej utalentowanym hodowc─ů (pomimo bardzo trudnych pocz─ůtk├│w), ni┼╝ Bia┼éobok. Nie mia┼éem wi─Öc problemu (tudzie┼╝ uprzedze┼ä), by zauwa┼╝a─ç i docenia─ç jego walory czy sukcesy. Przy tym jednak nie mog─Ö by─ç "┼Ťlepy" na jego wady i pora┼╝ki: na to, ┼╝e chorobliwie zazdro┼Ťnie strzeg┼é swej w┼éadzy ("dyktatury") w Janowie (nieraz nawet kosztem dobrostanu koni); ┼╝e bardzo cz─Östo wr─Öcz pora┼╝a┼é nonszalancj─ů czy wreszcie, i┼╝ doprowadzi┼é do sytuacji, w kt├│rej nie mo┼╝na by┼éo uratowa─ç Pianissimy. To s─ů fakty i nie mog─Ö ich nie dostrzega─ç tylko z tego powodu, ┼╝e kolejny anonim odczyta to intencjonalnie jako tysi─Öczn─ů pr├│b─Ö "dokopania Treli"! A o co mi naprawd─Ö chodzi? To proste: o prawo i sprawiedliwo┼Ť─ç...

Gdyby kaza┼é po godzinie klacz u┼Ťpi─ç - ┼║le.

A niby sk─ůd - Pan/Pani - wie, ┼╝e w takim przypadku by┼ébym te┼╝ na "nie"? Nigdy dot─ůd si─Ö do tej opcji nie odnios┼éem, wi─Öc dlaczego kto┼Ť si─Ö za mnie tu wypowiada? Odnios─Ö si─Ö do niej dopiero teraz... No wi─Öc zupe┼énie inaczej zachowa┼ébym si─Ö w przypadku, gdyby - w obliczu faktycznej niemo┼╝no┼Ťci jej uratowania (beznadziejno┼Ťci sytuacji) - kaza┼é podda─ç klacz eutanazji, by oszcz─Ödzi─ç jej daremnych cierpie┼ä! W takim przypadku uzna┼ébym, i┼╝ zachowa┼é si─Ö jak facet: odpowiedzialnie, honorowo i z godno┼Ťci─ů. I┼╝, jest wprawdzie winny okre┼Ťlonych zaniecha┼ä, ale widzi sw├│j b┼é─ůd, rozumie sw─ů win─Ö i ┼╝a┼éuje tego, co si─Ö sta┼éo. I┼╝, kieruj─ůc si─Ö honorem i empati─ů, wola┼é wzi─ů─ç na siebie ca┼ée odium, ni┼╝ przyda─ç niepotrzebnych cierpie┼ä niewinnemu zwierz─Öciu! W takim przypadku Marek Trela nie us┼éysza┼éby ode mnie jednego z┼éego s┼éowa (ba, stawa┼ébym w jego obronie, gdyby kto┼Ť go za to atakowa┼é) ...

Tymczasem jak si─Ö zachowa┼é?... Nie tylko nie oszcz─Ödzi┼é klaczy zb─Ödnych cierpie┼ä, to jeszcze si─Ö nimi pos┼éu┼╝y┼é do ratowania w┼éasnej sk├│ry! Nie tylko j─ů od nich nie uwolni┼é, to jeszcze perfidnie je wykorzysta┼é, by jak najbardziej (jak najdalej) odsun─ů─ç od siebie odpowiedzialno┼Ť─ç, jak te┼╝ podejrzenia/zarzuty o zaniechania i nieudolno┼Ť─ç (tylko tak nale┼╝y t┼éumaczy─ç fakt wys┼éania jej przyczepk─ů do Warszawy w chwili, gdy powinna by─ç poddana humanitarnej eutanazji)! Tyle┼╝ znamienne, co symboliczne, i┼╝ nie by┼éo go wtedy na miejscu, gdy┼╝ od lat dzieli┼é nami─Ötnie sw├│j czas mi─Ödzy prezesowanie (hodowanie koni) w Janowie, a dzia┼éalno┼Ť─ç na arenie mi─Ödzynarodowej. Wreszcie, w oficjalnym komunikacie strony janowskiej, po ┼Ťmierci Pianissimy, kaza┼é napisa─ç m.in., ┼╝e "nie mo┼╝na tu m├│wi─ç o ┼╝adnych zaniedbaniach", a na konferencji prasowej zarzeka┼é si─Ö, i┼╝ "nie ma sobie nic do zarzucenia" (sic!)... Jego postawa - "wyparcia" - jest najgorsz─ů z mo┼╝liwych, wi─Öc nie mog─Ö pozosta─ç oboj─Ötnym wobec takiego bezmiaru cynizmu i zak┼éamania; tego braku poczucia winy, jak te┼╝ cho─çby cienia samokrytycyzmu i autorefleksji - tym samym nie przestan─Ö walczy─ç tu o prawo i sprawiedliwo┼Ť─ç...

Operować w "nieodległej lecznicy" (bez szans, tam można operować najwyżej psa albo kota) - także źle. Wieźć - do Warszawy - również źle

Po pierwsze nie wiem jak w lecznicach dla koni mo┼╝na operowa─ç psy albo koty, ale mo┼╝e mam tu za ma┼é─ů wyobra┼║ni─Ö. Po drugie, gdyby┼Ť czyta┼é (-a) uwa┼╝niej i ze zrozumieniem, co do tej pory o tym pisa┼éem, to by┼Ť nie stawia┼é(-a) znaku r├│wno┼Ťci mi─Ödzy tymi dwiema przypadkami, gdy┼╝ zachodzi┼éa mi─Ödzy nimi zasadnicza r├│┼╝nica. Polega┼éa ona na tym, ┼╝e zawiezienie klaczy do "nieodleg┼éej lecznicy" (tak w og├│le, to w ambulatorium powinien by─ç spis takich lecznic, u┼éo┼╝ony w pewnej hierarchii, to znaczy z uwzgl─Ödnieniem jako┼Ťci ich us┼éug oraz r├│┼╝nic w kilometrach /czasie dojazdu/), za czym podj─Öcie realnej reakcji chirurgicznej w relatywnie kr├│tkim czasie, dawa┼éoby jej 30, 20, 10 % szans (ergo jakiekolwiek) na ratunek, gdy transport do Warszawy (po up┼éywie 2 h ostrej kolki) by┼é r├│wnoznaczny ze sprowadzeniem ich do 0! Czy widzi - pan/pani - r├│┼╝nic─Ö mi─Ödzy warto┼Ťci─ů jakkolwiek dodatni─ů, a zerow─ů? Je┼Ťli tak, to prosz─Ö nie pr├│bowa─ç ju┼╝ stawia─ç znaku r├│wno┼Ťci mi─Ödzy tymi przypadkami (opcjami)!

No więc tak: klacz zachorowała, pan Trela odbiera telefon i co Pana zdaniem powinien zadecydować - krótko i zwięźle ?

I co jeszcze? Kr├│tko i zwi─Ö┼║le, to "spocznij ┼╝o┼énierzu"... Kim┼╝e jeste┼Ť, by stawia─ç mnie do raportu i niby dlaczego mam traci─ç czas, by zaradzi─ç co┼Ť na tw─ů indolencj─Ö (niemoc) percepcyjn─ů? Nie masz nawet odwagi si─Ö przedstawi─ç, a masz czelno┼Ť─ç ┼╝─ůda─ç cokolwiek ode mnie (do tego w tak arogancki, impertynencki spos├│b)?! ┼Ümiechu warte. Przedstaw si─Ö ┼éadnie, popro┼Ť grzecznie, to mo┼╝e odpowiem. Jaka┼Ť kultura (porz─ůdek rzeczy) powinien tu chyba obowi─ůzywa─ç - czy nie? Rzecz w tym, i┼╝ po wielekro─ç pisa┼éem, jak mog┼éo (powinno) to wygl─ůda─ç i co trzeba by┼éo uprzednio zrobi─ç, ┼╝eby nie wygl─ůda┼éo tak (okropnie), jak wygl─ůda┼éo...

Uwa┼╝am, ┼╝e to i┼╝ jednak nie zosta┼é Pan nast─Öpc─ů Krzyszta┼éowicza to wielka szkoda dla naszej hodowli czystej krwi.

A ju┼Ťci. Wtedy przynajmniej SK Jan├│w Podlaski mia┼éby hodowc─Ö z powo┼éania (a nie z przypadku)...

A co do wymiaru sprawiedliwo┼Ťci - je┼Ťli nawet ten bezprawny Pana zdaniem PiS, ┼╝ywi─ůcy do pana Treli r├│wnie nami─Ötne uczucia co Pan i staj─ůcy na g┼éowie, ┼╝eby jednak co┼Ť na niego znale┼║─ç niczego do tej pory nie znalaz┼é, to raczej nie znajdzie i normalny wymiar sprawiedliwo┼Ťci.

Oj tam oj tam. Po drugie - za┼éo┼╝ymy si─Ö (┼╝e znajdzie)? By "co┼Ť znale┼║─ç", to trzeba wpierw wiedzie─ç gdzie, co i jak szuka─ç, wi─Öc niby jak mieli to znale┼║─ç pisprokuratorzy? Tak to (mniej wi─Öcej) "ze lnem by┼éo"... R. Raznowiecki
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 14.03.2019, 23:24  Uaktualniono: 15.03.2019, 8:03
 Obywatelski obowi─ůzek
"doprowadził do sytuacji, w której nie można było uratować Pianissimy."

Art. 304 kpk:
┬ž 1. Ka┼╝dy, dowiedziawszy si─Ö o pope┼énieniu przest─Öpstwa ┼Ťciganego z urz─Ödu, ma spo┼éeczny obowi─ůzek zawiadomi─ç o tym prokuratora lub Policj─Ö.

Niew─ůtpliwie nara┼╝enie sp├│┼éki skarbu Pa┼ästwa na znaczne straty w szacunkowej wysoko┼Ťci ok. 3 mln $ poprzez nienale┼╝yte wykonanie nadzoru nad powierzonym mieniem (klacz─ů Pianissima) podlega ┼Ťciganiu z urz─Ödu.
Panie Robercie, czy po uzyskaniu informacji, kt├│re Pan upublicznia obecnie na tym blogu, wype┼éni┼é Pan sw├│j ustawowy obwi─ůzek i przes┼éa┼é stosowne zawiadomienie do prokuratury?

IG
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 15.03.2019, 18:03  Uaktualniono: 15.03.2019, 18:04
 Odp.: Obywatelski obowi─ůzek
Upubliczniam, bo nie widz─Ö powod├│w, by skrywa─ç tak wa┼╝ne fakty (ma pani co┼Ť przeciwko prawdzie?). Je┼Ťli, wg pani, nie wype┼éniam obywatelskiego obowi─ůzku, to prosz─Ö mnie poda─ç do prokuratury, jako tego "co to wiedzia┼é, nie powiedzia┼é, a to by┼éo tak"...

Raczy pani ┼╝artowa─ç, i┼╝ mia┼ébym cokolwiek zg┼éasza─ç urz─Ödowi, kt├│ry od kilku lat jest ju┼╝ partyjn─ů prokuratur─ů (ziobrowsko-pisowsk─ů), wykorzystywan─ů tyle┼╝ ordynarnie, co permanentnie do rozgrywek politycznych i tuszowania wyst─Öpk├│w PISowskiej nomenklatury. Nie b─Öd─Ö nic zg┼éasza┼é organowi, kt├│ry traktuje prawo instrumentalnie, o czym przekonuje si─Ö np. Birgfellner, kt├│ry z ofiary (ze zg┼éaszaj─ůcego przest─Öpstwo), sam sta┼é si─Ö przest─Öpc─ů - w oczach pisprokuratury, po drodze b─Öd─ůc n─Ökanym przez ni─ů ile wlezie (my┼Ťl─Ö, ┼╝e b─Öd─ů go "─çwiczy─ç" a┼╝ poczuje na w┼éasnej sk├│rze, i┼╝ w Polsce nie ma "┼Ťwi─Ötych kr├│w")... Tak ┼╝e dzi─Ökuj─Ö, postoj─Ö (poczekam na czasy prawa). R.Raznowiecki
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 16.03.2019, 10:32  Uaktualniono: 16.03.2019, 12:39
 Odp.: Obywatelski obowi─ůzek
A, czyli jest Pan pospolitym hejterem, kt├│ry w przestrzeni publicznej rozdaje ciosy na prawo i lewo, obra┼╝aj─ůc i pomawiaj─ůc znane i nieznane sobie osoby. Tylko czeka─ç, a┼╝ komu┼Ť puszcz─ů nerwy i skorzysta z zapis├│w art. 212 ┬ž 1 KK lub art. 23 KC.
IG
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 17.03.2019, 9:47  Uaktualniono: 17.03.2019, 11:13
 Odp.: Obywatelski obowi─ůzek
To ju┼╝ przechodzi ludzkie poj─Öcie... Fakt, i┼╝ nie jest w stanie pani poj─ů─ç tego, co si─Ö do pani m├│wi (i┼╝ totalnie nie przyswaja pani rzeczywisto┼Ťci), jeszcze nie ┼Ťwiadczy o tym, ┼╝e jestem "hejterem", a tym bardziej "pospolitym". To oskar┼╝enie, ta skala agresji i z┼éej woli, ujawni┼éa tak┼╝e to, i┼╝ charakteryzuje si─Ö pani ignorancj─ů wobec pewnych poj─Ö─ç, bo inaczej nie nazwa┼éaby pani "pospolitym hejterem" kogo┼Ť, kto podpisuje si─Ö pod swymi postami, pos┼éuguje si─Ö okre┼Ťlon─ů wiedz─ů (faktami) i ju┼╝ wielokrotnie udowodni┼é, jak cz─Östo si─Ö pani myli w swych s─ůdach. Naprawd─Ö pani nie rozumie, ┼╝e ten atak personalny na moj─ů osob─Ö; ta pr├│ba poni┼╝enia i obra┼╝enia mnie, nie przydaje pani szacunku, ani splendoru? W tym stanie rzeczy wypada mi tylko pani wsp├│┼éczu─ç. R. Raznowiecki
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 17.03.2019, 16:54  Uaktualniono: 17.03.2019, 18:51
 Odp.: Obywatelski obowi─ůzek
Polecam dwa cytaty.
Pierwszy z klasyki literatury ┼Ťwiatowej, czyli Molierowski pan Jourdain: "U licha! ju┼╝ przesz┼éo 40 lat m├│wi─Ö proz─ů, nic o tym nie wiedz─ůc."

I drugi cytat, ze współczesnego internetu:
"hejt to obra┼║liwy lub agresywny komentarz zamieszczony w Internecie"

Pan Jourdain potrzebowa┼é 40-tu lat, by si─Ö dowiedzie─ç, ┼╝e m├│wi proz─ů. Ile czasu trzeba, by poj─ů─ç, ┼╝e si─Ö hejtuje w necie?
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 15.03.2019, 0:10  Uaktualniono: 15.03.2019, 8:05
 By┼éo nie by┼éo...
Pole dyskusji si─Ö niestety zaw─Ö┼╝a... Ocen─ů pana Treli mnie Pan uj─ů┼é, w du┼╝ej cz─Ö┼Ťci si─Ö z Panem zgadzam, cho─ç nie do ko┼äca. Usypianie - to s─ů bardzo trudne decyzje, z ┼╝ycia wiem ┼╝e nie maj─ů z nimi problemu hodowcy obdarzeni ma┼é─ů empati─ů. Tyle, ┼╝e s─ů z regu┼éy z┼éymi hodowcami. Dobrzy, niestety cz─Östo irracjonalnie, chc─ů walczy─ç do ko┼äca. To takie raczej uog├│lnienie, nie wiem jak by┼éo w tym przypadku, chodzi mi bardziej o t─Ö psychologiczn─ů stron─Ö zagadnienia.
R├│┼╝nimy si─Ö bardzo w ocenie tej "┼Ťwiatowej" dzia┼éalno┼Ťci pana Treli. Moim zdaniem, je┼Ťli w┼éa┼Ťciciel czyli pa┼ästwo nie jest w ┼╝adnym stopniu sk┼éonny do zaanga┼╝owania pot─Ö┼╝nych ┼Ťrodk├│w w celu marketingu, por├│wnywalnych do tego czym dysponuje konkurencja na rynku, to jedyn─ů alternatyw─ů s─ů postaci, kt├│re potrafi─ů sobie zdoby─ç pozycj─Ö w tym ┼Ťwiecie i brylowa─ç w nim lansuj─ůc i siebie, i swoje jakie┼Ť tam dokonania a zarazem w jakiej┼Ť mierze kreowa─ç ten rynek. Tu dzia┼éaj─ů te same mechanizmy co w ┼Ťwiecie mody czy w popkulturze. Jestem g┼é─Öboko przekonany, ze nasza hodowla arabska prowadzona na tak─ů skal─Ö jak do tej pory absolutnie nie mo┼╝e funkcjonowa─ç bez sukces├│w finansowych i nie chodzi mi tu o fajerwerki aukcyjne ale o og├│lny bilans utrzymania stada.
Dlatego moim zdaniem wi─Öksza szkod─Ö przyni├│s┼é ten arabski "zamach" przez wyci─Öcie B&S&T jako showman├│w ni┼╝ jako hodowc├│w. Tych drugich mo┼╝emy si─Ö dorobi─ç, tych pierwszych b─Ödzie bardzo trudno wylansowa─ç w ┼Ťwiecie. To du┼╝y skr├│t my┼Ťlowy (bo ciasno) ale my┼Ťl─Ö, ┼╝e wie Pan o co mi chodzi.
Kr├│tko i zwi─Ö┼║le - dlatego bo ciasno si─Ö robi.
Szanse na powodzenie operacji - osobi┼Ťcie to poni┼╝ej 60% w og├│le nie podj─ů┼ébym ryzyka.
Anonimowo┼Ťc - jest na razie uprawniona na tym blogu, zreszt─ů nie ma obowi─ůzku odpowiadania na zaczepki. Mimo wszystko staram si─Ö by─ç do┼Ť─ç kulturalnym anonimem i nie u┼╝ywam wobec interlokutor├│w (nawet anonimowych)takich s┼é├│w jak arogancja, indolencja(niemoc)percepcyjna, impertynencja itd. Czego i Panu ┼╝ycz─Ö.
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 10.03.2019, 11:12  Uaktualniono: 10.03.2019, 12:10
 Odp.: szpital w Janowie
Niestety forma Pana wpisu wymaga mojej odpowiedzi.

"linia "P" wykazuje genetyczne uwarunkowania do zapadania na skr─Öt jelit"

Prosz─Ö o uwa┼╝ne czytanie moich wpis├│w, poniewa┼╝ nigdzie nie napisa┼éam, ┼╝e chodzi o lini─Ö "P", jak Pan to nazywa, lub szerzej, lini─Ö Szamraj├│wki. Koligacje rodzinne obejmuj─ů wi─Öcej przodk├│w ni┼╝ tylko samice w linii ┼╝e┼äskiej i rzecz jasna dotyczy to te┼╝ koni i omawianego przypadku.

Przyda si─Ö tak┼╝e odrobina wiedzy na temat metodyki badan nad cechami warunkowanymi genetycznie.
Je┼╝eli w grupie spokrewnionych osobnik├│w w danej populacji wyst─Öpuje ten sam problem zdrowotny lub anatomiczny, to pierwsze skojarzeniem jest takie, ┼╝e mamy do czynienia z chorob─ů/wad─ů o pod┼éo┼╝y genetycznym.
Pierwszym dzia┼éaniem naukowca jest zbadanie relacji rodzinnych pomi─Ödzy osobnikami z danym problemem. Nale┼╝y przebada─ç ca┼é─ů populacj─Ö i nast─Öpnie matematycznie udowodni─ç, ┼╝e liczba przypadk├│w choroby jest statystycznie istotnie wy┼╝sza w danej grupie rodzinnej w stosunku do ┼Ťredniej dla ca┼éej populacji (lub dla grupy osobnik├│w niespokrewnionych). Je┼╝eli potwierdzimy takie statystyczne zale┼╝no┼Ťci, rozpoczynamy szukanie genetycznych przyczyn takiego stanu rzeczy. Przyczyn─ů wyst─ůpienia danej choroby lub wady by─ç pojedyncze lub nieliczne geny, stosunkowo ┼éatwe do zdefiniowania, albo zesp├│┼é gen├│w, kt├│ry w okre┼Ťlonych warunkach ┼Ťrodowiska sprzyja wyst─ůpieniu choroby (trudny do wykrycia).

Geny, kt├│re powoduj─ů choroby mog─ů by─ç dziedziczone od pokole┼ä, albo mog─ů by─ç now─ů mutacj─ů, obecn─ů w populacji od jednego-kilku pokole┼ä przodk├│w. Rzecz jasna, mog─ů by─ç dziedziczone po obojgu rodzicach i jedyne mutacje dziedziczone wy┼é─ůcznie w linii ┼╝e┼äskiej to mutacje DNA mitochondrialnego.

W moich uwagach dotycz─ůcych Pianissimy i jej krewnych wyrazi┼éam przypuszczenie, ┼╝e mo┼╝e tu zachodzi─ç przypadek choroby warunkowanej czynnikami dziedzicznymi. Kolejny etap polega┼éby na sprawdzeniu dokumentacji hodowlanej w stadninie JP i odnotowaniu wszystkich podobnych przypadk├│w, a nast─Öpnie, na podstawie analizy rodowodowej, sprawdzeniu, czy rzeczywi┼Ťcie istnieje zwi─ůzek przyczynowo-skutkowy pomi─Ödzy pochodzeniem chorych osobnik├│w i wyst─Öpowaniem choroby. Kolejny etap, po udowodnieniu tych zale┼╝no┼Ťci, stanowi analiza laboratoryjna DNA z wykorzystaniem r├│┼╝nych metod genetycznych w celu ustalenie konkretnego genu lub zespo┼éu gen├│w odpowiadaj─ůcych za chorob─Ö.

W swoich wpisach odnios┼éam si─Ö do pierwszego punktu tej procedury, czyli konstatacji, ┼╝e koligacje rodzinne pad┼éych klaczy mog─ů sugerowa─ç dziedziczny charakter schorzenia. "Mog─ů" ale nie "musz─ů" i tego drugiego s┼éowa nigdy tu nie u┼╝y┼éam.

Nast─Öpny etap "┼Ťledztwa" to polega┼éby na przejrzeniu dokumentacji hodowlanej w stadninie pod katem przyczyn padni─Ö─ç koni w Janowie. Ale, prawd─Ö m├│wi─ůc, w czasach, gdy stadniny uznaj─ů wszystkie informacje za tajemnic─Ö handlow─ů, nie ma zapewne ┼╝adnych szans na takie badania.

Uff, ale ┼éopatologiczny wyw├│d mi wyszed┼é, ale mam nadziej─Ö, ┼╝e dla czytaj─ůcych ze zrozumieniem, ┼éatwy do prze┼Ťledzenia.

Iwona G.
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 26.02.2019, 9:49  Uaktualniono: 26.02.2019, 15:51
 Przezorno┼Ťc a nie szcz─Öcie
"Stadniny w Janowie Podlaskim i Micha┼éowie mia┼éy do lutego 2016 roku wyj─ůtkowe szcz─Ö┼Ťcie. By┼éy w tym momencie jedynymi w Polsce /.../, w kt├│rych prezesami byli ludzie, kt├│rzy wcze┼Ťniej pracowali w nich przez wiele lat jako hodowcy."

Panie Redaktorze, mylnie definiuje Pan sytuacj─Ö. To nie kwestia szcz─Ö┼Ťcia, lecz dalekowzrocznej polityki poprzednik├│w wymienionych prezes├│w. W ksi─ů┼╝ce "Marek Trela" sam MT m├│wi, ┼╝e propozycj─Ö awansu w przysz┼éo┼Ťci na szefa Janowa dosta┼é od dyr. Krzyszta┼éowicza. Dyrektorzy obu stadnin latami szkolili swoich nast─Öpc├│w, wiec kiedy przysz┼éa pora na zmian─Ö, w┼éadze nie mia┼éy du┼╝ego problemu ze znalezieniem kompetentnych kandydat├│w na nowych szef├│w JP i M. A teraz, w 2019 roku, prosz─Ö mi wymieni─ç cho─ç jedn─ů osob─Ö, kt├│ra mog┼éaby nazwa─ç siebie uczniem kt├│rego┼Ť ze zwolnionych prezes├│w. W dotychczasowych dyskusjach na Pana blogu nie pad┼éo ani jedno takie nazwisko...
W nauce obserwuj─Ö dwa podej┼Ťcia szef├│w do m┼éodszych pracownik├│w. Jedni przyjmuj─ů do pracy najlepszych absolwent├│w, dbaj─ůc potem o ich rozw├│j i karier─Ö naukow─ů, a drudzy dobieraj─ů sobie pracownik├│w na zasadzie selekcji negatywnej, aby przypadkiem m┼éody i zdolny ich nie przeskoczy┼é. Ciekawe, ┼╝e z regu┼éy ci pierwsi to niekwestionowane autorytety naukowe, a ci drudzy to ┼Ťredniaki, kt├│rzy nie reprezentuj─ů niczego poza swoim tytu┼éem. Absolutnie nie sugeruj─Ö, ┼╝e podobny mechanizm zadzia┼éa┼é w JP i M, wr─Öcz przeciwnie, spodziewa┼éam si─Ö, ┼╝e hodowlane szlify w obu stadninach zdoby┼éo ju┼╝ wielu absolwent├│w studi├│w zootechnicznych. Tym bardziej wi─Öc nie rozumiem tego braku naturalnych wychowank├│w zwolnionych prezes├│w.
Istniej─ůc─ů sytuacj─Ö okre┼Ťli┼éabym terminem "geriatrycznej pu┼éapki". Zwolnieni prezesi z racji na sw├│j wiek (cho─ç pewnie te┼╝ z uwagi na osobiste plany) nie podejm─ů si─Ö oczyszczenia tej stajni Augiasza, jaka powsta┼éa za rz─ůd├│w PiSu, bo do tego potrzeba nie tylko wiedzy, ale i energii oraz czasu, kt├│rego z oczywistych powod├│w osoby w wieku emerytalnym ju┼╝ za bardzo nie maj─ů. M┼éodych fachowc├│w brak. Wi─Öc poza pytaniem "jak", du┼╝o wi─Ökszej wagi nabiera pytanie "kto".

Iwona G.
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 27.02.2019, 12:06  Uaktualniono: 27.02.2019, 12:38
 Odp.: Przezorno┼Ťc a nie szcz─Öcie
Panie Redaktorze, mylnie definiuje Pan sytuacj─Ö. To nie kwestia szcz─Ö┼Ťcia, lecz dalekowzrocznej polityki poprzednik├│w wymienionych prezes├│w. W ksi─ů┼╝ce "Marek Trela" sam MT m├│wi, ┼╝e propozycj─Ö awansu w przysz┼éo┼Ťci na szefa Janowa dosta┼é od dyr. Krzyszta┼éowicza. Dyrektorzy obu stadnin latami szkolili swoich nast─Öpc├│w,...

Czy┼╝by? Jest pani tego pewna? A ja uwa┼╝am, ┼╝e ┼╝e opowiada nam tu pani niestworzone rzeczy (podaje zwyk┼é─ů nieprawd─Ö). W istocie ani dyr. Jaworowski, ani dyr. Krzyszta┼éowicz nie nie prowadzili ┼╝adnej tego rodzaju "polityki" (wychowywania sobie nast─Öpc├│w). Ba, jak tylko pojawia┼é si─Ö na horyzoncie jaki┼Ť sensowny kandydat na potencjalnego nast─Öpc─Ö, to zaraz pr├│bowali go przegoni─ç "na cztery wiatry". Taki to los w spotka┼é w Janowie Tomasza Skotnickiego (bardzo dobrego, naturalnego kandydata na nast─Öpc─Ö Krzyszta┼éowicza). W Micha┼éowie Jaworowski tak┼╝e, w pewnym momencie, pr├│bowa┼é "pogoni─ç" Jerzego Bia┼éoboka, ale ten popisa┼é si─Ö sprytem i ogromn─ů determinacj─ů prosz─ůc o r─Ök─Ö Urszul─Ö Laufesweiller. W┼éa┼Ťnie to, a nic innego, pozwoli┼éo mu tam pozosta─ç, i z czasem - przechodz─ůc kolejne stopnie w hierarchii (okaza┼é si─Ö wybitnym koniuszym) - zosta─ç jego nast─Öpc─ů. Nota bene, nigdy o tym nie zapomnia┼é, i jak ju┼╝ obj─ů┼é rz─ůdy, to - w ramach "odreagowania" - robi┼é wiele rzeczy inaczej (w tym odwrotnie), ni┼╝ zrobi┼é by je jego wielki poprzednik (cz─Östo ze szkod─ů dla stada)...

Reasumuj─ůc. Nie by┼éo ┼╝adnej "dalekowzrocznej polityki" wychowywania sobie nast─Öpc├│w za czas├│w Krzyszta┼éowicza i Jaworowskiego. Wr─Öcz przeciwnie (zreszt─ů za Bia┼éoboka /w mniejszym zakresie, gdy┼╝ jednak "przygarn─ů┼é" sw─ů krajank─Ö i c├│rk─Ö znajomego, Magd─Ö Helak), a szczeg├│lnie Treli by┼éo tak samo). Nim wi─Öc jeszcze kiedykolwiek zakwestionuje pani "g┼é─Öbi─Ö mej analizy" (┼Ťwiadomo┼Ť─ç stanu rzeczy), to jednak prosz─Ö wpierw zatroszczy─ç si─Ö o swoj─ů (sprawdzaj─ůc pewne fakty, a nie opiera─ç si─Ö tylko na intuicji). To taka dobra rada w celu, by nie musia┼éa p├│┼║niej raczy─ç nas pani takimi "kwiatkami"... R.R.
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 28.02.2019, 11:05  Uaktualniono: 28.02.2019, 14:30
 Odp.: Przezorno┼Ťc a nie szcz─Öcie
Szanowna Pani i wszyscy, kt├│rzy biadacie nad nast─Öpcami!

Pami─Ötam dobrze sprzed prawie trzydziestu lat ca┼é─ů czered─Ö smarkul, cz─Östo jeszcze nawet nie studentek, kt├│re z plecaczkami w─Ödrowa┼éy pekaesem, stopem i czym popad┼éo w okresie przegl─ůd├│w od stadniny do stadniny, od stada do stada. Podejrzewam nawet, ┼╝e cz─Östo w ramach wagar├│w. To byli ludzie, kt├│rzy do tej wymarzonej pracy przygotowywali si─Ö przez kawa┼éa ┼╝ycia wpatrzeni w jakich┼Ť tam Byszewskich, Jaworowskich, Krzyszta┼éowicz├│w, Wojnarowskich, Kuchejd├│w, ┼Üwidzi┼äskich,Krzy┼╝anowskich, Bobik├│w. Ciu┼éali grosi─Öta, ┼╝eby pojecha─ç do tego wymarzonego Zangersheide, kiedy w Polsce wiedzieli o tym tylko Szaszkiewicz z Wassibauerem.
Tylko garstka trafi┼éa w ko┼äcu na to wymarzone zadupie, za g├│wniane pieni─ůdze u┼╝era─ç si─Ö ze stajennymi (bo epoka prawdziwych masztalerzy ju┼╝ si─Ö ko┼äczy┼éa),walczy─ç z coraz to bardziej zidiocia┼éymi falangami prezes├│w z politycznej ┼éaski kt├│rym trzeba by┼éo t┼éumaczy─ç, ┼╝e klacz si─Ö nie cieli, ┼╝e trzeba struga─ç kopyta koniu i to go nie boli i ┼╝e nie mo┼╝na kry─ç ogrem od ch┼éopa bo tani, za p├│┼é litra, ┼╝yj─ůcych ze ┼Ťwiadomo┼Ťci─ů ┼╝e z dnia na dzie┼ä mog─ů wylecie─ç z tej wymarzonej pracy. Dzi┼Ť z tej ekipy nie zosta┼é ju┼╝ prawie nikt, bo tam na g├│rze nikt nie pomy┼Ťla┼é nawet, ┼╝eby zapewni─ç im cho─çby jakie┼Ť minimum pewno┼Ťci i wsparcia w tej pracy.
Ka┼╝dy zdrowo my┼Ťl─ůcy m┼éody cz┼éowiek, kt├│ry przyjdzie na praktyk─Ö do stadniny i zobaczy t─Ö niezno┼Ťn─ů krucho┼Ť─ç bytu ucieknie stamt─ůd, gdzie pieprz ro┼Ťnie. To jest praca na ca┼ée ┼╝ycie, ┼╝eby czego┼Ť dokona─ç trzeba czasem 20-30 lat i trzeba mie─ç pewno┼Ť─ç takiej perspektywy. Je┼╝eli kto┼Ť tam na g├│rze nie p├│jdzie w ko┼äcu po rozum do g┼éowy i nie wymy┼Ťli i nie urz─ůdzi tak, ┼╝e fachowiec sprawdzony po dw├│ch, trzech latach dobrej pracy nie mo┼╝e zale┼╝e─ç od jakiego┼Ť przypadkowego tumana,kt├│rego za rok ju┼╝ mo┼╝e nie by─ç, a powinien mie─ç jaki┼Ť mocny kontrakt pa┼ästwowy, to to se ne vrati.
X.
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 05.03.2019, 8:30  Uaktualniono: 05.03.2019, 9:33
 Odp.: Przezorno┼Ťc a nie szcz─Öcie
Znam jedn─ů tak─ů, co nie tylko ostatni grosz, ale i ca┼ée serce, rozum i prac─Ö hodowli odda┼éa... Katarzyna Wiszowaty. Tytan pracowito┼Ťci. Nieust─Öpliwo┼Ť─ç w poszukiwaniu rozwi─ůzania. Mo┼╝e dlatego lenie, ignoranci i miernoty tak jej nie lubi─ů. A mo┼╝e dlatego, ┼╝e kobieta i to jeszcze asertywna? Wybitny hodowca nie dla tego, ┼╝e "mia┼éa nosa" - osobi┼Ťcie nie cierpi─Ö tego okre┼Ťlenia, ┼Ťwiadczy o ignoranctwie i lenistwie. Wybitna, bo ┼Ťwiadomie i merytorycznie (nie "na czuja") przeprowadza┼éa selekcj─Ö, wyszukiwa┼éa, dobiera┼éa ogiery. Dla mnie moja ikona, idea┼é i wz├│r do na┼Ťladowania. Iza W.
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 26.02.2019, 4:23  Uaktualniono: 26.02.2019, 9:27
 Odp.: Los pa┼ästwowej hodowli koni i Janowa jest przes─ůdzo...
O lata ┼Ťwietlne jestem odleg┼éy od ┼Ťwiata hodowc├│w koni arabskich, nie o┼Ťmiel─Ö si─Ö dyskutowa─ç na jej temat sensu stricto. Natomiast z punktu widzenia zwyk┼éego cz┼éowieka obserwuj─ůcego to, co si─Ö dzieje w stadninach wcale si─Ö nie dziwi─Ö, ┼╝e pp. Stojanowska i Bia┼éobok nie rw─ů wzorem Rejtana koszul na piersiach i nie walcz─ů jak lwy o hodowl─Ö, a tylko ograniczaj─ů si─Ö (jak rozumiem) do konsultacji w kr─Ögu Rady. I tak jestem pe┼éen podziwu, ┼╝e po ca┼éym tym b┼éocie, jakim ich obrzucono, w imi─Ö wy┼╝szych racji zechcieli wsp├│┼épracowa─ç z tymi, kt├│rzy ich obrzucali. Ja bym tak nie potrafi┼é. A przy okazji jeszcze raz zapytam: czy kto┼Ť z uczestnik├│w tej dyskusji zechcia┼éby powiedzie─ç, gdzie mo┼╝na znale┼║─ç informacje nt. przebiegu dotychczasowych spotka┼ä Rady, przyj─Ötych postanowie┼ä i wynikaj─ůcych z tego zarz─ůdze┼ä lub rozporz─ůdze┼ä pana Ardanowskiego ?

I druga sprawa: "Trzeba my┼Ťle─ç, sk─ůd ich wzi─ů─ç, co trzeba zrobi─ç, aby mogli realizowa─ç te cele, a nie o tym, ┼╝eby Pa┼ästwo dotowa┼éo hodowl─Ö." - teoretycznie s┼éusznie, ale z wcze┼Ťniejszego tekstu pana Marka, pokazuj─ůcego wyniki finansowe Janowa i Micha┼éowa wynika, ┼╝e obie stadniny w sumie w opisywanym okresie poczyni┼éy inwestycje wysoko┼Ťci ok. 160% zysk├│w ! Nie wiem, co to by┼éy za inwestycje, ale zak┼éadam, ┼╝e by┼éy potrzebne. Jak mog┼éaby firma nie dotowana z bud┼╝etu pa┼ästwa przyst─Öpowa─ç do inwestycji na tak─ů skal─Ö ?...
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 25.02.2019, 23:28  Uaktualniono: 26.02.2019, 9:26
 Na marginesie te┼╝ cz┼éowiek...
Wprawdzie jestem tylko ÔÇťmarginesemÔÇŁ na tle zasadniczej dyskusji powa┼╝nych ludzi, jednak niech mi b─Ödzie wolno co┼Ť powiedzie─çÔÇŽ W istocie papier czy klawiatura komputera wszystko przyjm─ů, ale jest wskazane (w dobrym tonie), by jednak bra─ç elementarn─ů odpowiedzialno┼Ť─ç za s┼éowa wyra┼╝one publicznie - tym bardziej dyskredytuj─ůce drug─ů osob─Ö. Je┼Ťli ju┼╝ posun─ů┼é si─Ö pan do tego, by przedstawi─ç moje nazwisko w mo┼╝liwie najgorszym ┼Ťwietle i jednoznacznie negatywnie oceni─ç moj─ů narracj─Ö (cho─ç tylko na marginesie), to wnosz─Ö, i┼╝ na czym┼Ť konkretnym (poza niech─Öci─ů i z┼é─ů wol─ů) opar┼é pan t─Ö swoj─ů ocen─Ö, a tym samym jest pan w stanie wykaza─ç ÔÇô na przyk┼éadach - i┼╝ moje "ataki s─ů g┼éupie i niesprawiedliwe ÔÇŽ Dufam, i┼╝ odpowiedzialno┼Ť─ç za s┼éowa, nie m├│wi─ůc ju┼╝ o klasie i kulturze, nie pozwoli panu ograniczy─ç si─Ö tylko do owego (ma┼éo chwalebnego) hejtu wobec mnie. Czekam zatem...

Nie b─Öd─Ö jednak tego robi┼é biernie, gdy┼╝ absolutnie nie zamierzam by─ç "ofiar─ů" tego, i┼╝ jest pan osob─ů totalnie zaimpregnowan─ů na te fakty i zdarzenia, kt├│re rzuca┼éy by jakikolwiek cie┼ä (poddawa┼éy w w─ůtpliwo┼Ť─ç) ÔÇťfachowo┼Ť─ç wyrzuconychÔÇŁ. W tej mierze trafianie do pana z argumentami (konkretnymi danymi), ukazuj─ůcymi czarno na bia┼éym, i┼╝ nie zawsze by┼éo tylko fantastycznie za czas├│w tych ÔÇťgeniuszyÔÇŁ; ┼╝e ich rz─ůdy generowa┼éy te┼╝ straty, pora┼╝ki i problemy, to jak "kopanie si─Ö koniem". Tu bardzo przypomina mi pan pewnego ÔÇťprzyw├│dc─ÖÔÇŁ, kt├│ry z trybuny sejmowej zapowiedzia┼é (a jak zapowiedzia┼é, tak zrobi┼é), i┼╝ "nikt nam nie wm├│wi, i┼╝ bia┼ée jest bia┼ée, a czarne - czarne". Osobi┼Ťcie nigdy nie pojm─Ö, jak mo┼╝na nie przyjmowa─ç do wiadomo┼Ťci fakt├│w, kt├│re nie daj─ů pola do interpretacji? To co┼Ť niesamowitego... Kiedy pisa┼éem, w ubieg┼éorocznych "Koniach i Rumakach" ("Era ┼Ťwiat┼éocieni"), i┼╝ Jerzy Bia┼éobok zostawi┼é ledwie dwa rody - z liczby siedmiu, kt├│re "odziedziczy┼é" po Jaworowskim, to przecie┼╝ sobie tego nie wymy┼Ťli┼éem, a tylko odnios┼éem si─Ö do rzeczywisto┼Ťci. Je┼Ťli krytycznie ÔÇô mo┼╝e w nieco przerysowanych tonach, jednak zasadniczo oddaj─ůcych sens, wymiar i kierunek wypowiedzi Anny Stojanowskiej z ostatniego wys┼éuchania na komisji rolnictwa ÔÇô odnosz─Ö si─Ö do tego wyst─ůpienia, to nie z powodu, ┼╝e chc─Ö j─ů obrazi─ç, a tylko dlatego, i┼╝ uwa┼╝am je za fataln─ů wizj─Ö dla naszej hodowli koni arabskich (tej, kt├│r─ů jeszcze zd─ů┼╝yli┼Ťmy pozna─ç, kt├│r─ů kochamy i cenimy; z kt├│rej jeste┼Ťmy/byli┼Ťmy dumni). Je┼Ťli z kolei pisz─Ö o Marku Treli, i┼╝ zaniecha┼é zapewni─ç Pianissimie realn─ů (skuteczn─ů) pomoc w obliczu jakiej┼Ť przypad┼éo┼Ťci, a tym samym (ow─ů bierno┼Ťci─ů, nonszalancj─ů, nieodpowiedzialno┼Ťci─ů i brakiem wyobra┼║ni) skaza┼é j─ů na nieuchronn─ů ┼Ťmier─ç i to jeszcze w m─Öczarniach (zacz─Ö┼éo si─Ö od tego, ┼╝e klacz warta 3 miliony euro i b─Öd─ůca najwi─Ökszym skarbem polskiej hodowli, nie mia┼éa w swym boksie nawet monitoringu!), to g.... mnie obchodzi co na ten temat be┼ékota┼é kiedy┼Ť jaki┼Ť tam Jurgiel, gdy┼╝ odnosz─Ö si─Ö do konkretnej (maj─ůcej miejsce) rzeczywisto┼Ťci!

Admin sam przyzna┼é, ┼╝e najch─Ötniej by mnie nie drukowa┼é, gdy┼╝ moje wpisy nie tylko niewiele wnosz─ů do toczonej tu dysputy, to s─ů przy tym przesycone jadem i niewystarczaj─ůco merytoryczne, gdy┼╝ ÔÇťtylko fragmentamiÔÇŁ ÔÇô na blokowanie mnie nie pozwala mu jedynie natura demokraty. By by┼éo ┼Ťmieszniej (a mo┼╝e straszniej), pisze to cz┼éowiek, kt├│ry kilkana┼Ťcie lat temu publikowa┼é moje teksty w "Koniu Polskim" (prosz─Ö, jak czasy si─Ö zmieniaj─ů). W istocie by┼éby mnie got├│w ÔÇťuciszy─çÔÇŁ, bez wzgl─Ödu na to, ┼╝e na tym forum nie ma za wiele os├│b specjalnie kreuj─ůcych "krajobraz" toczonej tu dysputy (jak┼╝e wielka musi by─ç wi─Öc niech─Ö─ç cz┼éowieka do mojej skromnej osoby). Rozumiem, ┼╝e mo┼╝na kogo┼Ť nie lubi─ç lub si─Ö z nim nie zgadza─ç, ale czy musi to by─ç posuni─Öte a┼╝ do tego stopnia (ch─Öci odebrania komu┼Ť g┼éosu i wykluczenia go z dyskusji publicznej)? Wooowww. Redaktorze Szewczyk, dalece nieprawdziwe jest twierdzenie, ┼╝e "tylko fragmenty moich wpis├│w s─ů merytoryczne" (┼Ťlepy by zauwa┼╝y┼é, ┼╝e jest wr─Öcz przeciwnie). Nie jestem te┼╝ pozbawiony elementarnej przyzwoito┼Ťci, by w swych s─ůdach kierowa─ç si─Ö "kompleksami i osobistymi urazamiÔÇŁ. Zapewne mam jakie┼Ť kompleksy, jak wi─Ökszo┼Ť─ç ludzi (ba, nawet sam trzydniowy prezes PZJ) i nie ukrywam tego, jak kogo┼Ť nie lubi─Ö, ale nie pozwalam sobie na to, by ocenia─ç rzeczywisto┼Ť─ç przez ÔÇťlup─ÖÔÇŁ negatywnych (jak zrobi┼é to wobec mnie red. Szewczyk). Na pierwszym bowiem miejscu zawsze stawiam problem, a dopiero potem to, co z niego wynika (ergo nie oceniam PISowc├│w ┼║le dlatego, ┼╝e ich nie lubi─Ö, tylko ich nie lubi─Ö dlatego, ┼╝e robi─ů tyle z┼éego). Ps. Prosz─Ö pami─Öta─ç, ┼╝e czekam na przyk┼éady odno┼Ťnie tezy (zawartej na marginesie), i┼╝ moje "ataki wobec wyrzuconych s─ů g┼éupie i niesprawiedliwe". Wobec braku reakcji uznam to za akt pa┼äskiej rejterady, a tym samym pom├│wienie... R. Raznowiecki
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 26.02.2019, 10:52  Uaktualniono: 26.02.2019, 15:52
 Odp.: Na marginesie te┼╝ cz┼éowiek...
"pisz─Ö o Marku Treli, i┼╝ zaniecha┼é zapewni─ç Pianissimie realn─ů (skuteczn─ů) pomoc w obliczu jakiej┼Ť przypad┼éo┼Ťci, a tym samym (ow─ů bierno┼Ťci─ů, nonszalancj─ů, nieodpowiedzialno┼Ťci─ů i brakiem wyobra┼║ni) skaza┼é j─ů na nieuchronn─ů ┼Ťmier─ç"

Z tego, co mi wiadomo o przyczynach zej┼Ťcia kilku klaczy z tej rodziny, to Pianissima mia┼éa genetyczne predyspozycje do tej konkretnej przypad┼éo┼Ťci. Nie wydaje mi si─Ö, by zapewnienie 100% bezpiecze┼ästwa przy wrodzonym obci─ů┼╝eniu tak─ů chorob─ů by┼éo mo┼╝liwe. Cho─çby taki monitoring, jak zapewni─ç sta┼éy monitoring na pastwisku czy podczas wyjazd├│w na pokazy? Nie do zrealizowania.

Na marginesie Pana uwagi. W poprzednich wpisach "obsobaczy┼é" Pan dyr. Krzyszta┼éowicza za Monogramma, ale wystarczy┼éo rzuci─ç okiem na daty aktywno┼Ťci zawodowej dyrektora i aktywno┼Ťci stadnej Monogramma w PL (poda┼éam pod pa┼äskimi wpisami), by zauwa┼╝y─ç, ┼╝e Pana pretensje s─ů nieuzasadnione lub przynajmniej nadmierne. Obawiam si─Ö, ┼╝e ma Pan nadmiern─ů ┼éatwo┼Ť─ç ferowania wyrok├│w, a ┼éatwo┼Ťci w ich formu┼éowaniu nie towarzyszy wnikliwo┼Ť─ç w analizie danego problemu.
Iwona G.
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 26.02.2019, 21:50  Uaktualniono: 26.02.2019, 23:53
 Odp.: Na marginesie te┼╝ cz┼éowiek...
Widz─Ö, ┼╝e i pani postanowi┼éa wykorzysta─ç sposobno┼Ť─ç, by "mi przy┼éo┼╝y─ç" (u┼╝ywaj─ůc do tego nawet dyr. Krzyszta┼éowicza), wi─Öc prosz─Ö sobie nie ┼╝a┼éowa─ç... Rozumiem, ┼╝e ka┼╝dy ma prawo mie─ç gorszy dzie┼ä, jednak pani przesz┼éa dzi┼Ť ju┼╝ sam─ů siebie. Z jednej strony w mijaniu si─Ö z prawd─ů i p┼éytko┼Ťci ocen, z drugiej w ra┼╝─ůcym rozkojarzeniu (pisaniu momentami od rzeczy), a z trzeciej w ┼╝enuj─ůcym akcie "podlizania si─Ö" adminowi - moim kosztem. Jest pani naukowcem, wi─Öc tym samym powinna by─ç pani pryncypialna w ocenach i s─ůdach (jak Beata Kumanek), a je┼Ťli ju┼╝, to stawa─ç po stronie fakt├│w i argument├│w, a ju┼╝ w ┼╝adnym razie nie kierowa─ç si─Ö osobist─ů niech─Öci─ů czy koniunkturalizmem. Skoro jednak tak w┼éa┼Ťnie pani - z pewnych powod├│w - "wygodniej", to prosz─Ö bardzo...

Nie tylko nie zaprotestowa┼éa pani w obliczu niegodnego, gdy┼╝ obel┼╝ywego i pozamerytorycznego (dot─ůd nie poda┼é ┼╝adnego przyk┼éadu na uprawdopodobnienie swych tez) potraktowania mnie przez admina, to jeszcze ch─Ötnie przy┼é─ůczy┼éa si─Ö pani do wrogiego mi "obozu" - pr├│buj─ůc (nieudolnie, ale jednak) bra─ç w obron─Ö ludzi oraz fakty zasadniczo nie do obrony. Powiedzie─ç, ┼╝e jestem g┼é─Öboko zniesmaczony pani postaw─ů, to nic nie powiedzie─ç. Tym niemniej odnios─Ö si─Ö do wyartyku┼éowanych tu "zarzut├│w" - punkt po punkcie - by wykaza─ç jak bardzo si─Ö pani myli (┼╝e postawi┼éa tu pani na niew┼éa┼Ťciwego "konia")...

1. Z tego, co mi wiadomo o przyczynach zej┼Ťcia kilku klaczy z tej rodziny, to Pianissima mia┼éa genetyczne predyspozycje do tej konkretnej przypad┼éo┼Ťci.

No w┼éa┼Ťnie - wystarczy┼éo cho─çby pami─Öta─ç o tym, co spotka┼éo jej matk─Ö! Tym bardziej wi─Öc wszelkie zaniedbanie - w tym stanie rzeczy - jest nie tylko godne pot─Öpienia, ale te┼╝ jest aktem mog─ůcym by─ç rozpatrywany pod k─ůtem pope┼énienia przest─Öpstwa. Maj─ůc ┼Ťwiadomo┼Ť─ç tego, co mo┼╝e jej grozi─ç, Trela powinien przygotowa─ç takie mechanizmy, kt├│re umo┼╝liwia┼éby udzielenie jej skutecznej pomocy w obliczu nag┼éych zdarze┼ä (w tym te┼╝ skr─Ötu okr─Ö┼╝nicy), daj─ůc tak szans─Ö na uratowanie. Jak ┼╝adna inna, zas┼éugiwa┼éa na takie starania. Ba, nale┼╝yta ochrona tego┼╝ skarbu narodowego by┼éa jego obowi─ůzkiem. Tymczasem nie kiwn─ů┼é tu nawet palcem, pozostawiaj─ůc j─ů praktycznie sam─ů sobie, gdy┼╝ nie mog┼éa te┼╝ liczy─ç - w obliczu jak┼╝e cz─Östych jego wyjazd├│w - na pracownik├│w stadniny, sparali┼╝owanych strachem i nie maj─ůcych prawa si─Ö nawet wysmarka─ç bez jego zgody. Dosz┼éo do tego, ┼╝e dr Kucharczyk (jak ju┼╝ zosta┼é powiadomiony, ┼╝e z Penny niedobrze i dotar┼é na miejsce) nie zrobi┼é jej od razu, niezb─Ödnego w takich przypadkach, zastrzyku przeciwb├│lowo-rozkurczowego, gdy┼╝ musia┼é to wcze┼Ťniej skonsultowa─ç z Trel─ů (b─Öd─ůcemu we W┼éoszech). Pech chcia┼é, ┼╝e tamtemu roz┼éadowa┼é si─Ö jak raz telefon, wi─Öc sporo czasu up┼éyn─Ö┼éo, nim us┼éysza┼é w s┼éuchawce od Treli: "niech pan da jej zastrzyk przeciwb├│lowo-rozkurczowy"... Najcenniejsza i najs┼éynniejsza polska klacz arabska tarza┼éa si─Ö po boksie z b├│lu (by┼éa ju┼╝ wtedy w trzecim stadium "pora┼╝enia"), a weterynarz - nauczony przez te lata nie robi─ç absolutnie nic bez wiedzy i zgody pana prezesa - pyta si─Ö go telefonicznie co ma robi─ç w tej sytuacji! To jest jak z Mro┼╝ka, tyle tylko i┼╝ okupione cierpieniem i ┼Ťmierci─ů tej wybitnej klaczy. Co znamienne jedn─ů z decyzji nowego prezesa by┼éo zamkni─Öcie szpitala dla koni w stadninie, kt├│ry za┼éo┼╝y┼é jeszcze dyr. Krzyszta┼éowicz. Nigdy te┼╝ M. Trela nie uczyni┼é ┼╝adnego znacz─ůcego kroku w kierunku wzmocnienia opieki weterynaryjnej nad stadem. Przeciwnie, podchodzi┼é do tej kwestii z du┼╝─ů nonszalancj─ů, zatrudniaj─ůc jedynie (na umow─Ö zlecenie) powolnego mu we wszystkim weterynarza na telefon. Co prawda sam by┼é z wykszta┼écenia doktorem weterynarii, wi─Öc jakby kto┼Ť taki by┼é na miejscu; rzecz jednak w tym, ┼╝e coraz cz─Ö┼Ťciej by┼é on nieobecny na miejscu, maj─ůc inne rozliczne "obowi─ůzki" w ┼Ťwiecie. W tej mierze nie by┼éo dzie┼éem przypadku (cho─ç by┼éo to tyle┼╝ symboliczne, co znamienne), i┼╝ nie by┼éo go w Janowie tak┼╝e wtedy, gdy odchodzi┼éa Pianissima... Miesi─ůc po zwolnieniu, na nies┼éawnej (haniebnie zak┼éamywanej) konferencji prasowej (III 2016), pr├│bowa┼é wszystkim wm├│wi─ç, ┼╝e zrobi┼é najlepsz─ů rzecz, ka┼╝─ůc (przez telefon) wys┼éa─ç j─ů dwukonn─ů przyczepk─ů na S┼éu┼╝ewiec. Czy┼╝by? Rzecz w tym, ┼╝e za┼éadowali j─ů do niej po p├│┼étorej godziny od momentu zauwa┼╝enia jej stanu, a sama droga do Warszawy mia┼éa im zabra─ç - w najlepszym wypadku - 3 i p├│┼é godziny. W efekcie trafi┼éa w r─Öce s┼éu┼╝ewieckich fachowc├│w 5 godzin po "akcie pora┼╝enia", a maksymalny czas na realny ratunek w takich przypadkach, to godzina do p├│┼étorej... Pytam wi─Öc - w obliczu tego zestawienia - po co Trela kaza┼é j─ů wie┼Ť─ç na S┼éu┼╝ewiec? Liczy┼é na jaki┼Ť cud? Jako doktor weterynarii dobrze wiedzia┼é jak si─Ö ta podr├│┼╝ sko┼äczy (i┼╝ to droga tylko w jedn─ů stron─Ö). Kogo i co wi─Öc w├│wczas "ratowa┼é", decyduj─ůc si─Ö na taki krok - niby j─ů, czy mo┼╝e jednak siebie?!... Ergo, w obliczu tych fakt├│w (bo przecie┼╝ nie moich uroje┼ä), o czym pani do mnie rozmawia ?!

2) Nie wydaje mi si─Ö, by zapewnienie 100% bezpiecze┼ästwa przy wrodzonym obci─ů┼╝eniu tak─ů chorob─ů by┼éo mo┼╝liwe.

A kto m├│wi o zapewnieniu 100 % bezpiecze┼ästwa w procesie hodowli i u┼╝ytkowania koni - niby ja?! Jak ┼Ťwiat ┼Ťwiatem nie by┼éo, nie ma i nie b─Ödzie mo┼╝liwo┼Ťci zagwarantowania czego┼Ť na 100 %. Chodzi┼éo o to, ┼╝e maj─ůc wybitne klacze na stanie, jak te┼╝ ┼Ťwiadomo┼Ť─ç prawdopodobnych zagro┼╝e┼ä, ka┼╝dy odpowiedzialny hodowca przygotowa┼éby niezb─Ödne procedury (cho─çby ekstraordynaryjne), gwarantuj─ůce przede wszystkim realn─ů reakcj─Ö wobec danego zagro┼╝enia, a tym samym przynajmniej 50 % szans na pomy┼Ťlny skutek owych dzia┼éa┼ä. Tymczasem - przez swe zaniechania - nie da┼é jej ┼╝adnych, najmniejszych szans (co potwierdzili nawet naukowcy z wroc┼éawskiego UP, badaj─ůcy t─Ö spraw─Ö)! W istocie Pianissima - w tamtych, okre┼Ťlonych warunkach, w owej "trelowskiej rzeczywisto┼Ťci" - nie mia┼éa szansy by─ç uratowan─ů! Czy fakt ten jest w stanie dotrze─ç do pani ┼Ťwiadomo┼Ťci?!...

3) Choćby taki monitoring, jak zapewnić stały monitoring na pastwisku czy podczas wyjazdów na pokazy? Nie do zrealizowania.

Niedorzeczno┼Ť─ç tego w─ůtku powala... Kto m├│wi o monitoringu na pastwisku? Po drugie czy w og├│le rozumie pani co to jest i jak dzia┼éa monitoring? Je┼Ťli tak, to prosz─Ö z ┼éaski swojej nam tu wyt┼éumaczy─ç w jaki niby spos├│b, wyjazdy Treli na pokazy mia┼éyby uniemo┼╝liwia─ç jego prac─Ö w stadninie?! Jak tu dyskutowa─ç z czym┼Ť "takim"?...

4) Na marginesie Pana uwagi. W poprzednich wpisach "obsobaczy┼é" Pan dyr. Krzyszta┼éowicza za Monogramma, ale wystarczy┼éo rzuci─ç okiem na daty aktywno┼Ťci zawodowej dyrektora i aktywno┼Ťci stadnej Monogramma w PL (poda┼éam pod pa┼äskimi wpisami), by zauwa┼╝y─ç, ┼╝e Pana pretensje s─ů nieuzasadnione lub przynajmniej nadmierne.

Absolutnie tak nie uwa┼╝am. Co wi─Öcej, niepotrzebnie u┼╝ywa pani tego w─ůtku w celu dyskredytowania mej wiedzy i osoby. Naprawd─Ö uwa┼╝a pani, ┼╝e o nic merytorycznego mi tam nie chodzi┼éo (nie mia┼éem ┼╝adnych argument├│w, ani te┼╝ ┼╝adne fakty nie sta┼éy za mn─ů), a tylko o "spotwarzenie" dyrektora Krzyszta┼éowicza? S─ůdz─ůc tak, chc─ůc niechc─ůc, wpisuje si─Ö pani w regu┼é─Ö red. Szewczyka, ┼╝e "o Raznowieckim albo wcale, albo ┼║le" (pani wyb├│r)... Moje pretensje do dyr. Krzyszta┼éowicza uwa┼╝am za uzasadnione merytorycznie i poparte faktami na tyle, ┼╝e nawet zapodane przez pani─ů daty nic tu nie destabilizuj─ů (pami─Ötam ma┼éo sympatyczn─ů postaw─Ö ┼Ťp. dyrektora wobec Monogramma). Je┼Ťli jednak chce to pani rozgrywa─ç tylko po to, by wykorzystywa─ç przeciwko mnie, to ┼╝ycz─Ö powodzenia...

5) Obawiam si─Ö, ┼╝e ma Pan nadmiern─ů ┼éatwo┼Ť─ç ferowania wyrok├│w, a ┼éatwo┼Ťci w ich formu┼éowaniu nie towarzyszy wnikliwo┼Ť─ç w analizie danego problemu.

Ja z kolei si─Ö obawiam si─Ö, ┼╝e wykaza┼éem powy┼╝ej, i┼╝ to raczej pani ma zasadnicze problemy z w┼éa┼Ťciw─ů analiz─ů stanu rzeczy. Obawiam si─Ö te┼╝, ┼╝e ma pani raczej niewielkie poj─Öcie o stopniu wnikliwo┼Ťci mej analizy (je┼Ťli ju┼╝, to mocno skrzywione). Obawiam si─Ö wreszcie, i┼╝ w tym stanie rzeczy b─Ödzie mi trudno postrzega─ç pani─ů nadal, jako merytoryczn─ů i obiektywn─ů interlokutork─Ö... R. Raznowiecki
Odpowiedz

Autor W─ůtek
marek_szewczyk
Wys┼éano: 25.02.2019, 21:26  Uaktualniono: 25.02.2019, 21:28
Webmaster
Do┼é─ůczy┼é: 23.05.2013
Sk─ůd:
Liczba wpis├│w: 454
 Bior├│┼╝norodno┼Ťc jest wa┼╝niejsza od zysku
Szanowna Pani Beato,

Zdumiała mnie Pani wypowiedź. Niestety, negatywnie.


Jakim prawem m├│j autorski, prowokacyjny tekst, kt├│ry mia┼é sk┼éoni─ç moich czytelnik├│w do refleksji nad wszystkimi aspektami konieczno┼Ťci utrzymywania rod├│w i rodzin, potraktowa┼éa Pani jako "kwintesencj─Ö filozofii hodowlano-mened┼╝erskiej Anny Stojanowskiej i Jerzego Bia┼éoboka sprowadzaj─ůce si─Ö do tego, ┼╝e warto po┼Ťwi─Öci─ç kilka rod├│w dla sukces├│w na pokazach i zwi─ůzanych z tym profit├│w."

Stanowczo protestuj─Ö. Nigdzie przecie┼╝ nie napisa┼éem, ┼╝e przedstawiam oto pogl─ůdy Anny Stojanowskiej czy Jerzego Bia┼éoboka. Prawd─Ö m├│wi─ůc, nie wiem dok┼éadnie, jakie w tej materii maj─ů pogl─ůdy, bo z nimi przy pisaniu ca┼éego tego cyklu pt. "Los pa┼ästwowej hodowli i Janowa jest przes─ůdzony", nie rozmawia┼éem.

Podobnie jest z innym fragmentem Pani wypowiedzi, a mianowicie tym, kiedy mi Pani dzi─Ökuje: "za u┼Ťwiadomienie mi prawdziwych intencji owych nieposzlakowanych i wybitnych doradc├│w. Oni nie chc─ů, by pa┼ästwowe stadniny koni arabskich uzyskiwa┼éy jakiekolwiek wsparcie od pa┼ästwa. Przynajmniej teraz to wiemy."

Ja nie wiem, jakie maj─ů w tej kwestii pogl─ůdy! To co napisa┼éem, to tylko moja spekulacja, ┼╝e by─ç mo┼╝e tak uwa┼╝aj─ů. Spekulacja o tyle uzasadniona, ┼╝e Jerzy Bia┼éobok kierowa┼é z sukcesem gospodarczym stadnin─ů przez wiele lat, wyhodowa┼é wiele koni, kt├│re osi─ůga┼éy sukcesy na pokazach i na aukcjach, a to wszystko przy poszanowaniu konieczno┼Ťci utrzymania bior├│┼╝norodno┼Ťci, a wi─Öc rod├│w m─Öskich i rodzin ┼╝e┼äskich. Zada┼éem retoryczno-teoretyczne pytanie - czy jemu wypada┼éoby naciska─ç na ministra, aby pa┼ästwo zacz─Ö┼éo dotowa─ç stadniny, skoro sam by┼é najlepszym dowodem, ┼╝e stadnina mo┼╝e funkcjonowa─ç dobrze i nie przynosi─ç strat.

Wydawa┼éo mi si─Ö, ┼╝e to wszystko jasno i klarownie przedstawi┼éem. By─ç mo┼╝e nie do┼Ť─ç jasno. Je┼Ťli tak, to czyni─Ö to teraz.

Odnosz─Ö wra┼╝enie, ┼╝e by┼éa Pani w stanie wielkiego wzburzenia pisz─ůc powy┼╝sze s┼éowa. A jak wiadomo, emocje nie s─ů dobrym doradc─ů. Co┼Ť mi wygl─ůda na to, ┼╝e powodem tego wzburzenia jest milczenie A.S. i J.B.
Te┼╝ bym wola┼é, aby si─Ö publicznie wypowiedzieli, ale je┼Ťli tego nie robi─ů, to trzeba to uszanowa─ç. W ka┼╝dym razie, nie mo┼╝e to by─ç powodem do ataku na nich. A atak ten uwa┼╝am za nieuprawniony i niesprawiedliwy.

Ja swoimi tekstami staram si─Ö trafia─ç do umys┼é├│w Czytelnik├│w, sk┼éoni─ç ich do analizy, logicznego my┼Ťlenia. Pani zareagowa┼é emocjonalnie, nazbyt emocjonalnie.
Pod tym wzgl─Ödem rozjechali┼Ťmy si─Ö ostatnio. Apelowa┼ébym o spok├│j i ch┼éodn─ů analiz─Ö fakt├│w.

Z powa┼╝aniem
Marek Szewczyk
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 25.02.2019, 21:02  Uaktualniono: 25.02.2019, 21:30
 Smutne wie┼Ťci z SK Prudnik
Szanowny Panie Marku,
na d┼éugiej li┼Ťcie koni wyhodowanych przez duet Katarzyna Wiszowaty - Dariusz ┼Üwiderski nale┼╝y r├│wnie┼╝ wpisa─ç:

> Wiss─Ö https://www.youtube.com/watch?v=juypaBp_qSI
> Lily Marlene https://www.facebook.com/hppskoki/videos/980448328676798/
> Winchestera
> Jak Chefa https://www.youtube.com/watch?v=K8S5njphbT0&t=410s
> Ros─Ö Prim─Ö
> Ensill─Ö- kt├│ra ┼Ťwietnie spisuje si─Ö na zagranicznych parkurach

Z coraz wi─Ökszym za┼╝enowaniem przyjmuje kolejne doniesienia z Prudnika. Pani Kasiu - czapki z g┼é├│w, ┼╝e jeszcze Pani trwa przy prudnickich koniach. Mo┼╝e analogia niekt├│rych oburzy, ale dla mnie jest Pani Janem Ziniewiczem prudnickiej hodowli - cho─ç mo┼╝emy si─Ö domy┼Ťla─ç, ┼╝e z ka┼╝dym miesi─ůcem jest coraz ci─Ö┼╝ej.
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 25.02.2019, 19:45  Uaktualniono: 25.02.2019, 20:42
 Bior├│┼╝norodno┼Ť─ç jest wa┼╝niejsza od zysku
Szanowny Panie Marku,

Ostatnie zdanie Pa┼äskiego poprzedniego tekstu zdaje si─Ö stanowi─ç kwintesencj─Ö filozofii hodowlano-mened┼╝erskiej Anny Stojanowskiej i Jerzego Bia┼éoboka sprowadzaj─ůce si─Ö do tego, ┼╝e warto po┼Ťwi─Öci─ç kilka rod├│w dla sukces├│w na pokazach i zwi─ůzanych z tym profit├│w. Zreszt─ů tak w┼éa┼Ťnie si─Ö dzia┼éo za ich czas├│w. Lecz jak m├│g┼é Pan przeczyta─ç w komentarzach pod swoim tekstem, a tak┼╝e pod wcze┼Ťniejszymi tekstami, osoby fachowe, w tym naukowo czynna pani genetyk, wszyscy oni m├│wi─ů jednym g┼éosem to samo. Ot├│┼╝ cele pa┼ästwowej hodowli koni arabskich s─ů nie do pogodzenia z nadrz─Ödnym celem sp├│┼éek prawa handlowego, jakim jest zysk finansowy na koniec ka┼╝dego roku.Bior├│┼╝norodno┼Ť─ç, post─Öp hodowlany i dziedzictwo kulturowe s─ů bowiem bezcenne. Wy┼╝ej wspomniana konkluzja Pa┼äskiego tekstu zosta┼éa jednoznacznie poddana w w─ůtpliwo┼Ť─ç.

Dziwi mnie niepomiernie, ┼╝e Anna Stojanowska i Jerzy Bia┼éobok unikaj─ů jak ognia wszelkiej krytyki merytorycznej, nie maj─ůcej ┼╝adnego zwi─ůzku z kwestiami lubi czy nie lubi. W efekcie ca┼éa dyskusja o koniach arabskich kr─Öci si─Ö wok├│┼é tego samego. Jedni ba┼éwochwalczo zapatrzeni kreuj─ů Ann─Ö Stojanowsk─ů i Jerzego Bia┼éoboka na wybitnych hodowc├│w nie pope┼éniaj─ůcych ┼╝adnych b┼é─Öd├│w, z drugiej strony Ci kieruj─ůcy wobec tych os├│b merytoryczn─ů krytyk─Ö s─ů traktowani jako wrogowie.

Prawda jest taka. Anna Stojanowska i Jerzy Bia┼éobok to te┼╝ ludzie, i jak wszyscy maj─ů swoje sukcesy i maj─ů swoje pora┼╝ki. Jednak skoro wyznaj─ů filozofi─Ö jak─ů nam Pan przedstawi┼é, niech wi─Öc spe┼éniaj─ů si─Ö w hodowli prywatnej i s┼éu┼╝─ů dobr─ů rad─ů arabskim szejkom. Na pewno nie powinni ju┼╝ wr├│ci─ç do hodowli pa┼ästwowej, skoro nie rozumiej─ů jej cel├│w. Natomiast obawiam si─Ö, ┼╝e osoby dla kt├│rych po┼Ťwi─Öcanie puli genetycznej na rzecz zysku jest czym┼Ť chwalebnym spe┼éniaj─ů w charakterze doradc├│w ministra rolnictwa destrukcyjn─ů rol─Ö dla dalszego bytu pa┼ästwowej hodowli koni arabskich. Wyrazi┼é si─Ö Pan jasno. Te osoby nie chc─ů, by Pa┼ästwo wspiera┼éo finansowo stadniny w Janowie i Micha┼éowie. Jak s─ůdz─Ö, najch─Ötniej zobaczyliby stadnin─Ö w Janowie jako elitarn─ů fili─Ö jakiej┼Ť stadniny arabskiej. Mamy wi─Öc jasno┼Ť─ç w temacie. Za┼Ť dla mnie osobi┼Ťcie taki scenariusz to zdrada.

Musz─Ö doda─ç co┼Ť jeszcze. Samouwielbienie i brak elementarnego krytycyzmu wobec samego siebie gubi najwi─Ökszych. Wcale nie jest prawd─ů, ┼╝e poza Ann─ů Stojanowsk─ů i Jerzym Bia┼éobokiem nikt inny nie umie poprowadzi─ç pa┼ästwowych stadnin koni arabskich z sukcesem. W Janowie ┼Ťwietnie sprawdza si─Ö jako mened┼╝er i zarz─ůdzaj─ůcy gospodarstwem rolnym Grzegorz Czocha┼äski. Gdyby dosta┼é Magdalen─Ö Helak Kulczy┼äsk─ů na stanowisko g┼é├│wnego hodowcy oraz wsparcie finansowe pa┼ästwa, z pewno┼Ťci─ů poradzi┼éby sobie doskonale. Pa┼äski blog r├│wnie┼╝ ujawnia wiele fachowych os├│b,┼╝e nie wspomn─Ö o Pani profesor Iwonie G┼éa┼╝ewskiej, zawsze ch─Ötnej s┼éu┼╝y─ç rad─ů. Jerzy Bia┼éobok i Anna Stojanowska s─ů pozbawieni, jak mniemam, g┼é─Öbszej autorefleksji i nie chc─ů, lub nie potrafi─ů odnie┼Ť─ç si─Ö do merytorycznej krytyki ze strony fachowc├│w komentuj─ůcych teksty ukazuj─ůce si─Ö na tym blogu. Mo┼╝e wi─Öc powinni da─ç sobie spok├│j z wszelkim "doradzaniem" ministrowi rolnictwa, gdy┼╝ dla pa┼ästwowej hodowli koni arabskich wynik┼éaby z tego jedynie prywatyzacja. Tak s─ůdz─Ö, gdy┼╝ nie uzyska┼éam jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, jakie przy┼Ťwiecaj─ů im cele jako doradcom ministra.

Dzi─Ökuj─Ö, Panie Marku, za u┼Ťwiadomienie mi prawdziwych intencji owych nieposzlakowanych i wybitnych doradc├│w. Oni nie chc─ů, by pa┼ästwowe stadniny koni arabskich uzyskiwa┼éy jakiekolwiek wsparcie od pa┼ästwa. Przynajmniej teraz to wiemy. Bior├│┼╝norodo┼Ť─ç, post─Öp hodowlany oraz dziedzictwo kulturowe nie le┼╝─ů wi─Öc w kanonie wyznawanych przez nich warto┼Ťci. Moje zdanie jest fundamentalnie odmienne. No c├│┼╝, ale ja jestem przecie┼╝ tylko nikim, wi─Öc zako┼äcz─Ö ju┼╝ t─Ö polemik─Ö. Beata Kumanek
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Zasady komentowania*
Zawsze akceptuj komentarz zarejestrowanego u┼╝ytkownika.
Tytuł*
Nazwa*
E-mail*
Strona www*
Tre┼Ť─ç*
Kod potwierdzaj─ůcy*

Kliknij tutaj, aby od┼Ťwie┼╝y─ç obrazek, je┼Ťli nie jest wystarczaj─ůco czytelny.


Wpisz znaki widoczne na obrazku
Kod rozróżnia małe i wielkie litery
Liczba pr├│b, kt├│re mo┼╝esz wykona─ç: 5