Strona startowa | O mnie | Blog | Linki | Napisz do mnie
 
A to ja
 

Marek Szewczyk fot. Włodzimierz Sierakowski


Marek Szewczyk

Odp.

Autor: Gość  Wysłano: 16.01.2018, 14:21:13

Czy naprawdę ważne jest to, kim jest pani Beata? Nie musi pracować w stadninie, żeby wiedzieć pewne rzeczy. Może być kimkolwiek. A może ktoś się by zainteresował tym, że może pracownicy mogą jedynie ustami Pani Beaty przekazać coś, co złego się dzieje, bo sami się boją? Że martwią się o miejsca pracy, że martwią się (przynajmniej niektórzy) o konie. Mnie martwi to, że nikt, absolutnie nikt się nie przejmuje tym, że konie arabskie z Janowa lawinowo tracą. Tracą na wszystkim. Tracą na osobie prezesa, o którym wszyscy zainteresowani wiedzą, że nie jest zbytnio zainteresowany arabami, uważając je wręcz za nieużytkowe. No, może do rajdów, ale w tym kierunku też nic nie robi. Tracą na osobie prezesa, który nie współpracuje z prezesem Michałowa (też stadnina m.in. arabska), bo wytoczyli przeciwko sobie topór wojenny. Tracą na osobie prezesa, o którym właśni studenci jednomyślnie mówią - beton. I to nie teraz, tylko w ogóle podczas całej jego kariery. Ale też się boją, bo co, będą sobie kopać dół, w który sami wpadną? Pan Pietrzak startując na stanowisko prezesa stadniny naobiecywał cuda na kiju. I co się teraz z tych cudów ostało? Czy nieprawdą jest to, że sam pojechał odebrać nominację stadniny na pomnik historii pomimo tego, że proponowano więcej zaproszeń? Owszem, niezaprzeczalny jest fakt, że są w Janowie hodowane też konie angloarabskie, ale przecież nie z nich słynęła stadnina. Czy milionerzy i miliarderzy przyjeżdżali tam po angloaraby? Nie. Czy jeżeli słyszymy imiona Bask, Bandola, Pepita, Pogrom myślimy równocześnie - angloarab? NIE. Mówiąc Janów Podlaski - myślimy ARABY (zresztą stado niepomiernie większe, niż półkrewki). Przecież nie tylko Pani Beata pisze na temat prezesa różne rzeczy. Ale ona jako jedna z nielicznych ma odwagę się podpisać i wystąpić z polemiką. Jeżeli stadnina kwitnie, to proszę mi wierzyć, nie widziałam tego. Żałosnym dowodem może być ostatnia aukcja zimowa, na której byłam... jeżeli to wszystko to kłamstwa, dlaczego stadnina nie kwitnie? Dlaczego spadła jej reputacja i dlaczego ostatnia aukcja poszła jak poszła? Jakoś za poprzednich prezesów konie sprzedawały się za przyzwoite ceny i w przyzwoitych ilościach. Teraz to wygląda nieco dziwnie. Rozumiem, że stadnina szuka pieniędzy, sprzedając konie z tzw. boksów za tajemnicze sumy (że wspomnę Al Jazeerę) ale myślę, że ani prezes się nie utrzyma, ani stadnina. Co mnie niepomiernie zasmuca i tylko szkoda osób takich, jak pani Beata, która kocha konie arabskie miłością może fanki, ale bije na alarm jak może. A żaden autorytet się w tej kwestii nie wypowie. Bo może też czekają na tzw. Totalną Likwidację i wyprzedaż niektórych bezcennych koni...
Dodaj komentarz
Zasady komentowania*
Zawsze akceptuj komentarz zarejestrowanego użytkownika.
Tytuł*
Nazwa*
E-mail*
Strona www*
Ikona wiadomości*
       
Treść*
URL E-mail Link obrazka Zarządca obrazków Buźki Flash Youtube Kod Cytat

Pogrubienie Kursywa Podkreślenie Przekreślenie  Do lewej Wyśrodkowanie Do prawej  


Kliknij Podgląd aby zobaczyć zawartość po zmianach.
Opcje*
 
 
 
Kod potwierdzający*

Kliknij tutaj, aby odświeżyć obrazek, jeśli nie jest wystarczająco czytelny.


Wpisz znaki widoczne na obrazku
Kod rozróżnia małe i wielkie litery
Liczba prób, które możesz wykonać: 5