Strona startowa | O mnie | Blog | Linki | Napisz do mnie
 
A to ja
 

Marek Szewczyk fot. Włodzimierz Sierakowski


Marek Szewczyk

Zgoda, ale...

Autor: Gość  Wysłano: 22.07.2018, 22:31:09

Pani Agnieszko, akurat RFI Farid jest najmniejszym zmartwieniem wobec tego co się dzieje w SK Michałów Sp. z o.o, gdyż dwa żrebaki w tym roku po nim, a niechby nawet 4 dalsze w przyszłym – to żaden problem. Nigdy mała skala nie jest problemem – inaczej ma się rzecz, gdy jest ogromna (70 – 80 źrebiąt), po której nie zostaje następca i tylko kilka córek (co miało miejsce choćby z Al Maraamem czy Galbą). Jako też ten, który apelował o ściągnięcie do Polski rodu Mirage or.ar., nie tylko nie będę krytykował użycia Farida, ale jeszcze mogę temu przyklasnąć (mam nadzieję, że będzie użyty też Woronin, gdyż konieczne jest kontynuowanie linii Vitorio TO). Nie przejmowałbym się też próbowaniem WH Justice w Michałowie, gdyż nie jest niczym złym w hodowli „próbować” różnych opcji (przy prawidłowych klaczach nie musi być on złym wyborem). Także nie tyle bulwersuje mnie sam fakt sięgnięcia przez Sztukę po jeszcze nie w pełni ukształtowanego i niesprawdzonego – kolejnego już „saklawi I” - Sahma El Arab, jak zestawienie faktu, iż na „dzień dobry” otrzymał on kilkanaście klaczy, gdy tymczasem miejscowy Forman – z gasnącego rodu Krzyżyka or.ar. - nie może się doczekać choćby 5 klaczy w sezonie, Irytuje mnie również to, że zapowiada się wzięcie pod szczególną ochronę „rodów gasnących”, po czym dokonuje się ruchów pozornych w tej mierze, a tak naprawdę „niecierpliwie przebiera się nogami”, by już użyć kolejnego „saklawiaka”. Tegorocznego „ofensywa” reprezentantów tego rodu w Michałowie jest wręcz porażająca i tyleż nie mająca precedensu w historii. Przy tym wszystkim sprowadza się ogiery (jak wspomniany Muranas Jassehr), które nie tylko niewiele sobą reprezentują, ale też nie są nam kompletnie do niczego potrzebne. W tym miejscu nie mogę nie wspomnieć o prof. Chmiel, która kiedyś – jako współautorka Programu Hodowli Koni Arabskich w Polsce – ostrzegała przed nadmiernym użyciem rodu Saklawi I or.ar., a dziś nie tylko temu nie przeciwdziała, to nawet nie zaprotestuje wobec tego, co się wyrabia w Michałowie (straszna schizofrenia). Z drugiej strony, co się dziwić kobiecie, która zrazu potrafiła stać obok red. Szewczyka i poseł Kluzik-Rostkowskiej na konferencji krytykującej „dojną zmianę” w hodowli koni arabskich, a niedługo po tym nie tylko przeszła na jej stronę, ale się też z nią utożsamia, będąc dziś flagową zwolenniczką „pisowskich rządów” w stadach. Ponad pół roku temu – widząc „porządki Pietrzaka” w Janowie – proponowałem ją publicznie na stanowisko hodowcy tamże. Teraz uważam, po iluś dialogach z nią, że wręcz może być niebezpieczna dla hodowli (ze swoim charakterem, swymi poglądami i percepcją rzeczywistości).

Nie było mojego zarzutu (jako takiego), że „nie pisze Pani całej prawdy i dobiera fakty wybiórczo”, a tylko swego rodzaju życzenie - sprowadzające się do tego, byśmy, pisząc o czymś, starali się widzieć pewne rzeczy nieco szerzej. Natenczas chciałbym tylko tyle. Cieszę się, że także dla Pani śp. dyr. Jaworowski jest/był „hodowlanym guru”. Osobiście mam jeszcze głęboką atencję do śp. Romana Pankiewicza i śp.Adama Nałęcz-Sosnowskiego (będących w cieniu tego pierwszego i śp. dyr. Krzyształowicza), którzy nigdy nie zostali należycie docenieni. Zapewniam,że nie chcę niczego rozmywać, Gdybym chciał, to bym nie proponował oddanie do prokuratury ((w celu sprawdzenia czy nie było działania na niekorzyść spółki skarbu państwa /moim zdaniem było/) sprawy kastracji dwuletnich ogierków i wywiezienia w niewiadomym kierunku i celu Ermitaża. Co do jeszcze samego Białoboka (tytułem dygresji). Pewnie w ramach odreagowania, starał się wiele rzeczy robić inaczej, niż jego wielki poprzednik (był tu jakiś dziwnie uprzedzony) – nie patrząc na to, że często źle na tym wychodzi nie tylko on sam, ale i stadnina. Niestety, to nie było tak, że on czy Trela byli idealnymi hodowcami; z samymi sukcesami, a bez błędów czy porażek na koncie. Proszę mi wierzyć, że „mieli sporo za uszami”, w tym dojmującą pychę, pogardę wobec innych, jak też kierowanie się niskimi pobudkami. Muszę więc protestować wobec takiej oto logiki (narracji), że tylko ci nowi są źli, bo poprzedni to byli cali „the best”. Na ile mogę i potrafię, staram się pisać w rzeczywistym interesie naszej hodowli koni arabskich – gdzie tylko mogę. A że nie ma tu bezstronnych mediów, więc jestem skazany na pisanie w tych, które są (niestety, świat nie jest doskonały). Nie należę jednak do żadnej ze zwalczających się stron; zawsze piszę tylko w swoim imieniu, a nigdy pod niczyje dyktando, gdyż moim jedynym celem (autorytetem i priorytetem) jest należycie pojmowany interes polskiej hodowli arabów. RR

Ps. Podobnie jak Pani, przebywam aktualnie za granicą. Podobnie więc jak Pani miewam nieraz problemy z dotarciem – w odpowiednim czasie – do danych materiałów. Rozumiem ten „ból”, stąd więc, jeśli tylko poda mi Pani swego emaila, to chętnie prześlę odnośne teksty. Pozdrawiam.
Dodaj komentarz
Zasady komentowania*
Zawsze akceptuj komentarz zarejestrowanego użytkownika.
Tytuł*
Nazwa*
E-mail*
Strona www*
Ikona wiadomości*
       
Treść*
URL E-mail Link obrazka Zarządca obrazków Buźki Flash Youtube Kod Cytat

Pogrubienie Kursywa Podkreślenie Przekreślenie  Do lewej Wyśrodkowanie Do prawej  


Kliknij Podgląd aby zobaczyć zawartość po zmianach.
Opcje*
 
 
 
Kod potwierdzający*

Kliknij tutaj, aby odświeżyć obrazek, jeśli nie jest wystarczająco czytelny.


Wpisz znaki widoczne na obrazku
Kod rozróżnia małe i wielkie litery
Liczba prób, które możesz wykonać: 5