Strona startowa | O mnie | Blog | Linki | Napisz do mnie
 
A to ja
 

Marek Szewczyk fot. Włodzimierz Sierakowski


Marek Szewczyk

Czyżby?

Autor: Gość  Wysłano: 12.09.2018, 21:30:07

Za mocno uproszczoną uważam tezę, że słaby wynik aukcji Pride of Poland 2018 wynika jedynie z utraty zaufania kupców wskutek oszukańczej aukcji Pride of Poland 2016, zaś klapa II Krakowskiej Aukcji Koni Arabskich jest po prostu spowodowana ofertą zawierającą średnie, lecz nie wybitne konie, na które nie ma popytu.

Mimo zaufania do Anny Stojanowskiej i Jerzego Białoboka, to wedle słów Anny Stojanowskiej do mediów, zainteresowanie aukcją wśród kupców było bardzo słabe, co znalazło odzwierciedlenie w rozczarowującym wyniku aukcji.

Sądzę, iż organizatorzy nie zgodziliby się z twierdzeniem, że oferowano średnie konie, na które popyt jest niewielki. Anna Stojanowska wskazywała, że oferta była starannie przemyślana, a klacze świetne. Ponadto, organizatorzy zrobili wszystko, by dotrzeć z informacją o oferowanych koniach do klientów. Mimo to, z 12 koni sprzedano 4 za łączną kwotę 60 tys. euro. Organizatorom aukcji Pride of Poland 2018 zarzucano między innymi kiepską promocję koni, a z 11 wystawionych klaczy sprzedano 6 za łączną kwotę 501 tys. euro. Nawet uwzględniając fakt, iż konie w ofercie Pride of Poland 2018 były o klasę lepsze od koni na aukcji w Michałowicach, to jednak porównanie wyniku finansowego przy porównywalnej liczbie wystawionych koni nie pozwala na twierdzenie, że aukcja Pride of Poland 2018 to było dno.

Czynniki takie jak zaufanie czy klasa koni nie stanowiły więc głównego powodu takich, a nie innych wyników obydwu aukcji. Jak powiedziała sama Anna Stojanowska, aukcja była bardzo trudna bo mamy bardzo trudny rynek. A co oznacza trudny rynek? Nadpodaż.I to do tego stopnia, że na aukcji w Michałowicach właściwie nie licytowano, lecz wychodzono od cen rezerwowych. Z wiadomym skutkiem. Ten trudny rynek stał się w takim samym stopniu udziałem organizatorów Pride of Poland 2018 jak i organizatorów II Krakowskiej Aukcji Koni Arabskich. Aukcja Pride of Poland 2018 była również krytykowana za wystawienie niewielu, bo jedynie 11 klaczy. Na swojej aukcji, Pani Anna Stojanowska i Jerzy Białobok również wystawili tylko 12 koni. Z perspektywy aukcji w Michałowicach widać chyba wyraźnie, że w obecnej sytuacji na rynku wystawienie na aukcji 30 klaczy nie miałoby sensu.

W kontekście klapy aukcji w Michałowicach, organizowanej przez osoby znane i ze światową renomą, może warto zaprzestać określania aukcji Pride of Poland 2018 mianem "dno", bo rynku się nie przeskoczy. Skoro minister rolnictwa pokajał się i przeprosił publicznie Annę Stojanowską i Jerzego Bialoboka, może warto wreszcie zakopać ten topór wojenny i zacząć działać wspólnie dla dobra polskiego konia arabskiego. Czy to "mea culpa" nie wystarczy?

Anna Stojanowska tłumacząc powody fatalnego wyniku aukcji w Michałowicach powiedziała też, że ciężko jest oferować ludziom towar, który przez ostatnie lata jest skutecznie wszystkim obrzydzany. Święte słowa, które należy wziąć sobie do serca. Ta wojenka niszczy wszystkich. A kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie.
Beata Kumanek
Dodaj komentarz
Zasady komentowania*
Zawsze akceptuj komentarz zarejestrowanego użytkownika.
Tytuł*
Nazwa*
E-mail*
Strona www*
Ikona wiadomości*
       
Treść*
URL E-mail Link obrazka Zarządca obrazków Buźki Flash Youtube Kod Cytat

Pogrubienie Kursywa Podkreślenie Przekreślenie  Do lewej Wyśrodkowanie Do prawej  


Kliknij Podgląd aby zobaczyć zawartość po zmianach.
Opcje*
 
 
 
Kod potwierdzający*

Kliknij tutaj, aby odświeżyć obrazek, jeśli nie jest wystarczająco czytelny.


Wpisz znaki widoczne na obrazku
Kod rozróżnia małe i wielkie litery
Liczba prób, które możesz wykonać: 5