Strona startowa | O mnie | Blog | Linki | Napisz do mnie
 
A to ja
 

Marek Szewczyk fot. Włodzimierz Sierakowski


Marek Szewczyk

Boże uchowaj...

Autor: Gość  Wysłano: 10.11.2018, 18:07:44

W przeciwieństwie do większości obecnych i wypowiadających się na owym spotkaniu komisji (ale też tych, którzy dziś silą na różne, beznadziejnie głupie, komentarze na forach), wiem o czym mówię i co chcę powiedzieć. W odróżnieniu też do wielu przemądrzałych (a pustych w środku) mam pełną świadomość wypowiadanych słów - jako osoba zajmująca się zagadnieniami hodowli koni czystej krwi arabskiej w Polsce od 35 lat (przez pierwsze 25 lat pod okiem śp. Romana Pankiewicza)... Jako taki nie mogę przyznać - systemowo (en bloc)- racji żadnej ze stron, natomiast mogę każdej z nich przyznać rację punktowo. O byłym ministrze Jurgielu nie chcę się wypowiadać, bo szkoda na niego czasu (nie ma facet - sam z siebie - bladego pojęcia o poruszanych kwestiach; tyle wie, co wyduka z podsuniętej mu kartki papieru). Także jego, jako takiego, pomińmy. Natomiast nie możemy pominąć tak do końca tego, co tam zdołał (z trudem bo z trudem, ale jednak) wydukać z owych kartek, a co przygotowali mu ongiś choćby Wójtowicz, Dobrzyński i inni. Zapodanych tam treści nie można w całości i bezrefleksyjnie ("na pniu") odrzucić (może kiedyś będzie sposobność odnieść się do tego punkt po punkcie, bo tu nie miejsce na to), gdyż byłby to przejaw braku chęci wyjaśnienia do końca choćby części budzących kontrowersje faktów i zdarzeń z okresu wszechwładzy "bandy trojga". Nie byłoby jej, gdyby nie ex-inspektor Anna Stojanowska, która z pozycji nadzoru właścicielskiego nie tylko wspierała działania Jerzego Białoboka i Marka Treli, ale jeszcze w nich czynnie uczestniczyła. Nie dziwne więc, że jest teraz stroną sporu i że usiłuje się wybielić. Jedno co mnie zadziwia to, to iż robi to w sposób kompletnie ją kompromitujący (jej filozofię i ocenę faktów). Gdybym miał dotąd wątpliwości co do celowości jej zwolnienia (nie zasadności, bo abstrahuje tu od postawionych jej zarzutów), to po wczorajszym "występie" już jestem pewien, iż dobrze się stało. Co więcej, uważam iż owa pani - z takimi, a nie innymi poglądami i oglądem stanu rzeczy nie dorosła do tego by objąć kiedykolwiek takie stanowisko. Jej tezy nie tylko są sprzeczne z polską racją stanu i prawdziwym interesem polskiej hodowli koni arabskich, to jeszcze momentami były wręcz haniebne, gdyż szły w kierunku zaprzedania się, a w tym też całkowitego porzucenia uświęconej przez wieki rodzimej tradycji i filozofii hodowlanej. Niby taka "świadoma" i "mądra", a dramatycznie nie rozumie też podstawowych reguł i prawd marketingowych ("pieniądze ma, kto modę kreuje; pieniądze traci, kto modzie hołduje"). Jak wykazała wczorajsza komisja Anna Stojanowska w żaden sposób nie rozróżnia też pojęć "dolew" - "zalew" (krwii, rodu, typu), co musi być dla niej faktem dyskwalifikującym. W istocie "jej występ" był zasadniczo wprost żenujący i słusznie został wypunktowany czy przez H. Sztukę, czy dr. Balcerka z SGGW. Z takim podejściem do tematu - przedkładaniem interesu hodowli zagranicznych nad faktyczny interes polskiej hodowli - nie daj Bóg, by miała ona wrócić na dawne stanowisko (podobnie zresztą jak pozostała dwójka z owej "bandy"). Tu chcę zapytać: na czym polega interes naszej hodowli koni arabskich w obliczu faktu, że w Knocke Arabians (BEL) "wyprodukowali" po kilkanaście potomków Espadrilli, Emocji czy Palangii? Jaki miała interes w tym, że najlepszym potomkiem Emandorii jest belgijskiej hodowli Emerald J, a El Dorady - amerykański El Palacio VO ? Jaki wreszcie mieliśmy interes w tym, że potomków Pianissimy mieli wcześniej hodowcy zagraniczni, niż rodzimi? I odpowiem - tak naprawdę żaden! Co więcej, są to fakty zdające się wskazywać preferowanie interesu obcego nad narodowym. A skoro Polska i rodzima hodowla nie miała zasadniczo żadnego interesu płynącego z powyższych faktów, to czym tak naprawdę się kierowała i jaki interes miała owa trójka w tym, by do takich sytuacji doprowadzić? Co do drugiej strony... Muszę przyznać - w przeciwieństwie do Marka Szewczyka (kolejny już raz zawodzi) czy krzykaczy (nie mających bladego pojęcia o tym, co jest dobre, a co złe) z forum bodaj największej zwolenniczki (nie powiem "fanatyczki) owej "trupy", to jest Aliny Sobieszak - iż akurat Hanna Sztuka miała dobre, ciekawe wystąpienie. Nad jej wypowiedzią można merytorycznie się pochylić, bo generalnie podniosła tam kilka ciekawych i ważnych wątków. Celnie "trafiła" Stojanowską i słusznie krytykowała politykę hodowlaną Białoboka i Treli (upadek rodzimych rodów męskich import. w 1931 r.). Tyle tylko, iż - kierując hodowlą w Michałowie i przygotowując plany stanówki - poszła dokładnie tą samą "chorą" drogą, co jej poprzednicy, a nawet jeszcze bardziej tu przegięła (bo to za jej kadencji w Michałowie "kryło" zatrzęsienie reprezentantów rodu Saklawi I or.ar.). Przyganiał więc kocioł garnkowi... Dyskwalifikująca jest dla niej także zgoda na to - w umowie dzierżawy Sahma El Arab - by jego właściciele mogli wybrać dwa michałowskie źrebaki po nim od dowolnie wskazanych klaczy (ergo więc dwa najlepsze). Taki zapis (o ile się potwierdzi), to jest po prostu dramat; fakt całkowicie porażający, dyskwalifikujący ją, jako "nadzorczynię przede wszystkim rodzimego interesu". Jak można było dopuścić do zapisu, de facto pozbawiającego się dwóch najlepszych źrebaków po wydzierżawionym ogierze?! To rzecz niebywała; kompletna amatorszczyzna i brak wyobraźni! Na koniec - oczekiwanie, iż ktoś w dzisiejszym Ministerstwie Rolnictwa czy KOWRze przygotuje jakikolwiek poważny dokument ("strategię") dotyczący tej czy innej hodowli, to przejaw kompletnego infantylizmu! A niby kto miałby tam coś takiego przygotować - w sytuacji, gdy wszystkie już instytucje w Polsce obsiedli w najlepsze różnej maści "pisiewicze" i "znajomi króliczka"? Nie bądźmy naiwni... Ostatnia sprawa. Wprawdzie pani prof. K. Chmiel to nie osoba z mojej bajki, ale sposób potraktowania jej osoby i prezentacji przez wiceprzewodniczącą owej komisji, poseł D. Niedzielę był iście chamski i impertynencki (co mówię z przykrością, bo w istocie blisko mi do jej temperamentu, poglądów i ocen). R. Raznowiecki
Dodaj komentarz
Zasady komentowania*
Zawsze akceptuj komentarz zarejestrowanego użytkownika.
Tytuł*
Nazwa*
E-mail*
Strona www*
Ikona wiadomości*
       
Treść*
URL E-mail Link obrazka Zarządca obrazków Buźki Flash Youtube Kod Cytat

Pogrubienie Kursywa Podkreślenie Przekreślenie  Do lewej Wyśrodkowanie Do prawej  


Kliknij Podgląd aby zobaczyć zawartość po zmianach.
Opcje*
 
 
 
Kod potwierdzający*

Kliknij tutaj, aby odświeżyć obrazek, jeśli nie jest wystarczająco czytelny.


Wpisz znaki widoczne na obrazku
Kod rozróżnia małe i wielkie litery
Liczba prób, które możesz wykonać: 5