Strona startowa | O mnie | Blog | Linki | Napisz do mnie
 
A to ja
 

Marek Szewczyk fot. Włodzimierz Sierakowski


Marek Szewczyk

Odp.: By wczytać się w tekst Agnieszki Bojanowskiej...

Autor: Gość  Wysłano: 7.02.2019, 22:48:15

Pani Beato. Jestem z natury prostolinijnym człowiekiem (wychowanym na podkarpackiej wsi), więc nie jest mi potrzebne tytułowanie typu "wielce szanowny panie" - tym bardziej wtedy, gdy łacniej może być ono przejawem sarkazmu, niż wyrazem rzeczywistego szacunku (zostawmy to jednak). Oczywiście dziękuję za życzenia. Również pragnąłbym, by moja (i innych ludzi) wiedza w tym temacie nie musiała się okazać docelowo li tylko akademicką. Przyjmuję Pani wyjaśnienie odnośnie intencji i sam przepraszam za może nadmierną ostrość niektórych sądów czy ocen (tak nieraz mam, bo cenię wyrazistość). W jakiejś mierze faktycznie nie bez znaczenia jest, by owi państwo opowiedzieli się publicznie w tej kwestii, na której Pani zależy. Czym innym jest jednak skuteczne wysłuchanie ich przez Ardanowskiego. Wszak widzimy ile "ma do powiedzenia" także ta druga (z kolei) rada. Nie liczyłbym więc na uzyskanie czegokolwiek konstruktywnego w relacji Białoboka i Stojanowskiej z tym zadufanym i aroganckim (posłusznym jedynie woli partii) człowiekiem. Niestety, jako grupa ludzi zatroskanych o los państwowej hodowli nie wyjdziemy na drogi, by protestować przeciwko coraz bardziej ponurej rzeczywistości polskich arabów (chyba, że podepniemy się pod AgroUnię :)). Pytanie, czy i to by coś pomogło. Co więcej, nie wierzę w Stojanowską i Stojanowskiej jeszcze z innego powodu, a mianowicie po niedawnym wysłuchaniu sejmowym na komisji rolnictwa, gdzie nie tylko "popisała się" nonszalancją, arogancją i cynizmem, ale też ujawniła swe prawdziwe oblicze. Uświadomiła mi wtedy z całą mocą, jaką - de facto - była szkodniczką i dewastatorką rodzimej hodowli koni arabskich i jak perfidnie nie liczyła się z jej najlepiej pojętym interesem. Jej credo, iż musimy być za wszelką cenę nowocześni i pędzić bezwzględnie z duchem czasu, kosztem nawet własnej tożsamości, woli, umiaru i sentymentów (w sensie, że mamy tak tańczyć, jak nam zagrają szejkowie) - jest nie tylko manifestem pogardy wobec naszej tradycji i filozofii hodowlanej, ale też swoistym aktem sprzeniewierzenia się wartościom nadrzędnym... Dla mnie, tj. człowieka ukształtowanego na "arabiarza" przez śp. Romana Pankiewicza czy - pośrednio - śp. Adama Nałęcz-Sosnowskiego i śp. Ignacego Jaworowskiego (ludzi prawych, światłych i szlachetnych; patriotów oddanych nade wszystko polskiej hodowli) - taka postawa A. Stojanowskiej jest elementarnie nie do przyjęcia (a tym samym ona sama)... R. Raznowiecki
Dodaj komentarz
Zasady komentowania*
Zawsze akceptuj komentarz zarejestrowanego użytkownika.
Tytuł*
Nazwa*
E-mail*
Strona www*
Ikona wiadomości*
       
Treść*
URL E-mail Link obrazka Zarządca obrazków Buźki Flash Youtube Kod Cytat

Pogrubienie Kursywa Podkreślenie Przekreślenie  Do lewej Wyśrodkowanie Do prawej  


Kliknij Podgląd aby zobaczyć zawartość po zmianach.
Opcje*
 
 
 
Kod potwierdzający*

Kliknij tutaj, aby odświeżyć obrazek, jeśli nie jest wystarczająco czytelny.


Wpisz znaki widoczne na obrazku
Kod rozróżnia małe i wielkie litery
Liczba prób, które możesz wykonać: 5