Strona startowa | O mnie | Blog | Linki | Napisz do mnie
 
A to ja
 

Marek Szewczyk fot. Włodzimierz Sierakowski


Marek Szewczyk

Sale of the Crown Jewels - czyli wyprzedaż klejnotów koronnych.

Autor: Gość  Wysłano: 23.11.2019, 15:20:51

Do ponownego zabrania głosu na tym forum skłonił mnie artykuł redakcyjny internetowego pisma Arabian Horses (Arabische Pferde) zatytułowany „Sale of the Crown Jewels” a dotyczący aukcji na Służewcu. Jego kluczowy fragment brzmi tak:
„ The list of horses for this year’s Winter Sale, .....has stirred quite some sensation in Poland, because real stars like Pinga and Palmeta, who are not supposed to leave the studs at all, are now “secretly, silently and quietly” for sale or lease this way. The suspicion is obvious that the buyers / tenants are already informed and the “deal” only needs to be done “officially” on the stage.”( na szczęście oferta dzierżawy Palmety została wycofana).
Zatem, porzucając dyplomatyczny język, sytuację można podsumować następująco:

1. Są konie w obu stadninach, które NIE POWINNY NIGDY OPUSZCZAĆ MACIERZYSTYCH STAJNI, bo ich rola w hodowli jest kluczowa. Odnosi się to do oferty dzierżaw tak janowskich jak i michałowskich koni oraz do janowskiej listy koni na sprzedaż w czasie grudniowej aukcji na Wyścigach.

2. Powyższa uwaga dotyczy także minionej aukcji sierpniowej w Janowie, gdzie listy z obu stadnin tak na aukcję główną jak i Summer Sale składały się niemal z samych gwiazd ( plus dzierżawa ikony Michałowa -Emandorii). W związku z tym na tym blogu były protesty oraz pretensje do Anny Stojanowskiej i Jerzego Białoboka, że będąc członkami ówczesnej Rady przy Ministrze Rolnictwa listy zaakceptowali. Eks post (wywiad w Rzeczpospolitej) okazało się, że protestowali, tylko ich głos został zignorowany. Znając trudną sytuację materialną stadnin, którą aukcja miała podbudować, zdecydowali, że odejdą po aukcji. Minister o tym się dowiedział i sprytnie pośpiesznie rozwiązał Radę. Dzisiaj nie ma więc już szansy na to, by ktoś w Ministerstwie kompetentnie pochylił się nad losem hodowli w arabskich stadninach. Zapewnienia Pana Ministra, że jest super można włożyć między bajki.

3. Stadniny są spółkami skarbu państwa a KOWR sprawuje nadzór właścicielski. Powstaje więc pytanie dlaczego działa wbrew długofalowemu interesowi podległych sobie spółek? Już latem wróble ćwierkały, że umieszczenie niektórych koni na liście odbyło się pod presją i stadninom przystawiono pistolet do głowy. Jak to było dokładnie, to tego oczywiście nie wiem, ale na przykład patrząc na to jakimi ogierami aukcyjne klacze na Pride of Poland pokryto, jest to bardzo prawdopodobne. Zła kondycja finansowa stadnin, szczególnie Janowa, taki szantaż oczywiście ułatwia. Sądzę, że tak samo jest i teraz i nie wszystkie decyzje są inicjatywą stadnin, o czym już tutaj pisałam. Pan prezes Czochański, chcąc ratować finanse Janowa nie zdaje sobie sprawy, że podcina gałąź na której siedzi. Szkoda, że nikt mu tego nie uświadomił.

4. Nad wszystkim, jak czarny kruk, krąży włoski pośrednik Simone Leo. W cytowanej notatce jest dyplomatycznie, ale wprost powiedziane, że grudniowa aukcja jest ustawką i jest tym samym nieuczciwa. Simone Leo pojawił się u boku Hanny Sztuki i Macieja Grzechnika zapewniając im wprowadzenie na „arabskie salony”. Michałów za bardzo umiarkowane ceny wyzbył się wielu młodych bardzo dobrze rokujących klaczy, w tym cennych córek Eksterna. Lata miną, nim ta luka zostanie zapełniona. Szczęśliwi nabywcy na mediach społecznościowych dziękowali Simone Leo za pośrednictwo. Do tego doszły dzierżawy na bardzo niejasnych warunkach - Emandoria, Ermitage, Equator, Galerida, Pustynia Kahila - wszystkie dziwnym trafem ocierały się o jeden ośrodek : Privilege...Teraz wyciągane są konie z janowskich stajni i dwie klacze do dzierżawy z Michałowa.. Pomstowanie na pana Leo jest bez sensu. On zarabia pieniądze i nie jest jego rolą dbanie o dobro polskiej hodowli. Nie rozumiem jednak, dlaczego jest tak wpływowy, dlaczego ma tak wiele do powiedzenia...

5. Katalog aukcyjny ( zresztą niestaranny i zrobiony pośpiesznie ) ukazał się i jest pytanie czy można zapobiec katastrofie? Jedynym wyjściem jest ustanowienie takich cen rezerwowych, na sprzedaż i dzierżawy, które realnie odpowiadają wartości koni. Jeśli któraś z tych janowskich gwiazd ma zostać sprzedana, to niech to będzie za bardzo duże pieniądze. To samo z dzierżawami z obu stadnin. Jeśli transakcja nie dojdzie do skutku, to długofalowo dla stadniny to jest korzystne. Szanowny Panie Prezesie Czochański, na prawdę lepiej sprzedać ze dwadzieścia klaczy ze średniej półki, dokonując i tak koniecznej selekcji, niż wyzbyć się tych kilku gwiazd. To że były już one na listach aukcyjnych nie jest żadnym argumentem. Nigdy nie powinny były się na nich znaleźć. Pride of Poland i Summer Sale już dokonały takiego ubytku w stadach matecznych, że trzeba powiedzieć STOP. Wszak za niecałe dziewięć miesięcy będzie kolejna, znacznie bardziej prestiżowa Pride of Poland ....

Agnieszka Bojanowska
Dodaj komentarz
Zasady komentowania*
Zawsze akceptuj komentarz zarejestrowanego użytkownika.
Tytuł*
Nazwa*
E-mail*
Strona www*
Ikona wiadomości*
       
Treść*
URL E-mail Link obrazka Zarządca obrazków Buźki Flash Youtube Kod Cytat

Pogrubienie Kursywa Podkreślenie Przekreślenie  Do lewej Wyśrodkowanie Do prawej  


Kliknij Podgląd aby zobaczyć zawartość po zmianach.
Opcje*
 
 
 
Kod potwierdzający*

Kliknij tutaj, aby odświeżyć obrazek, jeśli nie jest wystarczająco czytelny.


Wpisz znaki widoczne na obrazku
Kod rozróżnia małe i wielkie litery
Liczba prób, które możesz wykonać: 5