Strona startowa | O mnie | Blog | Linki | Napisz do mnie
 
A to ja
 

Marek Szewczyk fot. Włodzimierz Sierakowski


Marek Szewczyk

Odp.: Rybka, wędka, rak..

Autor: Gość  Wysłano: 25.11.2019, 14:03:32

Na przykład dla kogo nie jest jasne i dlaczego musi być dla wszystkich?...

Na tym świecie co rusz spotykamy różnej maści oszołomów ujawniających publicznie swe "psychozy natręctw". Jeden taki zaczynał każdą swą wypowiedź od frazy, że "Balcerowicz musi odejść", drugi nie otworzył ust, by nie wspomnieć o JOWach, teraz zaś mamy do czynienia z taką, która nie jest w stanie jakkolwiek wyjść poza "zmianę właścicielską" (dostrzec czegokolwiek innego poza tą jedną perspektywą)...Wątek/kwestię potrzeby przekształcenia wielokrotnie potwierdzonej niewydolności, jak też niespójności obecnej (wewnętrznie sprzecznej) formuły, a tym samym powrotu do pierwotnej formy właścicielskiej wobec stadnin państwowych - szeroko już tu dyskutowaliśmy. Ba, chyba nie było nikogo takiego, który nie akceptowałby takiego rozwiązania, gdyż zapewniłoby ono niezbędną ochronę egzystencjonalną (tak to ujmę), jak też spokój/komfort działania owych placówek (całej państwowej hodowli). Skoro więc już raz to ustaliliśmy, to nie ma wspominać o tym (z afektacją) w każdym kolejnym wpisie, bo takie zachowanie wręcz ośmiesza skądinnąd słuszną ideę. To po pierwsze. Po drugie rzecz w tym jak się zachować w obliczu braku takiej właśnie decyzji, więc wobec danego stanu rzeczy? Czy obrażać się na rzeczywistość, jak czyni to B.Kumanek posuwając się do stwierdzeń, że albo przywrócą pierwotną formę właścicielską, albo niech diabli wezmą całe to arabskie stado z jego Palmetami, Pingami i Adelitami, albo jednak próbować się odnaleźć w tej rzeczywistości – proponując na tym polu różne (konstruktywne) rozwiązania?...

Absurdem jest sprowadzanie wszystkiego do jednego przesłania i nie dostrzeganie nic innego wokół (tym bardziej, gdy oczekiwane rozwiązanie wciąż nie przychodzi). Również chciałbym, by państwo objęło patronat nad rodzimym stadem – zapewniając mu tak niezbędne warunki (finansowe) do godnego rozwoju i prowadzenia misji hodowlanej. Tym jednak różnię się od Kumanek, iż nie sprowadzam kwestii do samych apeli („na puszczy”) i stawiania sprawy na ostrzu noża (że albo przekształcenia, albo niech to „rozdziobą kruki i wrony”), tylko odnoszę się do wyzwań/zagrożeń (problemów) danej nam (a nie życzeniowej) rzeczywistości. Proponuję więc oto konkretne rozwiązania nieudolnemu /biernemu zarządowi na polu selekcji i strategii hodowlanej i co słyszę w reakcji od „jedynej mądrej” (a jakże, gdyż od całych 3 lat wiedzącej o istnieniu koni arabskich), iżbym „zamknął paszczę, bo nie znam się nic a nic na finansach tak dużych gospodarstw (w przeciwieństwie do p.o. prezesa G. Czochańskiego)"… W sumie niewiele jest mnie już w stanie zaskoczyć (zresztą jak i wielu innych po ukończeniu 50 lat życia), jednak rozłożył mnie na łopatki stopień obłędu /imbecylstwa tej „konstrukcji logicznej”...

Cóż mogę odrzec na takie dictum accerbum? Przede wszystkim to, iż na takim „poziomie merytorycznym” nie jestem w stanie rozmawiać, bo to niedostępne mi rejony (absurdu). A by odnieść się do tego forum (zdominowanego już ani chybi przez Kumanek), to – jak mówi stare przysłowie pszczół - „każdy ma taką ‘gwiazdę’ na jaką zasługuje”... RR
Dodaj komentarz
Zasady komentowania*
Zawsze akceptuj komentarz zarejestrowanego użytkownika.
Tytuł*
Nazwa*
E-mail*
Strona www*
Ikona wiadomości*
       
Treść*
URL E-mail Link obrazka Zarządca obrazków Buźki Flash Youtube Kod Cytat

Pogrubienie Kursywa Podkreślenie Przekreślenie  Do lewej Wyśrodkowanie Do prawej  


Kliknij Podgląd aby zobaczyć zawartość po zmianach.
Opcje*
 
 
 
Kod potwierdzający*

Kliknij tutaj, aby odświeżyć obrazek, jeśli nie jest wystarczająco czytelny.


Wpisz znaki widoczne na obrazku
Kod rozróżnia małe i wielkie litery
Liczba prób, które możesz wykonać: 5