Strona startowa | O mnie | Blog | Linki | Napisz do mnie
 
A to ja
 

Marek Szewczyk fot. Włodzimierz Sierakowski


Marek Szewczyk

Kilka pytań (przy okazji) do Marka Grzybowskiego...

Autor: Gość  Wysłano: 30.11.2019, 12:39:46

Tak sobie myślę, że skoro już na chwilę opuścił Pan "salony władzy" i pojawił się na "naszym skromnym forum" (blogu red. Szewczyka), to nie można nie skorzystać z Pana wiedzy i doświadczenia i nie zadać kilku, chyba ważnych, pytań...

1. Doskonale orientuje się Pan jak to "drzewiej bywało", a chyba też całkiem dobrze jak jest (jak próbuje być) dzisiaj. Proszę więc nam powiedzieć czy kiedykolwiek było tak, że organizator aukcji (ich cyklu) - tj. zrazu Animex, potem pańska Polish Prestige Sp. z o.o., a ostatnio Poltur s.c. (Barbara Mazur) stawał jednocześnie w roli decydenta /właściciela koni (mówił hodowcom którego kiedy i za ile mają wyznaczyć do sprzedaży/dzierżawy)? Czy osobiście kiedykolwiek dyktował Pan czy to śp. dyr. Krzyształowiczowi czy śp. dyr. Jaworowskiemu które konie mają wydać na aukcję (a dodatkowo czym pokryte)? Zakładam, że nie - na podstawie jakiego więc prawa tak się dzieje dzisiaj - Pana zdaniem? Na mocy jakich ustaw i przepisów Prezes Polskiego Klubu Wyścigów Konnych jest nie tylko organizatorem kolejnych aukcji, ale też sprawuje "pieczę/funkcję właścicielską" nad całym polskim stadem koni arabskich czystej krwi? Jak to wytłumaczyć? Czy jest to w ogóle możliwe do wytłumaczenia?

2. Czy za "Pana kadencji" włodarze w Janowie Podlaskim i Michałowie byli ubezwłasnowolnieni, jak ma to miejsce dzisiaj? Czy wtedy również nie mieli nic do powiedzenia w sprawie selekcji koni pod kątem aukcyjnym (byli pozbawieni wszelkich decyzji i wyborów w tym względzie)? Dlaczego, pańskim zdaniem, do tego doszło? Czy potrafi Pan nam to racjonalnie wytłumaczyć?

3. Czy można jakkolwiek zracjonalizować taką oto "karkołomną konstrukcję", iż to zarządy stadnin są (z mocy prawa) odpowiedzialne za dane stada i proces hodowlany, a faktycznym decydentem/zarządcą ich materiału zarodowego jest ktoś "z zewnątrz" (w tym przypadku prezes PKWK)? Czy wystarczy samo "namaszczenie" przez ministra, by sprawować aż taką władzę? Jak się w ogóle ma do przepisów prawa i ustawowej odpowiedzialności za hodowlę arabską w Polsce? Czy jakkolwiek dopuszczalne jest, w końcowym procesie decyzyjnym, aż takie pomijanie/lekceważenie zarządów spółek z o.o.?

4. Kiedy ktoś (dajmy na to minister rolnictwa na "A") dąży do ujednolicenia wszelkich umów, aktów i uregulowań, jak też maksymalnego scentralizowania (oddania pod wyłączną kuratelę pisowskich urzędników) procesu handlu końmi arabskimi w Polsce, to ten ktoś dąży do "większego urynkowienia procesu handlu końmi" czy wręcz przeciwnie?

5. Czy Pana zdaniem przetargi stadninowe można w ogóle nazwać "sprzedażą z wolnej ręki" (jako taką)? Czy ich zniesienie przysłuży się mobilnemu zbywaniu nadwyżki hodowlanej czy też nie? Czy uważa Pan za dobry pomysł, że bezwzględnie wszystkie konie arabskie własności państwowej będą sprzedawane wyłącznie na aukcjach (organizowanych, ma się rozumieć, przez pana Chalimoniuka i jego "trupę")? Czy to aby nie przerośnie wszystkich? Czy ktoś ma wyobrażenie jakie to będzie uciążliwe/obciążające dla wszystkich? Poza tym kto na zyska na tym bardziej finansowo (w ostatecznym rozrachunku): stadniny czy jednak organizator? Czy to usprawni, czy raczej utrudni ten wymiar procesu selekcji i bieżącą pracę hodowlaną? Czy pańskim zdaniem ktokolwiek się nad tym choć chwilę zastanowił (w owym owczym pędzie za władzą absolutną i tyleż bezmiarem fruktów)?

6. Komu mają służyć, wg Pana, zapowiedzi odgórnego uregulowania procesu handlu arabami w Polsce (jego koncesjonowania przez bliżej niedookreślony podmiot)? Czy to rozwiązanie może przynieść wymierną korzyść państwowej hodowli, czy służy raczej jej uzależnieniu od zrodzonej w ten sposób "nadbudowy" ("raz zdobytej władzy nie oddamy nigdy"), a przy tym generowaniu zysków przez tą ostatnią (kosztem tej pierwszej)?

7. Osobiście wszystkie te (wyżej zaawizowane) zapowiedzi odbieram jako cyniczną próbę uwłaszczenia się określonej grupy osób na państwowej hodowli koni arabskich - a jak Pan je postrzega/interpretuje? Jest Pan w stanie przekonać mnie, że jednak się mylę (że jest zgoła inaczej, niż sądzę)? Tak w ogóle, w co się tu gra, drogi Panie? RR
Dodaj komentarz
Zasady komentowania*
Zawsze akceptuj komentarz zarejestrowanego użytkownika.
Tytuł*
Nazwa*
E-mail*
Strona www*
Ikona wiadomości*
       
Treść*
URL E-mail Link obrazka Zarządca obrazków Buźki Flash Youtube Kod Cytat

Pogrubienie Kursywa Podkreślenie Przekreślenie  Do lewej Wyśrodkowanie Do prawej  


Kliknij Podgląd aby zobaczyć zawartość po zmianach.
Opcje*
 
 
 
Kod potwierdzający*

Kliknij tutaj, aby odświeżyć obrazek, jeśli nie jest wystarczająco czytelny.


Wpisz znaki widoczne na obrazku
Kod rozróżnia małe i wielkie litery
Liczba prób, które możesz wykonać: 5