Strona startowa | O mnie | Blog | Linki | Napisz do mnie
 
A to ja
 

Marek Szewczyk fot. Włodzimierz Sierakowski


Marek Szewczyk

Odp.: Jeszcze słowo do p. Beaty Kumanek

Autor: Gość  Wysłano: 5.12.2019, 10:44:48

Trochę (się pogubiła)?! Ja rozumiem, pani Alino, że stara się być Pani delikatną, ale to aż "krzyczący eufemizm"...

Chcę też powiedzieć, iż absolutnie nie podzielam poglądu, że Winter Star Sale jest akceptowalnym "zneutralizowaniem (obejściem)" uprzedniej decyzji ministra, zapowiadającego wszem i wobec, iż " konie nie sprzedane na sierpniowych aukcjach zostaną przez rok w stadninach, a ich przychówek wzbogaci polską hodowlę". W żadnym razie nie można tak stawiać (zapętlać) sprawy! Obecność niesprzedanych wtedy klaczy na liście aukcji grudniowej, to takie samo złamanie owego zakazu (ba, nawet bardziej ordynarne, gdyż jawnie kombinowane), jak gdyby ich zbyt następował w stadninie. Tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia w jakim miejscu i trybie są sprzedawane, bo tamta zapowiedź nie przewidywała jakiegokolwiek obejścia (rozwiązania alternatywnego). Co więcej ów akt następuje jeszcze nawet w tym samym roku kalendarzowym, co dodatkowo unicestwia kolejny punkt zarządzenia, tzn. możliwość pozyskania od nich źrebaków. W efekcie nie zostało dosłownie nic z tamtej, jakże nośnej zapowiedzi...

W tym stanie rzeczy musi jednak rodzić się pytanie: jeśli minister Ardanowski nie potrafi dotrzymać słowa nawet w tak głośnej medialnie, a przy tym - wydawałoby się - tyleż honorowej, co łatwej do spełnienia kwestii, to w jakich sprawach i przy jakich okazjach zechce go dotrzymać? No chyba, że ogóle nie chodzi o dotrzymywanie czegokolwiek, a jedynie - na potrzeby PR - doraźne "sycenie gawiedzi", tak spragnionej dobrych wieści (poprzez rzucanie im co jakiś czas "ochłapów" w postaci kolejnych obietnic, by się mieli okazję "cieszyć jak ten głupi do sera")? Zaiste, to jest jakieś "rozwiązanie". Tak spokojnie można przetrwać kolejną kadencję, a wszak głównie o to chodzi, w gruncie rzeczy, a nie o te "śmieszne koniki" (jeszcze państwowe, więc niczyje /nie prywatne/). Kto by się na poważnie zajmował "takimi pierdołami"(?), skoro jest tyle innych ważnych rzeczy do zrobienia, jak choćby "chrystianizacja Europy" czy utrwalanie władzy ludowej (pardon, suwerena)"... RR
Dodaj komentarz
Zasady komentowania*
Zawsze akceptuj komentarz zarejestrowanego użytkownika.
Tytuł*
Nazwa*
E-mail*
Strona www*
Ikona wiadomości*
       
Treść*
URL E-mail Link obrazka Zarządca obrazków Buźki Flash Youtube Kod Cytat

Pogrubienie Kursywa Podkreślenie Przekreślenie  Do lewej Wyśrodkowanie Do prawej  


Kliknij Podgląd aby zobaczyć zawartość po zmianach.
Opcje*
 
 
 
Kod potwierdzający*

Kliknij tutaj, aby odświeżyć obrazek, jeśli nie jest wystarczająco czytelny.


Wpisz znaki widoczne na obrazku
Kod rozróżnia małe i wielkie litery
Liczba prób, które możesz wykonać: 5