| Kolejna rada ds. hodowli koni |
Nadesłany przez Marek Szewczyk Data 15.08.2020, 9:06:31 Na stronie ministerstwa rolnictwa ukazał się komunikat o powstaniu Narodowej Rady ds. Hodowli Koni. Warto zwrócić uwagę na pierwsze zdanie owego komunikatu, które brzmi:
Minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski wziął udział w inauguracyjnym posiedzeniu, powołanej przy Polskim Klubie Wyścigów Konnych, Narodowej Rady do spraw Hodowli Koni. Wynika z tego, że tym razem to nie minister powołał Radę, a prezes PKWK, a jednocześnie pełnomocnik ministra ds. koni, Tomasz Chalimoniuk. A konstrukcja personalna tej nowej „Narodowej” Rady wygląda tak, że pełny skład osobowy Rady Polskiego Klubu Wyścigów Konnych (9 osób) został poszerzony o – jak czytamy w komunikacie – przedstawicieli hodowców prywatnych, stadnin państwowych oraz szeroko rozumianej branży „przemysłu końskiego”.
Z komunikatu wynika też, że nowa 25-osobowa Rada ma pracować w małych podzespołach powołanych przez Prezesa PKWK, w celu wypracowania m.in. konkretnych propozycji działań w sektorze konnym, by rozwinąć tę branżę. Pełny skład osobowy Rady jest podany na stronie ministerstwa rolnictwa.
Choć nazwiska są zacne, jestem sceptyczny co do efektów działania nowej Rady. Z kilku powodów. Po pierwsze, im większe jakieś ciało, tym mniej efektywne. Po drugie, żadnych pozytywnych dla hodowli koni efektów działania dwóch poprzednich rad nie odnotowaliśmy. Ani tej, też kilkudziesięcioosobowej, powołanej jeszcze przez poprzedniego ministra rolnictwa, ani tej małej 6-osobowej, powołanej we wrześniu 2018 roku przez Jana Krzysztofa Ardanowskiego.
Żadna z tych rad nie zdołała zapobiec postępującej degrengoladzie w państwowej hodowli koni. Żadna nie zdołała zapobiec wyrzucaniu kolejnych hodowców. Żadna nie zdołała wpłynąć na politykę, jaką w stosunku do hodowli koni uprawia KOWR. A właściwie należy powiedzieć, że nie zdołała sprawić, aby KOWR jakąś sensowną politykę zaczął prowadzić, bo do tej pory obserwujemy, że albo nie robi nic, albo wręcz szkodzi.
No cóż, dajmy nowej Radzie czas. I tak „po owocach poznacie ich.” A zatem poczekajmy na owe owoce. Marek Szewczyk
|

