| Nie zgodzę się |
Autor: Gość Wysłano: 23.10.2015, 9:03:36 Gdyby coś faktycznie na rzeczy było to zostałoby upublicznione. Gdyby chodziło o osobę Marka Kaźmierczaka to wystarczyłoby poczekać na zebranie. Listy otwarte mają to do siebie, że nie są skierowane do adresata tylko do publiki. Dużo mówi się o roli w owym liście zawodników redaktora znanego portalu, oraz jednego z dużych organizatorów zawodów. Jakie były prawdziwe intencje, kto co chciał zyskać, kogo kim zastąpić, kto był motorem niedługo będzie publiczną tajemnicą. Jedno jest pewne - Marek Kaźmierczak popełnił błąd - błąd w braku właściwej KOMUNIKACJI z zawodnikami i ich zapleczem finansowo-szkoleniowym. |

