| Dochodzenie |
Autor: Gość Wysłano: 14.04.2016, 13:32:41 Nie podzielam pewności, że śledztwo w sprawie niegospodarności zakończy się umorzeniem. Nie po to minister-prokurator Ziobro zostawił śledztwo pod pieczą zaufanego prokuratora. Teraz nikt mu nie powie, że stawia zarzuty, żeby chronić zadek kolegi z rządu, za to "niezależny" prokurator prowadzący wie, że cała odpowiedzialność spoczywa na jego barkach. Nacisków nie będzie, bo przecież "naciski" muszą mieć formę pisemną, a żaden taki dokument wytworzony nie będzie, bo wiadomo, bez zbędnych słów, co chodzi. "Działając w interesie społecznym" prokurator może nawet bezkarnie łamać prawo, a sąd będzie musiał tak zdobyte "dowody" przyjąć podczas rozpatrywania sprawy. Gdyby chciał umorzyć śledztwo, dostanie je inny prokurator i w pierwszej kolejności będzie oglądał, jak jego poprzednik pakuje swoje rzeszy. W tym kraju nawet uczciwi mają się czego obawiać. Minister Jurgiel chyba nie mówiłby takich słów, gdyby nie miał obiecane, że skoro jest człowiek, to i paragraf się znajdzie. Gdyby był tak głupi, na jakiego wygląda, nie byłby ministrem. Taki musi wiedzieć, komu polizać, a komu posmarować. |

