| Mój głos |
Autor: marek_szewczyk Wysłano: 16.07.2016, 11:27:07 Poprawki w projekcie statutu które zostały zrobione po ostatnim zjeździe uwzględniły szereg uwag, które wpłynęły do Komisji Statutowej. Niestety, pomysł żeby pozaznaczać kolorami wszystkie zmiany, jest niewykonalny. Przypomnijcie sobie proszę pierwszą wersję projektu z kolorowymi zaznaczeniami - była absolutnie nieczytelna. Bardzo dużo zmian zostało wprowadzonych celem uporządkowania treści. Wszystkie uwagi, które wpłynęły do Komisji Statutowej, zostały omówione, nie wszystkie zostały zaakceptowane. Wszystkie zmiany w projekcie zostały przedyskutowane i później sprawdzone przez prawników. Paragraf 58 został zmieniony przez Komisję Statutową po ostatnim zjeździe. Dlaczego? Już tłumaczę. Zgodnie z ustawą o sporcie wszystkie związki sportowe muszą zaktualizować swoje statuty do września. Jeżeli tego nie zrobią skutkować to będzie cofnięciem dotacji z Ministerstwa Sportu. Niestety niewiele osób o tym wie. Smutnym faktem jest brak odpowiedzialności niektórych delegatów, bo jak inaczej wytłumaczyć słabą frekwencję na zjazdach? Jeżeli ktoś deklaruje, że będzie reprezentował swoje środowisko na zjeździe, a potem nie przyjeżdża, to lekceważy tych, którzy go wybrali oraz nas wszystkich. Każdy ma prawo do własnego zdania, ale obrażanie się i nie przyjeżdżanie na zjazdy, nie rozwiąże żadnych problemów. Uniemożliwi to tylko jakąkolwiek poprawę działania PZJ, a wszyscy zgadzamy się że jest co poprawiać Nie podoba mi się doszukiwanie się w każdej działalności "drugiego dna" czy też "spiskowej teorii dziejów". Nie da się przygotować projektu statutu tak, aby podobał się wszystkim, nawet w Komisji Statutowej nie było jednomyślności co do niektórych kwestii. Przedstawiony projekt jest wynikiem kompromisu. Zgadzam się z tym, że prace Komisji Statutowej trwały zdecydowanie za długo, że Komisja Statutowa nie postarała się, aby na bieżąco informować o tym, jakie zmiany proponuje i dlaczego, ale wypraszam sobie imputowanie mi złej woli czy też działania pod czyjekolwiek dyktando. Piszę we własnym imieniu i chcę poinformować tych, którzy mnie nie znają, że jestem osobą niezależną, nie będącą w żadnych "układach", nie aspiruję również do żadnych funkcji czy też stanowisk. Mam własne zdanie i osobiście ponoszę odpowiedzialność za swoje czyny (za błędy również). Nie podoba mi się miejsce zjazdu, termin (weekend), też uważam za nie najlepiej wybrany, ale uważam, że wszyscy powinniśmy dołożyć starań, aby frekwencja na najbliższym zjeździe była duża, a dyskusja merytoryczna. Joanna Mandecka-Turczyńska |

