| Ad rem |
Autor: Gość Wysłano: 22.05.2018, 19:55:53 Efekt rozmowy pana Prezesa ze wspomnianym w artykule kandydatem na hodowcę będzie żaden - wątpię, aby obecne "naczalstwo" Prudnika było świadome, że ze swojej strony oblało test podczas wspomnianej rozmowy kwalifikacyjnej. Panowie pojęcie o koniach i hodowli mają bardzo mizerne, a wynik ich działań menedżerskich to skłócanie pracowników poprzez dawanie wiary plotkom i pomówieniom - dlatego właśnie "wyczyścili" stadninę z prawie wszystkich fachowców. Teraz powoli widzą, że namieszali i stąd ta panika. Więc nie zamierzam składać tam swojego CV a co więcej - żadnemu trzeźwo myślącemu koniarzowi nie radzę. |

