Strona startowa | O mnie | Blog | Linki | Napisz do mnie
 
Archiwa
 

Archiwa

A to ja
 

Marek Szewczyk fot. Włodzimierz Sierakowski


Marek Szewczyk

O czym w ogóle mowa, kiedy to... ?

Autor: Gość  Wysłano: 25.02.2019, 12:08:48

Roztrząsamy tu z wielkim zaangażowaniem (na ile tylko potrafimy), różne kwestie, sprawy, tematy, zagadnienia - w tym przypadku aspekty bioróżnorodności w naszej hodowli, a tymczasem jej rzeczywistość dzisiaj jest jak z teatru absurdu (wzięta w "mordercze kleszcze")...

Z jednej strony:
a) SK Białka, pozbawiona jedynego człowieka mającego pojęcie w temacie i praktykę w pracy hodowlanym (Renaty Kurzyńskiej); pozbawiona środków na normalne funkcjonowanie (w tym opiekę weterynaryjną) oraz zmuszona do tego, by jej hodowlą kierował... koniuszy;
b) SK Michałów, w której niemożliwe jest poznanie nazwiska głównego hodowcy, gdyż... Do tej roli pretendują natenczas "dwie dziewczyny" (jedna zatrudniona jeszcze przez stary zarząd, a druga przyjęta już przez M. Słowik), które nie tylko się dublują w obowiązkach, ale też najpewniej z sobą rywalizują (co nie może sprzyjać ani procesowi decyzyjnemu, ani też sensownemu planowaniu /czemukolwiek/);
c) SK Janów Podlaski, gdzie to stanowisko głównego hodowcy piastuje Anna Stefaniuk, którą można dziś o wiele posądzać, ale nie o to, iż należycie wypełnia swe obowiązki (ogarnia temat). Przy całej sympatii do Pani Ani (od 35 lat), to jednak nie można powiedzieć o niej, że urodziła się do tego, by być samodzielną (decyzyjną) w swych obowiązkach. Poza tym przyzwyczajenie jest drugą naturą człowieka, a ona tak długo (od zawsze) była przez kogoś kierowaną, iż teraz zrobiono jej autentyczną krzywdę - zmuszając (tuż przed emeryturą), by nagle wykazała się kreatywnością i decyzyjnością (niezbędną tu inwencją i energią)... O tym, że Pani Ania nie "daje rady", świadczy choćby fakt (stan na 25.02.,12.oo) iż przez kolejnych 9 dni nie ukazał się wpis aktualizujący sezon wyźrebień (już "przegięcie")...

Z drugiej strony mamy do czynienia z ewidentną pasywnością KOWRu wobec tego stanu rzeczy (nie wiedzieć czy spowodowaną bardziej niemożnością pewnych działań, czy brakiem chęci ich podjęcia /jakimś wewnętrznym "szachowaniem się"/?).

Tymczasem jak ten organizm (państwowa hodowla koni oo jako całość i stadniny indywidualnie) ma należycie funkcjonować i zarabiać na siebie, skoro rządzi tu nędza i mierność, a panuje nie dający się nawet opisać, chaos (w ścisłym zespoleniu z mega nieudacznictwem)? Jak cokolwiek ma tu ruszyć do przodu (ktoś pomyśleć o bioróżnorodności), skoro jedyne z czym mamy do czynienia, to ze swoistym festiwalem niemożności i niekompetencji?! Aktualna rzeczywistość polskiej hodowli koni arabskich, to jakiś "sen wariata"; to "chocholi taniec", który - jeśli nie zostanie przerwany (na co jednak szanse są znikome) - skończy się tym, że już nie będziemy mieć okazji pochylenia się tutaj z troską nad czymkolwiek, gdyż już nie będzie nad czym (i obym się mylił)... R. Raznowiecki
Dodaj komentarz
Zasady komentowania*
Zawsze akceptuj komentarz zarejestrowanego użytkownika.
Tytuł*
Nazwa*
E-mail*
Strona www*
Ikona wiadomości*
       
Treść*
URL E-mail Link obrazka Zarządca obrazków Buźki Flash Youtube Kod Cytat

Pogrubienie Kursywa Podkreślenie Przekreślenie  Do lewej Wyśrodkowanie Do prawej  


Kliknij Podgląd aby zobaczyć zawartość po zmianach.
Opcje*
 
 
 
Kod potwierdzający*

Kliknij tutaj, aby odświeżyć obrazek, jeśli nie jest wystarczająco czytelny.


Wpisz znaki widoczne na obrazku
Kod rozróżnia małe i wielkie litery
Liczba prób, które możesz wykonać: 5