| Odp.: Kilka słów o rodowodach -- zupełnie na marginesie |
Autor: Gość Wysłano: 21.06.2019, 16:21:48 W Michałowie urodziły się trzy źrebaki po RFI Farid - od Foggary po Ganges, Mesaliny po Ekstern i Galeridy po Shanghai E.A. Wszystkie trzy to ogierki. Źrebaczki są małe, wiadomo, że będą się zmieniać, ale na razie żaden nie rokuje by był bardzo dobrym koniem. Czekamy jeszcze na potomka Emandorii, która źrebi się wyjątkowo późno. Swoją drogą zaskakuje mnie, że termin wyźrebienia jest tak późny- dlaczego? Na przeglądzie wiosennym 8.05 stadnina informowała, że Emandoria jest kryta ogierem Aja Justified. O tej porze, duży procent klaczy ma już potwierdzoną źrebność. Emandoria poszła w dzierżawę jałowa więc nie było ograniczenia ze strony terminu poprzedniego porodu. Planowany był występ w Paryżu, co mogło opóźniać termin wyźrebienia w kolejnym roku, ale tu osiągnięto pewne ekstremum. Okazuje się, że ponoć jest źrebna RFI Farid. Pytań i wątpliwości rodzi się mnóstwo. Proszę także zauważyć, że pobranie zarodka od Emandorii na aukcję w praktyce może oznaczać, że stadnina nie będzie miała jej potomka w kolejnym roku, bo nawet jeśli pobranie zarodka z pierwszej rui po wyźrebieniu będzie uwieńczone sukcesem, to czasu na jej zaźrebienie zostaje niewiele. Tak mnie, laikowi się wydaje. Jeśli moje krakanie się sprawdzi (oby nie!), to szkoda tych zmarnowanych szans pozyskania wartościowego potomka od tej niezwykłej, ale coraz starszej klaczy. I jeszcze drobna uwaga - zarodek od Pustyni Kahila został pobrany w trakcie jej dzierżawy. Pan Marek pisze, że przed „dobrą zmianą” kastrowano ogierki lepsze od tych teraz użytych. Ja powiem więcej - pani Sztuka wykastrowała kilka półtorarocznych ogierków lepszych od niektórych przez nią dzierżawionych. Jeszcze nawiązując do rodowodowego wykładu Lidki Pawłowskiej. Eksperyment Jerzego Białoboka z użyciem Vitorio To został przez panią Sztukę zaprzepaszczony - jej zwolennicy nazywali tego ogiera wałachem i wyśmiewali się, że jego córki (Czarnej Perły) nie udało sie sprzedać na zimowej aukcji za 5 tys. euro. Nie zająknęli się przy tym, że sprzedali na tejże aukcji urodziwą Wieżę Czarów za dużo wyższą kwotę. Vitorio TO istotnie nie był ogierem bez wad, ale miał pięknie postawioną szyję i przekazywał to potomstwu. Wiadomo było z góry, że jego przychówek będzie musiał być ostro przeselekcjonowany, tylko nie tak jak to się dokonało. Agnieszka Bojanowska |

