Strona startowa | O mnie | Blog | Linki | Napisz do mnie
 
Archiwa
 

Archiwa

A to ja
 

Marek Szewczyk fot. Włodzimierz Sierakowski


Marek Szewczyk

Odp.: Kilka słów o rodowodach -- zupełnie na marginesie

Autor: Gość  Wysłano: 24.06.2019, 9:17:21

Pani Lidio. Postaram się zadośćuczynić Pani prośbie, ale na pewno nie od razu, gdyż będzie to dla mnie ogromne wyzwanie logistyczne (sprowadzające się w praktyce do przeglądnięcia kilkudziesięciu numerów "Końskiego Targu" z lat 1995-2010; by tylko skupić się na tym jednym źródle, choć wspominałem o tej kwestii najpewniej też w innych miejscach). Niestety, nie pamiętam dziś, po latach, w którym numerze i w jakich artykułach znalazły się te zapisy, stąd będę musiał poświęcić na to sporo czasu, energii i samozaparcia, do czego nie jestem w stanie przystąpić ot tak (z marszu). Natomiast oczywiście będę próbował tego dokonać, gdyż sam jestem ciekaw rezultatów tych poszukiwań.

Postulując potrzebę użycia w naszej hodowli nowego rodu męskiego (Mirage or.ar.) najpewniej ujmowałem rzecz w ujęciu ogólnym, choć nie jest wykluczone, iż wspomniałem o jakimś konkretnym ogierze, jak chef de race tej linii, Bey Shah'u (wybitnym reproduktorze). Nigdy nie ukrywałem, że byłem pod wrażeniem tej wybitnej postaci (mającej w sobie niemało polskiej krwi, poprzez Wiernę, Nagankę czy Baska), jak też jego ogromnego wkładu w amerykańską, a tym samym światową hodowlę (jego sukcesów i zasług na tym polu). W tej mierze nie wyobrażałem sobie, by miało zabraknąć jego krwi (potencjału) w polskiej hodowli (to mnie inspirowało). Spośród cech (zalet), którymi charakteryzuje się ród męski Mirage or.ar. wymieniłbym przede wszystkim długie, a przy tym pięknie wykrojone (łabędzie) szyje, niepowtarzalny styl, energetyczność, fason i zamaszystość rysunku. Moim zdaniem to bardzo charyzmatyczna (niezwykle cenna, wciąż progresująca) linia genotypowa, mogąca być - poza wszystkim - realną przeciwwagą dla rodu Saklawi I or.ar. Nowy, świeży ród męski, to także kolejne możliwe kombinacje połączeń i poszerzona, ubogacona - tym sposobem - bioróżnonorodność stada (tak ważna m.in. w aspekcie efektywności hodowlanej). Co do samego Vitorio TO, to najpewniej ja sam bym po niego nie sięgnął (no chyba, że z braku innej alternatywy), natomiast skoro już go użyliśmy, to teraz powinniśmy dać szansę tej linii - poprzez jego córki, ale też synów, o których wspomniałem wcześniej. Oczywiście nie stoi to na przeszkodzie temu, by sięgać też po inne ogiery z tego rodu (za pośrednictwem MN), jak popularny RFI Farid, AJ Azzam czy Dominic M. R. Raznowiecki
Dodaj komentarz
Zasady komentowania*
Zawsze akceptuj komentarz zarejestrowanego użytkownika.
Tytuł*
Nazwa*
E-mail*
Strona www*
Ikona wiadomości*
       
Treść*
URL E-mail Link obrazka Zarządca obrazków Buźki Flash Youtube Kod Cytat

Pogrubienie Kursywa Podkreślenie Przekreślenie  Do lewej Wyśrodkowanie Do prawej  


Kliknij Podgląd aby zobaczyć zawartość po zmianach.
Opcje*
 
 
 
Kod potwierdzający*

Kliknij tutaj, aby odświeżyć obrazek, jeśli nie jest wystarczająco czytelny.


Wpisz znaki widoczne na obrazku
Kod rozróżnia małe i wielkie litery
Liczba prób, które możesz wykonać: 5