| Odp.: Kilka słów o rodowodach -- zupełnie na marginesie |
Autor: Gość Wysłano: 28.06.2019, 15:54:16 "(Pianissima) była to klacz prawdziwa i realna (z krwi i kości), ergo podlegająca normalnym mechanizmom rynkowym (niezależnie od faktu, iż już za życia była legendą)." "A. Stojanowska i M. Trela usilnie wypierali tę kwotę (3 mln euro) z przestrzeni medialno-publicznej, próbując zakwestionować jakiekolwiek próby ustalenia jej wartości rynkowej." Chyba dołączę się do duetu S & T. ;) Gdybym miała kupić 12-letnią Pianissimę, patrzyłabym nie tylko na jej puchary, ale też na wartość hodowlaną i potencjalny przychód ze sprzedaży jej przyszłego potomstwa. No i byłby problem: jej babka Pinia przez 14 sezonów urodziła tylko 6 źrebiąt, z kolei jej matka padła w wieku 10 lat. No może na plus działa statystyka praprababki Pierzgi, która urodziła 14 źrebiąt w przeciągu 17 lat kariery, ale, jak pisał na blogu pan Marek: "na 9 dzieci Pianissima tylko dwie klacze (Pia i Pamina) urodziła w sposób naturalny", więc trudno powiedzieć, co z jej naturalną płodnością. Do kompletu, rodzinna skłonność do nagłej śmierci z powodu skrętu jelit zdecydowanie odstrasza a nie zachęca do kupna klaczy. Więc summa summarum, w Janowie kupiłabym klacz mniej znaną, ale z większym potencjałem hodowlanym. To wszystko wskazuje, że 3 mln to cena dla osoby, która chyba już nie wie, co robić z pieniędzmi. A propagandowo, "dobra zmiana" wykorzystała tę życzeniową kwotę do sformułowania zarzutu o niegospodarności, więc trwanie przy tej wycenie nie wydaje się służyć sprawie. Panie Robercie, przy okazji mam pytanie. Czy ma Pan jakieś typy zagranicznych ogierów z tradycyjnie polskich linii, które mogłyby być użyte w naszej hodowli wobec braku naturalnych następców w państwowych SK? Nie śledzę tego, co się hoduje za granicą, a temat wydaje mi się interesujący. Kiedyś zdarzył się świetny Probat, po latach zdarzył się Monogramm, czy znajdzie się ogier z linii Ibrahima? Iwona G. |

