| Oczom nie wierzę |
Autor: marek_szewczyk Wysłano: 14.08.2019, 7:16:21 Szanowna Pani Beato, Nie napisałem, że minister powinien powierzyć organizację aukcji Annie Stojanowskiej i Jerzemu Białobokowi. Ubolewam jedynie, że Tomasz Chalimoniuk wolał korzystać z doradztwa Simone Leo, a nie wspomnianej dwójki polskich fachowców. Chodziło mi jedynie o doradztwo. A co do konfliktu interesów, to czy nie widzi Pani, że taki sam konflikt interesów wystąpił w sytuacji, kiedy doradcą głównego organizatora aukcji jest włoski handlarz i pośrednik, który przez dwa lata robił szemrane interesy z kierującymi michałowską stadnina, które na pewno były korzystne finansowe dla niego, a raczej niekoniecznie dla skarbu państwa? I nadal jest pośrednikiem i handlarzem. Pani zdanie, że "drożej (niż Polturf) nie brał nikt" jest wysoce nieprawdziwe. Przypomnę tylko, że 2018 roku Maciej Grzechnik przyznał publicznie, że aukcje (obie) kosztowały 723 tys. zł. Na głównej aukcji sprzedano ostatecznie tylko 3 konia za 254 tys. euro. Doliczając wpływ ze sprzedaży koni na aukcji letniej, wyliczyłem, że koszt wyniósł 34,45% przychodu. Czy nie jest to dowód, że byli tacy, którzy brali więcej niż Polurf? Proszę jeszcze raz przeczytać mój tekst "Prawdziwe wyniki aukcji Pride of Poland" z 11.12.2018 Pani zdaje się pracuje w banku. Jeśli tak, to nie chciałbym być jego klientem, skoro jego pracownik ma kłopoty ze zrozumieniem prostych wyliczeń. A co do reszty, na tym polega demokracja, że każdy może mieć inne zdanie. Marek Szewczyk |

