Strona startowa | O mnie | Blog | Linki | Napisz do mnie
 
Archiwa
 

Archiwa

A to ja
 

Marek Szewczyk fot. Włodzimierz Sierakowski


Marek Szewczyk

Generalnie pozytywnie i do przodu (myślę, sądzę, oceniam)...

Autor: Gość  Wysłano: 15.08.2019, 12:24:42

Raz jeszcze chciałbym odnieść do Pride of Poland i Summer Sale - jednak tym razem już od innej strony, a mianowicie od strony ich wpływu na stan i kondycję państwowej hodowli koni arabskich. Chcę to uczynić tym bardziej, iż od dobrych kilku miesięcy, tj. od momentu ujawnienia tegorocznych list aukcyjnych, w wielu mediach, w tym także na tym portalu, toczyła się emocjonalna dysputa o samej ofercie, jak też mechanizmie jej powstawania. Wielu zainteresowanych snuło tu różne wizje i scenariusze, przy czym najczęściej "czarne i posępne (katastroficzne)". Ba, odbywała się tu niemal regularna "bitwa" między tymi, którzy najchętniej nie sprzedaliby większości z zaoferowanych klaczy, a tymi, którzy życzyli sobie jak największego sukcesu tej edycji (by sprzedaż polskich arabów mogła wreszcie wyrwać się z trwającej już 3 lata zapaści). W tej swoistej "walce" naturalnie przeważali ci pierwsi, w związku z czym najczęstsze były głosy o "wyprzedaży najlepszego materiału hodowlanego" oraz takie, iż po owych aukcjach "hodowla już się nie podniesie". W tej mierze pamiętam też swoje wpisy, w których wyrażałem dezaprobatę wobec wystawienia do sprzedaży młodych gwiazd, tj. Galeridy i Adelity, 4 córek Edena C i tak cennych matek, jak Cheronea czy Wieża Marzeń. Mocno irytował mnie też fakt, iż obsadę list sprzedażnych i dobór większości partnerów klaczy aukcyjnych tworzył - wg mniej i bardziej oficjalnych głosów - Simone Leo znad Tybru (a kysz)...

Tych kilka miesięcy minęło "jak z bicza trzasł" (gdyż czas ma to do siebie, że nieustannie płynie i upływa) i tak oto nastały już dni po Pride of Poland i Summer Sale. Czas więc by wstępnie (zrazu) "ogarnąć ów krajobraz po bitwie" i odpowiedzieć sobie na pytanie i jak ich wyniki mogą wpłynąć na aktualny stan i najbliższą kondycję państwowej hodowli koni arabskich. Co poszło i co nam zostało po tegorocznej edycji?...

1. SK Janów Podlaski udało się sprzedać ogółem 12, z 18 wystawionych do zbycia klaczy (oraz jednego ogiera), za ogółem 634 tys. euro (tj. 2 mln 725 tys. zł). Konkretnie: Atandę (30), Primerę (90), Pianovę (52), Anawerę (57), Potentillę (215), Graciosę (15), El Safiję (10), Estonię (26), Eterykę (39), Patty (15), Pragę (30), Włodawę (45) i Pistolero (10). Z tej stawki szkoda mi wybornej Atandy, tym bardziej, iż poszła za relatywnie niską kwotę. Tym niemniej pozostawiła ona ostatnio w stadzie córkę po Paris (jedyną klaczkę po nim w tym roczniku). Swe następczynie w Janowie zostawiły najgłośniejsze w tej stawce: Primera (Princelę po QR Marc), Pianova (Polanicę po EKS Alihandro) i Anawera (Angurię po Ascot DD i Andrianę po EKS Alihandro). Aż 3 córki (w tym Paolilę po Pogrom i odsadkę po Ecaho) pozostawiła w macierzystym stadzie największa janowska chluba aukcyjna, Potentilla. Niestety, nic nie zdążyła dać cenna Praga (po Vitorio TO), więc szkoda jej najbardziej. Generalnie nie jest jednak źle z obowiązkiem sukcesji, gdyż w dużej mierze został on dotrzymany. Jeśli nad czym - en block - nieco ubolewam, to nad tym, że Janów pozbył się większości ostatnich już córek Edena C, gdyż są to bardzo cenne reproduktorki (poszły wszystkie wystawione). Jako że nie wyprzedawano stąd koni na siłę, stąd kilka cennych klaczy zostanie w nadbużańskim stadzie, w tym Adelita i Akia (źrebne Magic Magnifique) i Bernadetta (źr. Emeraldem J). Generalnie nie można powiedzieć, by te aukcje poczyniły jakiś większy (tym bardziej nieodwracalny) uszczerbek w tamtejszym stadzie - przy 2 mln 725 tysiącach przychodu, która to suma bardzo podratuje finanse stadniny borykającej się ostatnio z różnymi niedostatkami :)

2. SK Michałów udało się sprzedać 10 z ostatecznie 12 wystawionych klaczy (Eskariolla została wycofana) oraz jeden embrion (już nie embrion, a ogierek od Pustynii Kahila został wycofany) za ogółem 1 mln 35 tys. euro (tj. 4 mln 450 tys. zł), w tym: Cheronea (65), Galerida (400), Embrion od Emandorii (100), El Gotta (60), Emanolla (135), Karola (122), Wieża Marzeń (65), Elgora (17), El Dorra (35), Editha (22) i Wizawa (14). Tu tylko w pewnym stopniu zostały zachowane zasady sukcesji najcenniejszych klaczy, gdyż tego warunku nie spełniły ani Galerida (jedyna klasowa dotąd córka Galilei), ani Emanolla, ani też (siłą rzeczy) świetnie rokująca El Gotta. Reguła sukcesji indywidualnej nigdy nie była bezwzględnie przestrzegana w naszej hodowli, stąd nie musi być także w tym przypadku. Ważniejszą bowiem jest zasada sukcesji linii/rodu, a w tej mierze nie doszło do nieodwracalnych uszczerbków, gdyż Galilea jest źrebna Al Ayalem, a od złego jest tu jeszcze Guernika po Vitorio TO. Z kolei Emanolla i El Gotta mają - oprócz matek - pełne siostry w macierzystym stadzie. Należy przy tym podkreślić, iż oferta michałowska spotkała się z dużym zainteresowaniem (wybitną podażą), gdyż praktycznie nie sprzedano jedynie dwóch klaczy, tj. Pustynnej Malwy (źr. Morionem) i Formiss (źr. Muranas Jassehrem). Jakkolwiek na to wszystko nie spojrzymy, to nie możemy zapominać o tym, że sprzedaż Galeridy pozwoliła pozyskać michałowskiej stadninie naprawdę imponujące środki (ponad 1 mln 720 tys. zł), tak potrzebne do jej należytego funkcjonowania (coś za coś).


Szczęśliwie większość elementów składowych tutaj dobrze (należycie, pomyślnie) się ułożyła, w związku z czym aukcje te można uznać za absolutnie dobry impuls dla państwowej hodowli koni arabskich, jak też jej znaczący sukces (o takim nie może mówić w żadnym razie hodowla białecka, a wręcz przeciwnie, niestety)... R. Raznowiecki
Dodaj komentarz
Zasady komentowania*
Zawsze akceptuj komentarz zarejestrowanego użytkownika.
Tytuł*
Nazwa*
E-mail*
Strona www*
Ikona wiadomości*
       
Treść*
URL E-mail Link obrazka Zarządca obrazków Buźki Flash Youtube Kod Cytat

Pogrubienie Kursywa Podkreślenie Przekreślenie  Do lewej Wyśrodkowanie Do prawej  


Kliknij Podgląd aby zobaczyć zawartość po zmianach.
Opcje*
 
 
 
Kod potwierdzający*

Kliknij tutaj, aby odświeżyć obrazek, jeśli nie jest wystarczająco czytelny.


Wpisz znaki widoczne na obrazku
Kod rozróżnia małe i wielkie litery
Liczba prób, które możesz wykonać: 5