Strona startowa | O mnie | Blog | Linki | Napisz do mnie
 
Archiwa
 

Archiwa

A to ja
 

Marek Szewczyk fot. Włodzimierz Sierakowski


Marek Szewczyk

Odp.: Kto tu jest śmieszny ?

Autor: Gość  Wysłano: 17.09.2019, 22:46:41

Faktycznie pamięta pani - jane, Bogno Gałek - co (i jak) pisałem w 2012 roku na forum Pa? Jeśli tak, to proszę przytoczyć odnośne przykłady ilustrujące pani sądy. Proszę konkretnie zacytować co wtedy pisałem, a nie skupiać się wyłącznie na swoich tegoż wyobrażeniach (interpretacjach), gdyż w takim przypadku mamy do czynienia z pomówieniami. Nawet zdiagnozowana u pani fobia (obsesja) na moim punkcie (zrodzona zapewne z kompleksów i osobistej nienawiści) nie jest żadnym usprawiedliwieniem gołosłowia, bredni, bzdur i oszczerstw, w których się pani jawnie specjalizuje. Czekam więc na odnośne przykłady potwierdzające prawdziwość pani ocen/komentarzy, a jednocześnie miałkość mojej wiedzy/sądów w przedmiotowej sprawie. W drugiej połowie 2019 r. każdy może się tu pojawić i objawić światu, że "pan RR" w 2012 roku gdzieś/coś napisał, a z czego rzekomo wynika, że się nie zna na temacie (i że w ogóle jest cały do kitu). Rzecz w tym, by to udowodnić (zilustrować na przykładach)...

Już w tym co napisała pani wyżej widać sporą sprzeczność, bo jak mogłem jednocześnie krytykować i niską punktację, i niski poziom hodowli (na zdrowy rozum trudno to pogodzić, bo albo albo). Wypraszam sobie kompletnie fałszywe i tyleż bezczelne sugestie, że już post factum zmieniałem moje teksty (w ten sposób, by były zgodne z biegiem spraw)! Ja rozumiem, że pani nienawiść do mnie jest tak wielka, że aż nieprzemijająca, ale proszę uważać z tymi oskarżeniami, bo wszystko ma swoje granice... By było jasne. Jako osoba permanentnie walcząca o jakość wypowiedzi, tzn. pracująca z tekstem, niejednokrotnie (gdy było to możliwe) edytowałem swoje teksty, ale były to poprawki czynione tyleż na gorąco, co czysto korektorskie. Nigdy nie posunąłbym się do tego, by po innym, niż zakładałem biegu spraw ingerować w swój pierwotny tekst i jakkolwiek go "uprawomyślać". Nie miałem takiej potrzeby, bo nie uważam się za nieomylnego, a też nie mam problemu z tym, by kiedykolwiek uznać swe pomyłki (jeśli takowe mi się zdarzały) i "posypać głowę popiołem" - tym bardziej, że każdy taki "raz" był dla mnie zawsze nauką. Hodowla koni arabskich jest tak złożoną i nieodgadnioną materią, że tylko kompletny idiota może myśleć, że kiedykolwiek w pełni ją zrozumie i "ogarnie". W historii hodowli koni wielu, w tym wybitnych fachowców niejednokrotnie się myliło (popełniało błędy) w swych opiniach a nawet działaniach, ale nikomu normalnemu nie przychodziło do głowy, by w wyniku tego próbować dezawuować (en block) ich wiedzę, ponadprzeciętną znajomość materii. Na coś takiego mogą się porwać tylko ludzie z kompleksami i ewidentnymi deficytami, no ale to już ich problem... RR
Dodaj komentarz
Zasady komentowania*
Zawsze akceptuj komentarz zarejestrowanego użytkownika.
Tytuł*
Nazwa*
E-mail*
Strona www*
Ikona wiadomości*
       
Treść*
URL E-mail Link obrazka Zarządca obrazków Buźki Flash Youtube Kod Cytat

Pogrubienie Kursywa Podkreślenie Przekreślenie  Do lewej Wyśrodkowanie Do prawej  


Kliknij Podgląd aby zobaczyć zawartość po zmianach.
Opcje*
 
 
 
Kod potwierdzający*

Kliknij tutaj, aby odświeżyć obrazek, jeśli nie jest wystarczająco czytelny.


Wpisz znaki widoczne na obrazku
Kod rozróżnia małe i wielkie litery
Liczba prób, które możesz wykonać: 5