| Skutki postulatu samofinansowania się stadnin |
Autor: Gość Wysłano: 16.11.2019, 19:09:58 Od dawna wołam, że państwowe stadniny koni winny być finansowane przez nasze zasobne Państwo po to, by móc kontynuować swoją misję. Wiadomo o co chodzi. Ale Jerzy Białobok powiedział mi w Białce, że państwowe stadniny muszą zarabiać na siebie same. Jak widać, Nadzór Właścicielski podziela to zdanie i właśnie jesteśmy świadkami tragicznych skutków takiego podejścia. Jedna susza, druga susza, kiepska koniunktura, brak wsparcia ze strony państwa. W efekcie kasa stadniny w Janowie jest pusta. Żeby pozyskać środki na bieżące funkcjonowanie, stadnina sprzedaje to, co może jej dać największe wpływy na koniec roku budżetowego, a więc Adelitę, Bambinę, Amarenę. Dzieje się tak pomimo, iż względy hodowlane nakazywałyby pozostawić te klacze w stadninie. Oferowanie do dzierżawy Palmety i Pingi z opcją pobierania zarodków jest krokiem bez mała desperackim, gdyż te wielce zasłużone dla hodowli klacze zasłużyły sobie na godne dożywocie w macierzystej stadninie, dokładnie tak jak pisze Marek Szewczyk. Pozostaje pytanie: a co będzie z SK Janów Podlaski gdy sprzedane już będą wszystkie klacze, które ktoś zechce kupić? Prywatyzacja? Dzierżawa saudyjskiej stadninie, co? Moim zdaniem sytuacja zdecydowanie wymaga tego, by KOWR zorganizował konferencję prasową celem udzielenia wyjaśnień związanych z wystawieniem pierwszego garnituru janowskich klaczy na aukcję Winter Star Sale. Jest to powinność KOWR wobec opinii publicznej. Nadszedł też czas, by Nadzór Właścicielski jasno określił swoje plany wobec państwowej hodowli koni arabskich, zaś w szczególności wobec SK Janów Podlaski. Utrzymywanie obecnego status quo, czyli forma własności spółka z o.o., to dla Janowa wyrok śmierci. Beata Kumanek |

