Strona startowa | O mnie | Blog | Linki | Napisz do mnie
 
Archiwa
 

Archiwa

A to ja
 

Marek Szewczyk fot. Włodzimierz Sierakowski


Marek Szewczyk

Prawda czy fałsz? To jakaś gra?

Autor: Gość  Wysłano: 18.11.2019, 23:43:15

Nie wiem, czy to ankieta, czy test, ale postanowiłam odpowiedzieć.

Ad. "Państwowej hodowli koni arabskich z misją [...] Prawda, czy fałsz?"
Fałsz. Stadniny w Janowie Podlaskim i Michałowie z powodzeniem były tak prowadzone jeszcze nie tak dawno temu, bo do niesławnego zamachu 19 lutego 2016. Było to arcytrudne. Gdy okazało się, że sukces nie przychodzi sam, pogodzenie misji z zyskiem szybko zostało uznane za fizycznie niemożliwe.

Ad. "Rządząca w latach 90-tych władza [...] Prawda, czy fałsz?"
Prawda. Ma to swoje dobre i złe strony. Dobrą była finansowa niezależność.

Ad. "Sprzedaż koni na aukcjach i przetargach stała się więc głównym źródłem [...] Działo się to kosztem stałego uszczuplania [...] Prawda, czy fałsz?"
W akapicie były dwie tezy. Obie fałszywe. Główne pieniądze nie pochodziły ze sprzedaży koni, tylko z bardzo dobrze prowadzonych gospodarstw, z oborami na czele. Fałszywe jest też drugie twierdzenie, że stadniny funkcjonowały "kosztem stałego uszczuplania puli". Sprzedaż nie jest równoznaczna z uszczuplaniem -- nie każda sprzedaż.

Ad. "Dzierżawy klaczy z opcją pobierania embrionów były praktykowane [...] Prawda, czy fałsz?"
Prawda. Jednak w zdecydowanej większości przypadków pobieranie zarodków nie było celem samym w sobie. Były nim starty klaczy na pokazach i ich promocja, a zarodki były tym, co dzierżawca otrzymywał w zamian. Wyjątkiem były dzierżawy trzech michałowskich klaczy do Belgii. W każdym przypadku (także tych trzech "belgijskich"), to stadnina ustalała komu, za co i na jakich warunkach wydzierżawi konie. Nic nie było pozostawione przypadkowi, jak teraz.

Ad. "Polityka generowania zysku kosztem uszczuplania puli [...] nie była krytykowana[...] Prawda, czy fałsz?"
Fałsz i to dwakroć. Po pierwsze nie było uszczuplania (patrz: nie każda sprzedaż...). Sprzedaże były krytykowane. Co roku ogłoszenie listy aukcyjnej dawało początek dyskusjom, często gorącym. Również osoby wypowiadające się na tym blogu wyrażały swoje wątpliwości, a czasem dyskusja przybierała formę ostrej krytyki. Może to było zanim jeszcze pani Beata Kumanek zainteresowała się stadninami arabskimi, ale było.

Ad. "Nikt z oburzonych nie kwestionował wcześniej zabójczej dla państwowej hodowli formy własności tych stadnin. Prawda, czy fałsz?"
Fałsz. W ciągu ostatnich 25 lat pojawiały się różne głosy krytykujące zasady funkcjonowania stadnin państwowych, niektóre mocne (pierwszy przykład -- teksty redaktora tego bloga, pana Marka Szewczyka). Może pani Beata Kumanek przeoczyła rozprawy nad zmianą zasad, bo mogło wydawać się, że nie dotyczą stadnin arabskich.

Ad. "Teraz, gdy po przeszło dwóch dekadach wyprzedaży worek z pulą genetyczną zaczyna być coraz bardziej pusty, nagle płacz i lament."
No, to jeszcze raz -- nie każda sprzedaż oznacza uszczuplenie. Trzeba tylko wiedzieć, który kwiat można zerwać, bo w innym miejscu odradza się już cała gałąź. Teraz powodów do obaw jest wiele, stąd płacz i lament, i to nie "nagle", a "stale".

Ad. "Proszę mi wierzyć, jest to wyższa szkoła jazdy".
Z pewnością! Jednak ta nie jest już uprawiana od blisko 4 lat. Za to "wyższej szkole jazdy" uprawianej w gumowcach na błocie nie przeszkodziły chyba słowa publikowane na tym blogu? Bo jeśli tak, to faktycznie strach się bać...

Z pozdrowieniami
Lidia Pawłowska
Dodaj komentarz
Zasady komentowania*
Zawsze akceptuj komentarz zarejestrowanego użytkownika.
Tytuł*
Nazwa*
E-mail*
Strona www*
Ikona wiadomości*
       
Treść*
URL E-mail Link obrazka Zarządca obrazków Buźki Flash Youtube Kod Cytat

Pogrubienie Kursywa Podkreślenie Przekreślenie  Do lewej Wyśrodkowanie Do prawej  


Kliknij Podgląd aby zobaczyć zawartość po zmianach.
Opcje*
 
 
 
Kod potwierdzający*

Kliknij tutaj, aby odświeżyć obrazek, jeśli nie jest wystarczająco czytelny.


Wpisz znaki widoczne na obrazku
Kod rozróżnia małe i wielkie litery
Liczba prób, które możesz wykonać: 5