| Co tu jest ...ad vocem |
Autor: Gość Wysłano: 21.11.2019, 11:12:51 Dwa wyjaśnienia. Primo: "retorsje i ostracyzm ze strony ówczesnych włodarzy hodowlanych i ich dworów". RR podaje tu m.in. moje nazwisko, więc wyjaśniam, że tak bym tego nie nazwała. Moje doświadczenia z ówczesnym środowiskiem uzasadniłabym obojętnością i hermetycznością środowiska. Obojętnością wobec tego, co mądrego może mieć do powiedzenia naukowiec, oraz hermetycznością w stylu "państwo to ja". Wydaje mi się, że niestety nic się w tej kwestii nie zmieniło i tyle. Co do uszczuplenia puli genowej (nie: genetycznej), skoro nie ma chętnych do przeczytania/przedyskutowania mojej ostatniej publikacji, krótkie wyjaśnienie. Pomiędzy 1996 i 2012 pula genowa polskich arabów wzbogaciła się o kilka genów (alleli), przy czym głównie dotyczyło to hodowli prywatnej (głównie dzięki importom koni wyścigowych z Rosji i Niemiec). W hodowli państwowej także przybył allel, a z puli wypadły tylko dwa allele obecne u pojedynczych klaczy. Poszerzenie badań o kolejne roczniki koni i kolejne analizowane markery przyniosłoby nowe dane, ale zapewne nie zmieniłoby tego obrazu. Wniosek jest taki, że co do składu puli genowej, nic poważnego się nie zadziało. Natomiast zmieniła się frekwencja (częstość występowania) poszczególnych alleli, w wyniku czego widoczne są postępujące zmiany w puli genowej populacji. A to jest wynik decyzji hodowlanych i intensywnego wykorzystania zagranicznych reproduktorów. Stada państwowe "odjechały" od stanu z początkowego okresu objętego badaniami, a ich miejsce w centrum zajęły konie prywatne. To co jednak niepokoi, to lekki spadek heterozygotyczności koni państwowych (przy wzroście tego parametru u koni prywatnych). Tyle w telegraficznym skrócie. Iwona Głażewska |

