| Co to jest transparetność? |
Autor: Gość Wysłano: 10.12.2019, 8:36:39 Pytania o znajomość znaczenia słów i rozumienie faktów. Pani Beata Kumanek nie daje za wygraną w obronie rzeczy nie do obrony, a w tym przypadku ustawionej sprzedaży janowskich klaczy. „Adelita i Bambina były już na listach sprzedażowych stadniny. Żal, a jakże, jednak cóż począć? Skoro pojawiła się oferta w wysokości EUR 240 tysięcy za Adelitę i EUR 90 000,00 za Bambinę, stadnina musiała wykorzystać tę szansę. Aby sprzedaż była transparentna, zorganizowano aukcję.” Zatem, żeby nie być gołosłowną, sięgam do słowników i co tam znajduję: „transparentny - . «o działaniu: jawny» (Słownik PWN); „jawny, nieukrywający niczego (Wikisłownik) Transparentność : cecha działań, które są publiczne, ujawnione, ich stan i przebieg jest dostępny dla każdego zainteresowanego, nic w związku z nimi nie jest ukryte, niepewne, niejasne, wątpliwe, nic nie wzbudza podejrzeń. Transparentność w biznesie jest niezwykle ważna - pozwala na zdobywanie zaufania klientów i partnerów (GLOSBE)” Czy to co widzieliśmy w sobotę w przypadku sprzedaży Adelity, Bambiny, Amereny i dzierżawy Pingi miało cokolwiek wspólnego z podanymi wyżej definicjami? NIE ! czy była licytacja – NIE!, czy był obecny klient lub jego przedstawiciel? – NIE! czy był podpisany kontrakt? – NIE! czy poinformowano przynajmniej do jakiego kraju pójdą konie – NIE! – chyba pani nie zaprzeczy, że TRANSPARENTNOŚCI w tym przypadku NIE BYŁO! Aby nie ujawnić klienta mamy „zasłonę dymną” w postaci RODO. Ale chcę przypomnieć, nie sięgając daleko w przeszłość, że ta sama ekipa organizująca tegoroczną sierpniową aukcję Pride of Poland z dumą prosiła klientów o pokazywanie numerków, fotografowała się ze szczęśliwymi nabywcami koni i opublikowała komunikat z informacją o krajach nabywców – wtedy było można – dziś nie! Pani Beato – to się nie broni ! Z sytuacją nieujawnienia klienta mieliśmy do czynienia w 2016 r. przy licytacji Emiry – i co to było – OSZUSTWO, czemu nie zaprzeczył nawet Marek Grzybowski, broniący „licytacji ze ścianą”. A to, że Adelita i Bambina były już na listach sprzedażowych stadniny to prawda, ale to właśnie ta sama ekipa rządząca (wbrew wielu protestom), a nie poprzednicy, zgłosiła te konie wcześniej – teraz są obrońcami we własnej sprawie… A pani ataki na Marka Trelę są wręcz żałosne. Od ilu lat jest pani tak czynnym uczestnikiem aukcji; czy zadała pani sobie trud prześledzenia aukcji pod kątem wystawianych do sprzedaży klaczy, czy sprawdziła pani ile gwiazd wystawianych było jednorazowo, czy sprawdziła pani jak wyglądały kariery hodowlane klaczy. Gdyby było tak jak pani mówi: „Polityka sprzedażowa Marka Treli była również obliczona na zysk, bardziej niż na interes hodowlany. Ale co innego, jeśli to robi Marek Trela. Jemu wolno, innym nie.” - to co mieliby do sprzedania dzisiejsi włodarze stadniny, przecież sprzedają klacze wyhodowane przez poprzedników. To oni wręcz dewastują janowska hodowlę – przykłady, proszę bardzo: 2016r – Sefora –jedna córka, Al Jazeera– trzyletnia, bez potomstwa, 2017 – Prunella – trzyletnia, bez potomstwa, Etira (córka sprzedanej wcześniej Etnologii)- bez potomstwa, Pimenta i Penologia - wnuczki Pianissimy (która podobno(?) nie zostawiła potomstwa), Prometeusz – syn Pianissimy, bez sprawdzenia w polskiej hodowli, 2018 – Pilarosa- zostawiła 3 córki, jedna z nich Pericola oddana do Białki, 2019 – Anawera i Potentilla – zostawiły potomstwo, Pianova – (córka Pianissimy) – jej córka Perlena oddana do Białki, Primera - jedna z jej córek Perenella oddana do Białki, Adelita (jeden syn), Bambina – jedna córka,(odchodzi źrebna Pogromem) mam wymieniać dalej? I jeszcze o dzierżawie Pingi pisze pani: „ poza opłatą za dzierżawę, dzierżawca jest zobowiązany ubezpieczyć klacz na kwotę EUR 750 tysięcy. I to się liczy! „ – Niech pani czym prędzej – jak to się mówi -„wypluje te słowa” – PINGA ma wrócić cała i zdrowa; liczenie na kwotę z ubezpieczenia jest straszne. I to by chyba było na tyle, bo już nie chce mi się polemizować z tym co ważne jest na aukcji – wg pani: „Sama aukcja była dobrze zorganizowana, miała doskonałą oprawę i zgromadziła creme de la creme polskiego światka arabiarskiego.” Alina Sobieszak |

