| Odp.: Racja Hanny Sztuki |
Autor: Gość Wysłano: 14.12.2019, 7:10:00 Pani Iwono, Bardzo dziękuję za Pani wyjaśnienia jako genetyka, gdyż niewątpliwie jest Pani autorytetem w tym względzie. Jednak nawet ja rozumiem, że problem z pobieraniem embrionów dotyczy dobrostanu klaczy. Uważam, że jest to praktyka, która nie powinna być stosowana w państwowej hodowli koni arabskich. Właśnie ze względu na dobrostan klaczy. Co do bycia zwolennikiem tej czy innej zmiany pragnę oświadczyć, że nie jestem zwolennikiem żadnej zmiany. Zarówno po jednej, jak i drugiej stronie barykady są ludzie mądrzy, i są ludzie głupi. W każdej demokracji ludzie mają prawo do różnych poglądów. Nie mieszajmy więc polityki do praw natury. Skoro Hanna Sztuka i Krzysztof Jurgiel są przeciwni stosowaniu embriotransferów w państwowej hodowli koni arabskich, winniśmy propagować embriotransfery im na złość? Bo inaczej zarzuci się nam przynależność do dobrej zmiany? Zupełnie nie rozumiem Pani argumentacji w tym względzie. Dalej pisze Pani, że owi hodowcy dobrze grali w warunkach narzuconych im przez światowy rynek. Otóż nie było żadnej niewidzialnej ręki światowego rynku. Sztuczne metody rozrodu zostały usankcjonowane przez WAHO, nie bez udziału polskich przedstawicieli w tym gremium. Pisał o tym nieraz Marek Grzybowski. Można było temu zapobiec, by utrzymać jedynie naturalny rozród w rasie koni arabskich, podobnie jak ma to miejsce w przypadku koni pełnej krwi angielskiej. Przyzna Pani, że nic tak nie popsuło rynku koni arabskich jak ta właśnie decyzja WAHO o dopuszczeniu do stosowania w hodowli koni arabskich sztucznych metod rozrodu. Zaś co do macoszego Państwa, zaczęło się ono dla koni w PSK po roku 1989. Beata Kumanek |

