| Odp.: Raznowiecki Show |
Autor: Gość Wysłano: 4.01.2020, 9:47:58 Co do pani Kumanek (tak "dobrze mi życzącej"), to już kilkukrotnie wypowiadałem się na jej temat, więc nie ma sensu się powtarzać. Skoro jednak ona szeroko i tyleż "pryncypialnie" wypowiedziała się o moich deficytach, to - w rewanżu - wypada mi napomknąć o różnicach pomiędzy nami. Tym więc, naturalnie oprócz płci, różnię się od niej, iż: 1. mam wiedzę i świadomość stanu rzeczy, o której ona może tylko pomarzyć 2. staję po stronie dobrostanu (dobrego losu) zwierząt, podczas gdy ona opowiada się wyłącznie po stronie "dobrostanu" (prywatnego interesu) p. Czochańskiego 3. nawet w najgorętszym polemicznym ferworze nie ujawniłbym prywatnych spraw innej osoby (przekazanych mi w zaufaniu) 4. nie zniżyłbym się do manipulowania tak pozyskanymi informacjami, aby przedstawić je (ową osobę) w najgorszym możliwym świetle 5. przestrzegam zasad/reguł, które nie pozwalają sięgać do personalnej obelżywości wobec adwersarza, gdyż nadrzędnymi są dla mnie kwestie merytoryczne i określone przesłanie 6. w moim pojęciu absolutnie czymś nikczemnym i niegodziwym jest sprowadzenie dysputy do aktu zohydzenia (poniżenia) drugiego człowieka - z powodu różnic w ocenach, w percepcji czy skali wrażliwości 7. stronię od hipokryzji, fałszu i obłudy - jeśli więc obwieszczam wszem i wobec, iż komuś dobrze życzę, to jednocześnie nie próbuję usilnie udowodnić jaki to on biedny/głupi i pożałowania godny (ergo nie wart uwagi) 8. nie traktuję innych ludzi jak przedmioty i nie używam jako narzędzi do osiągnięcia własnych celów (w tym przypadku przykrycia/rozmycia tematu Czochańskiego i jego nieudolnych, szkodliwych rządów w Janowie)... Wygląda więc na to, że wiele różni mnie z panią Kumanek - by nie powiedzieć "wszystko"... R. Raznowiecki |

