| Odp.: Politowania godne (-y)... |
Autor: Gość Wysłano: 3.04.2020, 9:15:28 Niby czego, acan, nie rozumiem? Jakieś przykłady, konkrety czy ilustracje potwierdzające ową tezę? Co do rozsądku, to mam go chyba ciut więcej, niż jegomość, bowiem nie bredzę o rzeczach i sprawach, które nie mają racji bytu w danej rzeczywistości (na takim, a nie innym etapie dziejów). Co z tego, że nawet zgadzam się przynajmniej z częścią pańskich idei, skoro - jak powiadam - tu i teraz są one awykonalne (zupełnie wyabstrahowane od rzeczywistości). W tym więc przypadku nie liczyłbym na wypełnienie się frazy Twaina. Osobiście też nie przedstawiałbym ich od razu w gotowych pakietach (skończonych projektach), a raczej poszczególnymi elementami, które kiedyś - docelowo - stworzyłyby pełną całość. Jasne, że nie wszystko muszę komentować. Co więcej - stosuję się do tej zasady, natomiast (dufam) chyba nie masz, effendi, takiego pomysłu, by jakkolwiek zabraniać mi komentować to, co chcę (bo to też chyba jeszcze nie ten moment)... RR |

