| Ministrowi Ardanowskiemu już dziękujemy |
Autor: Gość Wysłano: 15.08.2020, 12:28:09 Jan Krzysztof Ardanowski, minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi jest człowiekiem, który od dwóch lat porusza się w obszarze państwowej hodowli koni arabskich jak słoń w składzie porcelany. Dobrą prasę zapewnił sobie powołaniem w 2018 roku rady z udziałem Anny Stojanowskiej i Jerzego Białoboka. Owa rada poskutkowała jedynie tym, że na aukcji Pride of Poland 2019 pojawiła się Al Thumama Stud, bojkotująca od 2016 roku państwowe stadniny koni arabskich. Do domu Al Thumama wróciła z Galeridą. Nie ma już nadziei, że coś się zmieni w sposobie działania Ardanowskiego. Tekę ministra rolnictwa musi objąć ktoś nowy. Każdy kolejny pomysł ministra Ardanowskiego jest jak kulą w płot i nowa Rada do spraw hodowli koni stanowi element takiego działania ministra. Minister ma jednak nadzieję na zachowanie swojej teki, dalej więc realizuje "swój" plan, którego rąbka uchylił w trakcie swojej kompromitującej przemowy w Janowie, gdzie całkowicie zdystansował się od tradycji. Jak mogliśmy się dowiedzieć w trakcie janowskiej imprezy, minister Ardanowski planuje organizacyjne trzęsienie ziemi w państwowej hodowli koni arabskich. Wie, że planowane przez "niego" zmiany mogą budzić kontrowersje. Stworzył więc sobie naprędce ciało, które klepnie wszystkie jego posunięcia. A klepnie dlatego, że zapewne każdy z członków Rady ma coś do ugrania. Będzie więc argument, że np. połączenie państwowych stadnin w Michałowie, Janowie i Białce zostało zaakceptowane przez Radę. Punto finito. Zarząd PZHKA wystosował apel zawierający potępienie skandalicznego zachowania Marka Szewczyka wobec Mateusza Leniewicz-Jaworskiego. Do tej chwili nie ma żadnego oświadczenia w tej sprawie ze strony organizatora Pride of Poland 2020. Jestem zdania, że Tomasz Chalimoniuk ma obowiązek oficjalnie i publicznie przeprosić Mateusza Leniewicz-Jaworskiego za to, co go spotkało ze strony osoby funkcyjnej podczas imprezy organizowanej przez PZHKA. Nie ma żadnej nadziei na to, że zrobi to sam Marek Szewczyk. Beata Kumanek |

