| Nie bredź, anonimie (-mko) |
Autor: Gość Wysłano: 7.10.2020, 15:12:39 No więc dokładnie - anonimie/anonimko! Wyhodowanie Ferruma to był klasyczny "wypadek przy pracy" pani Sztuki (ani jej żadna wina, ani specjalna zasługa)! Zastanów się też, o ile to nie przerasta twych możliwości, kto wyhodował Moriona i Ferrmarię po El Omari (?) - bez których nie byłoby tego pierwszego. Czy aby też H. Sztuka? Raczej nie bardzo, a tylko w takim wypadku jej zasługa wyhodowania Ferruma byłaby pełna i oczywista. To żadne osiągnięcie przyjść na "gotowo" do wybitnej stadniny i jedną, rutynową, decyzją sprokurować wykreowanie "perełki". Takie rzeczy się zdarzają (jak mówi stare przysłowie pszczół: "nawet ślepej kurze trafi się ziarno"). Po drugie - szkoda, że nie zauważyłeś/nie zauważyłaś, ale akurat był osobny wątek tutaj, w którym red. Szewczyk przyznawał zasługę jego wyhodowania H. Sztuce (moim zdaniem na wyrost). Gdybyś więc był/była bardziej rozgarnięty/rozgarnięta, to pewnie zauważyłbyś/zauważyłabyś ten materiał, a tym samym nie robiłbyś/nie robiłabyś dziś niepotrzebnej "afery" (tylko się kompromitując). Po trzecie wreszcie - co innego mieć szczęście (bo to głównie jego zasługa) wykreować świetnego konia (jakby nie przypadkowo), a co innego narobić bałaganu w papierach i niepotrzebnych strat finansowych. To są dwa zupełnie oddzielne (rozdzielne) zagadnienia i tylko ktoś absolutnie nierozgarnięty (nie kumający o co kaman) może próbować łączyć jakkolwiek te sprawy. RR |

