Profesjonalizm, jakiego nam brakuje

Data 19.04.2015, 10:57:58 | Temat: Felietony

W jednym z poprzednich tekstów, pt. „Rozczarowanie”, napisa┼éem m.in.: Uwa┼╝am, ┼╝e uzdrowi─ç sytuacj─Ö mo┼╝e tylko przeniesienie ci─Ö┼╝aru kierowania sportem na ludzi zatrudnionych na pe┼énych etatach w biurze PZJ, czyli pe┼éne zawodowstwo. Teraz rozwin─Ö t─Ö my┼Ťl. Do tego pos┼éu┼╝─Ö si─Ö przyk┼éadem. Zadam Pa┼ästwu kilka pyta┼ä.

 

Kto ma najwi─Öcej do powiedzenia na ┼Ťwiecie je┼Ťli chodzi o konkurencj─Ö skoków przez przeszkody? Kto zatwierdza propozycje najwa┼╝niejszych (i w ogóle wszystkich) zawodów mi─Ödzynarodowych? Kto decyduje o zmianach w przepisach tej konkurencji? Kto decyduje o zmianach w regulaminach tak wa┼╝nych rozgrywek, jak np. Puchar ┼Üwiata czy Puchar Narodów?

Wszyscy, którzy interesuj─ů si─Ö skokami, odpowiedz─ů, ┼╝e t─ů osob─ů jest John Roche. A kim jest formalnie John Roche? Dyrektorem departamentu skoków w biurze FEI.

 

A czy potrafi─ů Pa┼ästwo odpowiedzie─ç na pytanie, kto jest szefem komisji skoków w FEI, bo takowe cia┼éo przecie┼╝ istnieje. I cho─ç cia┼éo to istnieje, a jej szef teoretycznie stoi wy┼╝ej w hierarchii FEI od Johna Roche’a, to – id─Ö o zak┼éad – nie s─ů Pa┼ästwo w stanie poda─ç jego nazwiska bez sprawdzania na stronie internetowej FEI, kto akurat pe┼éni t─Ö funkcj─Ö. Dlaczego? To proste, bo tak naprawd─Ö wa┼╝niejszy od niego jest John Roche.

Przejd┼║my teraz na polskie podwórko.


Z góry przepraszam obu panów, ┼╝e pos┼éu┼╝─Ö si─Ö ich nazwiskami, ale to konieczne. Przyk┼éad lepiej trafi do czytelników, je┼Ťli b─Ödzie wszystkim dobrze znany.

 

Kto przez lata rz─ůdzi┼é polskimi skokami (mówimy o sytuacji sprzed rozpisania konkursów na mened┼╝erów)? Komisja skoków, na czele której przez lata sta┼é Krzysztof Koziarowski. Ostatnio  by┼é nawet jednoosobow─ů komisj─ů. A kto w biurze PZJ zajmowa┼é si─Ö (i nadal zajmuje) skokami? Konrad Rychlik.

Kto z nich mia┼é wi─Öcej do powiedzenia? Kto by┼é wa┼╝niejszy? Pytania retoryczne – wszyscy wiedz─ů, ┼╝e Konrad Rychlik pe┼éni┼é jedynie funkcj─Ö pracownika administracyjnego bez ┼╝adnych uprawnie┼ä decyzyjnych, a faktycznie rz─ůdzi┼é Krzysztof Koziarowski.

  

Chc─Ö bardzo wyra┼║nie podkre┼Ťli─ç, ┼╝e w tym, co pisz─Ö, nie ma ┼╝adnego elementu oceny pracy obu panów. Chodzi mi jedynie o ilustracj─Ö schematu organizacyjnego.

A schemat organizacyjny mieli┼Ťmy dok┼éadnie odwrotny od tego, jaki jest w FEI. U nas rz─ůdzi┼é ten, który dzia┼éa┼é spo┼éecznie, a wi─Öc bez ponoszenia odpowiedzialno┼Ťci za swoje decyzje, a ten, któremu p┼éacili┼Ťmy, nie mia┼é ┼╝adnej mocy sprawczej.

  

I to zawsze by┼éo najwi─Ökszym b┼é─Ödem naszego ┼Ťrodowiska. Dopóki nie odwrócimy tej chorej sytuacji, dopóty b─Ödziemy si─Ö posuwa─ç w rytm tanga: dwa kroki do przodu i jeden w ty┼é.

 

Jak to powinno wygl─ůda─ç?

Powinno by─ç tak. Albo Krzysztof Koziarowski – ┼╝eby pozosta─ç przy przywo┼éanym przyk┼éadzie - powinien przenie┼Ť─ç si─Ö do Warszawy i zosta─ç zatrudniony w biurze PZJ na etacie, który by odpowiada┼é roli dyrektora departamentu skoków w FEI. Albo nale┼╝a┼éo takie uprawnienia da─ç Konradowi Rychlikowi. Komisja skoków mo┼╝e oczywi┼Ťcie istnie─ç i funkcjonowa─ç, ale jako cia┼éo doradcze dla „dyrektora departamentu skoków”, który powinien robi─ç jednoosobowo to, co w przesz┼éo┼Ťci robili panowie Koziarowski i Rychlik, ka┼╝dy z osobna.

  

Podobnie to powinno wygl─ůda─ç w innych dyscyplinach sportu. Czyli podobnie jak w FEI, oczywi┼Ťcie z zastrze┼╝eniem, ┼╝e nas na razie nie sta─ç na to, aby ka┼╝da dyscyplina mia┼éa „swój” kilkuosobowy departament.

Na pewno na obs┼éug─Ö skoków nale┼╝a┼éoby po┼Ťwi─Öci─ç ca┼éy etat, a mo┼╝e nawet pó┼étora. Czy taki pracownik b─Ödzie si─Ö nazywa┼é „starszym specjalist─ů ds. skoków”, „mened┼╝erem”, „kierownikiem dzia┼éu skoków” czy jakkolwiek inaczej, jest spraw─ů wtórn─ů.

 

W przypadku pozosta┼éych dyscyplin, by─ç mo┼╝e na razie nale┼╝a┼éoby po┼é─ůczy─ç „departamenty”, np. WKKW z uje┼╝d┼╝eniem, zaprz─Ögi z rajdami, a wszystkie pozosta┼ée w kolejny. By─ç mo┼╝e na razie by┼éoby nas sta─ç na trzy departamenty/dzia┼éy/sekcje – jakkolwiek by to nazwa─ç. Wa┼╝ne, aby kto┼Ť, kto przyk┼éadowo sta┼éby na czele tego trzeciego dzia┼éu, mia┼é obowi─ůzki, ale i uprawnienia ┼é─ůcznie takie, jakie mieli do tej pory osobno szefowie komisji: wolty┼╝erki, reiningu czy paraje┼║dziectwa.

 

Płacić i wymagać

Wymaga─ç obiektywizmu, pe┼énego zaanga┼╝owania, profesjonalizmu mo┼╝na tylko od kogo┼Ť, komu si─Ö p┼éaci. To co zrobi┼é obecny zarz─ůd, jest tylko pó┼é┼Ťrodkiem. Mówi─Ö o powo┼éaniu mened┼╝erów, z których tylko ci od dyscyplin olimpijskich dostaj─ů wynagrodzenie.

To, ┼╝e takowe wynagrodzenie dostaj─ů, nie czyni z nich jeszcze osób zarz─ůdzaj─ůcych dan─ů konkurencj─ů w pe┼éni profesjonalnie i obiektywnie. Nie mog─ů i nie b─Öd─ů w 100% tego robi─ç, bo nie przenie┼Ťli si─Ö do Warszawy, nie zajmuj─ů si─Ö tym na ca┼éy etat. Nadal ich g┼éównym zaj─Öciem jest co┼Ť innego, a mened┼╝erowaniem zajmuj─ů si─Ö z doskoku. Z je┼║dziectwem s─ů zwi─ůzani w jeszcze jaki┼Ť inny sposób, co sprawia, ┼╝e nie s─ů i nigdy nie b─Öd─ů w pe┼éni obiektywni, niezale┼╝ni.

  

A w┼éa┼Ťnie sie─ç powi─ůza┼ä, uzale┼╝nie┼ä ludzi dzia┼éaj─ůcych w naszym je┼║dziectwie jest jednym z powodów z jednej strony marazm, a z drugiej – konfliktów.

Wszyscy ci, którzy dzia┼éaj─ů spo┼éecznie, czyli teoretycznie pro publico bono, tak naprawd─Ö kieruj─ů si─Ö jakim┼Ť swoim interesem, który niekoniecznie musi si─Ö wyra┼╝a─ç w pieni─ůdzach. Mo┼╝e te┼╝ chodzi─ç o presti┼╝, o miejsce w hierarchii w jakiej┼Ť grupie, o wiele innych spraw.

  

Najwi─Ökszy problem powstawa┼é zawsze wtedy, kiedy jak─ů┼Ť konkurencj─ů zarz─ůdza┼éa osoba, która by┼éa w┼éa┼Ťcicielem (albo zarz─ůdc─ů) jakiego┼Ť du┼╝ego o┼Ťrodka je┼║dzieckiego. Znowu musz─Ö si─Ögn─ů─ç do przyk┼éadu. Komisj─ů WKKW kierowa┼é ostatnio Marcin Konarski. Posta─ç w polskim WKKW bardzo wa┼╝na. Niegdy┼Ť czo┼éowy zawodnik. Obecnie delegat techniczny i  organizator zawodów. Na tym drugim polu osi─ůgn─ů┼é poziom najwy┼╝szy w Polsce, mierz─ůc jego osi─ůgni─Öcia rang─ů zawodów, jakie zorganizowa┼é i tym, ┼╝e utrzymuje ten bardzo wysoki poziom od lat. W┼éasn─ů prac─ů, talentem, konsekwencj─ů doszed┼é do tego, ┼╝e jest obecnie cz┼éonkiem w┼éadz FEI, bo zasiadanie w Komisji WKKW FEI tak nale┼╝y traktowa─ç. Nikt w Polsce obecnie nie jest w staniu mu dorówna─ç, je┼Ťli chodzi o wiedz─Ö o WKKW.

A jak dzia┼éa┼é jako szef komisji WKKW w Polsce? Sto procent tego, co robi┼é by┼éo (i jest) korzystne dla o┼Ťrodka, którego jest w┼éa┼Ťcicielem, a ok. 90% tego by┼éo te┼╝ korzystne dla ca┼éego WKKW w Polsce. Ale w┼éa┼Ťnie o te 10% chodzi. To te kilka g┼éupich procent rodzi┼éo, rodzi i b─Ödzie rodzi─ç konflikty.

 

Podobnie jest z Andrzejem Sa┼éackim, wokó┼é dzia┼éalno┼Ťci którego toczy si─Ö o┼Ť najgor─Ötszego obecnie konfliktu w naszym je┼║dziectwie (mi─Ödzy obecnym zarz─ůdem, a rad─ů PZJ). Nikt nie mo┼╝e wymaza─ç pi─Öknej karty, jak─ů zapisa┼é Andrzej Sa┼éacki najpierw jako zawodnik, a potem dzia┼éacz i trener. To co robi┼é i robi w klubie Lewada Zakrzów w wi─Ökszo┼Ťci s┼éu┼╝y te┼╝ dobrze ca┼éemu polskiemu je┼║dziectwu. Ale i tu jest ten margines kilku procent, kiedy to ju┼╝ nie jest korzystne dla polskiego je┼║dziectwa. Tylko dla Andrzeja Sa┼éackiego i jego klubu, a czy przy okazji na niekorzy┼Ť─ç polskiego je┼║dziectwa – poczekajmy na wyniki kontroli rady PZJ.

  

Nie ┼éud┼║my si─Ö, wymiana jednego szefa komisji, który dzia┼éa┼é spo┼éecznie, na mened┼╝era, który b─Ödzie dzia┼éa┼é albo tak┼╝e spo┼éecznie, albo za skromne wynagrodzenie, nie rozwi─ů┼╝e tego problemu. Ka┼╝dy kolejny szef komisji czy mened┼╝er b─Ödzie mia┼é jakie┼Ť powi─ůzania, które b─Öd─ů z niego czyni─ç osob─Ö nie w pe┼éni obiektywn─ů. Jak nie b─Ödzie w┼éa┼Ťcicielem o┼Ťrodka, to b─Ödzie mia┼é syna lub córk─Ö w kadrze. Jak nie b─Ödzie mia┼é startuj─ůcych dzieci, to b─Ödzie przy okazji popycha┼é swoj─ů karier─Ö s─Ödziowsk─ů. Jak nie sprawy s─Ödziowskie, to b─Ödzie organizatorem cyklu zawodów, itd., itd.  

 

Ca┼éa w┼éadza w r─Öce trenerów

Tylko oddanie w┼éadzy w r─Öce osób pracuj─ůcych na pe┼énych etatach w biurze PZJ mo┼╝e popchn─ů─ç sprawy organizacyjne (a w konsekwencji tak┼╝e sportowe) na nowe tory. Mam tu na my┼Ťli tak┼╝e trenerów.

Warto bowiem przy okazji zwróci─ç uwag─Ö, ┼╝e jeste┼Ťmy albo jedynym, albo jednym z nielicznych zwi─ůzków sportowych w Polsce, w których tak du┼╝o do powiedzenia w sprawach czysto sportowych maj─ů dzia┼éacze spo┼éeczni (obecnych mened┼╝erów tak┼╝e zaliczam do tej kategorii). W innych zwi─ůzkach dzia┼éacze spo┼éeczni maj─ů owszem swoj─ů rol─Ö do spe┼énienia, ale w ró┼╝nych innych cia┼éach, ale nie w kwestiach czysto sportowych. O tych decyduj─ů etatowi trenerzy. Oni za┼Ť podlegaj─ů w pierwszej kolejno┼Ťci szefowi wyszkolenia. Oczywi┼Ťcie zarówno on, jak i trenerzy odpowiadaj─ů za swoje decyzje, za wyniki sportowe, przed zarz─ůdem. W zarz─ůdach zwi─ůzków sportowych zasiadaj─ů dzia┼éacze spo┼éeczni. A wi─Öc jaka┼Ť grupka dzia┼éaczy spo┼éecznych jest na szczycie tej drabiny, ale po drodze, tam gdzie zapadaj─ů decyzje czysto sportowe, ale tak┼╝e te dotycz─ůce wydatków finansowych wynikaj─ůcych z realizacji planów startowych i dotycz─ůce logistyki zwi─ůzanej z tymi wyjazdami, decyduj─ů o tym trenerzy. Etatowi trenerzy!

  

Dopóki nie dojdziemy do takiego modelu: decyzje i w┼éadza w kwestiach sportowych w r─Öce etatowych trenerów i etatowych pracowników biura PZJ, a dla dzia┼éaczy spo┼éecznych ogólny nadzór w postaci zasiadania w zarz─ůdzie, b─ůd┼║ praca w cia┼éach typu: komisja rewizyjna, s─ůd dyscyplinarny, komisja propagandy, komisja statystyczna itp. – dopóty b─Ödziemy drepta─ç w miejscu.

Marek Szewczyk

 

PS. Powy┼╝szy wywód jest cz─Ö┼Ťci─ů programu wyborczego, jaki mia┼éem przygotowany jako potencjalny kandydat na prezesa PZJ. By┼éem nawet poproszony, aby ca┼éy swój program opublikowa─ç. Nie zrobi─Ö jednak tego, aby nie wygl─ůda┼éo to na p┼éacz nad rozlanym mlekiem. Dziel─Ö si─Ö tylko tym fragmentem w my┼Ťl zasady, ┼╝e mo┼╝e warto co┼Ť zmieni─ç. 





Ten artykuł pochodzi ze strony HipoLogika Marka Szewczyka
http://hipologika.pl

URL tej publikacji:
http://hipologika.pl/modules/news/article.php?storyid=94