Jak badano konie dorożkarskie w Krakowie

Data 11.07.2026, 21:15:30 | Temat: Felietony

Tych, którzy dziaÅ‚ajÄ… na rzecz ochrony zwierzÄ…t, niektórzy z nas nazywajÄ… ekoterrorystami. Na pewno rozciÄ…ganie tego okreÅ›lenia na wszystkich dziaÅ‚aczy na rzecz poprawy bytu zwierzÄ…t czy to domowych, czy tych, które sÅ‚użą czÅ‚owiekowi np. pracÄ… na jego rzecz, czy dostarczajÄ…c mu pokarmu, jest niesprawiedliwe.

 

Ostatnio z inicjatywy organizacji prozwierzÄ™cych sejm uchwaliÅ‚ tzw. ustawÄ™ Å‚aÅ„cuchowÄ…. JeÅ›li prezydent jÄ… podpisze – a miejmy nadziejÄ™, że tak postÄ…pi – to nie bÄ™dzie można już przywiÄ…zywać psów Å‚aÅ„cuchem do budy. Nie bÄ™dzie można w ogóle krÄ™pować psów Å‚aÅ„cuchami. Takiemu dziaÅ‚aniu organizacji prozwierzÄ™cych można tylko przyklasnąć.

 

Ale sÄ… takie obszary dziaÅ‚ania tych organizacji, w których dochodzi do – użyjÄ™ tu kolokwialnego okreÅ›lenia – przegiÄ™cia. I z takim przegiÄ™ciem mamy do czynienia w przypadku akcji majÄ…cej na celu zakazanie pracy koni w dorożkach na krakowskim rynku i w jego okolicach.


Taka akcja rozpoczęła się kilka lat temu w Krakowie, a jej finał miał miejsce kilka dni temu. Protestujący argumentowali, że konie nie są przystosowane do pracy w głośnym, zatłoczonym centrum miasta. Ich zdaniem zwierzęta są narażone na stres, a wielogodzinna praca w takich warunkach negatywnie wpływa na ich zdrowie i długość życia. Że to nieetyczne wykorzystywanie pracy zwierząt, jedynie po to, aby dostarczać ludziom rozrywki.

ProtestujÄ…cy nalegali na krakowskich radnych, aby podjÄ™li uchwałę zakazujÄ…cÄ… użytkowania koni w krakowskich dorożkach. Jednym sÅ‚owem dorożki miaÅ‚y zniknąć z miejskiego  pejzażu, a turystów po rynku i okolicach miaÅ‚y wozić „ekologiczne” melexy.

 

Na szczęście krakowscy radni postanowili przed podjÄ™ciem decyzji – czy to na „tak”, czy na „nie” - zasiÄ™gnąć opinii fachowców. I tak powstaÅ‚ „Raport z badaÅ„ koni dorożkarskich, pracujÄ…cych w obrÄ™bie Starego Miasta w Krakowie.” Raport stworzyÅ‚o grono znanych i uznanych lekarzy weterynarii, którym przewodziÅ‚ doktor nauk weterynaryjnych Marek Tischner.

 

PomyÅ›laÅ‚em, że warto wnioski z tego raportu przybliżyć czytelnikom mojego bloga, aby poszerzyć wiedzÄ™ koniarzy (bo to grono gÅ‚ównie czyta moje teksty) i aby wyposażyć ich w merytoryczne argumenty, którymi bÄ™dÄ… mogli ewentualnie przeciwstawiać siÄ™ faÅ‚szywym tezom „obroÅ„ców zwierzÄ…t.”

 

Warto mieć świadomość, że nie wszyscy obrońcy zwierząt są nawiedzeni, nie wszyscy działają, bo chcą błyszczeć, chcą, by o nich było głośno. Wielu z nich działa z potrzeby serca i nie ma świadomości, że ich działania są niekiedy szkodliwe dla zwierząt, bo nie znają ich fizjologii. A już zwłaszcza podchodzenie do koni, jak do ludzi, jest wielkim błędem.

  

Co badali członkowie komisji pod kierownictwem dr Marka Tischnera u koni dorożkarskich?

Badania dotyczyÅ‚y trzech obszarów. Pierwszy – to ogólnie rzecz ujmujÄ…c – obraz krwi, czyli morfologia, mikro- i makroelementy oraz skÅ‚adniki mineralne. Zbadano m.in. poziom selenu we krwi, ze wzglÄ™du na to, że Kraków leży na obszarze ubogim w zawartość tego ważnego dla prawidÅ‚owej pracy mięśni mikroelementu. Oznaczano również poziom kortyzolu, hormonu bardzo czÄ™sto używanego do okreÅ›lania stresu u zwierzÄ…t i ludzi.

 

Drugi obszar to pomiary liczby uderzeÅ„ serca koni oraz temperatura otoczenia, zarówno w czasie pracy, jak i podczas postoju. TÄ™tno badano za pomocÄ… pulsometrów, które zakÅ‚adano koniom tuż przed wyruszeniem do pracy. UrzÄ…dzenia te w sposób ciÄ…gÅ‚y zapisywaÅ‚y liczbÄ™ uderzeÅ„ serca na minutÄ™. TemperaturÄ™ powietrza z kolei mierzono tuż przy skórze zwierzÄ™cia, na wysokoÅ›ci Å‚opatki, za pomocÄ… termometru przymocowanego do uprzęży. Zapisane dane kilkukrotnie w czasie dnia sczytywano do komputera.

 

Trzeci obszar to warunki mikroklimatyczne w miejscu postoju koni. Były one monitorowane około godziny 12, 14 oraz 18 przy pomocy urządzenia WBGT (wypożyczonego na czas badań przez UM Krakowa). Dodatkowo korzystano z termometru zawieszonego na ścianie Sukiennic i danych pomiarowych z czujnika Airly zawieszonego przy ulicy Mikołajskiej w Krakowie.

 

Przy okazji sprostowanie do informacji, jakÄ… przekazaÅ‚em w poprzednim wpisie na blogu. Otóż napisaÅ‚em, że do tej pory nikt w Polsce nie widziaÅ‚, jak wyglÄ…da urzÄ…dzenie do mierzenia indexu WBGT (co to jest za wskaźnik, odsyÅ‚am do owego poprzedniego artykuÅ‚u). OkazaÅ‚o siÄ™, że nie jest to zgodne ze stanem faktycznym. UrzÄ…d Miejski w Krakowie ma takie urzÄ…dzenie co najmniej od 2018 roku, bo wówczas sporzÄ…dzony zostaÅ‚ raport, którego gÅ‚ówne tezy i wnioski tutaj cytujÄ™. Takie urzÄ…dzenie ma też od jakiegoÅ› czasu TatrzaÅ„ski Park Narodowy, aby monitorować Å›rodowisko, w jakim pracujÄ… konie wożące  turystów na trasie do Morskiego Oka.

  

Wróćmy do krakowskich dorożek i ciÄ…gnÄ…cych je koni. Co jeszcze ustaliÅ‚a komisja pod wodzÄ… dr. Marka Tischnera. W Krakowie, na Rynku i jego okolicach pracowaÅ‚o (wówczas, w 2018 r.) okoÅ‚o 150 koni, należących do 35 wÅ‚aÅ›cicieli. Część koni byÅ‚a dowożona nawet kilkadziesiÄ…t kilometrów do stajni w pobliżu Rynku, inne stacjonujÄ… w niewielkiej odlegÅ‚oÅ›ci i stamtÄ…d, podobnie jak te dowożone, zaprzÄ™gniÄ™te do dorożek docieraÅ‚y na miejsce pracy. Minimalny odcinek jaki konie samodzielnie pokonywaÅ‚y w celu dotarcia do centrum miasta, to ok. 2,5 km, maksymalny ok. 12 km.

W zależnoÅ›ci od dnia tygodnia, pogody, odlegÅ‚oÅ›ci stajni od Rynku GÅ‚ównego i natężenia ruchu turystycznego, dorożkarze wyjeżdżali do pracy miÄ™dzy godzinami 8 a 10, a powracali miÄ™dzy 21 a póÅ‚nocÄ….

Z zapisu pulsometrów wynikaÅ‚o, że konie w czasie dnia pracy mogÅ‚y pokonywać nawet 60-90 km, a ich prÄ™dkość poruszania siÄ™ nie przekraczaÅ‚a 15 km/godzinÄ™.

Liczba uderzeÅ„ serca podczas postoju mieÅ›ciÅ‚a siÄ™ miÄ™dzy 38 a 45, a w czasie pracy od ok. 80 do 120 na minutÄ™,  by po krótkotrwaÅ‚ym odpoczynku, szybko wrócić do wartoÅ›ci poczÄ…tkowych.

 

Badania wykonywano w najcieplejszych tygodniach wakacji, kiedy temperatura powietrza w cieniu, wczesnym popoÅ‚udniem, kilkukrotnie przekraczaÅ‚a 28°C.

Podczas cytowanych badaÅ„ tylko jednego dnia index WBGT osiÄ…gnÄ…Å‚ 28, a w piÄ™ciu innych zbliżyÅ‚ siÄ™ do tej granicy. Warto zaznaczyć, że w momentach pomiaru temperatura otoczenia wynosiÅ‚a 24-31°C.

Kiedy powietrze nagrzewa siÄ™ do ponad 28°C dorożkarze zobligowani sÄ… do usuniÄ™cia koni z  postoju na Rynku i przestawienia ich na zacieniony postój u wylotu ulicy MikoÅ‚ajskiej.

Wnioski

O oto koÅ„cowe wnioski przytaczanego raportu. Dwa z nich pominÄ…Å‚em, bo sÄ… to techniczne wskazówki co do tego, gdzie należaÅ‚oby umieÅ›cić termometry do mierzenia temperatury powietrza.

 

• Wysokie temperatury powietrza nie powodowaÅ‚y istotnych, przekraczajÄ…cych fizjologiczne, zmian w kontrolowanych parametrach krwi badanych koni.

 

• Poziom badanych mikroelementów nie odbiega od fizjologicznych norm.

 

• CzÄ™stotliwość uderzeÅ„ serca utrzymywaÅ‚a siÄ™ w granicach fizjologicznej normy.

 

• Nie stwierdzono procesu konwekcji ciepÅ‚a z podÅ‚oża do kopyt (nagrzewania siÄ™ puszki kopytowej).

 

• W trakcie badaÅ„ nie stwierdzono stanu odwodnienia koni.

 

• Potwierdzono, że podczas upaÅ‚ów, optymalne warunki mikroklimatyczne wystÄ™pujÄ… u wylotu ulicy MikoÅ‚ajskiej, w cieniu koÅ›cioÅ‚a Mariackiego.

 

• Przy temperaturach przekraczajÄ…cych 28°C warto skorzystać z urzÄ…dzenia WBGT dla okreÅ›lenia stopnia zagrożenia koni pracujÄ…cych w tym mikroklimacie. Jako poziom ostrzegawczy należy przyjąć taki, gdy urzÄ…dzenie WBGT wskazuje index powyżej 28.

 

• Należy podkreÅ›lić otwartość i gotowość do wspóÅ‚pracy wÅ‚aÅ›cicieli koni oraz powożących, co w sposób zdecydowany podniosÅ‚o liczbÄ™ i dokÅ‚adność przeprowadzonych badaÅ„.

 

A jak siÄ™ caÅ‚a sprawa zakoÅ„czyÅ‚a? Otóż kilka dni temu krakowscy radni gÅ‚osowali w tej sprawie. Za likwidacjÄ… konnych zaprzÄ™gów z Rynku GÅ‚ównego gÅ‚osowaÅ‚o 13 radnych, przeciw byÅ‚o 20, a 4 wstrzymaÅ‚o siÄ™ od gÅ‚osu. Konie nadal wożą tam turystów, a ich praca jest nadal nadzorowana przez wybranych lekarzy weterynarii.

 

I niech tak pozostanie. Tzn. niech konie nadal pracujÄ… w dorożkach, bo po to czÅ‚owiek udomowiÅ‚ ten gatunek, aby mu sÅ‚użyÅ‚. KiedyÅ› na wojnach, a wówczas ginÄ™li nie tylko walczÄ…cy ludzie, ale także konie, a dzisiaj czy to w dorożkach, zaprzÄ™gach sportowych czy pokazowych, czy wreszcie pod siodÅ‚em. Bo koÅ„ jest zwierzÄ™ciem, któremu ruch jest niezbÄ™dny, a praca (o ile rozsÄ…dna) nie straszna. A jeÅ›li stopieÅ„ intensywnoÅ›ci owej pracy (jakiejkolwiek) jest ograniczony konkretnymi zapisami i kontrolowany przez fachowców, to koniom nie bÄ™dzie siÄ™ dziaÅ‚a krzywda.

 

Z kolei gdyby ekoterroryÅ›ci doprowadzili do tego – co nie daj Boże – że nie bÄ™dziemy mogli ani jeździć na koniach, ani korzystać z ich pracy zaprzÄ™gniÄ™tych do czegokolwiek, to koÅ„ jako gatunek zaginie. Stanie siÄ™ gatunkiem zagrożonym wyginiÄ™ciem, którego niedobitki bÄ™dziemy mogli oglÄ…dać tylko w ZOO.

Marek Szewczyk

 





Ten artykuł pochodzi ze strony HipoLogika Marka Szewczyka
https://hipologika.pl

URL tej publikacji:
https://hipologika.pl/modules/news/article.php?storyid=622