Strona startowa | O mnie | Blog | Linki | Napisz do mnie
 
A to ja
 

Marek Szewczyk fot. Włodzimierz Sierakowski


Marek Szewczyk

Inna perspektywa ÔÇô czy aby na pewno?

Nadesłany przez Marek Szewczyk 1.08.2016, 18:09:19 (1424 odsłon)

Szanowny Pani Jacku,

 

Po pierwsze, dzi─Ökuj─Ö za tak obszerny i rzeczowy komentarz do mojego ostatniego tekstu. Przede wszystkim za komentarz i wyja┼Ťnienia (niektóre nieznane mi wcze┼Ťniej) zwi─ůzane ze statutem i prac─ů komisji statutowej. Na pocz─ůtek pozwol─Ö sobie odnie┼Ť─ç si─Ö do kilku konkretnych w─ůtków, jakie Pan poruszy┼é, a potem do sprawy, któr─ů nazw─Ö „warszawka kontra prowincja”.



Zarzut o „dziennikarskiej chorobie” przyjmuj─Ö z pokor─ů. Zapewne moje pisanie wygl─ůda z tego powodu inaczej, ni┼╝ wygl─ůda┼éoby pisanie osoby nie b─Öd─ůcej dziennikarzem. Z tym nie b─Öd─Ö polemizowa┼é.

Po kolei

Nie rozumiem tego konkretnego zdania – napisa┼é Pan: Gdyby Pan nie wiedzia┼é, to na ostatnim zje┼║dzie PZJ delegaci zg┼éosili wiele poprawek do statutu, które komisja uwzgl─Ödni┼éa. Przecie┼╝ napisa┼éem wyra┼║nie, ┼╝e sze┼Ťcioro delegatów zg┼éosi┼éo w sobot─Ö 30 lipca 10 poprawek, z czego 7 zosta┼éo uwzgl─Ödnionych. Chyba, ┼╝e chodzi Panu o co innego, ale prosz─Ö zatem o wyja┼Ťnienie i mnie i Czytelnikom, co Pan mia┼é na my┼Ťli.

 

Czy „tylko”, czy „a┼╝” 37 uwag mec. Rafa┼éa Wosika? Ja pozostan─Ö przy swoim „a┼╝”, zw┼éaszcza w kontek┼Ťcie tego, co pisa┼é na moim blogu polemizuj─ůcy ze mn─ů przewodnicz─ůcy komisji statutowej Tomasz Mossakowski 4 czerwca. Cytuj─Ö: Statut by┼é na bie┼╝─ůco konsultowany z 4 prawnikami. Z mojej inicjatywy wys┼éali┼Ťmy go jeszcze do MSiT oraz do zewn─Ötrznej kancelarii. Co┼Ť tu si─Ö nie zgadza. Gdyby wcze┼Ťniej tylu prawników rzetelnie skonsultowa┼éo ten dokument pod k─ůtem zgodno┼Ťci z ustawami o sporcie i o stowarzyszeniach, to mec. Wosik nie mia┼éby mo┼╝liwo┼Ťci zg┼éosi─ç (jednak b─Öd─Ö si─Ö upiera┼é) a┼╝ 37 uwag, z których – co jeszcze raz podkre┼Ťl─Ö – a┼╝ 18 komisja uwzgl─Ödni┼éa. Uwzgl─Ödni┼éa w ostatniej chwili. To, ┼╝e uwzgl─Ödni┼éa, to dobrze, ale to, ┼╝e w ostatniej chwili nie ┼Ťwiadczy dobrze o jako┼Ťci jej wcze┼Ťniejszej pracy.

 

Zarzut pod moim adresem, ┼╝e jedyn─ů uwag─Ö, jak─ů mia┼éem, „to fakt, ┼╝e statut nie jest napisany poprawn─ů polszczyzn─ů”, uwa┼╝am za ma┼éo elegancki. To nie by┼é zarzut pod adresem komisji, a jedynie sugestia (takiego okre┼Ťlenia u┼╝y┼éem), ┼╝e je┼Ťli ju┼╝ poprawiamy statut, to poprawmy przy okazji niepoprawny z punktu widzenia polszczyzny, urz─Ödniczo-prawniczy zwrot „a w szczególno┼Ťci”. Zamie┼ämy go na poprawne „a zw┼éaszcza”. Jak mo┼╝na to odbiera─ç jako zarzut pod adresem komisji, skoro takie okre┼Ťlenie by┼éo w statucie „od zawsze”. Przecie┼╝ to jasne, ┼╝e to nie ta komisja taki zwrot wprowadzi┼éa w ┼╝ycie, wi─Öc moja sugestia, aby to poprawi─ç, nie mog┼éa by─ç „zarzutem” pod jej adresem. I nie by┼éa.

 

Panie Jacku. Zarzuca mi Pan, ┼╝e jako dziennikarz dzia┼éam przy u┼╝yciu „pó┼éprawd i niedomówie┼ä”, a tymczasem jak okre┼Ťli─ç ten Pana akapit po moim adresem: Pisze Pan, ┼╝e dzi─Öki Pana „czujno┼Ťci” komisja statutowa wycofa┼éa si─Ö kontrowersyjnego zapisu paragrafu 58 p. 1 dotycz─ůcego zmiany statutu. A potem si─Ö Pan do tre┼Ťci tego kontrowersyjnego zapisu nie odniós┼é. I to jest niedomówienie z Pana strony. Nie wiadomo, czy Pana zdaniem to by┼é dobry pomys┼é, czy z┼éy. A przecie┼╝ to by┼é kluczowy moment ca┼éego procesu przygotowywania zmian w statucie, najwa┼╝niejsza zmiana, jak─ů komisja zaproponowa┼éa! A okre┼Ťlenie si─Ö ka┼╝dego z nas ze ┼Ťrodowiska je┼║dzieckiego do meritum tego gro┼║nego zapisu by┼éo g┼éówn─ů osi─ů stosunku do projektu zmian w statucie. Dopiero wycofanie si─Ö z tego zapisu sprawi┼éo, ┼╝e sprawa odrzucenia projektu zmian w statucie w ca┼éo┼Ťci – o co apelowa┼éo ┼Ťrodowisko warszawskie przed zjazdem – przesta┼éo mie─ç racj─Ö bytu. To przecie┼╝ te┼╝ wyra┼║nie wyartyku┼éowa┼éem w swoim tek┼Ťcie.

 

Z kolei kpi─ůcy wyd┼║wi─Ök Pa┼äskiego zdania, który zacytowa┼éem powy┼╝ej, ┼╝e to niby tylko dzi─Öki mojej „czujno┼Ťci” komisja si─Ö wycofa┼éa z tego zapisu, jest pó┼éprawd─ů. Przecie┼╝ wyra┼║nie napisa┼éem, ┼╝e wycofa┼éa si─Ö pod wp┼éywem zmasowanej krytyki tego pomys┼éu, w tym tak┼╝e mojego alarmu w tej sprawie. Podkre┼Ťlam s┼éowo tak┼╝e.

 

Kolejna sprawa. Pisze Pan, ┼╝e „mijam si─Ö z prawd─ů”, kiedy twierdz─Ö, ┼╝e komisja statutowa nie podj─Ö┼éa problemu, jak to zrobi─ç, aby wszystkie ┼Ťrodowiska mia┼éy prawo decydowania o zwi─ůzku. Napisa┼é Pan tak:

Takie rozwi─ůzanie zosta┼éo przygotowane. Wiem, poniewa┼╝ pomys┼é urodzi┼é si─Ö w mojej g┼éowie, a by┼é wynikiem bardzo podobnego rozwi─ůzania stosowanego w Aeroklubie Polskim. Komisja statutowa dopracowa┼éa szczegó┼éy, ale absolutny sprzeciw ┼Ťrodowiska wyra┼╝ony na spotkaniu z prezesami WZJ-tów oraz opiniami wyra┼╝onymi przez delegatów poprzedniego WZ doprowadzi┼éy do wycofania si─Ö komisji z tego zapisu.

 

Sk─ůd mam wiedzie─ç, ┼╝e taki pomys┼é powsta┼é, skoro nie by┼éem na nieformalnym spotkaniu prezesów WZJ-tów z kim? Z komisj─ů statutow─ů, czy to by┼éy strony tego spotkania? Wi─Ökszo┼Ť─ç delegatów te┼╝ nie by┼éa. Wi─Ökszo┼Ť─ç delegatów i ja czerpali┼Ťmy swoj─ů wiedz─ů na temat kolejnego projektu statutu (bo wersji by┼éo wiele) ze strony PZJ. W oficjalnym obiegu nigdy nie pojawi┼éa si─Ö wersja statutu z prób─ů rozwi─ůzania tego problemu. A na poprzednim WZ by┼éem i nie przypominam sobie, aby tam ta wersja si─Ö pojawi┼éa.

 

Ale na marginesie tej sprawy - ciesz─Ö si─Ö Panie Jacku z tego, ┼╝e w tej kwestii jeste┼Ťmy pokrewnymi duszami. Skoro jest nas co najmniej dwóch, a wierz─Ö, ┼╝e takich, co my┼Ťl─ů podobnie w tej sprawie, jest wi─Öcej, to z czasem wspólnie doprowadzimy do odpowiednich zmian w statucie.

 

Ciesz─Ö si─Ö te┼╝, ┼╝e mamy podobne zdanie w kwestii podleg┼éo┼Ťci klubów i op┼éat. Zdaj─Ö sobie spraw─Ö z du┼╝ego oporu w stosunku do tych zmian, tylko nie zgadzam si─Ö z Panem, kiedy Pan pisze, ┼╝e ten opór jest ze strony ┼Ťrodowiska. Co to znaczy w tym wypadku ┼Ťrodowisko? Zawodnicy oraz w┼éa┼Ťciciele i prezesi klubów takie zmiany przyj─Öliby z wdzi─Öczno┼Ťci─ů. O┼Ťrodków oporu nale┼╝y szuka─ç gdzie indziej i Pan zapewne dobrze wie, gdzie. Rozumiem, ┼╝e komisja statutowa nie podj─Ö┼éa tego tematu z obawy przed wspomnianych oporem. Wyra┼╝─Ö jednak nadziej─Ö, ┼╝e – jak w poprzedniej kwestii – z czasem, wspólnymi si┼éami, doprowadzimy do tych zmian.

 

I na koniec konkretnych w─ůtków – nie rozumiem, o co Panu chodzi, kiedy napisa┼é Pan tak: Pa┼äski opis zdarze┼ä zwi─ůzanych z odwo┼éaniem Zarz─ůdu MZJ nie mia┼é nic wspólnego z rzeteln─ů informacj─ů. O zmianie w┼éadz w Ma┼éopolskim ZJ napisa┼éem mimochodem w tek┼Ťcie „A jednak mo┼╝na”. W┼éa┼Ťciwie napisa┼éem tylko, ┼╝e nadzwyczajny zjazd wyborczy w Ma┼éopolsce si─Ö odby┼é i ┼╝e nast─ůpi┼éa zmiana zarz─ůdu. W tek┼Ťcie „A gdzie kindersztuba” pisa┼éem o czym┼Ť innym, nie o przebiegu zjazdu, wi─Öc nie rozumiem o co Panu chodzi.

Stolica a prowincja

A teraz co do „warszawka kontra reszta Polski”. Na ostatnim zje┼║dzie taki antagonizm da┼éo si─Ö wyczu─ç. Rozumiem, ┼╝e przyczyni┼é si─Ö do tego apel warszawskiego ┼Ťrodowiska je┼║dzieckiego, aby projekt zmian w statucie (z t─ů gro┼║n─ů zmian─ů) odrzuci─ç w ca┼éo┼Ťci. Po wycofaniu si─Ö z tej poprawki, sprawa przesta┼éa by─ç aktualna. Przecie┼╝ warszawscy delegaci tym razem nie wyszli z sali. Nie zablokowali mo┼╝liwo┼Ťci uchwalenia zmian w statucie. Próbowali jedynie dyskutowa─ç nad projektem zmian, co jest ┼Ťwi─Ötym prawem ka┼╝dego delegata, a co próbowano im uniemo┼╝liwi─ç. Na szcz─Ö┼Ťcie dyskusja si─Ö odby┼éa, poprawki do statutu zosta┼éy zg┼éoszone, cz─Ö┼Ť─ç uchwalona, wi─Öc o co chodzi? Demokracja zwyci─Ö┼╝y┼éa. Nie demonizujmy tego podzia┼éu.

 

Jestem z Warszawy, ale nie chcia┼ébym, aby kto┼Ť postrzega┼é, ┼╝e my┼Ťl─Ö tak czy inaczej, bo jestem ze stolicy. I ┼╝e ci ze stolicy musz─ů my┼Ťle─ç podobnie, ale oczywi┼Ťcie inaczej ni┼╝ ci z „prowincji”.  

  

Panie Jacku. Podpisa┼é si─Ö pan „prosty rolnik z prowincji”. To mog┼éoby ┼Ťwiadczy─ç o jakim┼Ť kompleksie w stosunku do stolicy. S─ůdz─Ö jednak, ┼╝e tak nie jest, a jest to ┼Ťwiadoma forma podkre┼Ťlenia, ┼╝e ma Pan inne zdanie w sprawach zmian w statucie ni┼╝ delegaci z Warszawy. Ni┼╝ „warszawka”. Chcia┼ébym polemizowa─ç z takim uproszczeniem.

 

Ja nie widz─Ö podzia┼éu na Warszaw─Ö i reszt─Ö Polski. Ja widz─Ö podzia┼é – bo oczywi┼Ťcie podzia┼éy s─ů – którego osi─ů s─ů konkretne sprawy. Jak si─Ö okazuje, Pan i ja mamy podobne pogl─ůdy w wielu sprawach, jak maj─ů funkcjonowa─ç mechanizmy reguluj─ůce ┼╝ycie naszego ┼Ťrodowiska, a co za tym idzie, jakie zapisy powinny si─Ö znale┼║─ç w statucie. Pan „prosty rolnik z prowincji” i ja reprezentant „warszawki”. Ró┼╝nimy si─Ö ocen─ů dzia┼éalno┼Ťci komisji statutowej. Ja jestem surowy, by─ç mo┼╝e zbyt surowy. Pan j─ů broni, co jest zrozumia┼ée tak┼╝e (z naciskiem na s┼éowo „tak┼╝e”) z tego powodu, ┼╝e w tej komisji pracowa┼éa Pana ┼╝ona. Nie widz─Ö innych punktów rozbie┼╝nych, przynajmniej na podstawie tego Pana tekstu. Czy to mo┼╝e by─ç podstaw─ů do utrwalania pogl─ůdu, ┼╝e jest konflikt mi─Ödzy Warszaw─ů a reszt─ů Polski? Odrzu─çmy takie my┼Ťlenie. Odrzu─çmy takie nieuprawnione uogólnienia. Rozmawiajmy merytorycznie. Je┼Ťli si─Ö ró┼╝nimy to w konkretnych sprawach, a nie dlatego, ┼╝e jeden jest ze stolicy, a drugi „z prowincji”.

 

Z je┼║dzieckim pozdrowieniem

Marek Szewczyk

 
Komentarze s─ů w┼éasno┼Ťci─ů ich autor├│w. Tw├│rcy serwisu nie ponosz─ů odpowiedzialno┼Ťci za ich tre┼Ť─ç.

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 08.08.2016, 11:04  Uaktualniono: 08.08.2016, 13:29
 Inna perspektywa - na pewno
Szanowny Panie Redaktorze

Wywo┼éany do tablicy ÔÇô odpowiadam.

W mojej polemice do pana tekstu, gdzie napisa┼éem: ÔÇ×Gdyby Pan nie wiedzia┼é, to na ostatnim zje┼║dzie PZJ delegaci zg┼éosili wiele poprawek do statutu, kt├│re komisja uwzgl─Ödni┼éaÔÇŁ wyrazi┼éem si─Ö ma┼éo precyzyjnie. Mia┼éem na my┼Ťli Walne Zgromadzenie kt├│re odby┼éo si─Ö w dniu 31 maja 2016r. Co prawda nie by┼éem jego uczestnikiem, ale ogl─ůda┼éem relacj─Ö internetow─ů. St─ůd moja wiedza o jej przebiegu i opuszczeniu obrad przez delegat├│w z Mazowsza.
My┼Ťl─Ö, ┼╝e w/w przyk┼éad b─Ödzie odpowiedzi─ů na Pana nast─Öpn─ů w─ůtpliwo┼Ť─ç odno┼Ťnie ilo┼Ťci poprawek. Nawet w tak prostym tek┼Ťcie jaki uda┼éo mi si─Ö skleci─ç, pisz─ůc ma┼éo precyzyjnie wprowadzi┼éem Pana w b┼é─ůd (za co przepraszam). Jestem ciekaw, ile poprawek wprowadzi┼éby prawnik specjalizuj─ůcy si─Ö w statutach zwi─ůzk├│w sportowy, gdyby ten statut napisa┼é Pan. Co do polszczyzny nie mam w─ůtpliwo┼Ťci, ┼╝e by┼éby to tekst napisany nienagann─ů polszczyzn─ů.
Co do meritum i poprawno┼Ťci prawnej ÔÇô tu nie by┼ébym takim optymist─ů. Ale mo┼╝e si─Ö myl─Ö.
Nast─Öpny Pana zarzut dotyczy nieszcz─Ösnego Par 58 p 1.
Tutaj musz─Ö zacytowa─ç samego siebie: ÔÇ×Nie przepadam za takimi uog├│lnieniami, ale jako prosty cz┼éowiek z prowincji nic innego nie mog─Ö wymy┼Ťli─ç. My┼Ťl─Ö ┼╝e ÔÇ×prawdaÔÇŁ widziana z perspektywy stolicy r├│┼╝ni si─Ö zdecydowanie od ÔÇ×prawdyÔÇŁ widzianej z perspektywy nas prostych ludzi z prowincji. Pana relacja z przebiegu obrad oraz ma┼éo eleganckie zachowanie niekt├│rych delegat├│w z Mazowsza s─ů tego dowodemÔÇŁ. Prosz─Ö ┼éaskawie zwr├│ci─ç uwag─Ö na podkre┼Ťlone s┼éowa.
Oczywi┼Ťcie te kilka zda┼ä by┼éo z mojej strony prowokacj─ů, kt├│ra jak widz─Ö przynios┼éa skutek.
Prze┼Ťled┼║my chronologicznie wk┼éad Mazowieckiego Zwi─ůzku Je┼║dzieckiego w tworzenie statutu.
1. Do komisji statutowej wchodzi jeden z delegat├│w Mazowsza ÔÇô pan Janusz Tomaszewski, kt├│ry w szybkim czasie rezygnuje z pracy w komisji. Tajemnic─ů poliszynela jest, ┼╝e g┼é├│wnym powodem rezygnacji by┼é fakt, ┼╝e nie wszystkie zebrania komisji odbywa┼éy si─Ö w Warszawie.
2. Delegaci z Mazowsza ju┼╝ przed pierwszym zjazdem statutowym (31-05-2016) publicznie nawo┼éuj─ů do odrzucenia statutu, po czym bez przedstawienia jakichkolwiek merytorycznych uwag opuszczaj─ů WZ.
3. Przed WZ w dniu 31-07-2016 delegaci Mazowsza nawo┼éuj─ů do ca┼ékowitego odrzucenia statutu z powodu Par. 58 p.1.
4. Na WZ, po wniosku p.Uchwata aby g┼éosowa─ç przyj─Öcie statutu bez poprawek (ju┼╝ po autokorekcie dotycz─ůcej par.58 p.1) delegaci z Mazowsza krzykami i tupaniem zablokowali g┼éosowanie nad statutem. Zosta┼éy wprowadzone poprawki do statutu. W wi─Ökszo┼Ťci ma┼éo istotne, ale na pewno poprawiaj─ůce samopoczucie wnioskodawc├│w.
5. Na wszelkich forach internetowych pojawiaj─ů si─Ö hymny pochwalne na temat m─ůdro┼Ťci i odpowiedzialno┼Ťci delegat├│w z Mazowsza ÔÇô jednym s┼éowem, gdyby nie ich wspania┼éa postawa, to PZJ nie mia┼é by nowego statutu.

Szanowny Panie Redaktorze ÔÇô w tym momencie przypomina mi si─Ö stary dowcip na temat Lenina.
ÔÇ×Czy to prawda, ┼╝e Lenin kocha┼é dzieci? Ale┼╝ tak. Kiedy┼Ť przysz┼éy do Lenina dzieci. Lenin mia┼é w szufladzie pistolet. M├│g┼é zastrzeli─ç dzieci, ale nie zastrzeli┼é. To oznacza, ┼╝e kocha┼é dzieci.ÔÇŁ

W tym momencie odpowiem Panu na obawy dotycz─ůce moich prowincjonalnych kompleks├│w.
Szkoda, ┼╝e nie dostrzeg┼é Pan w moim podpisie gorzkiej ironii, ale trudno. Stanowczo odcinam si─Ö od takiej formy zarz─ůdzania naszym zwi─ůzkiem, gdzie cz┼éonkowie najwy┼╝szej w┼éadzy (delegaci na WZ) zajmuj─ů si─Ö wy┼é─ůcznie wojn─ů podjazdow─ů i negowaniem wszystkiego co nie pochodzi od nich samych. Dalej nie b─Öd─Ö si─Ö rozpisywa┼é na ten temat ÔÇô szkoda czasu.

Kolejna sprawa ÔÇô konsultacje z prezesami WZJ. O ile wiem, takie spotkanie by┼éo oficjalnie zwo┼éane. Prezesi przekazywali na nim pogl─ůdy delegat├│w ze swoich WZJ-t├│w. By┼é to jeden z element├│w konsultacji spo┼éecznych, jakie przeprowadzi┼éa Komisja statutowa. Brak Pa┼äskiej wiedzy na ten temat pozostawiam bez komentarza.
Na koniec pragn─Ö si─Ö nie zgodzi─ç, ┼╝e w bardzo wielu punktach mamy zbie┼╝ne pogl─ůdy. Cho─ç z pozoru mo┼╝e tak wygl─ůda─ç. R├│┼╝nimy si─Ö w fundamentach, na kt├│rych budujemy swoje opinie.
Pan zajmuje si─Ö g┼é├│wnie krytyk─ů. Po przegl─ůdni─Öciu Pa┼äskiego bloga zauwa┼╝y┼éem sporo sprostowa┼ä i przeprosin. ┼Üwiadczy to w mojej ocenie, ┼╝e krytykuje Pan dla samego krytykowania.
Ja natomiast w pierwszej kolejno┼Ťci staram staram si─Ö motywowa─ç ludzi do pracy, docenia─ç ich ma┼ée i du┼╝e osi─ůgni─Öcia. Pisze Pan, ┼╝e stan─ů┼éem w obronie Komisji Statutowej z powodu obecno┼Ťci w niej mojej ┼╝ony. Prosz─Ö mi uwierzy─ç, moja ┼╝ona doskonale daje sobie rad─Ö sama. My┼Ťl─Ö, ┼╝e ka┼╝dy kto j─ů zna bli┼╝ej mo┼╝e potwierdzi─ç moje s┼éowa.
Moja obrona Komisji Statutowej podyktowana jest w┼éa┼Ťnie takim my┼Ťleniem. W wielu sprawach nie zgadzam si─Ö z Panem Mosakowskim i Panem ┼Üwi─Öcickim (o mojej ┼╝onie nawet nie wspominam). Ale jednego nie mo┼╝na im odm├│wi─ç. W┼éo┼╝yli w przygotowanie statutu ogrom pracy kosztem rodziny i w┼éasnych spraw. Robili to wszystko za darmo. Co ich za to spotyka? Mieszanie z b┼éotem. Jako┼Ť nie widzia┼éem na WZ t┼éumu delegat├│w, kt├│rzy dzi─Ökowali by cz┼éonkom komisji statutowej za ich prac─Ö.

Ko┼äcz─ůc, ┼╝ycz─Ö Panu spojrzenia na ┼Ťwiat i ludzi w┼éa┼Ťnie z takiej perspektywy. Wiem, ┼╝e zamierza Pan aplikowa─ç na stanowisko prezesa PZJ. Przy takim sposobie my┼Ťlenia gwarantuj─Ö, ┼╝e po roku pana prezesowania jedynym co nam pozostanie, to skorzystanie z ma┼éopolskich do┼Ťwiadcze┼ä w reorganizacji Zarz─ůdu.

Z wyrazami szacunku

Jacek Turczyński

Ps. Na tym chcia┼ébym zako┼äczy─ç ten w─ůtek. ÔÇ×M┼éodzie┼╝ÔÇŁ z zarz─ůdu MZJ poganiania mnie do pracy nad nowym statutem. Musz─Ö si─Ö tym zaj─ů─ç.
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Zasady komentowania*
Zawsze akceptuj komentarz zarejestrowanego u┼╝ytkownika.
Tytuł*
Nazwa*
E-mail*
Strona www*
Tre┼Ť─ç*
Kod potwierdzaj─ůcy*

Kliknij tutaj, aby od┼Ťwie┼╝y─ç obrazek, je┼Ťli nie jest wystarczaj─ůco czytelny.


Wpisz znaki widoczne na obrazku
Kod rozróżnia małe i wielkie litery
Liczba pr├│b, kt├│re mo┼╝esz wykona─ç: 5