Strona startowa | O mnie | Blog | Linki | Napisz do mnie
 
A to ja
 

Marek Szewczyk fot. Włodzimierz Sierakowski


Marek Szewczyk

Reklama

(1) 2 3 4 ... 41 »
Nadesłany przez Marek Szewczyk 9.06.2019, 15:30:00 (1380 odsłon)

Pogoda dopisała – było ciepło, ale bez obezwładniającego upału i wyjąwszy krótki deszcz w sobotnie popołudnie – pogodnie. Mimo tego publiczności w sobotę było jak na lekarstwo, w niedzielę nieco więcej, ale i tak dużo mniej niż onegdaj. Obejrzeliśmy 90 koni.

Państwowe stadniny w Janowie Podlaskim i Michałowie, które na ogół przywoziły ponad dwadzieścia koni każda, miały mniej liczną reprezentację. Michałów przywiózł 15 koni, a Janów Podlaski 14, ale za to pozwoliły one odnieść swojej macierzystej stadninie niekwestionowany wielki sukces. Janowskie konie zdobyły: tytuł Best in Show, trzy tytuły czempionów, jeden tytuł wiceczempiona, ponadto trzy konie weszły do Top Five. W sumie w czempionatach nagrodzono aż połowę przywiezionych koni!

 

Prezes Grzegorz Czochański publicznie podziękował załodze za trud włożony w przygotowanie koni do pokazu, co było  miłym gestem. Stadnina w Michałowie za to poniosła klęskę – tylko jeden medal i to brązowy i dwa tytuły Top Five. Ludzie związani z tą stadniną mieli więc szczególny powód, by westchnąć „gdzie są Białki z tamtych lat”, gdy Michałów wracał do domu z workiem medali.

Czytaj więcej... | 12334 znaków więcej | Komentarzy: 33
Nadesłany przez Marek Szewczyk 27.05.2019, 13:05:03 (416 odsłon)

Ekipa polskich wukakawistów wywalczyła prawo startu na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Miało to miejsce podczas zawodów międzynarodowych w Baborówku, gdzie konkurs tzw. czterech długich gwiazdek był wyznaczony przez FEI jako olimpijska kwalifikacja dla państw z grupy C, czyli z Europy Centralnej i Wschodniej oraz Azji Centralnej.

 

Duży sukces, bo ostatnio na IO w WKKW nasi zawodnicy startowali całą ekipą 16 lat temu – w Atenach.

 

Gdy sobie uświadomimy, że rywalami naszych zawodników były tylko dwie ekipy – Białoruś i Rosja – i ta druga przyjechała tylko w 3-osobowym składzie, można było pomyśleć, że nasi nie mają z kim przegrać. Ale to jest WKKW. Wystarczy sobie przypomnieć kadłubowe IO w Moskwie, gdzie Polacy byli faworytami w WKKW, a skończyło się zdekompletowaniem ekipy. Bo w WKKW można przegrać nie tylko z rywalami. Zdarza się – i to nie tak rzadko – że drużyna przegrywa, bo upadki, kontuzje sprawiają, że ekipa nie kończy zawodów. Co prawda obecnie to pojęcie – „nie kończy” – jest już nieaktualne, bo każda jest klasyfikowana, ale z wynikiem nie kilkaset punktów karnych, a kilka tysięcy punktów karnych, nie da się wygrać. A każdy zawodnik, który nie kończy zawodów, to obecnie 1000 pkt. k. I tego doświadczyli przede wszystkim nasi rywale.

Czytaj więcej... | 9845 znaków więcej | Komentarzy: 2
Nadesłany przez Marek Szewczyk 21.05.2019, 9:46:42 (460 odsłon)

Zakończył się konflikt w Kujawsko-Pomorskim Związku Hodowców Koni. Pisałem o nim na marginesie rozważań szerszej natury w tekście pt. „Skostniała struktura PZHK” (1.04.2019). Jak się zakończył?

Czytaj więcej... | 1575 znaków więcej | Komentarze?
Nadesłany przez Marek Szewczyk 17.05.2019, 17:52:55 (368 odsłon)

Zarząd Polskiego Związku Jeździeckiego podjął ostatnio dwie decyzje, które wzbudzają sporo kontrowersji. O jednej z nich, czyli o próbach dopingowych na zawodach regionalnych, nie będę pisał. Zrobił to kol. Sławomir Dudek na łamach portalu „Świat Koni”.

 

Chcę napisać kilka słów o drugiej kontrowersyjnej decyzji – nazwijmy ją w sprawie ograniczeń dla osób oficjalnych.

W obu przypadkach intencje oceniam pozytywnie. Ale jak to w życiu – diabeł tkwi w szczegółach.

Czytaj więcej... | 4136 znaków więcej | Komentarze?
Nadesłany przez Marek Szewczyk 14.05.2019, 16:30:00 (1220 odsłon)

Tę sprawę, czyli stwierdzenie obecności niedozwolonego środka dopingującego w postaci kobaltu w stężeniu przekraczającym dozwolony próg w badanej próbie pobranej od ogiera King Arcibal w dniu 10 czerwca 2018 r. po gonitwie o Nagrodę Iwna, śledzę od dłuższego czasu. Z kilku powodów, o czym niebawem. Na początek kilka wyjaśnień.

 

Chodzi o wyścigi konne. Trenerem ogiera King Arcibal jest Robert Świątek z wrocławskiego toru Partynice. A piszę o tej sprawie dlatego, że zakończył się pewien etap – a mianowicie Sąd Rejonowy w Warszawie wydał werdykt w sprawie odwołania od orzeczenia Komisji Odwoławczej, które to odwołanie złożył za pośrednictwem pełnomocnika ukarany trener.


Czytaj więcej... | 21585 znaków więcej | Komentarzy: 3
Nadesłany przez Marek Szewczyk 11.05.2019, 21:12:16 (1062 odsłon)

Na co musicie płacić? Ano na to, aby w Polsce nadal rządził PiS. Jedni chcą, więc pewnie zacisną pasa (a może i szczęki), ale przełkną ten „podatek”. A inni, którzy nie chcą – i tak nie mają wyjścia. Muszą zapłacić. Bo zmniejszenie dotacji celowej o 58% na zadania, jakie wykonuje PZHK, odbije się bardzo mocno (oczywiście negatywnie) na działalności PZHK, a więc odczują to wszyscy hodowcy.

Czytaj więcej... | 1883 znaków więcej | Komentarzy: 7
Nadesłany przez Marek Szewczyk 9.05.2019, 20:40:00 (774 odsłon)

Ktoś mi zwrócił uwagę, że w „Gazecie Warszawskiej” Izabela Brodacka-Falzmann napisała dwa artykuły, głównie o warszawskim wyścigach konnych. Udało mi się na razie przeczytać jeden z tych tekstów pt. „Kladruby raz jeszcze”. Jak dostanę ten pierwszy tekst (a mam obiecany), to się będę mógł odnieść do tez dotyczących warszawskiego toru i wyścigów konnych jako takich.

Teraz chciałbym podyskutować tylko o jednym tekście. A właściwie źle mówię, bo z większością tez autorki, kiedy pisze o hodowli koni w Polsce, zgadzam się.

Czytaj więcej... | 5046 znaków więcej | Komentarze?
Nadesłany przez Marek Szewczyk 20.04.2019, 18:50:00 (572 odsłon)

Poszedłem na spotkanie z Michaelem Wieckem, jakie odbyło się w Instytucie Kultury Niemieckiej, a zorganizowane zostało przez Ośrodek Karta. A zorganizowane zostało w celu promocji książki napisanej przez 91-letniego dziś pana Wiecka (rocznik 1928), a wydanej przez Kartę w serii „Świadectwa, XX wiek, Niemcy”. Tytuł i podtytuł tej książki mówią same za siebie – „Miasto utracone – młodość w Königsbergu w czasach Hitlera i Stalina”.

 

Michael Wieck jakimś cudem przeżył oba reżimy. Podobno jest jednym z dwóch koenigsberskich Żydów (de facto był pół-Żydem, bo jego ojciec był protestantem, a matka Żydówką), jakim udało się przeżyć wojnę – oczywiście nie licząc tych, którzy wyjechali z Königsbergu przed „ostatecznym rozwiązaniem”.

Czytaj więcej... | 5755 znaków więcej | Komentarzy: 4
Nadesłany przez Marek Szewczyk 15.04.2019, 18:59:12 (1040 odsłon)

We wtorek 9 kwietnia minął termin przedłużenia w sprawie rzekomej niegospodarności w Stadninie Koni Janów Podlaski w czasie, kiedy kierował nią Marek Trela. Tego dnia wysłałem zapytanie do rzecznika prasowego Prokuratury Regionalnej w Lublinie, co dalej z tym śledztwem. Kilka dni panowała cisza, ale dziś doczekałem się odpowiedzi. Oto ona:

Czytaj więcej... | 4175 znaków więcej | Komentarze?
Nadesłany przez Marek Szewczyk 14.04.2019, 14:20:18 (428 odsłon)

Tak, jestem rozczarowany. Miałem nadzieję, że tekst o konflikcie w Kujawsko-Pomorskim Związku Hodowców Koni będzie zaczynem do szerszej dyskusji o stanie hodowli koni w prywatnym sektorze w Polsce, o tym, czy struktura organizacyjna PZHK sprzyja postępowi w tej hodowli, czy też może ją hamuje. Niestety, nic takiego nie nastąpiło, przynajmniej w przestrzeni publicznej, w tym na łamach mojego bloga.

 

Widzę jedynie, że konflikt postępuje. Szykuje się nadzwyczajny zjazd w KPZKH. Nie jest w stanie ocenić, która ze stron ma rację. Jestem zbyt daleko tych spraw.

Czytaj więcej... | 1578 znaków więcej | Komentarze?