Strona startowa | O mnie | Blog | Linki | Napisz do mnie
 
A to ja
 

Marek Szewczyk fot. Włodzimierz Sierakowski


Marek Szewczyk

ÔÇ×Konie i RumakiÔÇŁ w s┼éu┼╝bie czarnego pijaru

Nadesłany przez Marek Szewczyk 18.05.2018, 22:34:28 (1593 odsłon)

Dosta┼éem informacj─Ö, ┼╝e w majowym numerze „Koni i Rumaków” ukaza┼é si─Ö paskudny artyku┼é niejakiej Marty Borowskiej. Paskudny, bo k┼éamliwy. Tytu┼é tego artyku┼éu to: „Pianissima i El Dorada: biotechnologia w s┼éu┼╝bie hodowli, czyli zarodki na wyprzeda┼╝y”. Kolejny tekst, w którym chodzi o to, aby oczerni─ç zwolnionych prezesów stadnin koni arabskich, Jerzego Bia┼éoboka i Marka Trel─Ö.



Konstrukcja tego artyku┼éu polega na zestawieniu cen, za jakie zosta┼éy sprzedane ┼║rebaki od El Dorady i Pianissimy, które urodzi┼éy si─Ö u dzier┼╝awców w USA i by┼éy ich w┼éasno┼Ťci─ů, a cen─ů za dzier┼╝aw─Ö tych s┼éawnych klaczy. To zestawienie ma oczywi┼Ťcie pokazywa─ç, jak niegospodarni byli ci prezesi. Zw┼éaszcza Marek Trela. Strasznie prymitywny ten czarny pijar. Obliczony na to, ┼╝e „ciemny lud” to kupi -  ┼╝e zacytuj─Ö klasyka dobrej zmiany, który teraz czuwa nad PR w publicznej telewizji.

 

Bo trzeba by┼éoby by─ç wyj─ůtkowo ciemnym, ┼╝eby uwierzy─ç, ┼╝e Pianissima zosta┼éa wydzier┼╝awiona do USA za… 100 euro rocznie. Tak, tak, to nie pomy┼éka. Tak pisze pani Borowska. Zacytuj─Ö ten fragment, bo warto:

 

Zysk dla Janowa? Otó┼╝, podobno, Pianissim─Ö wydzier┼╝awiono do USA za… 100 euro rocznie (s┼éownie: sto). A wi─Öc przychód dla stadniny to 200 euro! Tak─ů sum─Ö podaj─ů sobie z ust do ust hodowcy i niestety jestem sk┼éonna im uwierzy─ç. W ramach tych kosztów dzier┼╝awcy przys┼éugiwa┼éo prawo do pobrania dwóch embrionów w ka┼╝dym roku, czyli zap┼éaci┼é stadninie po 50 euro za sztuk─Ö. Za takie pieni─ůdze ka┼╝dy polski hodowca ch─Ötnie by wydzier┼╝awi┼é Pianissim─Ö, ale szans─Ö dano tylko Jeffowi Sloanowi.

 

W tym cytacie pani Borowskiej tylko jedno si─Ö zgadza – prawo dzier┼╝awcy do dwóch zarodków rocznie. Reszta jest k┼éamstwem.

  

Je┼Ťli chodzi o to, jakie korzy┼Ťci mia┼éa janowska stadnina z dzier┼╝awy Pianissimy, to sprawa wygl─ůda tak. Kontrakt dzier┼╝awny stanowi┼é, ┼╝e po stronie dzier┼╝awcy by┼éy takie oto obowi─ůzki:

 

• wp┼éata na konto SK Janów Podlaski 100 tysi─Öcy euro za pierwszy rok dzier┼╝awy zanim klacz wejdzie na pok┼éad koniowozu wyje┼╝d┼╝aj─ůcego ze stadniny;

  

• wp┼éata na konto SK Janów Podlaski nast─Öpnych 100 tysi─Öcy euro w drugim roku dzier┼╝awy;

  

• przekazanie janowskiej stadninie 20 stanówek (mro┼╝one nasienie) wskazanych ogierów; rynkowa warto┼Ť─ç tych stanówek to 55 tysi─Öcy dolarów. W tym by┼éo 10 stanówek ogierem Enzo;

 

• ubezpieczenie klaczy na warto┼Ť─ç 500 tys. euro; koszt ubezpieczenia konia w USA wynosi 3% od sumy rocznie, ale jak si─Ö wysy┼éa konia na pokazy do Europy czy np. do Arabii Saudyjskiej (a Pianissima by┼éa tam w drodze powrotnej do Polski ) to procent ten podskakuje do 10-17%.

 

Jakie jeszcze koszty poniós┼é dzier┼╝awca? Oko┼éo 200 tysi─Öcy dolarów (po 100 tys. za jeden sezon) za przygotowywanie Pianissimy do pokazów (reklama, trening, wpisowe na pokazy, koszty pobytu trenera na pokazie, itp).

 

W czasie dzier┼╝awy Pianissima zdoby┼éa dwa tytu┼éy: zosta┼éa czempionk─ů klaczy trzyletnich na presti┼╝owym pokazie w Scottsdale oraz zosta┼éa czempionk─ů USA klaczy m┼éodszych w Louisville. A jakie dodatkowe korzy┼Ťci materialne odnios┼éa janowska stadnina? Jak Pianissima wraca┼éa z USA do Polski, „zahaczy┼éa” po drodze o pokaz w Arabii Saudyjskiej w stadninie Al Khalediah i wygra┼éa najwa┼╝niejszy tytu┼é i mercedesa, którego równowarto┼Ť─ç trafi┼éa na konto janowskiej stadniny.

 

Tak wi─Öc te cztery embriony wyp┼éukane od Pianissimy kosztowa┼éy Jeffa Sloana znacznie, znacznie wi─Öcej ni┼╝ 50 euro za sztuk─Ö. A co do cen uzyskanych ze sprzeda┼╝y ┼║rebaków, jakie si─Ö urodzi┼éy z tych embrionów, to nie po 100 tysi─Öcy euro, a po ok. 100 tysi─Öcy, ale dolarów. A to te┼╝ ró┼╝nica.

 

Je┼Ťli chodzi o El Dorad─Ö to „nie┼Ťcis┼éo┼Ťci” w artykule pani Borowskiej s─ů znacznie mniejsze, ale te┼╝ s─ů. Jak pisze autorka, „wróbelki spod Pinczowa ─çwierka┼éy”, ┼╝e zysk stadniny za dwuletni─ů dzier┼╝aw─Ö wynosi┼é 20 tysi─Öcy euro. Blisko, ale dok┼éadnie by┼éo tak.

 

Za pierwszy rok dzier┼╝awy El Dorady op┼éata na rzecz micha┼éowskiej stadniny wynosi┼éa 20 tysi─Öcy dolarów. Za drugi za┼Ť 5000 dolarów. Dlaczego o 15 tysi─Öcy mniej? Bo w drugim roku klacz mia┼éa by─ç pokryta ogierem wybranym przez SK Micha┼éów, a urodzone w USA ┼║rebi─Ö mia┼éo by─ç potem wys┼éane na koszt dzier┼╝awcy do Polski. Te 15 tys. dolarów to koszty stanówki, utrzymania ┼║rebaka w USA przez kilka miesi─Öcy i koszt transportu lotniczego z USA do Polski.

 

Okaza┼éo si─Ö potem, ┼╝e s─ů du┼╝e problemy z uzyskaniem embrionów od El Dorady (w sumie uda┼éo si─Ö ich uzyska─ç dzier┼╝awcy trzy). Micha┼éów zgodzi┼é si─Ö wi─Öc przed┼éu┼╝y─ç dzier┼╝aw─Ö o pó┼é roku. Ostatecznie El Dorada wróci┼éa do Polski ┼║rebna ogierem Enzo, a dodatkowo dzier┼╝awca przes┼éa┼é mro┼╝one nasienie na pokrycie tej klaczy wskazanym przez Jerzego Bia┼éoboka ogierem w roku 2008.

 

W czasie dzier┼╝awy El Dorada by┼éa ubezpieczona na 500 tysi─Öcy dolarów, a koszty jej promocji (le┼╝─ůcy po stronie dzier┼╝awcy) by┼éy podobne jak w przypadku Pianissimy – czyli ok. 100 tysi─Öcy dolarów rocznie. Co do tytu┼éów, to zosta┼éa czempionk─ů USA klaczy starszych na tym samym pokazie w Louisville w 2006 roku, gdzie Pianissima triumfowa┼éa w kategorii klaczy m┼éodszych, a z kolei w Scottsdale zosta┼éa wiceczempionk─ů klaczy starszych.

 

Co do cen uzyskiwanych ze sprzeda┼╝y potomstwa Pianissimy i El Dorady ci─Ö┼╝ko z autork─ů polemizowa─ç, bo tu nie ma pewno┼Ťci. Na pewno by┼éy to ceny wysokie, ale np. czy faktycznie klaczka Ella Dorada zosta┼éa sprzedana do Brazylii za 1 milion dolarów, jak pisze „Forbes”, nie wiadomo. W ┼Ťrodowisku ameryka┼äskich arabiarzy jedni podawali tak─ů kwot─Ö, inni 800 tysi─Öcy, a jeszcze inni 600 tysi─Öcy dolarów. Nabywczyni Elli Dorady, brazylijska hodowczyni Lenita Perroy nie powie nam, ile to by┼éo faktycznie, bo ju┼╝ nie ┼╝yje. A Manny Vierra (dzier┼╝awca El Dorady) milczy, bo nie ma interesu podawa─ç, ile zarobi┼é.

Autorka, autorka!

Po przeczytaniu artyku┼éu Marty Borowskiej zacz─ů┼éem si─Ö zastanawia─ç, kim jest autorka. Czy jest starsz─ů, cyniczn─ů, ┼Ťwiadomie k┼éami─ůc─ů osob─ů, czy te┼╝ mo┼╝e m┼éod─ů, bardzo naiwn─ů dziewczyn─ů pocz─ůtkuj─ůc─ů w zawodzie, która da┼éa si─Ö wpu┼Ťci─ç w maliny. Teraz po analizie i po czym┼Ť w rodzaju ┼Ťledztwa dziennikarskiego w tej sprawie, mam ju┼╝ swoj─ů teori─Ö.

Ale gdybym za┼éo┼╝y┼é (jak to pierwotnie rozwa┼╝a┼éem), ┼╝e mamy do czynienia z przypadkiem naiwnej, pocz─ůtkuj─ůcej w zawodzie dziennikarza osoby, to zwróci┼ébym si─Ö do niej tak.

Pani Marto, czy nie zastanowi┼éo Pani, ┼╝e gdyby faktycznie Marek Trela wydzier┼╝awi┼é Pianissim─Ö za 100 euro rocznie, to ca┼éy aparat ┼Ťcigania uruchomiony i ci─Ö┼╝ko pracuj─ůcy od wielu miesi─Öcy, aby znale┼║─ç dowody, które mog┼éyby potwierdzi─ç haniebne s┼éowa ministra Krzysztofa Jurgiela „Za z┼éodziejstwo zwolni┼éem, nie za niefachowo┼Ť─ç”, ju┼╝ dawno by o tym tr─ůbi┼é. Przecie┼╝ ANR, KOWR, prokuratura i kto tam jeszcze ju┼╝ dawno przetrzepa┼éy wszystkie dokumenty, na których widnieje podpis prezesa Marka Treli, w tym oczywi┼Ťcie kontrakty dzier┼╝awne na konie z SK Janów Podlaski. Ju┼╝ dawno byliby┼Ťmy ┼Ťwiadkami spektaklu, w którym skutego kajdankami Marka Trel─Ö przewozi┼éaby brygada zamaskowanych funkcjonariuszy CBA z Lublina do prokuratury, no np. w Szczecinie (bo dalej), a my wszystko to ogl─ůdaliby┼Ťmy w telewizji.

 

Jednak nie dawa┼é mi spokoju fragment: A wi─Öc przychód dla stadniny to 200 euro! Tak─ů sum─Ö podaj─ů sobie z ust do ust hodowcy i niestety jestem sk┼éonna im uwierzy─ç. Jak dziennikarz, nawet pocz─ůtkuj─ůcy, mo┼╝e podawa─ç tak wa┼╝n─ů informacj─Ö bez jej sprawdzenia, na zasadzie „Jestem sk┼éonna im uwierzy─ç”?

 

Przecie┼╝ to ┼éatwo sprawdzi─ç. „Dobra zmiana” nie wystrzeli┼éa w kosmos Jerzego Bia┼éoboka i Marka Trel─Ö. Mieszkaj─ů w Polsce i mo┼╝na si─Ö do nich dodzwoni─ç. Mo┼╝na si─Ö w sprawie weryfikacji takich informacji zwróci─ç do stadnin w Janowie i Micha┼éowie. Ja zacz─ů┼éem od telefonów do panów by┼éych prezesów. I tu mnie spotka┼éo zaskoczenie. Oczywi┼Ťcie potwierdzili, ┼╝e artyku┼é zawiera nieprawd─Ö, ale nie chcieli rozmawia─ç o szczegó┼éach kontraktów. One by┼éy poufne i poczuwaj─ů si─Ö do zachowania tajemnicy. Swoj─ů drog─ů podziwiam ich – „dobra zmiana” kopn─Ö┼éa ich w pewn─ů cz─Ö┼Ť─ç cia┼éa, teraz ich opluwa na ka┼╝dym kroku, a oni nadal s─ů lojalni w stosunku do swoich by┼éych stadnin.

 

Nie naciska┼éem dalej, aby ich nie stawia─ç w niezr─Öcznej sytuacji. Nawi─ůza┼éem wi─Öc kontakt z wymienionym w artykule Georgem Z Zbyszewskim i bez trudu uzyska┼éem od niego odpowiedzi na postawione przeze mnie pytania dotycz─ůce szczegó┼éów kontraktów dzier┼╝awnych Pianissimy i El Dorady.

 

Dr─ů┼╝─ůc temat, kim jest pani Marta Borowska, wykona┼éem wiele telefonów do arabiarzy w Polsce – nikt tej pani nie widzia┼é na oczy. Nikt jej nie zna. Pytanie – czy ona fizycznie istnieje? Czy te┼╝ jest to inna osoba, która pisuje pod przybranym nazwiskiem. Zada┼éem to pytanie równie┼╝ Ma┼égorzacie Waliszko, redaktorce naczelnej „Koni i Rumaków”. Stwierdzi┼éa, ┼╝e osoba o takim nazwisku istnieje i wspó┼épracuje z nimi.

 

Jednak po lekturze dwóch innych tekstów „Marty Borowskiej”, których wcze┼Ťniej nie zna┼éem („Umiarkowany sukces, niejednoznaczna ocena, czy spektakularna kl─Öska?” oraz „Co wynika z pokazów tytularnych w 2017 r.?”), po dalszej kwerendzie internetowej i dzi─Öki pomocy przyjació┼é (có┼╝ by┼Ťmy bez nich zrobili, wielkie dzi─Öki), wszystkie puzzle u┼éo┼╝y┼éy mi si─Ö w ca┼éo┼Ť─ç. Wszystkie tropy prowadz─ů do Stadniny Koni Micha┼éów.

 

W grudniu 2014 roku Marta Borowska napisa┼éa w „KiR” o trasach konnych nad Wart─ů. Ale nie pisywa┼éa o koniach arabskich. W „KiR” pisywa┼é kiedy┼Ť o koniach arabskich Jerzy Duda┼éa. Po pami─Ötnym 19 lutego 2016 roku o arabach by┼éo w „KiR” niewiele, ale liczba publikacji (nawet po kilka w numerze) wzros┼éa po tym, jak w Micha┼éowie fotel prezesa zaj─ů┼é Maciej Grzechnik.

 

Tymczasem osoba, która obecnie pisze pod nazwiskiem Marta Borowska, niew─ůtpliwie siedzi g┼é─Öboko w ┼Ťrodowisku arabiarzy. ┼Üwiadczy o tym jej bardzo dobra znajomo┼Ť─ç tematyki. Jest jasne, ┼╝e by┼éa na pokazie w Akwizgranie. Jest te┼╝ jasne, ┼╝e jest za „dobr─ů zmian─ů”. Nie zna┼éa szczegó┼éów kontraktu dzier┼╝awy Pianissimy (bo to Janów), ale zdradza j─ů znajomo┼Ť─ç szczegó┼éów kontraktu dzier┼╝awy El Dorady. Faktycznie, w tym kontrakcie nie ma zapisu o liczbie zarodków, jakie mo┼╝e wyp┼éuka─ç od tej klaczy dzier┼╝awca. Wiemy po czasie, ┼╝e ostatecznie z trudem uda┼éo mu si─Ö wyp┼éuka─ç trzy, ale teoretycznie mo┼╝na napisa─ç „o nieograniczonym prawie do pobierania zarodków” bez nara┼╝ania si─Ö na s─ůdowe konsekwencje. Sk─ůd ta osoba wiedzia┼éa, ┼╝e akurat w tym jednym wypadku nie by┼éo w kontrakcie okre┼Ťlonej liczby zarodków?

 

No i te pinczowskie wróbelki. A one ─çwierkaj─ů, ┼╝e panowie Maciej Grzechnik oraz Piotr Filipiuk (wydawca „KiR”) s─ů bliskimi kolegami. Moja hipoteza jest nast─Öpuj─ůca: osoba fizyczna, która si─Ö nazywa Marta Borowska, pozwala, aby teksty, które pisze albo Hanna Sztuka, albo duet Maciej Grzechnik i Hanna Sztuka, podpisywa─ç jej nazwiskiem. Jest to oczywi┼Ťcie naganne z dziennikarskiego punktu widzenia i obrzydliwe moralnie.

 

Niestety, co innego w tej ca┼éej historii jest smutne. Wiemy, ┼╝e kilku Nisztorów i Gmyzów jest na us┼éugach „dobrej zmiany” i uprawia czarny PR. Ale oni to robi─ů dla wymiernych korzy┼Ťci. Ale jakie korzy┼Ťci ma pismo „Konie i Rumaki”, ┼╝e si─Ö w ten proceder opluwania przyzwoitych ludzi w┼é─ůczy┼éo?

 

Poniewa┼╝ mój blog czytaj─ů nie tylko arabiarze, ale koniarze w ogóle, poddaj─Ö wam pod rozwag─Ö: czy „Konie i Rumaki” pod obecnym kierownictwem zas┼éuguj─ů na to, aby je czyta─ç? Aby je w ogóle bra─ç do r─Öki?

Marek Szewczyk

 

 

 

 

 

 

 
Komentarze s─ů w┼éasno┼Ťci─ů ich autor├│w. Tw├│rcy serwisu nie ponosz─ů odpowiedzialno┼Ťci za ich tre┼Ť─ç.

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 29.05.2018, 15:43  Uaktualniono: 29.05.2018, 19:46
 Miesi─Öcznik "Konie i rumaki"
"Czy KiR nale┼╝y w og├│le bra─ç do r─Öki?" - odpowiem pytaniem na pytanie: a czy ca┼éy KiR jest o koniach arabskich? Analogicznie ja, jako osoba o pogl─ůdach konserwatywnych (cho─ç nigdy dot─ůd wyborca PiS-u), nie powinnam nigdy bra─ç do r─Öki tygodnika POLITYKA, a czyta┼éam go przez lata. Niekt├│re artyku┼éy pomija┼éam, a inne czyta┼éam po to, by pozna─ç, co si─Ö dzieje "po drugiej stronie". Przede wszystkim jednak by┼éo tam zawsze wiele artyku┼é├│w nieideologicznych - o gospodarce, kulturze itp. Zdoby┼éam dzi─Öki nim sporo wiedzy. W "KiR" te┼╝ s─ů takie artyku┼éy - ba, stanowi─ů wi─Öksz─ů cz─Ö┼Ť─ç obj─Öto┼Ťci gazety. Pisz─Ö to jako autorka polsko-angielskiego s┼éowniczka je┼║dzieckiego w odcinkach oraz wiadomo┼Ťci sportowych w "KiR". Staram si─Ö przybli┼╝a─ç czytelnikom to, co dzieje si─Ö w sporcie je┼║dzieckim oraz uzupe┼énia─ç du┼╝─ů nisz─Ö na rynku je┼║dzieckim przez tworzenie s┼éownika. Gazeta "KiR" umo┼╝liwi┼éa mi szczeg├│lnie to drugie, co uwa┼╝am od lat za swoje zadanie jako j─Özykoznawcy i zarazem pasjonatki koni. Czy robi─Ö to dobrze - musz─ů oceni─ç oni sami. Je┼Ťli kogo┼Ť oburzy jaki┼Ť artyku┼é, mo┼╝na bombardowa─ç redakcj─Ö listami i telefonami z negatywnymi opiniami, ale szkoda by┼éoby wrzuca─ç do jednego wora wszystkich autor├│w gazety. Pozdrawiam - Eleonora Joszko.
Odpowiedz

Autor W─ůtek
marek_szewczyk
Wys┼éano: 29.05.2018, 16:04  Uaktualniono: 29.05.2018, 19:47
Webmaster
Do┼é─ůczy┼é: 23.05.2013
Sk─ůd:
Liczba wpis├│w: 406
 Odp.: Miesi─Öcznik "Konie i rumaki"
Pani Eleonoro,

Ma Pani racj─Ö, krytyczna ocena jednego artyku┼éu - cho─ç s┼éowo "krytyczna" nie oddaje istoty problemu, bo to jest w pe┼éni ┼Ťwiadome i celowe pisanie nieprawdy - nie powinna uderza─ç w autor├│w innych artyku┼é├│w. Troch─Ö si─Ö zagalopowa┼éem. Przepraszam tych, kt├│rzy pisuj─ů rzetelnie i nie k┼éami─ů celowo. Inni autorzy nie s─ů winni, ale ju┼╝ kierownictwo redakcji - tak. Bo to ┼Ťwiadome rozpowszechnianie k┼éamstw obci─ů┼╝a konto nie tylko tej pani, kt├│ra napisa┼éa ten paszkwil, ale i odpowiadaj─ůcych za pismo, kt├│rzy s─ů ┼Ťwiadomi tego co si─Ö u nich wyrabia.
Marek Szewczyk
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 18.05.2018, 23:18  Uaktualniono: 18.05.2018, 23:48
 Autorka, autorka
Mam swoj─ů teori─Ö na ten temat i pokrywa sie ona z przypuszczeniami Marka Szewczyka, poniewaz fragment jednego z artyku┼é├│w dotyczy mnie osobi┼Ťcie - chocia┼╝ autorka pisze o mnie "kim w┼éa┼Ťciwie jest ta pani,kt├│ra podaje si─Ö za specjalistk─Ö od koni arabskich... uzurpuje sobie prawo nie tylko do krytyki, ale wr─Öcz znies┼éawiania innych. Us┼éu┼╝ne media z politycznych pobudek podchwyc─ů oczywi┼Ťcie ka┼╝d─ů , nawet najbardziej absurdaln─ů tez─Ö, podsuni─Öt─ů przez ludzi jej pokroju". Takimi stwierdzeniami pr├│bowa┼éa sprowokowa─ç mnie na Zje┼╝dzie PZHKA H. Sztuka, a nas oponent├│w "dobrej zmiany"nazywaj─ůc BAND─ä! Alina Sobieszak
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Zasady komentowania*
Zawsze akceptuj komentarz zarejestrowanego u┼╝ytkownika.
Tytuł*
Nazwa*
E-mail*
Strona www*
Tre┼Ť─ç*
Kod potwierdzaj─ůcy*

Kliknij tutaj, aby od┼Ťwie┼╝y─ç obrazek, je┼Ťli nie jest wystarczaj─ůco czytelny.


Wpisz znaki widoczne na obrazku
Kod rozróżnia małe i wielkie litery
Liczba pr├│b, kt├│re mo┼╝esz wykona─ç: 5