Strona startowa | O mnie | Blog | Linki | Napisz do mnie
 
A to ja
 

Marek Szewczyk fot. Włodzimierz Sierakowski


Marek Szewczyk

Wygrani, przegrani i ÔÇŽ zwyci─Özca

Nadesłany przez Marek Szewczyk 19.05.2015, 21:00:00 (3954 odsłon)

Jak ci─Ö nikt nie chwali, trzeba si─Ö chwali─ç samemu. Takie czasy. Powiem nieskromnie, ┼╝e mam satysfakcj─Ö, ┼╝e kilka rzeczy przewidzia┼éem. Co prawda ta satysfakcja ma gorzki smak, ale… Pisa┼éem wszak, ┼╝e zjazd si─Ö nie zajmie sprawami zmian w statucie, bo zdominuje go wojna personalna. To nie by┼éo trudne do przewidzenia. Napisa┼éem te┼╝, ┼╝e skutki niefortunnego maila Marcina Podpory mog─ů by─ç powa┼╝ne. Na zje┼║dzie, dla niego. I tak si─Ö sta┼éo. 

  

Co przyniós┼é zjazd? Na pierwszy rzut oka remis. W wojnie mi─Ödzy rad─ů zwi─ůzku a zarz─ůdem obie strony straci┼éy swe najwa┼╝niejsze postaci. Jednak jak si─Ö przyjrze─ç dok┼éadniej, sprawa wygl─ůda inaczej. 



Zarz─ůd wraz z popieraj─ůcymi go hermanowiczami straci┼é wa┼╝n─ů figur─Ö. Wiceprezes Marcin Podpora z┼éo┼╝y┼é rezygnacj─Ö. Z jednej strony – zap┼éaci┼é za b┼é─ůd, jaki pope┼éni┼é. Zosta┼éo to przez wielu dobrze odebrane: „zachowa┼é si─Ö honorowo” – takie komentarze da┼éo si─Ö s┼éysze─ç w kuluarach. Z drugiej strony – ratowa┼é zarz─ůd i prezesa przed totaln─ů kl─Ösk─ů.

  

Wszak pierwsze g┼éosowanie (kto ma prowadzi─ç obrady) i atmosfera pierwszych dwóch godzin zjazdu sugerowa┼éy, ┼╝e zi┼Ťci si─Ö plan grupy broni─ůcej rady. A plan by┼é totalny – obroni─ç rad─Ö, w tym sensie, ┼╝e nale┼╝y pozostawi─ç sze┼Ťciu dotychczasowych cz┼éonów z przewodnicz─ůcym na czele, a jedynie dokooptowa─ç do nich brakuj─ůc─ů trójk─Ö, a poza tym wymieni─ç ca┼éy zarz─ůd z prezesem w┼é─ůcznie.

  

Ten plan leg┼é w gruzach po tym, jak by┼éy ju┼╝ wiceprezes PZJ przedstawi┼é dowody na to, ┼╝e Andrzej Sa┼éacki w swoim o┼Ťwiadczeniu, delikatnie mówi─ůc, mija┼é si─Ö z prawd─ů. G┼éosowanie nad votum nieufno┼Ťci dla sze┼Ťciu cz┼éonków rady, którzy wbrew faktom nie zauwa┼╝yli niczego nagannego w s┼éawnym szkoleniu w Zakrzowie, zako┼äczy┼éo si─Ö odwo┼éaniem ich wszystkich.

  

Jednak to co si─Ö wydarzy┼éo pó┼║niej, nie przestaje mnie zadziwia─ç. Po pierwsze a┼╝ pi─Öciu z nich ponownie kandydowa┼éo do rady?! Moje pojmowanie takich poj─Ö─ç, jak: przyzwoito┼Ť─ç czy honor, nie pozwala mi zrozumie─ç takiej postawy. Ciekawostk─ů jest to, ┼╝e ten cz┼éonek rady, który w g┼éosowaniu nad votum nieufno┼Ťci dosta┼é najmniej g┼éosów negatywnych, zachowa┼é si─Ö przyzwoicie i ju┼╝ nie kandydowa┼é do niej ponownie. Ten za┼Ť, który dosta┼é najwi─Öcej g┼éosów negatywnych, czyli Andrzej Sa┼éacki - kandydowa┼é.

W wyborach nowej rady przepad┼é jednak z kretesem. Z drugiej strony trzech by┼éych cz┼éonków rady zosta┼éo wybranych ponownie. Jak to mo┼╝liwe, ┼╝e ci sami delegaci, którzy najpierw odwo┼éali w tajnym g┼éosowaniu wszystkich sze┼Ťciu cz┼éonków rady, pó┼é godziny pó┼║niej trzech z nich wybieraj─ů ponownie? Tego nie jestem w stanie poj─ů─ç i nigdy nie pojm─Ö. Có┼╝, podobno nikt nie wymy┼Ťli┼é nic lepszego od demokracji, ale jej regu┼éy daj─ů czasami wyniki, których z punktu widzenia logiki nie da si─Ö wyt┼éumaczy─ç.

  

Tak czy inaczej, rada zwi─ůzku ma ca┼ékiem nowy sk┼éad. Jest to na pewno kl─Öska Sa┼éackiego i jego popleczników, ale nie postrzegam tego jako sukces hermanowiczów. W ka┼╝dym razie nie chcia┼ébym tego tak postrzega─ç, bo mam nadziej─Ö, ┼╝e rada w nowym sk┼éadzie nie b─Ödzie sta┼éa po niczyjej stronie, a b─Ödzie rzetelnie i obiektywnie wykonywa─ç swoje statutowe obowi─ůzki, czyli kontrolowa─ç poczynania zarz─ůdu, a zw┼éaszcza sposób wydawania zwi─ůzkowych, czyli naszych pieni─Ödzy.

Zwyci─Özca

Tyle pokrótce o przegranych i wygranych, ale kto jest tym tytu┼éowym zwyci─Özc─ů? Prezes ┼üukasz Abgarowicz.

 

Kontr-hermanowicze mieli plan odwo┼éania ca┼éego zarz─ůdu z prezesem w┼é─ůcznie i sk┼éad nowego zarz─ůdu z nowym prezesem w┼é─ůcznie. Ciekawe, ┼╝e ci, którzy jeszcze w listopadzie ubieg┼éego roku byli gotowi gin─ů─ç za pana senatora, teraz dostrzegli wreszcie, ┼╝e jest on… politykiem. A w polityce cel u┼Ťwi─Öca ┼Ťrodki. Pan prezes jest cz┼éowiekiem pragmatycznym. By osi─ůgn─ů─ç swój cel, jest gotów dogada─ç si─Ö z ka┼╝dym i za ka┼╝d─ů cen─Ö. I to robi┼é i robi. A co jest tym najwa┼╝niejszym celem prezesa? Pozosta─ç na stanowisku, przynajmniej do czasu wyborów parlamentarnych. Zrozumia┼ée, ┼╝e jest zainteresowany reelekcj─ů do senatu. W tym mu mo┼╝e bardzo pomóc pokazywanie si─Ö telewizyjnym okienku, zw┼éaszcza w pierwszym programie TVP. A to mia┼éo miejsce w roku ubieg┼éym i b─Ödzie mia┼éo miejsce w bie┼╝─ůcym przy okazji cyklu Grand Prix Wolnej Polski.

 

Nie bez kozery Pan Prezes w swoich wyst─ůpieniach (i poczynaniach) koncentruje si─Ö g┼éównie na takich poj─Öciach, jak: promocja je┼║dziectwa, sponsorzy, telewizja. Na tym si─Ö zna i tym si─Ö zajmuje. Pisz─Ö o tym bez ┼╝adnej z┼éo┼Ťliwo┼Ťci. Uwa┼╝am cykl GPWP i obecno┼Ť─ç je┼║dziectwa (a dok┼éadniej skoków przez przeszkody) w telewizji w stopniu wcze┼Ťniej niespotykanym za sukces prezesa i by┼éego wiceprezesa (mam na my┼Ťli Rafa┼éa Wawrzyniaka). Mamy tu do czynienia z sytuacj─ů, kiedy osobiste cele i motywacja dzia┼éacza pokrywaj─ů si─Ö w ca┼éo┼Ťci z celami zwi─ůzku sportowego.

Jakim to by┼éo kosztem i jak wiele spraw, i to zarówno sportowych, jak i organizacyjnych (np. Toris, Artemor, umowa z Wark─ů, kwestia ME w WKKW), zosta┼éo przy tym zawalone, to ju┼╝ inna bajka. Nie b─Öd─Ö teraz do tego wraca┼é.

  

Chcia┼ébym tylko zwróci─ç uwag─Ö na jedno. Z┼éotousty prezes ju┼╝ w pierwszych minutach zjazdu da┼é popis, jak nale┼╝y walczy─ç o swój sto┼éek. Trzeba mu przyzna─ç, ┼╝e w tym jest mistrzem. Z jednej strony – wiedz─ůc co si─Ö ┼Ťwi─Öci – apelowa┼é, aby nie rozbija─ç tej „dru┼╝yny”, jaka powsta┼éa po poprzednim zje┼║dzie. Ba, nawet zaj─ů┼é stanowisko w sprawie g┼éównej osi konfliktu, a by┼éa ni─ů kwestia kosztów szkolenia w Zakrzowie. Potwierdzi┼é, ┼╝e wysoko┼Ť─ç op┼éaty za to szkolenie by┼éo form─ů dofinansowania klubu Lewada Zakrzów. Oczywi┼Ťcie nie powiedzia┼é tego wprost, na to jest zbyt wytrawnym graczem. Zrobi┼é to w sposób zawoalowany, ale dla ka┼╝dego umiej─ůcego czyta─ç mi─Ödzy wierszami, by┼éo to oczywiste.

Z drugiej strony umiej─Ötnie si─Ö jednak odci─ů┼é od pozosta┼éej czwórki (na wszelki wypadek, gdyby zjazdowi uda┼éo si─Ö ich odwo┼éa─ç). A na koniec zaapelowa┼é wprost, aby go nie odwo┼éywa─ç, bo „nie widzi nikogo innego, kto móg┼éby poprowadzi─ç zwi─ůzek”.

  

No i swój cel osi─ůgn─ů┼é. Kiedy w pierwszym g┼éosowaniu nad najdalej id─ůcym wnioskiem rady, czy nale┼╝y odwo┼éa─ç ca┼éy zarz─ůd z prezesem, wi─Ökszo┼Ť─ç delegatów zag┼éosowa┼éa przeciw – jestem przekonany, ┼╝e kierowa┼éa nimi ch─Ö─ç uratowania prezesa. Jednak wi─Ökszo┼Ť─ç z nich – jak s─ůdz─Ö – chcia┼éa g┼éosowania votum nieufno┼Ťci dla pozosta┼éej czwórki. I tu spotka┼é ich zawód. Prowadz─ůcy obrady si─Ö pogubi┼é, a delegaci uwierzyli pani prawnik, ┼╝e jedyne wyj┼Ťcie, jakie pozosta┼éo, to g┼éosowanie nad uzupe┼énieniu vacatu. Zabrak┼éo kogo┼Ť, kto potrafi┼éby sformu┼éowa─ç odpowiedni wniosek. Zreszt─ů nieumiej─Ötno┼Ť─ç poruszania si─Ö w g─ůszczu kruczków prawnych i zjazdowych zawi┼éo┼Ťci proceduralnych jest s┼éabym punktem naszego ┼Ťrodowiska.

 

Tak czy inaczej, z bijatyki między hermanowiczami a Sałackim i jego poplecznikami, wzmocniony wyszedł prezes. Chapeau bas Panie Prezesie!

Marek Szewczyk

 

PS. W nast─Öpnym tek┼Ťcie b─Ödzie o statucie

 
Komentarze s─ů w┼éasno┼Ťci─ů ich autor├│w. Tw├│rcy serwisu nie ponosz─ů odpowiedzialno┼Ťci za ich tre┼Ť─ç.

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 20.05.2015, 10:00  Uaktualniono: 20.05.2015, 10:10
 Naiwno┼Ť─ç
Komentator poni┼╝ej wykazuje si─Ö naiwno┼Ťci─ů i p.Marek tako┼╝. Zaczn─Ö od pana Marka Szewczyka. Henryk Warszawski, jak g┼éosz─ů dobrze poinformowane ┼║r├│d┼éa, mia┼é zasiada─ç w zarz─ůdzie Krzysztofa Tomaszewskiego i nie kandydowa┼é do rady z tej przyczyny, a nie z jakich┼Ť szczytnych pobudek.Natomiast je┼Ťli chodzi o p. Sa┼éackiego to po prostu z reszt─ů odwo┼éanej rady sposobem, jak mawia┼é trener G├│rski "na afer─Ö", chcieli w┼Ťlizgn─ů─ç si─Ö z powrotem tam sk─ůd ich delegaci wykopali. S┼éusznie przy tym liczyli na to, ┼╝e cz─Ö┼Ť─ç delegat├│w nie zapami─Öta nazwisk, kt├│re chwil─Ö wcze┼Ťniej kre┼Ťli┼éa. W zamieszaniu trzem si─Ö to uda┼éo.
Odpowiedz

Autor W─ůtek
Go┼Ť─ç
Wys┼éano: 19.05.2015, 23:58  Uaktualniono: 20.05.2015, 9:37
 Zwyci─Özca
Niew─ůtpliwie pan prezes zwyci─Ö┼╝y┼é, ale jak┼╝e "pyrrusowe" to zwyci─Östwo.Gdyby g┼éosowanie nad odwo┼éaniem zarz─ůdu odby┼éo si─Ö wcze┼Ťniej, a nie w├│wczas gdy po┼éowy delegat├│w nie by┼éo ju┼╝ na sali, prezes nie mia┼éby najmniejszych szans ┼╝eby si─Ö osta─ç.Dlaczego delegaci nie poczekali? Bo mo┼╝e jest im ju┼╝ bardzo wszystko jedno? Bo i tak w terenie robi─ů swoje, modl─ůc si─Ö aby PZJ im tylko nie przeszkadza┼é? Tak g┼é─Öbokiej degrengolady,beznadziei, cwaniactwa, upadku dobrych obyczaj├│w nie by┼éo od pocz─ůtku istnienia Zwi─ůzku, co niezwykle celnie podsumowa┼é pan Szaszkiewcz.
A pan Sa┼éacki, skoro kandydowa┼é drugi raz do rady, to mo┼╝e dlatego ┼╝e niczego nie ukrad┼é i nie zmalwersowa┼é? Mo┼╝e dlatego ┼╝e czu┼é si─Ö niewinny , bo zosta┼é najzwyczajniej w ┼Ťwiecie pom├│wiony przez speca od gumkowania, kt├│ry pokaza┼é przychody, a nie pokaza┼é koszt├│w szkolenia? No bo skoro by┼é taki przekr─Öt straszny, to gdzie ten prokurator kt├│rym straszono? I dlaczego Lewada nie musi zwraca─ç pieni─Ödzy do PZJ? P├│ki co s─ů 3 pozwy w s─ůdzie przeciwko M.Podporze, a zero przeciw A.Sa┼éackiemu.
Pan prezes zwyci─Ö┼╝y┼é, ale przegra┼éo je┼║dziectwo, pogr─ů┼╝one w depresji g┼é─Öbszej ni┼╝ kaspijska. Chocia┼╝ w sumie .....zawodnicy je┼╝d┼╝─ů za swoje, zdobywaj─ů coraz lepsze wyniki i robi─ů swoje. I w d.... maj─ů to dno zwane PZJ-em.
Odpowiedz
Dodaj komentarz
Zasady komentowania*
Zawsze akceptuj komentarz zarejestrowanego u┼╝ytkownika.
Tytuł*
Nazwa*
E-mail*
Strona www*
Tre┼Ť─ç*
Kod potwierdzaj─ůcy*

Kliknij tutaj, aby od┼Ťwie┼╝y─ç obrazek, je┼Ťli nie jest wystarczaj─ůco czytelny.


Wpisz znaki widoczne na obrazku
Kod rozróżnia małe i wielkie litery
Liczba pr├│b, kt├│re mo┼╝esz wykona─ç: 5